A ratione ad rationatum valet consequentia wtorek, Lu 23 2010 

A ratione ad rationatum valet consequentia

Wywód następstwa z racji jest wywodem poprawnym

Artur Schopenhauer w „Erystyce czyli sztuce prowadzenia sporów” (Kraków 1973r., s.83) posłużył sie tą premią, krytykując sofizmat: „Może to słuszne w teorii , w praktyce jest to jednak fałszywe”. Stosując taki sofizmat uznaje się przyczyny, a przeczy skutkom, co stoi w sprzeczności z zaleceniem paremii łacińskiej. Zdaniem Schopenhauera, co jest słuszne w teorii musi się zgadzać i w praktyce. Jeśli się nie zgadza, musi istnieć błąd w teorii. Jak potraktowac rozbieżność między wykładnią prawa a praktyką stosowania prawa? Czy zatem niezgodnośc praktyki z wykładnią uchyla tę ostatnia jako fałszywą? Na gruncie prawa międzynarodowego publicznego spotyka sie rozważania o niezgodności praktyki z prawem, w konkluzji uznając wyższość praktyki. Wydaje sie, że taki wniosek pomija istotną kwestię, a mianowicie niezgodnośc praktyki z prawem oznacza naruszenie prawa i możliwość zastosowania sankcji. Wykładnia jest procesem intelektualnym, opartym na teorii wykładni. Ten sam przepis poddany egzegezie opartej na koncepcji klaryfikacyjnej lub derywacyjnej może zawierać normy o rożnej treści. M.Zieliński w „Wykładni Prawa. Zasady.Reguły.Wskazówki (Warszawa 2002, s.229) posłużył sie przykładem przepisu o następujacej treści: „Matka w razie choroby dziecka może uzyskać zwolnienie od świadczenia pracy w celu opieki nad dzieckiem”. Występujące w tym kontekście słowo „matka” jest jednoznaczne i stosując podstawową dla koncepcji wykładni klaryfikującej zasadę clara non sunt interpretanda (oczywistości się nie interpretuje) należałoby w tym miejscu zakończyć interpretację. Jeśli jednak zastosować wykładnię derywacyjną, wynik wykładni może być inny. W tym celu należałoby odwołać się do reguł funkcjonalnych, przede wszystkim do konstrukcji racjonalnego ustawodawcy i jego systemu wartości. Wśród nich powinna znaleźć się zasada, że wszystkie dzieci powinny być traktowane jednakowo, również i te, które matki nie mają. W efekcie reguły funkcjonalne pozwalają odtworzyć z przytoczonego przepisu normę obejmującą swoim uprawnieniem nie tylko matkę, ale również i ojca, który też ma być zwolniony z obowiązku świadczenia pracy w celu opieki nad dzieckiem. Zatem praktyka polegająca na odmowie ojcu zwolnienia z obowiązku pracy byłaby niezgodna z teorią, w tym wypadku z wynikiem wykładni derywacyjnej. Byłaby zgodna z wynikiem wykładni klaryfikacyjnej. W podobny sposób można interpretować termin „właściciel” zawarty w przepisie art.305 (2) par.1 kc. Nie można jednak nie zauważyć, że wynik wykładni klaryfikacyjnej narusza założenie o racjonalnym ustawodawcy, natomiast wykładnia derywacyjna, wręcz przeciwnie, założenie to umacnia. Tym samym reguły jezykowe właściwe wykladni klaryfikacyjnej muszą ustąpić przed regulami funkcjonalnymi właściwymi dla wykładni derywacyjnej. W tym przypadku to, co jest zgodne w teorii, musi być takie same w praktyce. W przeciwnym razie, wbrew temu co twierdził Schopenhauer, to praktyka musi się poddać teorii.  A dodatkowo można stwierdzić zgodność wykładni derywacyjnej z paremia łacińską, preferowaną przez Schopenhauera.

Reklamy

Art.124 ust.5 ustawy o gospodarce nieruchomościami-uprawnienie czy obowiązek środa, Gru 2 2009 

2004.01.09      wyrok  SN       IV CK 330/02  LEX nr 172828

Komentowany wyrok jest zgodny z kierunkiem orzecznictwa SN preferującym właścicieli nieruchomości w sporach z  przedsiębiorstwami przesyłowymi. SN nadal pomija okoliczność, że obowiązek władzy publicznej zaspokajania zbiorowych potrzeb energetycznych przeniesiony został na te przedsiębiorstwa i że także po ich stronie występuje interes publiczny, który zasługuje na ochronę w przypadku kolizji z prawem własności. Wyrok stwierdza, że przepis art.124 ust. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami przyznaje właścicielowi uprawnienie, a nie obowiązek żądania, aby starosta lub wnioskujące przedsiębiorstwo przesyłowe, nabyli w drodze umowy własność lub użytkowanie wieczyste nieruchomości zajętej pod urządzenia przesyłowe. Uprawniony może dochodzić  wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z jego gruntu na podstawie art.art.224 § 2, 225 i 230 kc, bez konieczności występowania z roszczeniem windykacyjnym. Oba poglądy SN należy uznać za słuszne. Ustanowienie służebności gruntowej zostało rozstrzygnięte również zgodnie z linią orzecznictwa SN i poglądami doktryny, że możliwe jest obciążenie nieruchomości służebnością na rzecz przedsiębiorstwa, którego własnością pozostają przechodzące przez tę nieruchomość urządzenia przesyłowe. Przedsiębiorstwa przesyłowe mogą zatem występować o ustanowienie służebności gruntowej na cudzym gruncie, oddalonym od nieruchomości władnącej wchodzącej w skład przedsiębiorstwa przesyłowego, na warunkach cywilnoprawnych.

Relacje bank-kredytobiorca-wykonawca statku Poniedziałek, Lip 20 2009 

Skarga pauliańska art.527-534 kc (stan faktyczny

W przypadku, gdy pozaegzekucyjne zaspokojenie zastawnika z przedmiotu zastawu narusza prawa innych wierzycieli, mogą oni skorzystać z ochrony przewidzianej  w art. 527-534 kc tj. z instytucji skargi pauliańskiej (taki pogląd wyraża J. Mucha, Zaspokojenie zastawnika zastawu rejestrowego, Warszawa 2001, s. 252 i nast.). Przepisy te przyznają wierzycielowi uprawnienie do zaskarżenia czynności dłużnika (tj. zastawcy) dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli i mogą skutkować uznaniem czynności zastawcy za bezskuteczne wobec skarżącego. Podmiotem dokonującym czynności z pokrzywdzeniem wierzycieli jest zastawca zastawu rejestrowego (w tym wypadku Stocznia Sz.P. Holding S.A.), natomiast czynnością prawną dokonywaną w celu pokrzywdzenia wierzycieli jest zawarcie z osobą trzecią (Bankiem) umowy zastawu rejestrowego uprawniającej zastawnika do zaspokojenia się z pominięciem drogi egzekucji sądowej (np. poprzez przejęcie własności przedmiotu zastawu). Żądanie ochrony na podstawie przepisów skargi pauliańskiej uaktualnia się po zrealizowaniu przez zastawnika swojego uprawnienia do zaspokojenia w trybie pozaegzekucyjnym. Zastosowanie instytucji skargi pauliańskiej uzależnione jest jednak od spełnienia kilku warunków: 1) pokrzywdzenia wierzycieli, jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnika (zastawcy) osoba trzecia (zastawnik zastawu rejestrowego) uzyskała korzyść majątkową; 2) działania dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli; 3) posiadania wiedzy lub możliwości – przy zachowaniu należytej staranności – dowiedzenia się o tym przez osobę trzecią (zastawnika). Pokrzywdzenie wierzycieli występuje jeżeli wskutek czynności prawnej dłużnik (w tym wypadku Stocznia Sz.P. Holding S.A.) stał się całkowicie niewypłacalny albo stał się niewypłacalny z wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem tej czynności (art. 527 par. 2 kc). Ciężar udowodnienia tych przesłanek ciąży na wierzycielu. Aby skorzystać ze skargi wystarczy, gdy niewypłacalność dłużnika uniemożliwia zaspokojenie wierzytelności wierzyciela. Między niewypłacalnością dłużnika a podjęciem przez niego czynności prawnej musi zachodzić związek przyczynowy, oceniany w chwili wystąpienia ze skargą. Czynność podjęta przez dłużnika musi być jedną z przyczyn powstałej niewypłacalności. Dla skorzystania ze skargi pauliańskiej wystarczającym jest wykazanie, że niemożliwe okazało się, wobec stanu majątku dłużnika, zaspokojenie wierzytelności tego wierzyciela (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24.01.2000r., SN III CKN 554/98). Działanie ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli następuje wówczas, gdy dłużnik zdaje sobie sprawę, że poprzez dokonanie czynności może doprowadzić do niemożliwości zaspokojenia się wierzycieli z jego majątku. Ocena świadomości dłużnika dokonywana jest z chwili dokonania czynności prawnej, przy czym wystarczająca jest świadomość pokrzywdzenia wierzycieli w ogóle, a nie konkretnie tych którzy żądają uznania czynności za bezskuteczną (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10.01.1995r., AGr 1014/94, OSP 1995, nr 10, poz. 206). Osoba trzecia uzyskuje korzyść majątkową w rozumieniu art. 527 kc także wtedy, gdy płaci za rzecz nabytą od dłużnika cenę odpowiadającą wartości rynkowej tej rzeczy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28.10.1999r., I Aca 638/99, OSA 2002/2/14). Dopuszczalności skorzystania z instytucji skargi pauliańskiej nie wyłącza możliwość częściowego zaspokojenia się z majątku dłużnika (taki pogląd zostały wyrażony w Komentarzu do kodeksu cywilnego, Księga trzecia, tom I, Warszawa 1996, s. 507). Pokrzywdzony wierzyciel może żądać, w drodze wytoczonego powództwa (lub podniesionego zarzutu w toczącym się procesie), aby czynność została uznana za bezskuteczną w stosunku do niego. Jeśli zastawnik (w tym wypadku Bank) rozporządził przedmiotem zastawu, wierzyciel będzie mógł kierować swoje żądanie do nabywcy przedmiotu zastawu (nabywcy statku), jeżeli wiedział on o okolicznościach uzasadniających uznanie czynności za dłużnika za bezskuteczną (art. 531 par. 2 kc). Skutkiem uznania przez sąd czynności prawnej za bezskuteczną jest możliwość prowadzenia egzekucji przeciwko zastawnikowi lub nabywcy przedmiotu zastawu (nabywcy statku). W przypadku, gdy dłużnik jest podmiotem pozostającym w upadłości prawo wytoczenia powództwa służy wyłącznie syndykowi i wygasa po upływie dwóch lat od dnia ogłoszenia upadłości (art. 57 prawa upadłościowego, tekst jednolity Dz. U. 1991, nr 118, poz.512 z późn. zm. w zw. z art. 536 ustawy z dnia 28 lutego 2003 – Prawo upadłościowe i naprawcze, Dz. U. 2003, nr 60, poz. 535). Regulacja wyłączająca możliwość wytaczania powództw przez poszczególnych wierzycieli nie dotyczy jednak sytuacji, gdy przedmiotem roszczenia jest majątek nie wchodzący w skład masy upadłości (B. Jasinkiewicz i inni, Prawo upadłościowe i układowe, Komentarz, Gdańsk 2001, s. 105). Powództwo zmierzające do uznania za bezskuteczną czynności prawnej upadłego dotyczącej majątku, który nie wszedł w skład masy upadłości również po ogłoszeniu upadłości może być wytoczone tylko przez wierzycieli upadłego, i to w terminie pięciu lat od daty czynności (art. 534 kc). Jednak skorzystanie z instytucji skargi pauliańskiej nie może zmierzać do obejścia przepisów o zastawie rejestrowym i pozbawiać zastawnika uprawnienia do zaspokojenia się z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi zastawcy i w trybie wynikającym z przepisów prawa. Odwoływanie się do instytucji ochrony wierzyciela w każdym wypadku, w którym istnieje ryzyko jedynie częściowego pokrycia należności w związku z niewypłacalnością dłużnika prowadziłoby do pozbawienia treści ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów. Wystąpienie ze skargą paulianską wymagałoby przeprowadzenia skutecznego dowodu co okoliczności uzasadniających skargę, co wydaje się niemożliwe, przede wszystkim co do działania dłużnika (Stoczni Sz.P. Holding S.A.) ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli (wykonawcy) oraz wiedzy Banku, że Stocznia Sz.P. Holding S.A. ustanowił zastaw z zamiarem pokrzywdzenia wierzycieli.

Relacja bank-kredytobiorca wykonawca statku piątek, Lip 17 2009 

Odpowiedzialnośc w ramach ujemnego interesu umownego (stan faktyczny)                                                                                                                        

Aby doszło do zawarcia umowy, a w konsekwencji powstania roszczeń odszkodowawczych związanych z niewykonaniem umowy, musi dojść do złożenia zgodnych oświadczeń woli przez osoby uprawnione do działania w imieniu każdej ze stron. Nie ma charakteru oferty w rozumieniu art. 66 par. 1 kc, będącej jednostronnym oświadczeniem woli oferenta, złożenie propozycji zawarcia porozumienia przez osobę nieuprawnioną do składania oświadczeń woli w imieniu Banku. Bank jako spółka akcyjna działa poprzez swoje organy i tylko osoby uprawnione do reprezentowania spółki mogą skutecznie składać oświadczenia woli (w tym oferty). Oświadczenie woli złożone przez wierzycieli (T. K. Stainless Export i P. S. sp. z o.o.) o zrzeczeniu się roszczeń wobec Banku i statku nie jest prawnie skuteczne. Jest to taki rodzaj oświadczenia woli, który nabiera skuteczności z chwilą jego złożenia konkretnej osobie (art. 61 kc). Osobą uprawnioną do przyjęcia oświadczenia woli jest osoba upoważniona do reprezentowania podmiotu (Banku). Osoby uprawnione do składania i przyjmowania oświadczeń woli w imieniu Banku ujawnione są Krajowym Rejestrze Sądowym. Zgodnie z treścią art. 373 par. 2 ksh w związku z art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (Dz.U. 1997 nr 140 poz. 939 z poźn. zm.) oświadczenia składane spółce oraz doręczenia pism spółce mogą być dokonywane wobec jednego członka zarządu lub prokurenta. A zatem wierzyciele nie zrzekli się ze skutkiem prawnym ewentualnych roszczeń zgłaszanych wobec Banku lub właściciela (armatora) statku. Nie ponieśli również w związku z tym szkody majątkowej w postaci utraty uprawnienia do dochodzenia ewentualnych roszczeń. Ponieważ strony nie zawarły porozumienia, po stronie Banku nie powstał obowiązek zapłaty. Ewentualną podstawą odpowiedzialności odszkodowawczej za szkodę poniesioną związku z prowadzeniem przez Bank działań w celu zawarcia porozumienia w zakresie zrzeczenia się roszczeń stanowi art.72 ze znaczkiem 1 par. 2 kc oraz przepis art. 415 kc, który ustanawia zasadę odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych. Przepis art.72 ze znaczkiem 1 par.2 łączy jednak odpowiedzialność za rozpoczęcie negocjacji z naruszeniem dobrych obyczajów, w szczególności bez zamiaru zawarcia umowy, z pojęciem „strona”, zatem negocjacje muszą być prowadzone przez podmioty uprawnione do reprezentowania strony lub upełnomocnione. Nadto aby uruchomić odpowiedzialność Banku ex delicto konieczne jest wykazanie przez wierzycieli przesłanek tej odpowiedzialności tj. szkody i jej zakresu oraz wartości, jednej z dwóch postaci winy sprawcy oraz związku przyczynowego między czynem a szkodą. Żadna z tych przesłanek nie została wykazana przez wykonawców, nie powołują oni również podstaw prawnych podanych wyżej. Jak można zasadnie przyjąć, ewentualna odpowiedzialność Banku obejmowałaby przede wszystkim koszty poniesione w związku z przygotowaniem do zawarcia umowy, co jednak mogłoby mieć miejsce wyłącznie wtedy, gdyby sąd nie podzielił argumentów podniesionych powyżej co do braku podstaw faktycznych odpowiedzialności z tytułu ujemnego interesu umownego.

Charakter prawny decyzji o ograniczeniu własności z art.124 ustawy o gospodarce nieruchomościami Poniedziałek, Czer 29 2009 

 Doktryna prawa administracyjnego wyróżnia klasyfikację aktów administracyjnych opartą na kryterium stopnia swobody organu administracyjnego w rozstrzyganiu sprawy[1]. Istota tego rozróżnienia polega na odmiennym stopniu związania organu administracyjnego przepisami prawa. Norma prawa administracyjnego wobec określonego w niej stanu faktycznego, może z nastąpieniem tego stanu bądź to łączyć konkretnie określony skutek prawny, bądź też, względnie ściśle określając stan faktyczny, może nie tworzyć obowiązku określonego zachowania w stosunku do tego stanu, umożliwiając przez to organowi administracyjnemu zajęcie różnego stanowiska w podobnych stanach faktycznych[2]. Pierwsza sytuacja kreuje tzw. decyzję administracyjną związaną, druga skutkuje tzw. uznaniem administracyjnym. Odrębną kwestią, występującą w obu sytuacjach, jest tzw. swobodna ocena w postępowaniu administracyjnym. Jest to prawnie przyznana organowi administracyjnemu kompetencja do ustalania samego stanu faktycznego. Swoboda oceny dotyczy zatem nie zachowania się organu w stosunku do stwierdzonych faktów, lecz wstępnego ustalenia z jakimi okolicznościami faktycznymi organ ma do czynienia[3]. Treść przepisu art.124 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, przede wszystkim verba legis „może ograniczyć”, pozwala przyjąć, iż organ administracyjny w zakresie ograniczenia korzystania z nieruchomości działa na zasadzie uznania administracyjnego. Granice swobody uznania wynikają ze zdania drugiego wspomnianego przepisu: „Ograniczenie to następuje zgodnie z planem miejscowym, a w przypadku braku planu, zgodnie z decyzja o ustaleniu inwestycji celu publicznego”[4]. Przepis art.112 ust.1 wymaga, aby nieruchomość, której ma dotyczyć pozbawienie lub ograniczenie prawa własności, była położona na obszarach przeznaczonych w planach miejscowych na cele publiczne[5]. Organ nie może poprzestać na odwołaniu się do planu miejscowego, lecz zobowiązany jest w treści swojej decyzji ściśle określić zakres ograniczenia prawa własności lub użytkowania wieczystego. Musi zatem wskazać jednoznacznie przebieg inwestycji przez nieruchomość oraz zakres uszczuplenia władztwa właściciela niezbędnego do wykonania danej inwestycji oraz zgodnego z warunkami wynikającymi z planu miejscowego[6]. Nadto, organ przed wydaniem decyzji obowiązany jest dokonać analizy jak najmniejszej uciążliwości dla właściciela nieruchomości. Dokonanie tej analizy musi znaleźć się w uzasadnieniu decyzji, w przeciwnym razie stanowić to będzie naruszenie art.107 par.3 Kodeksu postępowania administracyjnego[7]. Drugim ograniczeniem swobody uznania jest wymóg poprzedzenia wydania decyzji  przeprowadzeniem i udokumentowaniem przez przedsiębiorstwo przesyłowe rokowań z właścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości o uzyskanie zgody na przeprowadzenie prac określonych w przepisie art.124 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Przepis art.124 ust.1 ustawy nie określa formy prowadzenia rokowań. Orzecznictwo w tym zakresie uznaje, że spełnienie obowiązku przeprowadzenia rokowań jako przesłanki wszczęcia postępowania o uzyskanie zezwolenia na zajęcie nieruchomości, oznacza taką sytuację, w której inwestor określił i zaproponował właścicielowi warunki uzyskania zgody na wykonanie prac, o jakich mowa w art.124 ustawy[8]. Pominięcie przez organ tych okoliczności skutkuje naruszeniem normy prawnej. Pozostałe wymagania określone w przepisie art.124 są ocenne i  mieszczą się w zakresie swobodnej oceny organu w postępowaniu administracyjnym. Dotyczy to  kwalifikacji przedmiotowej, a więc czy dana inwestycji polega na zakładaniu i przeprowadzeniu ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i komunikacji, a także innych podziemnych, naziemnych lub nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń. Starosta zobowiązany jest również uwzględnić „niezbędność” ograniczania prawa własności dla realizacji inwestycji[9] i to również mieści się w zakresie swobody oceny organu administracyjnego. Organ dokonuje również swobodnej oceny warunków, od których spełnienia właściciel nieruchomości uzależnia wyrażenie zgody na wykonanie na jego nieruchomości prac związanych z budową ciągów energetycznych gazowych lub innych przewodów. W przypadku, gdy uzna że warunki są nieuzasadnione, może wydać decyzje ograniczającą korzystanie z nieruchomości przez właściciela[10].  

 


[1] J. Starościak: Prawo administracyjne, Warszawa 1977, s.240, B.Adamiak. J.Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 1996, s.48.

[2] Ibidem, s.241.

[3] Ibidem, s.242.

[4] Do 22.09.2004r. ograniczenie musiało być zgodne z decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Treści przepisu została zmieniona ustawą z dnia 28.11.2003r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw, powołania w przypisie 30. Zmiana na miała na celu unikniecie negatywnych skutków uchylania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu przed organami odwoławczymi, które uznawały nieważność decyzji ze skutkiem ex tunc, czyli od daty jej wydania. To z kolei skutkowało uznaniem decyzji zezwalającej na korzystanie z nieruchomości za nieważną wobec nie spełnienia podstawowego warunku przepisu art.124 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami tj. istnienie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, pat. wyrok NSA w Warszawie z dnia 5.10.2005r. sygn. I OSK 1307/05 opublikowany on-line Lex 281429.

[5] Uprawnienie starosty do ograniczenia prawa własności może mieć zastosowanie  t y l k o  do takich nieruchomości. M.Drela: Rozważania nt. art.124 ustawy o gospodarce nieruchomościami, Rejent nr 4 z 2002r., poz.42, teza 2.

[6] Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 31.12.2007r, cyt. w przypisie 13, teza 1.

[7] Wyrok WSA w Warszawie z dnia 22.03.2005r., sygn. I SA/Wa 223/04, publikowane on-line Lex nr 189031.

[8] Ibidem, teza 2.

[9] M.Drela, op.cit., teza 7.

[10] Tak pod rządami ustawy z 29.04.1985r. o gospodarce gruntami i wywłaszczeniach ustalił NSA w wyroku z 26.01.1993r. sygn. SA/Wr 1515/92 (niepublik.) Pogląd ten zachował aktualność na gruncie art.124 ustawy o gospodarce nieruchomościami, G.Bieniek, A.Hopfer, Z.Marmaj, E.Mzyk, R.Źróbek: Komentarz do ustawy o gospodarce nieruchomościami, Warszawa-Zielona Góra, s.115.