Glosa do postanowienia SN Piątek, Lip 28 2017 

Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia  2.03.2017r., sygn. akt  V CSK 356/16

Teza odautorska:

Do wykazania przeniesienia posiadania (…) służebności przesyłu na uczestnika postępowania nie było konieczne udowodnienie przeniesienia przez jego poprzednika prawnego konkretnie oznaczonych urządzeń technicznych, lecz wykazanie, że urządzenia służące do przesyłu mediów w zakresie działalności przedsiębiorstwa infrastrukturalnego, znajdujące się wewnątrz, na lub ponad gruntem istniały w oznaczonym miejscu i były wykorzystywane do tego celu oraz że działanie to jest kontynuowane przez uczestnika (…). W przypadku linii energetycznej wystarczające jest wykazanie jej trwałego, niepodlegającego zmianom, przebiegu i lokalizacji na nieruchomości obciążonej, natomiast nie ma istotnego znaczenia skład techniczny urządzeń przesyłowych i protokolarne potwierdzenie ich przekazania następcy.

Glosowane postanowienie jest kolejnym[1] orzeczeniem Sądu Najwyższego, w którym dokonano ustaleń w przedmiocie nabycia służebności przesyłu poprzez zasiedzenie. Zarzut zasiedzenie[2] jest podnoszony w postępowaniach, prowadzonych w trybie nieprocesowym, o ustanowienie służebności przesyłu w sytuacji odmowy zawarcia umowy ustanawiającej taka służebność.

Stan faktyczny, stanowiący punkt wyjścia dla ustaleń Sądy Najwyższego, jest typowy dla spraw tego typu. Wnioskodawca jest właścicielem nieruchomości, którą nabył od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w dniu 28 maja 1997 roku. Przez tę nieruchomość przebiega wsparta na słupach linia energetyczna średniego napięcia L-279, wybudowana w 1932, a zmodernizowana w 1987 roku, której przebieg nad w/w działkami od tego czasu nie uległ zmianie. Linia stanowi własność uczestnika postępowania, będącego przedsiębiorcą przesyłowym energii elektrycznej. Elementy sieci elektroenergetycznej w przeszłości stanowiły środek trwały przedsiębiorstw państwowych.  Na podstawie zarządzenia nr 192/0/93 Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 9 lipca 1993 r., wydanego w oparciu o przepisy ustawy z dnia 5 lutego 1993 r. o przekształceniach własnościowych niektórych przedsiębiorstw państwowych o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa, ostatnie z przedsiębiorstw zostało przekształcone w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa pod nazwą Zakład Energetyczny ….. ….. S.A. w …… Państwowa nieruchomość gruntowa, nad którą przebiegała linia napowietrzna, decyzją Wojewody Jeleniogórskiego z dnia 6 sierpnia 1994 r. została przekazana z Państwowego Funduszu Ziemi do Agencji własności Rolnej Skarbu Państwa , od której w maju 1997 roku nabył ją w takim stanie wnioskodawca. W następnych latach po utworzeniu Zakładu Energetycznego …… …… S.A.. doszło do jej kolejnych przekształceń podmiotowo-kapitałowych  i aktualnie przedmiotowa linia energetyczna wchodzi w skład spółki akcyjnej ………..Dystrybucja S.A.

Z żądaniem ustanowienia służebności przesyłu wystąpił właściciel nieruchomości. Natomiast uczestnik postępowania podniósł zarzut zasiedzenia służebności przesyłu.

Sądy obu instancji w tych warunkach faktycznych uznały, że ustanowienie służebności przesyłu na nieruchomości na wniosek wnioskodawcy jest niemożliwe, gdyż spółka zasadnie podniosła zarzut zasiedzenia tego prawa. Uczestnik postępowania wykazał swoje następstwo prawne po przedsiębiorstwie państwowym, które przed wygaśnięciem obowiązywania zasady jednolitego funduszu własności państwowej zarządzało w imieniu Skarbu Państwa infrastrukturą energetyczną, mającą charakter trwały i widoczny w rozumieniu art.292 k.c.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że osoba prawna, która przed dniem 1 lutego 1989 r., mającIV CS status państwowej osoby prawnej, nie mogła nabyć (także w drodze zasiedzenia) ograniczonych praw rzeczowych, może do okresu samoistnego posiadania wykonywanego po dniu 1 lutego 1989 r. doliczyć okres posiadania Skarbu Państwa sprzed tej daty. Stanowisko to wyrażone zostało w szczególności właśnie w odniesieniu do przedsiębiorstw energetycznych i innych przedsiębiorstw przesyłowych, które do dnia 1 lutego 1989 r. korzystały ze służebności przesyłu w ramach zarządu mieniem państwowym w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, a więc w istocie były dzierżycielami w rozumieniu art. 338 k.c. Status dzierżyciela uniemożliwiał im nabycie na swoją rzecz poprzez zasiedzenie własności ani innych praw rzeczowych[3].

Formułowany przez Sąd Najwyższy jeszcze przed wejściem w życie przepisów ustanawiających służebność przesyłu pogląd, że urządzenia muszą być wykonane przez właściciela korzystającego z cudzej nieruchomości[4], a nie przez jej właściciela[5], zachował swoją aktualność również współcześnie[6] i może być zastosowany w przypadku służebności przesyłu. Sąd Najwyższy zmodyfikował pogląd doktryny, uznając, że urządzenie na pewno nie może być wykonane przez właściciela nieruchomości obciążonej, ale niekoniecznie musi je wykonać korzystający z urządzeń właściciel nieruchomości władnącej. Uwzględniając doktrynę i stanowisko Sądu Najwyższego, można zatem uznać, że tylko wybudowanie urządzenia przez właściciela nieruchomości obciążonej uniemożliwia ustanowienie służebności przesyłu w drodze zasiedzenia.

Wnioskodawca w glosowanej sprawie nie obalił ustaleń faktycznych w zakresie przekształceń podmiotowo-kapitałowych przedsiębiorstw państwowych od 1989 roku do chwili obecnej i nie podważył prawa własności uczestnika postępowania w stosunku do przedmiotowej linii energetycznej, przysługującego na podstawie następstwa prawnego po poprzedniku. Wnioskodawca pominął, że poza decyzją uwłaszczeniową lub komunalizacyjną o przeniesieniu posiadania w rozumieniu art.348 – 351 k.c. może także świadczyć zwykłe wydanie przedmiotu posiadania następcy podmiotu, który w dniu 5 grudnia 1990 r. został jego posiadaczem zależnym.

Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną opartą na podstawie naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art.292 k.c., art.3054 k.c., art.348 k.c., art.349 k.c., art.350 k.c., art.351 k.c., art.352 k.c. i art.176 k.c. przez przyjęcie, że wnioskodawca mógł automatycznie doliczyć do swojego okresu posiadania okres posiadania służebności przez Skarb Państwa, pomimo braku w aktach sprawy decyzji administracyjnej lub umowy cywilnoprawnej przenoszącej posiadanie urządzeń przesyłowych i służebności pomiędzy Skarbem Państwa a poprzednikiem prawnym uczestnika. Skarżący zarzucił też naruszenie art.3051 i art.3052 § 2 k.c. z uwagi przyjęcie, że uczestnik nabył tytuł prawny do korzystania z nieruchomości wnioskodawcy przez zasiedzenie, czego dotąd nie wykazał, a ponadto naruszenie art.7 k.c., art.6 k.c., art.172 k.c., art.292 k.c., art.352 k.c. i art.3054 k.c. polegające na stwierdzeniu, że poprzednik prawny uczestnika wszedł w posiadanie służebności w dobrej wierze co do nieruchomości należących do Skarbu Państwa, podczas gdy brak jest w aktach sprawy tytułu prawnego poprzednika prawnego uczestnika uzyskanego z momentem tzw. uwłaszczenia oraz przejściem prawa własności nieruchomości Skarbu Państwa na osoby trzecie. Zdaniem wnioskodawcy orzeczenie zapadło również z naruszeniem art.2, art.21 ust.1 i 2, art.64 ust.2 i 3 oraz  art.31 ust.1 Konstytucji w związku ze stwierdzeniem przez Sąd I instancji w drodze wykładni, że art.292 k.c. w zw. z art.285 k.c. pozwala na zasiedzenie służebności gruntowej o treści służebności przesyłu. Wnioskodawca wyraził  pogląd, że z uwagi na datę wprowadzenia tego prawa instytucja służebności przesyłu może być stosowana dopiero od dnia 3 sierpnia 2008 r., a stwierdzenie zasiedzenia tego rodzaju służebności w drodze wykładni przepisów art.292 k.c. w związku z art.285 k.c. narusza zasadę niedziałania prawa wstecz oraz zasadę zaufania obywateli do działań Państwa w zakresie stanowienia i stosowania prawa. Sąd Najwyższy uznał, że skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

W pierwszym rzędzie należy odrzucić zarzut niekonstytucyjności. Zarzut naruszenia Konstytucji poprzez niedopuszczalne ograniczenia prawa własności jest nietrafny, biorąc pod uwagę fakt, że przepisy art.285 k.c. i art.292 k.c., mimo że ograniczają prawo własności, nie zostały uznane za niezgodne z Konstytucją, ponieważ mieszczą się w granicach konstytucyjnych. Przepis art.64 Konstytucji dopuszcza ograniczenia prawa własności w ustawie i pod warunkiem, że nie narusza to istoty prawa własności.

Pozostałe argumenty skarżącego wnioskodawcy pomijają bogate i właściwe umotywowane orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach o zasiedzenie służebności przesyłu. Przede wszystkim należy wskazać na   uchwałę Sadu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2003 r.[7] wyrażającą pogląd o możliwości umownego nabycia przez przedsiębiorstwo energetyczne służebności gruntowej  w celu, o jakim mowa w art.285 § 2 k.c., również w przypadku, gdy przedsiębiorstwo prowadzi działalność w zakresie przesyłu energii elektrycznej. Sąd Najwyższy we wcześniejszych orzeczeniach[8] sformułował słuszny wniosek, że skoro możliwe jest umowne nabycie takiej służebności, to dopuszczalne jest także jej nabycie w drodze zasiedzenia na podstawie art.292 k.c. Za utrwalony w judykaturze uznać także należy pogląd o możliwości nabycia przez zasiedzenie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu, ustanawianej na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego, także przed wejściem w życie art.3051 – 3054 k.c[9]. Powyższe stanowisko orzecznictwa w pełni podziela też Sąd Najwyższy w składzie wydającym glosowane postanowienia.

Kwestią, którą rozstrzygnął Sąd Najwyższe w składzie orzekającym w glosowanej sprawie, było wykazanie i, jak podniósł to wnioskodawca, udowodnienie posiadania przez uczestniczącą w postępowaniu spółkę, wnoszącą, w odpowiedzi na żądanie ustanowienia przez sąd służebności przesyłu, zarzut zasiedzenia służebności przesyłu. Wnioskodawca wywodził, iż brak dowodu w postaci dokumentu, uniemożliwia uznanie poprzedników prawnych uczestnika i jego samego za posiadaczy. Tym samym nie jest możliwe łączne traktowanie okresu posiadania przez uczestnika i jego poprzedników prawnych. Takie rozumowanie pomija istotną okoliczność, która jest rozkład ciężaru dowodu. Zgodnie z treścią przepisu art.340 zdanie pierwsze kc, domniemywa się ciągłość posiadania. Przepis ten zawiera dwie normy: jedna odnoszącą się do ciągłości, druga do posiadania. Obie okoliczności nie wymagają przeprowadzenia dowodu przez podnoszącego zarzut zasiedzenia. Osiągnięcie przez wnioskodawcę celu, polegającego na uniemożliwieniu łącznego liczenia posiadania, wymaga obalenia domniemania.

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu glosowanego postanowienia wskazał, że w sytuacji, gdy przedmiot posiadania znajdował się w zarządzie państwowej osoby prawnej, to w relacjach zewnętrznych, przedsiębiorstwo państwowe, zgodnie z art.128 § 1 kc, występowało jako posiadacz[10].  Sąd Najwyższy podziela w związku z tym zapatrywanie, że skoro poprzednik prawny wnioskodawcy, jako państwowe przedsiębiorstwo energetyczne, wykonywał na podstawie art.128 § 2 k.c. w imieniu własnym względem zarządzanego mienia ogólnonarodowego w postaci linii napowietrznej uprawnienia płynące z własności państwowej według reguł prawa cywilnego, to granice tego wykonywania mieściły się w dyspozycji normy art.140 k.c. Tym samym poprzednik ten wykonywał władztwo nad przedmiotową linią napowietrzną, mogące prowadzić do zasiedzenia służebności gruntowej, z tym, że do czasu obowiązywania art.128 k.c. nabycie takiego prawa mogło nastąpić do jednolitego funduszu własności państwowej[11].

Ustalenie momentu początkowego posiadania ma również znaczenie dla ustalenia istnienia dobrej lub złej wiary posiadacza.   Powszechnie przyjętym jest pogląd, że  przyjęciu dobrej lub złej wiary posiadacza decyduje chwila na początku okresu posiadania prowadzącego do zasiedzenia służebności[12]. Uczestnik twierdził przy tym, że jego poprzednik wszedł w posiadanie w dobrej wierze.  Wnioskodawca, na którym w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu z mocy art.6 k.c., nie zdołał w toku sporu obalić przysługującego uczestnikowi domniemania dobrej wiary, wynikającego z treści art.7 k.c. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu glosowanego postanowienia uznał za  niesłuszny zarzut skarżącego wnioskodawcy, że na gruncie faktycznym sprawy nie przedstawiono dowodów uzyskania przez poprzednika prawnego spółki tytułu prawnego „uzyskanego z momentem tzw. uwłaszczenia”. W postępowaniu przed Sądem I oraz II instancji nie zostało przez wnioskodawcę podważone ustalenie faktyczne[13], że przedmiotowa linia napowietrzna na nieruchomości nabytej w roku 1997 przez wnioskodawcę została wybudowana w 1932 roku, a następnie rozbudowana w roku 1987. Ze swej istoty, z uwagi na charakter urządzeń widocznych na gruncie, linia ta służyła do przesyłu energii elektrycznej i była wykorzystywana do tego celu przez ówcześnie istniejące przedsiębiorstwa państwowe jako ich środek trwały. W dniu 1 lutego 1989 r. przedsiębiorstwa państwowe, sprawujące dotychczas zarząd mieniem Skarbu Państwa, poprzez modyfikację treści art.128 k.c. uzyskały zdolność do nabywania składników majątkowych na własność[14].

Nie można nie zauważyć, że niektóre zarzuty skarżącego wnioskodawcy, formułowane w skardze kasacyjnej, są co najmniej zaskakujące, tym bardziej, że są formułowane przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego. Twierdzenie skarżącego, że organ zarządzający Zakładem Energetycznym …… przed jego „uwłaszczeniem” mieniem Skarbu Państwa nie miał wiedzy ani świadomości, że linie energetyczne, którymi zarządza, eksploatuje zgodnie z prawem i nie wiedział, że z dniem 5 grudnia 1990 r. przedmiotowe urządzenia weszły w skład jego przedsiębiorstwa na zasadzie art.49 k.c. ani wiedzy o tym, że z tą datą został użytkownikiem wieczystym zarządzanej dotąd przez niego nieruchomości oraz że w związku z tym pozostawał w złej wierze, Sąd uznał za dowolne i niewynikające z ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Wnioskodawca kwestionował również okoliczności wejścia poprzednika prawnego uczestnika w posiadanie. Zakład Energetyczny……, prowadząc już jako kolejny podmiot państwowy działalność w zakresie przesyłu energii elektrycznej przy pomocy trwale zlokalizowanych urządzeń i uzyskując pozwolenie na rozbudowę istniejącej i zarządzanej przez siebie linii napowietrznej w 1987 roku, przebiegającej nad gruntem Skarbu Państwa z zasobu Państwowego Funduszu Ziemi, uzasadnione powody do pozostawania w przekonaniu, że przysługuje mu w tym zakresie uprawnienie do korzystania z nieruchomości, nad której powierzchnią usytuowane były urządzenia przesyłowe, dla potrzeb związanych z ich eksploatacją. Dobra wiara poprzednika prawnego uczestnika postępowania była uzasadniona świadomością, że przedmiotowe urządzenia przesyłowe zostały zainstalowane w ramach realizacji zadań państwowych, na nieruchomości Skarbu Państwa i za jego zgodą oraz że były przekazywane kolejnym podmiotom prowadzącym działalność przesyłową bez żadnego sprzeciwu poprzednika. Domniemanie dobrej wiary (art.7 k.c.), wynikające z tych okoliczności, nie zostało przez skarżącego podważone. Wnioskodawca podnosił, że takie okoliczności nie są wystarczające do przyjęcia, że poprzednik prawny uczestnika wszedł w posiadanie nieruchomości w granicach służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu w dobrej wierze. Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną nie podzielił tego zarzutu[15].

Niezasadnie wnioskodawca kwestionował również samo wykazanie przeniesienia posiadania uprawnień do konkretnych linii i urządzeń przesyłowych na uczestnika postępowania. W  sprawie nie została zanegowana okoliczność, że na nieruchomości gruntowej stanowiącej własność wnioskodawcy od lat przedwojennych do chwili obecnej przebiega energetyczna linia napowietrzna średniego napięcia oznaczona jako L-279 o niezmienionym przebiegu, ukształtowanym jeszcze w roku 1932 jako odcinek Kowary – Karpacz, wykorzystywana przez uczestnika postępowania, a wcześniej przez jego poprzedników prawnych – państwowe przedsiębiorstwa energetyczne – do przesyłu energii elektrycznej. Można założyć, że związane z tą linią poszczególne urządzenia w toku stałej eksploatacji podlegały zmianom technologicznymi modernizacji, jednak zmiany takie nie niweczą faktu, że linia ta istnieje, a jej wykorzystywanie do celów przesyłowych wymaga korzystania w odpowiednim zakresie z gruntu należącego do wnioskodawcy. Do wykazania przeniesienia posiadania tego rodzaju służebności na uczestnika postępowania nie było konieczne udowodnienie przeniesienia przez jego poprzednika prawnego konkretnie oznaczonych urządzeń technicznych, lecz wykazanie, że urządzenia służące do przesyłu mediów w zakresie działalności przedsiębiorstwa przesyłowego, znajdujące się wewnątrz, na lub ponad gruntem istniały w oznaczonym miejscu i były wykorzystywane do tego celu oraz że działanie to jest kontynuowane przez uczestnika, który przedstawił na tę okoliczność odpis księgi inwentarzowej wskazującej na posiadanie urządzeń technicznych do przesyłu energii . W przypadku linii energetycznej wystarczające jest wykazanie jej trwałego, niepodlegającego zmianom, przebiegu i lokalizacji na nieruchomości obciążonej, natomiast nie ma istotnego znaczenia skład techniczny urządzeń przesyłowych i protokolarne potwierdzenie ich przekazania następcy. Posiadaczem służebności jest ten, kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności. O tym charakterze przesądza sam fakt posiadania, które musi mieć pewne cechy stabilności[16]. Poprzednik prawny uczestnika legitymował się takim posiadaniem przedmiotowych urządzeń, o czym świadczy niekwestionowany fakt przesyłu energii przy ich użyciu, w ramach prowadzonej działalności.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną podzielił przy tym pogląd[17], że w przypadku posiadania w granicach służebności przesyłowej, wydanie rzeczy polega na przejęciu – bez sprzeciwu poprzednika – przedsiębiorstwa przesyłowego, zgodnie z przepisem art.352 kc w zw. z art.348 i art.176 kc), którego użyteczność jest zwiększana przez korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności gruntowej. Przejęcie w ten sposób posiadania jest czynnością faktyczną i jej wykazanie może nastąpić także w oparciu o domniemania faktyczne, zgodnie z  przepisem art.321 kpc, gdy wniosek o istnieniu i o przeniesieniu posiadania w zakresie służebności przesyłu da się wyprowadzić z innych ustalonych faktów. Skarżący poza zanegowaniem przeniesienia posiadania przez kolejnych posiadaczy tej samej służebności nie podniósł przy tym żadnych okoliczności, które fakt ten czyniłyby wątpliwym. Na gruncie faktycznym przedmiotowej sprawy nie ma przeszkód by, wobec ustalenia przejęcia przedmiotowej linii napowietrznej przez kolejne podmioty prawne, prowadzące przy jej użyciu działalność w zakresie przesyłu energii elektrycznej, stwierdzić kontynuację posiadania w zakresie tej samej służebności przez jej kolejnych posiadaczy, z zaliczeniem ich posiadania na podstawie przepisu art.176 § 1 kc w zw. z art.292 kc.

Poglądy Sądu Najwyższego, wyrażone przez skład orzekający w glosowanym postanowieniu,  zasługują na aprobatę, zarówno ze względu na nawiązanie do dotychczasowej linii orzecznictwa w sprawach służebności przesyłu w ogólności i zasiedzenia służebności przesyłu w szczególności, jak i sformułowanie właściwego rozwiązania kwestii momentu początkowego posiadania, od którego należy liczyć czas zasiedzenia służebności przesyłu i który określa dobrą lub złą wiarę posiadacza.

 

[1] Przed glosowanym postanowieniem w okresie 2017-215 Sąd Najwyższym wydał 22 orzeczenia w sprawach z związanych ze służebnością przesyłu. Już po glosowanym postanowieniu Sąd wydał dwa orzeczenia dotyczące służebności przesyłu: uchwałę Sądu Najwyższego z 13.04.2017r. w sprawie III CZP 3/17 (SN Orzecznictwo WWW.sn.pl) i uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 16.5.2017r. w sprawie  III CZP 101/16 (Biuletyn Sądu Najwyższego Izba Cywilna 6/17, s.3).

[2] W 2011r. został przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego projekt ustawy o zmianie ustawy- Kodeks cywilny, skierowany do Sejmu w dniu 7.11.2011r. Projekt nie został uwzględniony. W projekcie znalazł się art. 3, który stanowił, że do zasiedzenia służebności przesyłu wlicza się okres posiadania służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu istniejący przed wejściem w życie ustawy z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 116, poz. 731), jednakże nie więcej niż o połowę czasu wymaganego do zasiedzenia.

 

[3] P.Lewandowski: Służebność przesyłu w prawie polskim, Warszawa 2014, ss.13 i 159 oraz powołane tam  postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2006 r., I CSK 11/05; z dnia 10 kwietnia 2008 r., IV CSK 21/08; z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 171/08 i z dnia 10 grudnia 2010 r., III CZP 108/10 oraz wyroki z dnia 8 czerwca 2005 r., V CK 680/04 i z dnia 31 maja 2006 r., IV CSK 149/05.

[4] Pogląd taki sformułował już Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 kwietnia 2002 r. (sygn.akt V CKN 972/00, OSP 7-8/2003, poz.100).

[5] W wyroku z dnia 27 stycznia 2006 r., III CSK 38/05, OSP 2006, z. 10, poz. 114, Sąd Najwyższy uznał jednak, że do zasiedzenia służebności gruntowej prowadzi również korzystanie z urządzeń, które wybudował właściciel nieruchomości obciążonej, glosa krytyczna S. Rudnickiego, OSP 10/2006  i aprobująca M. Warcińskiego, Przegląd Sądowy 6/2009,  s. 127.

[6]  J. Ignatowicz, K. Stefaniuk: Prawo rzeczowe, Warszawa 2009, s. 233–234.

[7] Sygn.akt III CZP 79/02, OSNC 11/2003, poz.142

[8] Uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 9 sierpnia 2011 r. ( sygn.akt III CZP 10/11, OSNC  12/2011, poz.129) i  uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2013 r. (sygn.akt III CZP 31/13, OSNC 2/2014,  poz.11).

[9] Uchwały Sądu Najwyższego  z dnia 7 października 2008 r. (sygn.akt III CZP 89/08, Monitor Prawniczy 18/2014, poz.980),  z dnia 27 czerwca 2013 r. (sygn.akt III CZP 31/13, OSNC 2/2014, poz.11), z dnia 22 maja 2013 r. (sygn.akt III CZP 18/13,  OSNC 12/2013, poz.139) oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2016 r. (sygn.akt V CSK 224/15, LEX nr 1977833).

[10] Sąd Najwyższy odwołał się per analogiam do wcześniejszych ustaleń judykatury odnoszących się do nieruchomości oddanych w zarząd państwowym osobom prawnym (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn.akt V CSK 26/14, LEX nr 1648193, z dnia 21 maja 2015 r., sygn.akt IV CSK 468/14, LEX nr 1767490 i z dnia 12 lutego 2015 r., sygn.akt IV CSK 293/14, LEX nr 1663414) oraz wprost do posiadania w zakresie służebności przesyłu (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., sygn.akt I CSK 171/08, OSNC 1/2010, poz.15 i  z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn.akt IV CSK 183/11, LEX nr 1130302).

[11] Tak również Sąd Najwyższy w  uchwale z dnia 18 czerwca 1991 r. (sygn.akt III CZP 38/91, OSNC 10-12/1991, poz.118 i postanowieniu z dnia 13 stycznia 2016 r. (sygn.akt V CSK 224/15, LEX nr 1977833).

[12] W judykaturze tak m.in. nowsze postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r. (sygn.akt II CSK 520/13, LEX nr 1491129) i z dnia 7 maja 2014 r. (sygn.akt II CSK 472/13, LEX nr 1476956). Doktrynie nie ma głosów kwestionujących ten pogląd.

[13]   Warto zauważyć, że ponowne zakwestionowanie, w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię przepisów wskazanych w skardze kasacyjnej, ustalonej przez sąd niższej instancji okoliczności faktycznej, nie jest dopuszczalne, tak postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2005 r. (III CSK 13/05, OSNC 4/2006, poz.76) i z dnia 16 lutego 2007 r. (sygn.akt II UZ 62/06, OSNP 5-6/2008, poz.84) i z dnia 9 stycznia 2008 r. (sygn.akt III UK 88/07, LEX nr 448837). Sąd Najwyższy, zgodnie z art.39813 § 2 k.p.c., pozostaje związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego postanowienia.

[14] Zmiana dokonana ustawą z dnia 31 stycznia 1989 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz.U. nr 3 z 1989r., poz.11). Przepis art.128 k.c. został następnie z dniem 1 października 1990r. uchylony ustawą z dnia 28 lipca 1990r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz.U. nr 55 z 1990r., poz.321). Sąd Najwyższy w glosowanym postanowieniu,  że do tego czasu posiadające przedmiotowe urządzenia przesyłowe przedsiębiorstwo państwowe w ramach sprawowanego zarządu mieniem państwowym wykonywało na podstawie art.128 § 2 k.c. w imieniu własnym względem zarządzanych przez nie części tego mienia uprawnienia płynące z własności państwowej.

[15] Sąd Najwyższy mógł oprzeć się w tym zakresie na bogatym i umotywowanym orzecznictwie pat. m.in.  postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2015 r. (sygn.akt IV CSK 132/15, LEX nr 1974079), z dnia 4 czerwca 2014 r. (II CSK 520/13, LEX nr 1491129), z dnia 4 lipca 2014 r. (sygn.akt II CSK 551/13 OSNC 6/2015, poz.72), z dnia 9 stycznia 2014 r. (sygn.akt  V CSK 87/13, LEX nr 1448336), z dnia 14 listopada 2012 r., sygn.akt II CSK 120/12,  LEX nr 1267161), z dnia 5 lipca 2012 r. (sygn.akt IV CSK 606/11, LEX nr 1218193) i z dnia 8 stycznia 2009 r. (sygn.akt I CSK 265/08, LEX nr 523632).

[16] Taki pogląd sformułował Sąd Najwyższy już w wyroku z dnia 31 stycznia 1967 r., sygn.akt III CR 270/66, OSN 9/1967, poz.160). W glosowanym postanowieniu Sąd Najwyższy uznał, że i obecnie pogląd ten zachowuje swoja aktualność.

[17] Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w zachowującym aktualność wyroku z dnia z dnia 3 stycznia 1969 r., sygn.akt III CRN 271/68, OSNCP 19/1969, poz.177 i w nowszym postanowieniu z dnia 13 stycznia 2016 r., sygn.akt V CSK 224/15, LEX nr 1977833.

Reklamy

Służebność przesyłu czy celu publicznego? Sobota, Maj 23 2009 

 

Od 3.08.2008r. obowiązują przepisy regulujące służebność przesyłu w brzmieniu nadanym ustawą z 30.05.2008 o zmianie ustawy kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 116 z 2008r., poz.730). Wprowadzenie do kodeksu cywilnego nowego, ograniczonego prawa rzeczowego wywołało dyskusję wśród zarówno prawników jak i w gronie potencjalnych beneficjantów dokonanych zmian ustawowych. Głosem w tej dyskusji była również Konferencja POTRZEBA ROZWOJU ENERGETYCZNEJ NFRASTRUKTURY SIECIOWEJ. UWARUNKOWANIA PRAWNE I ŚRODOWISKOWE, zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej 19 maja 2009r. w Poznaniu. Uwagi sformułowane poniżej i przedstawione w trakcie tej konferencji wyrażają poglądy wyłącznie autora. Kolizje interesu właściciela nieruchomości i interesu przedsiębiorstwa infrastrukturalnego mogą być rozstrzygnięte albo dobrowolnie, z zachowaniem koordynacyjnego charakteru łączącego strony stosunku prawnorzeczowego lub obligacyjnego albo władczo na płaszczyźnie administracyjnoprawnej. W tym przypadku źródłem rozstrzygnięcia jest decyzja organu władzy publicznej ograniczająca korzystanie z nieruchomości przez właściciela, uregulowana w przepisie art.124 ustawy o gospodarce gruntami. Dotychczas stosowane konstrukcje cywilnoprawne wykazywały swoją przydatność tylko w ograniczonym zakresie. W praktyce wykorzystywane były zarówno instytucje praw rzeczowego jak i prawa obligacyjnego, łącznie ze stosowanymi w niektórych przypadkach umowami nienazwanymi. Niezależnie od wybranej instytucji, koniecznym było w każdym przypadku zgodne oświadczenie woli obu stron, przy czym głównym problemem było uzyskanie zgody uprawnionego do nieruchomości na rozsądne i akceptowalne, z punktu widzenia przedsiębiorcy infrastrukturalnego, warunki finansowe korzystania z jego nieruchomości przez przedsiębiorstwo infrastrukturalne. I ta kwestia stanowiła główny motyw postulowanych przez przedsiębiorców zmian ustawodawczych. Była ona również podnoszona w innym kontekście, a mianowicie wysokość przyszłych świadczeń pieniężnych była niewiadomą w momencie podejmowania decyzji inwestycyjnych  i pozostawała nią do momentu ustalenia warunków umowy z ostatnim uprawnionym do nieruchomości. Z kolei ograniczenie administracyjnoprawne możliwe jest tylko w odniesieniu do przyszłych inwestycji przesyłowych. Z istoty zezwolenia z art.124 ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że może być ono wydane przed rozpoczęciem na danej ściśle określonej nieruchomości konkretnego procesu inwestycyjnego. Wydanie decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości przez właściciela, przez wydanie zezwolenia z art.124 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami już po rozpoczęciu robot budowlanych, a tym bardziej po ich zakończeniu, jest bowiem niedopuszczalne (wyrok NSA w Warszawie z 18.03.2005r., sygn. OSK 1216/04, opublikowany on-line Lex 176112). Sama decyzja ma charakter dyskrecjonalny, który polega na tym, że przepis art.124, względnie ściśle określając stan faktyczny, nie tworzy obowiązku określonego zachowania w stosunku do tego stanu, umożliwiając przez to organowi administracyjnemu zajęcie różnego stanowiska w podobnych stanach faktycznych. Wreszcie decyzja nie prowadzi do powstania ograniczonego prawa rzeczowego, co skutkuje niepewnością co do uprawnień nowego właściciela nieruchomości i przedsiębiorstwa przesyłowego w przypadku zbycia własności. W takim stanie prawnym inwestor nie ma pewność uzyskania długoterminowego uprawnienia do korzystania z nieruchomości gruntowych, niezbędnego dla uzasadnionego przyczynami technicznymi przebiegu urządzenia przesyłowego, bez konieczności prowadzenia negocjacji z wieloma podmiotami uprawnionymi do nieruchomości. Ani regulacja z art.124 ustawy o gospodarce nieruchomościami ani nowa instytucja służebności przesyłu nie rozwiązują głównego problemu- wielkości świadczeń pieniężnych na rzecz uprawnionego do nieruchomości i wiedzy na ten temat na początku procesu inwestycyjnego, tak aby koszty z tego tytułu mogły być uwzględnione już w feasibility study. Służebność przesyłu miała rozwiązać problemy pozyskiwania dostępu do cudzych nieruchomości. Wydaje się, że cel ten nie został osiągnięty. Pojawiły się natomiast nowe problemy, wynikające z treści samych przepisów art.305 2 kc. Odmowa zawarcia umowy jest potraktowana jako pozytywna przesłanka procesowa, od której istnienia uzależnia się możliwość wystąpienia z określonym żądaniem do sądu. Oczywistym wydaje się przypadek złożenia wyraźnego oświadczenia woli przez właściciela nieruchomości lub przedsiębiorcy, odmawiających zawarcia umowy. W przypadku służebności przesyłu można sobie jednak wyobrazić sytuację, gdy właściciel nieruchomości zgodzi się na zawarcie umowy na warunkach finansowych zaproponowanych przez siebie. Jeśli potraktować propozycję przedsiębiorcy jako ofertę (co nie budzi większych wątpliwości), to zgodnie z treścią przepisu art.68 kc przyjęcie oferty z zastrzeżeniem zmiany lub uzupełnienia jej treści poczytuje się za nową ofertę. Brak jest zatem skutku w postaci odmowy zawarcia umowy. Czy zatem w takiej sytuacji faktycznej i prawnej dopuszczalnym jest wystąpienie do sądu z żądaniem ustanowienia służebności? Biorąc pod uwagę rezultaty wykładni językowej obu powołanych przepisów  należy stwierdzić, że takie wystąpienie byłoby przedwczesne i skutkowałoby oddaleniem wniosku. Podobny wniosek może dotyczyć innego sposobu zawierania umowy tzn. negocjacji. Zgodnie z treścią przepisu art.72 § 1 kc umowa zostaje zawarta, gdy strony dojdą do porozumienia co do wszystkich jej postanowień, które były przedmiotem negocjacji. Argument a contrario pozwala stwierdzić, że, jeśli strony nie dojdą do porozumienia co do wszystkich postanowień, to umowa nie zostaje zawarta, co nie jest tożsame ze stanem odmowy zawarcia umowy. Brak jest zatem znowu odmowy zawarcia umowy jako skutku braku porozumienia. Jednak wątpliwości co do przydatności służebności przesyłu mają również szerszy charakter. Nowa instytucja oparta jest na konstrukcji preferencji ochrony  własności, pomijając możliwości niedobrowolnego ograniczania własności, przewidzianych prawem polskim i unijnym. Konstytucja RP dopuszcza w przepisie art.31 par.3 możliwość ograniczania konstytucyjnych praw i wolności, pod warunkiem, iż ograniczenie takie ustanawiane jest w ustawie i tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Z kolei przepis art.64 ust.3 Konstytucji dopuszcza ograniczanie własności w drodze ustawy i tylko w takim zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. W prawie unijnym przyjęto zasadę zakazu ingerencji Unii w przepisy prawa krajowego państw członkowskich regulujące systemy prawa własności. Normatywny wyraz tej zasadzie nadał przepis art.295 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej (TWE). Konsekwencją braku norm traktatowych regulujących kwestie prawa do własności jest oparcie ochrony prawa własności w porządku prawnym Wspólnoty na Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPCz) oraz orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka do art.1 Protokołu nr 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ingerencja państwa jest zgodna z Konwencją, gdy dokonano jej bez naruszania prawa, w celu realizacji interesu publicznego oraz z poszanowaniem  zasad prawa międzynarodowego. Na poziomie ustawy polskie prawo posługuje się terminem „cel publiczny”. Zgodnie z przepisem art.6 pkt 2 i pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, celem publicznym jest budowa i utrzymanie ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania płynów, pary, gazu i energii elektrycznej, a także innych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, a także budowa i utrzymanie publicznych urządzeń służących do zaopatrzenia ludności w wodę, gromadzenia, przesyłania, oczyszczania i odprowadzania ścieków oraz odzysku i unieszkodliwiania odpadów, w tym ich składowania. Dorobek orzecznictwa pozwala na precyzyjne ustalenie treści tego pojęcia. De lege ferenda przyjęcie konstrukcji celu publicznego (lub interesu publicznego) pozwoliłoby na sformułowanie takich przepisów prawa cywilnego, które umożliwią realizację celów postulowanych przez przedsiębiorstwa przesyłowe. Postulaty w tym zakresie opierają się na  założeniu, że uzasadnionym jest uprzywilejowanie przedsiębiorców przesyłowych w imię interesu publicznego. Jednak, aby uzyskać efekt zmiany jakościowej w stosunku do możliwości stworzonych przez praktykę przed nowelizacją i przez samą nowelizację z 30.05.2007r., w nowej instytucji oświadczenie woli uprawnionego rzeczowo do nieruchomości zastępowane byłoby zapisem ustawy. Skutek w postaci powstania służebności celu publicznego (lub interesu publicznego) następowałby zatem po spełnieniu przesłanek określonych w normach prawnych zawartych w nowych przepisach kodeksu cywilnego. Służebność interesu publicznego byłaby instytucją kwalifikowaną, z której może korzystać tylko przedsiębiorca władający  już istniejącymi urządzeniami określonymi w art.49 kc, a także urządzeniami o tym charakterze, które mają powstać w przyszłości. Koniecznym byłoby również nadanie charakteru konstytutywnego wpisowi służebności do księgi wieczystej. Służebność byłaby w każdym przypadku odpłatna. Samo świadczenie pieniężne na rzecz właściciela nieruchomości byłoby jednorazowe i określone przez Radę Ministrów w oparciu o zasady sformułowane w rozporządzeniu, tak aby spełnić postulat wiedzy przedsiębiorstwa przesyłowego na ten temat na początku procesu inwestycyjnego.  Poprawa sytuacji inwestora przesyłowego  mogłaby również nastąpić na gruncie regulacji administracyjnoprawnej poprzez odejście od dyskrecjonalnego charakteru decyzji w kierunku decyzji administracyjnej związanej, wyłączającej dowolność rozstrzygnięcia. Osobnym zagadnienie jest określenie wielkości świadczeń pieniężnych na rzecz właściciela nieruchomości z tytułu ograniczenia jego prawa, przy czym  zmiana tendencji orzecznictwa w tym zakresie, niekorzystnej obecnie dla inwestorów, wymagałaby ingerencji ustawodawcy.