1. Wstęp

Zawarta w tytule propozycja zmiany dotychczasowej linii orzecznictwa SN wynika z prostego stanu faktycznego, spotykanego relatywnie często w praktyce obrotu. Spółdzielnia mieszkaniowa korzystała z nieruchomości gminnej na podstawie prawa użytkowania wieczystego. Zalegała ze świadczeniami z tytułu opłaty za użytkowanie wieczyste. Gmina zainteresowana odzyskaniem nieruchomości proponowała, aby spółdzielnia zrzekła się prawa użytkowania wieczystego, co pozwoliłoby uniknąć sporu sądowego. Spółdzielnia, zainteresowana z kolei zachowaniem prawa użytkowania wieczystego, odmawiała zrzeczenia się, w dalszym ciągu nie wykonując swojego obowiązku świadczenia z tytułu opłat za użytkowanie wieczyste. Gmina dotknięta była zatem podwójnie,  z jednej strony nie otrzymywała opłat za użytkowanie wieczyste, z drugiej bez zgody spółdzielni nie mogła odzyskać nieruchomości. De lege lata istnieją oczywiście instrumenty prawne pozwalające na usunięcie patologii tego stanu faktycznego, która polega na tym, że zbywca jest pozbawiony zarówno nieruchomości jak i świadczenia pieniężnego z tytułu przeniesienia prawa własności. Zbywca może albo wszcząć postępowanie sądowe z użyciem roszczenia o spełnienie świadczenia oraz o odszkodowanie za szkodę wynikłą ze zwłoki albo pozasądowe postępowanie  likwidujące umowę wzajemną w następstwie złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy na podstawie przepisu art.491§ 1 kc.

Analiza orzecznictwa SN dotyczącego wymogów skutecznego odzyskania nieruchomości na podstawie przepisu art.491 §1 kc wskazuje, że osiągnięcie stanu pożądanego przez gminę wymagać będzie pozytywnego współdziałania spółdzielni poprzez wyrażenie zgody na zawarcie umowy rozporządzającej, bądź, bez takiego współdziałania, wystąpienia do sądu na podstawie art.64 kc. SN, orzekając w oparciu o model sylogistyczny, przesądził de facto o priorytecie ochrony pewności obrotu kosztem ochrony zbywcy.

Formułując ogólniejszy wniosek należałoby stwierdzić, że naganne postępowanie nabywcy użytkowania wieczystego lub prawa własności jest lepiej chronione od prawa rzeczowego (niestety, obecnie możliwość wystąpienia do sądu nie stanowi o poprawie sytuacji uprawnionego). W mojej ocenie zmiana tego stanu nie stanowi tzw. sytuacji nowelizacyjnej, nie ma zatem potrzeby formułowania pod adresem ustawodawcy wniosków de lege ferenda. Wyrażam pogląd,  że,  obok przedstawionych poniżej w oparciu o ustalenia doktryny konstrukcji sankcji i konstrukcji actus contrarius,  na gruncie teoretycznym możliwe jest również odejście od modelu sylogistycznego rozstrzygania sporu i podjęcie próby znalezienia rozwiązania odbiegającego od dotychczasowej linii orzecznictwa SN w oparciu o model niesylogistyczny z użyciem metody ważenia wartości. To z kolei pozwala odwołać się do zasady proporcjonalności R.Alexego. Proporcjonalność jest dla niego tym aksjomatem, który pozwala na zasadne przyjęcie, że nie jest ona wymierzona przeciwko czemuś[1], nie zmierza zatem do eliminacji[2]. Przeciwnie, pozwala przyjąć w przypadku kolizji zasad, że jedna zasad w określonych warunkach wyprzedza drugą, w innych warunkach kwestię pierwszeństwa należy rozwiązać odwrotnie[3]. R.Alexy proponuje, aby, patrząc na okoliczności danego przypadku, ustalać każdorazowo warunkową relację pierwszeństwa pomiędzy zasadami[4]. Ustalenie warunkowej relacji pierwszeństwa polega na tym, że ad casum podaje się warunki, w których jedna zasada ma pierwszeństwo przed drugą. W innych warunkach kwestię pierwszeństwa można rozstrzygnąć odwrotnie. Warunkowa relacja pierwszeństwa będzie metodologiczną podstawą dla rozwiązania kolizji dwóch zasad stanowiących alternatywę rozłączną, a mianowicie zasady pewności obrotu prawnego lub zasady ochrony własności.

Poniższe rozważania stanowią próbę wskazania warunków, w których ochrona własności, zabezpieczona sankcją[5] za nienależyte wykonanie zobowiązania umownego, będzie miała pierwszeństwa przez zasadą pewności obrotu. Mogą być potraktowane jako wskazówka dla sądu, jeśli dojdzie wszczęcie postępowania windykacyjnego przez nabywcę. Natomiast zbywca stanie się ponownie właścicielem lub użytkownikiem wieczystym na podstawie przepisu art.491 §1 kc, którego wykładnia, oparta na konstrukcji actus contrarius pozwoli na przyjęcie podwójnego skutku oświadczenia o odstąpieniu od umowy zbycia nieruchomości lub użytkowania wieczystego.

  1. Uprzywilejowanie dłużnika w przypadku odstąpienia od umowy o przeniesienie własności nieruchomości

Należy zacząć od uściśleń wstępnych, określających zakres merytoryczny artykułu. Treść będzie się odnosić do jednej kwestii, a mianowicie odstąpienia od umowy zbywcy prawa własności lub prawa użytkowania wieczystego nieruchomości w sytuacji niewykonania zobowiązania w terminie umownym przez nabywcę. Poza zakresem merytorycznym artykułu świadomie znalazły się kwestie rozwiązania umowy o przeniesienie własności lub użytkowania wieczystego nieruchomości i rozwiązania i odstąpienia od umowy przenoszącej prawo własności ruchomości. W tej ostatniej kwestii orzecznictwo zgodnie uznaje, że odstąpienie od umowy przeniesienia własności ruchomości wywołuje skutek natychmiastowego powrotu własności do zbywcy[6]. Nie można nie zauważyć, że niewykonanie świadczenia z tytułu przeniesienia prawa własności rzeczy ruchomej nie skłania SN do priorytetowego traktowania zasady pewności obrotu, mimo że przesłanki prawne i stany faktyczne są takie same jak w przypadku nieruchomości. Rozwiązanie umowy przenoszącej własność lub użytkowanie wieczyste nieruchomości wymaga zgodnych oświadczeń woli stron, które prowadzą do zmiany istniejącego stosunku prawnego z uwzględnieniem formalnej równości stron. Nie ma zatem przesłanek dla sporu co do skutków lub zasadności jednostronnego uprawnienia do odstąpienia.

Wykonanie prawa odstąpienia polega na jednostronnym oświadczeniu woli osoby, która nie jest już właścicielem nieruchomości, składane dłużnikowi, który pozostaje w zwłoce i jest właścicielem. Co do zasady, instrumentem prymarnym w przypadku zwłoki dłużnika wzajemnego w spełnieniu obciążającego go świadczenia jest roszczenie o spełnienie świadczenia oraz o odszkodowanie za szkodę wynikłą ze zwłoki. Instrumentem ekstraordynaryjnym jest postępowanie  likwidujące umowę wzajemną w następstwie złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy na podstawie przepisu art.491§ 1 kc. Oba instrumenty pozostają ze sobą w relacji alternatywy rozłącznej (z wyłączeniem dla roszczenia o odszkodowanie z tytułu zwłoki, można je dochodzić łącznie z odstąpieniem), a wybór należy do zbywcy.

Już wynikająca z dyspozycji przepisu art.491§ 1 kc dwuetapowość postępowania odstąpieniowego, na którą składa się upływ wyznaczonego terminu i odstąpienie, pozwala na uzasadniony wniosek, że kodeksowa regulacja przesadnie chroni dłużnika[7].

Jednocześnie w obowiązującym stanie prawnym SN konsekwentnie reprezentuje pogląd, że samo odstąpienie od umowy na podstawie art. 491§ 1 kc nie przenosi własności nieruchomości (a także użytkowania wieczystego) z powrotem na zbywcę[8]. W konsekwencji, oświadczenie o odstąpieniu od umowy będzie czynnością zobowiązująca, która powinna być uzupełniona czynnością rozporządzająca w postaci umowy rozwiązującej umowę rzeczową[9]. Wniosek taki jest  pochodną poglądu, że w sytuacji wynikającego z naruszenia zobowiązania przez nabywcę nieprawidłowego transferu praw rzeczowych, w pierwszym rzędzie należy uwzględnić interes osób trzecich w postaci pewności obrotu kosztem interesu zbywcy. Prowadzi to do dalszego wzmocnienia ochrony dłużnika. Przyjęcie formuły rozdziału skutków czynności prawnych, wbrew zasadzie podwójnego skutku czynności prawnej, i nadanie czynności rozporządzającej charakteru umowy prowadzi również do zrównania instytucji rozwiązania i odstąpienia[10], mimo, iż ratio legis każdej z nich jest inne. Gdy chodzi o umowne prawo odstąpienia, należy również pamiętać o skutku  wyrażonym w przepisie art. 395 § 2 k.c., zgodnie z którym w razie wykonania umownego prawa odstąpienia umowa jest uważana za niezawartą. Z kolei przepis art.155 kc wyraźnie statuuje podwójny skutek sprzedaży, zamiany, darowizny, przekazania nieruchomości lub innej umowy zobowiązującej do przeniesienia własności rzeczy oznaczonej co do tożsamości. Biorąc pod uwagę tę okoliczność, brak jest uzasadnienia dla przyjmowania rozdzielnych skutków czynności odstąpienia od umowy sprzedaży nieruchomości i odmowie nadania skutku rozporządzającego oświadczeniu o odstąpieniu od umowy.

Pogląd o dwustopniowym odstąpieniu od umowy sprzedaży nieruchomości ze względu na pewność obrotu jako zasady pozostaje w sprzeczności z zasadą ochrony interesu zbywcy w przypadku nagannego zachowania nabywcy. Jest to zatem przypadek kolizji zasad, który wymaga rozstrzygnięcia opartego na modelu niesylogistycznym.

  1. Uwagi de lege lata

Utrwalone od lat orzecznictwo stoi na stanowisku, że odstąpienie od umów prawnorzeczowych dotyczących rzeczy ruchomych wywołuje skutek natychmiastowy. Takie samo odstąpienie od umów rzeczowych dotyczących nieruchomości wymaga dodatkowej czynności, której skuteczność uzależniona jest od zgody nierzetelnego nabywcy. Historycznie rzecz ujmując rozróżniano dwie kwestie: samą dopuszczalność odstąpienia od umowy i skutki prawnorzeczowe czynności odstąpienia. Co do pierwszej kwestii nadal panuje na ogół zgoda, że dopuszczalne jest odstąpienie, gdy stosowne umowy rzeczowe nie zostały wykonane.

Natomiast co do drugiej kwestii początkowo SN stanął na stanowisku, wyrażonym w uchwale z 5.5.1993r, że rozwiązanie przez strony umowy przenoszącej własność wywołuje skutek rzeczowy[11].Jednak już w późniejszej o kilka miesięcy uchwale z 30.11.1994r.[12] SN odmiennie rozważył kwestię, czy odstąpienie od umowy w ramach uprawnienia ustawowego, jak również rozwiązanie umowy, powodują, że własność nieruchomości automatycznie powraca do poprzedniego właściciela (skutek rzeczowy), czy też w następstwie tych zdarzeń rodzi się zobowiązanie nabywcy do przeniesienia własności na rzecz zbywcy (skutek obligacyjny).Odnosząc to zagadnienie do odstąpienia od umowy SN przywołał treść przepisu art. 395 § 1kc, zgodnie z którym w razie wykonania prawa odstąpienia umowa uważana jest za nie zawartą. Takie uregulowanie skutku odstąpienia zachęca do przyjęcia, że odstąpienie od umowy zobowiązująco-rozporządzającej powoduje samo przez się przejście własności nieruchomości z powrotem na zbywcę. Argumentem za takim poglądem jest kauzalność umów przenoszących własność rzeczy. Jeśli odpadła przyczyna, dla której doszło do przeniesienia własności nieruchomości, powinno przywrócić stan poprzedni w znaczeniu zniesienia wszelkich skutków podjętej czynności. Jednak, zdaniem SN, ten z formalnego punktu widzenia zachęcający pogląd nie da się jednak utrzymać ze względów celowościowych, które każą brać pod rozwagę możliwość zaistnienia różnorodnych stanów faktycznych czy też prawnych przeszkód z zakresu reglamentacji obrotu nieruchomościami[13].W szczególności chodzić tu będzie o sytuację, gdy własność nieruchomości przeszła już na osobę trzecią lub doszło do istotnych zmian fizycznych, np. przez gruntowną zabudowę terenu.

Natomiast w uchwale z 17.11.1993r.[14] SN uznał, że  odstąpienie od umowy o przeniesienie własności nieruchomości ma takie same skutki jak  odstąpienie od umowy przeniesienia użytkowania wieczystego gruntu i sprzedaży budynków znajdujących się na tym gruncie. Do tej umowy mają bowiem zastosowanie, po części odpowiednio, a po części wprost, przepisy o przeniesieniu własności nieruchomości, tj. art. 155 i n. kc oraz art. 237 kc. W dalszej części uzasadnienia uchwały SN potwierdza stanowisko wyrażone w uchwale z 30.11.1994r. Wskazano, że samo odstąpienie na podstawie art. 491 § 1kc od umowy przenoszącej własność nieruchomości nie powoduje przejścia własności lub użytkowania wieczystego z powrotem na zbywcę. W obowiązującym stanie prawnym trudno bowiem byłoby przyjąć konstrukcję nastąpienia skutku rzeczowego w postaci przejścia własności tylko na podstawie jednostronnego oświadczenia osoby niebędącej właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości[15]. Oświadczenie zbywcy o odstąpieniu od umowy zbycia nieruchomości  samo przez się nie wywołuje skutku w postaci przeniesienia własności lub użytkowania wieczystego nieruchomości z powrotem na zbywcę, lecz rodzi jedynie obowiązek nabywcy zwrotu nieruchomości według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Do wykonania tego obowiązku może więc dojść w drodze umowy pomiędzy nabywcą nieruchomości i jej zbywcą, zawartej w formie aktu notarialnego, zgodnie z przepisem art. 158  kc, lub, gdy do umowy takiej nie dojdzie, w drodze uwzględniającego żądanie zbywcy orzeczenia sądu, stwierdzającego obowiązek nabywcy złożenia stosownego oświadczenia woli, zastępującego to oświadczenie na podstawie przepisów art. 64 kc i art. 1047 kpc, które to orzeczenie stwierdza zawarcie umowy i zastępuje tę umowę.

  1. Stanowisko doktryny wobec uchwały Sądu Najwyższego z 30.11.1994r.

Od uchwały SN z 30.11. 1994r. rozpoczęła się linia orzecznictwa oparta na rozdzielności skutków odstąpienia od umowy sprzedaży nieruchomości lub użytkowania wieczystego. Jednak poglądy ówczesnej i wcześniejszej doktryny nie w pełni pokrywały się z poglądem SN[16].

Kwestią zasadniczą jest odpowiedź na pytanie, jaki wpływ mają normy o skutkach niewykonania umów wzajemnych, zawarte w przepisach artykułów 491 § 1 i 560 kc. na „trwałość przewłaszczenia”. SN preferuje zasadę pewności obrotu prawnorzeczowego, dlatego postrzega wspomniane przepisy tylko jako swoiste usprawiedliwienie dla traktowanego jako wyjątek naruszenia stabilności nowopowstałego stanu rzeczowego. Szpunar przypomina jednak[17], że prawo polskie nie zapewnia stabilności oraz trwałości przewłaszczenia nieruchomości. Wystarczy wskazać na sytuację nabywcy nieruchomości w kontekście deklaratywnego wpisu do księgi wieczystej, który nie stanowi koniecznej przesłanki przeniesienia własności nieruchomości. Wobec tego sytuacja prawna nabywcy jest z natury rzeczy ułomna. Grozi mu niebezpieczeństwo utraty własności na skutek rozporządzenia osoby (najczęściej zbywcy), która jest wpisana w księdze wieczystej jako właściciel. Rękojmia publicznej wiary ksiąg wieczystych może osłaniać nabycie od osoby, która figuruje w księdze jako właściciel, choć nim nie jest.

Szpunar podkreśla również, że przepis art. 155 § 1 k.c. uznaje sprzedaż nieruchomości za równoznaczną z przeniesieniem jej własności[18], a więc jest to czynność o podwójnym skutku. Z brzmienia przepisu art. 155 § 1 k.c. wynika, że jest to norma względnie obowiązująca. Strony mogą zatem postanowić, że w konkretnym wypadku wyłączają ogólną regułę podwójnego skutku i dokonują rozdzielenia skutku zobowiązującego i rozporządzającego na dwie oddzielne czynności. Oznacza to, że samo przejście własności, a więc skutek, który stanowi kauzę umowy o przeniesienie własności nieruchomości, nastąpi później lub nie nastąpi wcale, jeśli strony nie przystąpią do czynności rozporządzającej. Tak więc względnie obowiązujący charakter przepisu art.155 par.1 kc także nie służy  wzmocnieniu postulatu trwałości stosunków rzeczowych. Słuszna jest uwaga Szpunara, że złudne jest przekonanie SN, jakoby można było zapewnić prawdziwą stabilność stosunków własnościowych[19]. To z kolei prowadzi do krytycznej refleksji nad zasadnością tak dalece idącej preferencji SN dla zasady pewności obrotu prawnorzeczowego.

Jednak Szpunar, wskazując dwie przeciwstawne możliwości, według pierwszej należy przyjąć skutek rzeczowy, polegający na tym, że własność nieruchomości automatycznie powraca do poprzedniego właściciela, według drugiej w wyniku odstąpienia powstaje zobowiązanie nabywcy do przeniesienia własności z powrotem na zbywcę (skutek obligacyjny), uznał drugą możliwość za „bezwzględnie słuszną”[20]. Wsparł w tym względzie pogląd SN. W uzasadnieniu uchwały SN podkreślił, że za tezą o obligacyjnym skutku przemawiają następujące argumenty. Po pierwsze, sformułowanie art. 395 § 2 k.c. „zachęca do przyjęcia”, że odstąpienie od umowy zobowiązująco-rozporządzającej powoduje samo przez się przejście własności nieruchomości z powrotem na zbywcę. Pogląd taki znajduje wsparcie w tych głosach doktryny, które wskazują na kauzalność umów przenoszących własność nieruchomości. Ten „z formalnego punktu widzenia zachęcający pogląd nie da się jednak utrzymać ze względów celowościowych”. Każą one brać pod rozwagę istnienie różnorodnych stanów faktycznych oraz prawnych przeszkód z zakresu reglamentacji obrotu nieruchomościami. Sprawiają one, że w wielu wypadkach automatyczne przejście własności nieruchomości na zbywcę nie może wchodzić w rachubę. Po drugie, przepis art. 494 k.c. wyraźnie mówi o obowiązku zwrotu spełnionych świadczeń w razie odstąpienia od umowy, w tym zwrotnego przeniesienia prawa własności. Wykonanie ustawowego prawa odstąpienia od umowy następuje przez złożenie jednostronnego oświadczenia woli osoby uprawnionej. Zdaniem SN, w obecnym stanie prawnym „takie oświadczenie trudno ocenić jako dostateczną podstawę do przeniesienia własności”. Po trzecie, należy uznać za słuszny ten kierunek orzecznictwa, który przyjmuje skutek obligacyjny w razie złożenia jednostronnego oświadczenia woli. Ze względu na „instytucjonalne podobieństwo” przytoczona została znana uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 7.1.1967 r.[21] o obligacyjnych skutkach odwołania darowizny, w której stwierdzono, że przyjęcie obligacyjnych skutków odstąpienia od umowy lepiej czyni zadość postulatowi, aby w stosunkach własnościowych dotyczących nieruchomości sytuacja prawna była możliwie jasna zarówno dla samych zainteresowanych, jak i osób trzecich. Właścicielem nieruchomości pozostaje na razie nabywca, tym bardziej, że często nie wiadomo, czy odstąpienie od umowy było skuteczne. Po czwarte, Sąd Najwyższy dokonał analizy dotychczasowego orzecznictwa w tej materii. Za rzeczowym skutkiem rozwiązania opowiedział się SN w powołanej już uchwale z dnia 5.5.1993 r. Natomiast odmienne stanowisko zajął SN w także przywołanej już uchwale z dnia 27.4.1994 r.. Uznał w niej, że rozwiązanie umowy sprzedaży jest dopuszczalne, ale dla wywołania rzeczowych skutków musi nastąpić przeniesienie własności nieruchomości z powrotem na zbywcę. Można dorzucić uwagę, że zobowiązania takiego strony nie muszą wyraźnie zastrzegać w umowie, ponieważ wynika ono z obowiązujących przepisów art.art. 410 i 405 k.c..W konkluzji SN w uchwale z 27.4.1994r. uznał, że rozwiązanie przez strony umowy przenoszącej własność nieruchomości rodzi jedynie skutek obligacyjny. Powtórzył przytoczone już argumenty przemawiające za takim rozwiązaniem. Brak jest dostatecznych podstaw do przyjęcia odmiennego zapatrywania, gdy dochodzi do rozwiązania umowy obligacyjnej, na podstawie której strony potem zawarły w myśl art. 156 k.c. umowę rzeczową. Nie ma przeszkód, żeby rozwiązanie umowy zobowiązującej strony złożyły w tym samym akcie notarialnym jako oświadczenie woli o przejściu z powrotem własności nieruchomości na zbywcę.

Już po opublikowaniu artykułu Szpunara Sąd Najwyższy sformułował uzasadnienia dla koncepcji podwójnego skutku odstąpienia m.in. w wyroku SN z 26.11.1997 r.[22], w uchwale SN z 27.2.2003 r.[23] i w wyroku SN z 5.7. 2007 r.[24]. Zdaniem SN, wyrażonym w tych orzeczeniach,  wykonanie uprawnienia do odstąpienia od umowy powoduje powrót do takiego stanu rzeczy, jak gdyby umowa sprzedaży była niezawarta. Odstąpienie jest zatem actus contrarius wobec umowy, która, jak wynika z art. 155 i 156 kc, ma tzw. podwójny skutek obligacyjno-rzeczowy. Sąd wskazuje, że przepisy o skutkach odstąpienia od umowy wzajemnej, jako ulokowane w Księdze trzeciej kc, nie rozstrzygają o tym, komu przysługuje prawo własności; o tych kwestiach decydują przepisy Księgi drugiej.

Jednak ten pogląd SN ponownie spotkał się z krytyką doktryny[25]. Wskazano, że skutkiem odstąpienia od umowy nie może być uznanie umowy za niezawarta, ponieważ treść przepisu art. 494 kc wyraźnie wskazuje na kumulację roszczeń restytucyjnych i odszkodowania z kontraktu. Po wtóre, o podwójnym skutku traktuje jedynie art. 155 kc, który odnosi się do umów, a nie do odstąpienia ustawowego[26]. Należy stwierdzić, że odstąpienie od umowy przenoszącej własność nieruchomości prowadzi jedynie do powstania roszczenia o zwrotne przeniesienie własności. Powinno być ono wykonane albo w drodze zawartej przez strony w formie aktu notarialnego umowy, albo też uprawniony może tu skorzystać z art.64 kc[27].

Nie można nie odnieść wrażenia, że nieśmiałe próby niektórych składów orzekających SN przyjęcia racjonalnego stanowiska o podwójnym skutku oświadczenia o odstąpieniu nie mogły wpłynąć na zmianę nastawienia Sądu Najwyższego ze względu na jednolite i niezmienne stanowisko znaczącej części doktryny. Nie uwzględniano głosów E.Drozda czy A.Szlęzaka[28], odrzucających tylko obligacyjny skutek oświadczenia o odstąpienia od umowy przenoszącej własność rzeczy ruchomej i własność oraz użytkowanie wieczyste nieruchomości. To nie stwarza nadziei na pozytywną odpowiedź na pytanie zawarte w tytule.

  1. Odstąpienie jako sankcja

Za novum można uznać postulat traktowania odstąpienia od umowy przeniesienia własności lub użytkowania wieczystego nieruchomości jako sankcję sui generis za nienależyte wykonanie zobowiązania wzajemnego, w szczególności za niewykonanie świadczenia pieniężnego z tytułu zapłaty ceny.

Nie można nie zauważyć, w polskiej cywilistyce funkcjonuje utrwalony  podział na umowne i ustawowe prawo odstąpienia, kreując sytuację nierówności dłużnika i wierzyciela na korzyść tego pierwszego. Postulowane przez K.Panfil[29] kwalifikowanie odstąpienia od umowy z powodu naruszenia zobowiązania jako odrębnej instytucji prawa zobowiązań pełniącej w obowiązującym kodeksie cywilnym rolę jednego z instrumentów odpowiedzialności kontraktowej, jest propozycją interesującą, Autorka proponuje również uznanie odstąpienia od umowy za skuteczny środek ochrony wierzyciela i sankcję dla dłużnika naruszającego zobowiązanie[30].  Obie propozycje zasługują na uznanie.

Ze swej strony chciałbym jednak  zauważyć, że K.Panfil jest zwolenniczką tylko zobowiązującego charakteru odstąpienia od umowy przeniesienia własności nieruchomości[31]. Autorka korzysta w przy tym z paraleli z doktryną i orzecznictwem niemieckim, uznając konstrukcję polską i niemiecką za zbliżone. Na gruncie prawa niemieckiego doktryna w większości uznawała za prawidłową tezę, że retroaktywność odstąpienia od umowy dotyczy tylko sfery obligacyjnej[32], tym samym nie dotyczy czynności rozporządzającej.

Nie można jednak zapominać, że prawo niemieckie rozdziela dla czynności prawnej skutek zobowiązaniowy i rozporządzający, również co do kauzy. Skutek jest taki, że odpadnięcie kauzy czynności prawnej zobowiązującej nie wpływa na skuteczność czynności prawnej rozporządzającej. W takiej sytuacji przywrócenie równowagi prawnej naruszonej poprzez wypowiedzenie umowy przenoszącej własność, wymaga kolejnej czynności prawnej, np. zawarcia umowy przenoszącej zwrotnie własność na zbywcę. Natomiast prawo polskie przyjęło konstrukcję francuską podwójnego skutku czynności prawnej. To z kolei skutkuje tym, że w przypadku braku umowy zobowiązaniowej dla rozporządzenia ze względu na nieważność lub późniejsze odpadnięcie ze skutkiem ex tunc, to prawo własności znajduje się tam, gdzie było przed dokonaniem czynności prawnej lub wraca ex lege do tego, który był uprawniony przed dokonaniem czynności. I dalej, w przypadku odmowy wydania rzeczy korzysta się z roszczenia windykacyjnego.

Taka konstrukcja pozwala uznać, że sankcja powinna być dwuelementowa, jeden to zakończenie bytu prawnego umowy przeniesienia własności nieruchomości,  drugi powrót własności lub użytkowania wieczystego do wierzyciela bez konieczności zawierania z dłużnikiem umowy ze skutkiem rozporządzającym. Tym samym odstąpienie powinno mieć podwójny skutek zobowiązująco-rozporządzający, skoro umowa przenosząca własność nieruchomości ma co do zasady również skutek zobowiązująco-rozporządzający. Brak jest także sensownego uzasadnienia dla różnicowania skutków identycznego uprawnienia w postaci ustawowego prawa odstąpienia w zależności od tego, czy przedmiotem przeniesienia prawa własności jest rzecz ruchoma czy nieruchomość.

Podwójny skutek jest również naturalną konsekwencją kauzalności, przyjętej w polskim prawie także dla umowy przeniesienia własności  lub użytkowania wieczystego nieruchomości.

  1. Warunki ważenia wartości ad casum

Sąd Najwyższy odwołał się do zasady pewności obrotu jako uzasadnienie dla wyboru tego rezultatu wykładni przepisu art.491 §1 kc, z którego wynika tylko zobowiązaniowy skutek odstąpienia. Nie jest to jednak proces ważenia wartości, ponieważ nie wskazano innej zasady, która pozostawałaby w kolizji z zasadą przyjętą. Dla SN pewność obrotu sprowadza się do wzmożonej ochrony osób trzecich, które mogą, ale nie muszą, nabyć prawo własności lub prawo użytkowania wieczystego od  nierzetelnego dłużnika. Ochrona dotyczy stanów przyszłych a niepewnych i odbywa się kosztem zbywcy pierwotnego, który znalazł się w niekorzystnej sytuacji rzeczywistej z powodu bezprawnego zaniechania nabywcy pierwotnego. Stanowisko SN nie różnicuje sytuacji pierwotnego i wtórnego transferu prawa własności lub użytkowania wieczystego. Można zatem zasadnie uznać, że przynajmniej w pierwszym przypadku powoływanie się na ochronę osób trzecich jest nieprawidłowe[33].

Niemniej nie można nie zauważyć, iż SN sformułował zasadę, którą można traktować jako gwarancję ustanowioną bezpośrednio przez postanowienia praw podstawowych[34]. Tak należy rozumieć zasadę pewności obrotu. Dla sformułowania warunków ważenia zasad stosuje się model wymagający, aby zawsze była para porównawcza[35]. Końcowym efektem ważenia zasad z zastosowaniem modelu pary porównawczej będzie reguła rozumiana jako rezultat wyważeń uzyskany poprzez ustalenia warunków pierwszeństwa. Druga zasadą, tworzącą z zasadą pewności obrotu parę porównawczą, będzie zasada ochrony własności, dodajmy, w postaci kwalifikowanej ze względu na jej naruszenie w wyniku nagannego zachowania nabywcy pierwotnego.

Między konstytucyjnym obowiązkiem państwa zapewnienia pewności obrotu prawnego i interesem zbywcy pierwotnego, czyli zagwarantowaniem należnych mu na podstawie konstytucji praw (w tym ochrony prawa własności), do ochrony których konstytucja także zobowiązuje to państwo, istnieje, używając terminologii R.Alexego, relacja napięcia[36]. SN, przyznając priorytet zasadzie pewności obrotu,  zdaje się nie zauważać, że tej relacji napięcia nie da się usunąć przyjmując absolutne pierwszeństwo jednego z obowiązków państwa, ponieważ żaden z nich nie korzysta ex officio z pierwszeństwa. Należy podkreślić, że obowiązki państwa określone w konstytucji nie pozostają w relacji hierarchicznej rozumianej statycznie i formalnie. Można, a w przypadku, gdy zasady pochodzą z jednego źródła nawet trzeba, postrzegać hierarchiczność dynamicznie jako cechę zmienną w czasie i odnoszoną ad casum. Wówczas uznana za hierarchicznie wyższą („ważniejszą”) w jednej sytuacji kolizyjnej zasada, mogłaby utracić ten przymiot na rzecz innej zasady w innej sytuacji kolizyjnej. Jest to zadanie sądu, który powinien wyważyć sprzeczne ze sobą interesy i przyznać w konkretnym przypadku większą wagę jednej z abstrakcyjnie jednakowej rangi zasad. Innymi słowy, sąd powinien rozstrzygną kolizję zasad, którą otrzymujemy, gdy z jednej strony występują interesy osób trzecich i obowiązek ich ochrony, z drugiej zaś obowiązek proporcjonalnej ochrony prawa własności. Każdy z nich oddzielnie ma rzeczywiste i prawne możliwości spełnienia. Gdyby istniała jedynie zasada pewności obrotu, byłoby nakazane, a co najmniej dozwolone, rozstrzygnięcie przyjęte w uchwale Sądu Najwyższego z 30.11.1994r. Gdyby istniała tylko zasada ochrony prawa własności takie rozstrzygnięcie byłoby niemożliwe, a Sąd Najwyższy powinien rozstrzygnąć tak, aby prawo własności było skutecznie chronione, a więc bez wymogu zgody nabywcy pierwotnego na powrót własności w wyniku oświadczenia o odstąpieniu. Zależność skutku od zgody drugiej strony, z reguły skonfliktowanej i antykonsyliacyjnej, czyni ochronę prawa własności iluzoryczną i tworzy de facto sytuację, gdy istnieje jedynie zasada pewności obrotu jako przesłanka rozstrzygnięcia. W takich okolicznościach rozstrzygnięcie przyjęte w uchwale SN z 30.11.1994r. musi być traktowane jako jedyne słuszne.

Niemniej obie zasady istnieją w systemie prawa. Ich współistnienie ma ten skutek, że jedna co najmniej ogranicza prawne możliwości spełnienia drugiej. W takiej sytuacji R.Alexy proponuje, zamiast eliminacji analogicznej do eliminacji normy w wyniku zastosowania jednej z co najmniej trzech reguł kolizyjnych[37], ustalenie, w oparciu o okoliczności danego przypadku, warunkowej relacji pierwszeństwa między zasadami[38].

W celu bliższego wyjaśnienia warunkowej relacji pierwszeństwa przyjmujemy przeciwstawność dwóch zasad: pewności obrotu i ochrony własności. Same z siebie prowadzą do, według określenia Aleksego, „wzajemnie sprzecznych, konkretnych prawnych sądów powinnościowych”[39]. W naszym przypadku będą to: odstąpienie zbywcy od umowy ma skutek tylko zobowiązujący (i, aby osiągnąć efekt rozporządzający, należy uzyskać zgodę nabywcy lub wystąpić do sądu)  i odstąpienie zbywcy od umowy skutkuje de iure powrotem własności do zbywcy.  Istnieją cztery możliwości rozstrzygnięcia powstałej kolizji: 1/odstąpienie zbywcy od umowy ma skutek tylko zobowiązujący ma pierwszeństwo przed odstąpieniem zbywcy od umowy skutkuje de iure powrotem własności do zbywcy, 2/ „odstąpieniem zbywcy od umowy skutkuje de iure powrotem własności do zbywcy” ma pierwszeństwo przed „odstąpieniem zbywcy od umowy ma skutek tylko zobowiązujący”, 3/ „odstąpienie zbywcy od umowy ma skutek tylko zobowiązujący” ma pierwszeństwo przed „odstąpieniem zbywcy od umowy skutkuje de iure powrotem własności do zbywcy” pod warunkiem, że interesy nabywcy mają większą wagę niż interesy zbywcy, 4/ „odstąpieniem zbywcy od umowy skutkuje de iure powrotem własności do zbywcy” ma pierwszeństwo przed „odstąpieniem zbywcy od umowy ma skutek tylko zobowiązujący” pod warunkiem, że interesy zbywcy mają większą wagę niż interesy nabywcy. Dwie pierwsze możliwości stanowią bezwarunkowe relacje pierwszeństwa, które sąd może odrzucić uznając, że „żaden z tych interesów nie cieszy się po prostu pierwszeństwem przed innymi”[40], kolejne dwie są relacjami warunkowymi. Chodzi teraz o to, która zasada i w jakich warunkach ma przewodzić, a która się wycofać. Opierając się na orzecznictwie niemieckiego Federalnego Sądu Konstytucyjnego, powołanym przez R.Alexego[41], można dojść do wniosku, iż ustalenie, która zasada przewodzi, a która się wycofuje, wymaga posłużenia się metaforyką wagi i ważenia, zdecydowanie inną niż metaforyka sylogistyczna i subsumpcji. Metaforyka wagi służy znalezieniu odpowiedzi na pytanie, czy interesy osoby trzeciej, nabywającej nieruchomość od nabywcy, którego działanie wobec zbywcy jest niedozwolone lub, w przypadku, gdy nie doszło do wtórnego zbycia nieruchomości, czy interesy samego nabywcy, którego działanie wobec zbywcy jest niedozwolone, w konkretnym przypadku mają większą wagę niż interesy zbywcy. R.Aleksy podkreśla, że interes jednego i drugiego podmiotu nie mogą być wagą w rozumieniu ilościowym[42] i jednocześnie formułuje treść pojęcia „wagi”: „Zasada P1 ma w konkretnym przypadku większą wagę niż przeciwstawna zasada P2, jeśli istnieją wystarczające powody, aby P1 w warunkach C konkretnego przypadku miało pierwszeństwo przed P2.”[43] Stosując tak sformułowane pojęcie „wagi” w odniesieniu do naszych dwóch zasad można stwierdzić, że zasada pewności obrotu będzie miała pierwszeństwo przed zasadą ochrony własności, jeśli w warunkach konkretnego przypadku, na które składają się brak kolejnego zbycia, niewykonanie zobowiązania do zapłaty za prawo własności lub użytkowania wieczystego nieruchomości na rzecz zbywcy pierwotnego oraz odstąpienie przez niego od umowy, istnieją powody dla takiego pierwszeństwa. To samo można przyjąć, jeśli zasada ochrony własności miałaby mieć pierwszeństwo przez zasadą pewności obrotu. Co powinno zatem przesądzić, która zasada ma pierwszeństwo?  Dla Aleksego przesądza o pierwszeństwie wystarczający powód lub wystarczające powody. W naszej kolizji takim wystarczającym powodem przesądzającym o pierwszeństwie może być okoliczność, iż jeden podmiot działa w sposób naganny i niedozwolony w świetle obowiązującego prawa (nabywca narusza przepis art.471 kc), natomiast drugi, zbywca, wykonał swoje zobowiązanie w sposób realny. Jeśli zatem w warunkach odstąpienia od umowy przez zbywcę i przy braku kolejnego zbycia, nabywca nie spełnia swojego zobowiązania do zapłaty ceny zbycia, to pierwszeństwo ma zasada ochrony prawa własności.

Mamy zatem trzypoziomową argumentację. Na pierwszym poziomie stwierdza się istnienie sytuacji napięcia między zidentyfikowanymi zasadami, drugi poziom obejmuje ustalenie warunków konkretnego przypadku i wreszcie na trzecim poziomie, można go nazwać decyzyjnym, ustala się wystarczający powód przesądzający o pierwszeństwie.

[1]R,Alexy, Teoria praw podmiotowych, Warszawa 2010, s. 97.

[2] Przyjęcie zasady pewności obrotu jako priorytetowej prowadzi do eliminacji zasady ochrony prawa własności, co w przypadku implementacji może skutkować destrukcją wewnętrznej aksjologii aktu prawnego, pat. J.Menkes, Implementacja Konwencji Prawa Morza Narodów Zjednoczonych (UNCLOS) źródłem destrukcji jej aksjologicznej spójności, Ubi ius, ibi remedium, Księga dedukowana pamięci Profesora Jana Kolasy, Warszawa 2016, s. 376-377.

[3]R.Alexy: Teoria praw…,  s.80.

[4] R.Alexy: Teoria praw…, s.82.

[5]W najnowszej literaturze monograficznej zagadnieniem odstąpienia od umowy jako sankcji zajęła się K.Panfil: Odstąpienie od umowy jako sankcja naruszenia zobowiązania, Warszawa 2018.

[6] Zob. wyrok SN z 6.05.2004 r., II CK 264/03, Legalis, wyrok SN z 8.05.2003 r., II CKN 66/01, Legalis, uchwała SN z 27.02.2003 r., III CZP 80/02, OSNC 2003, nr 5, poz. 141, wyrok SN z 22.01.2002 r., V CKN 660/00, OSP 2003, nr 1, poz. 2, odmiennie wyrok SN z 26.03.2002 r., II CKN 806/99, Legalis. Pogląd o rzeczowym skutku odstąpienia od umowy w odniesieniu do rzeczy ruchomych zaakceptowano w doktrynie, zob. A. Brzozowski,  System Prawa Prywatnego, t. 7, Warszawa 2001, s. 274, W.J. Katner, glosa aprobująca do wyroku SN z 22.01.2002 r., V CKN 660/00, OSP 2003, nr 1, poz. 2, S. Rudnicki, glosa krytyczna do wyroku SN z 26.03.2002 r., II CKN 806/99, Monitor Prawny 2003, nr 2, s. 88. Ten pogląd jest w doktrynie i judykaturze przeważający, tak M.Gutowski: Kodeks cywilny, t. II. Komentarz. Art. 450-1088 2016, wyd.  Legalis, pkt 2.

[7]A.Klein, Ustawowe prawo odstąpienia, Wrocław 1964, s. 65 i n.,K. Zagrobelny, Komentarz do art.491 kc, w: E.Gniewek,P.Machnikowski, Komentarz kc, Warszawa 2013, s. 917.

[8]M.Gutowski, Kodeks cywilny…, t. II, cz.V pkt 3. W odniesieniu do nieruchomości ugruntowane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko, że odstąpienie od umowy wywiera jedynie skutki obligacyjne: postanowienie SN z 22.04.2004 r., II CK 158/03, GSP – Przegląd Orzecznictwa 2005, nr 1-2, s. 85, uchwała SN z 27.02.2003 r., III CZP 80/02, OSNC 2003, nr 11, poz. 141, uchwała SN z 30.11.1994 r., III CZP 130/94, OSNC 1995, nr 3, poz. 42, uchwała SN z 17.11.1993 r., III CZP 156/93, OSNCP 1994, nr 6, poz. 128; uchwała SN z 7.01.1967 r., III CZP 32/66, OSNCP 1968, nr 12, poz. 199, uchwała SN z 28.09.1979 r., III CZP 15/79, OSNCP 1980, nr 4, poz. 63. Sąd Najwyższy konsekwentnie reprezentuje pogląd, że samo odstąpienie od umowy na podstawie art. 491 § 1 KC nie przenosi własności nieruchomości (a także użytkowania wieczystego) z powrotem na zbywcę.

[9] W tym miejscu jako przyczynek do dalszych rozważań poza zakresem niniejszego artykułu, należy wskazać problem, który powstaje w przypadku wtórnego zbycia nieruchomości. Który nabywca, pierwotny czy wtórny, byłby legitymowany do wyrażenia zgody na rozporządzenie nieruchomością, wyrażanej wobec zbywcy pierwotnego?

[10] Poza zakresem artykułu jest umowne prawo odstąpienia. Warto tylko zwrócić uwagę, że na gruncie art. 157 k.c. część doktryny traktowało umowne prawo odstąpienia na równi z warunkiem rozwiązującym, tak m.in. S.Breyer, Przeniesienie własności nieruchomości, Warszawa 1975, ss.104,161. Krytycznie odniósł się do tego poglądu A.Szpunar, Odstąpienie od umowy o przeniesienie własności nieruchomości, Rejent 1995, nr 6, ss.18-19.

[11] Uchwała SN z 5.05.1993 r., sygn. aktIII CZP 9/93, OSNCP 1993, nr 12, poz. 215.

[12] Uchwała Sądu Najwyższego z 30 listopada 1994r., III CZP 130/94.

[13]Sąd Najwyższy w wyroku z 26.03.2002r., sygn. akt II CKN 806/99 zauważył, że argument, który zaciążył w stopniu przesądzającym na przyjęciu poglądu, że odstąpienie od umowy przenoszącej własność nieruchomości wywiera skutek jedynie obligacyjny, a mianowicie – wzgląd na pewność obrotu, ma istotne znaczenie także w przypadku umów dotyczących ruchomości. Z punktu widzenia skutków dalszej odsprzedaży oraz niebezpieczeństwa przypadkowej utraty rzeczy, a także z uwagi na obowiązki publicznoprawne związane z własnością rzeczy pożądane jest, aby także zwrotne przeniesienie własności rzeczy ruchomej było następstwem zdarzenia pewnego, jakim jest czynność dwustronna dotychczasowych partnerów umowy sprzedaży lub orzeczenie sądu, a nie jednostronny akt woli jednego z nich.

[14] Uchwała SN z 17.11.1993r. sygn. akt III CZP 156/93.

[15]Można w tym miejscu wskazać na analogię z oświadczeniem odwołującym darowiznę nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności na podstawie przepisów art. 898 i art. 900kc, które nie powoduje przejścia własności nieruchomości z obdarowanego na darczyńcę, lecz stwarza jedynie obowiązek zwrotu przedmiotu odwołanej darowizny stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (por. nadal aprobowana uchwała składu 7 sędziów SN z 7.01.1967r., III CZP 32/66, OSN 1968, nr 12, poz. 199.

[16] Pat. poglądy E.Drozda,,J.S.Piątkowskiego, S.Breyera, przedstawione również krytycznie przez A.Szpunar: Odstąpienie od umowy…, ss.24-25.

[17]A.Szpunar, Odstąpienie od umowy…, s.15.

[18] A.Szpunar, Odstąpienie od umowy…, s.15.

[19] A.Szpunar, Odstąpienie od umowy…, s.16.

[20] A.Szpunar, Odstąpienie od umowy…, s.22.

[21] OSN 1968, poz. 199,  A.Szpunar, Odstąpienie od umowy…, s.23. Zob.. A. Szpunar, Kilka uwag o odwołaniu darowizny, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny 3/1986, s. 1.

[22] II CKN 458/97, OSNC 1998, nr 5, poz. 84.

[23] III CZP 80/02, OSNC 2003, nr 11, poz. 141.

[24]II CSK 140/07, Legalis.

[25]M.Gutowski, Kodeks cywilny…, cz.V pkt 5.

[26] Istnieje także w doktrynie pogląd mniejszościowy, niemniej zdecydowanie przeciwny preferowanemu przez autora, iż kierunek wykładni przepisów art. 491 i 494 KC na gruncie nieruchomości należy odnieść do ogółu rzeczy, a więc także ruchomości. W świetle tego poglądu ustawowe odstąpienie od umowy przeniesienia własności rzeczy ruchomej wywiera skutki jedynie obligacyjne. Zob. M.Gutowski, Kodeks cywilny…, cz.V pkt 6.

[27]K. Zagrobelny, Komentarz do…, , s. 918.

[28]A.Szlęzak wyraził swoje krytyczne stanowisko wobec forsowanej przez Sąd Najwyższy koncepcji obligacyjnego skutku oświadczenia o odstąpieniu w recenzji pracy doktorskiej K.Panfil, , zakładka „recenzje w przewodach doktorskich, s.3 i nast., (www.ck.gov.pl, dostęp 14.03.2019 r.) a także w: Umowne prawo odstąpienia od umów o podwójnym skutku przenoszących własność nieruchomości, Przegląd Sądowy 6/2012, passim.

[29]K.Panfil, Odstąpienie od umowy jako…,  passim.

[30] K.Panfil, Odstąpienie od umowy jako…, s.20 z powołaniem na wcześniejsze publikacje T.Pajor, Odstąpienie od umowy z powodu naruszenia zobowiązania, Europeizacja prawa prywatnego t.II, pod red.M.Pazdana i i inni, Warszawa 2018 i D.Mróz-Krysta, Obligacyjne skutki ustawowego prawa odstąpienia od umowy, Warszawa 2014.

[31]Taka jest ocena A.Szlęzaka wyrażona w recenzji pracy doktorskiej K.Panfil,… ., s.3. Sama K.Panfil tej kwestii nie eksponuje w swojej późniejszej monografii..

[32]K.Panfil: Odstąpienie od umowy jako…,. s.76 i tam przywołana w przypisie 115 literatura niemiecka.

[33] W systemie prawa polskiego istnieje regulacja dla zróżnicowanych sytuacji w zależności  od tego czy doszło do zbycie wtórnego. Kodeks morski (ustawa z 18.09.2001r., tj. Dz.U. z 2018r., poz.2175.) w przepisie art. 131 par.2 ustala, że w przypadku zbycia konosamentu na osobę trzecią domniemania wynikające z konosamentu stają niewzruszalne. W relacji przewoźnik i frachtujący domniemania pozostają wzruszalne.

[34]R.Alexy, Teoria praw…, s.100.

[35]Jeśli zastosować model ogólnego zakazu arbitralności, nie jest koniecznym poszukiwanie drugiej zasady, tak aby dysponować parą porównawczą, R.Alexy, Teoria praw…, s.303.

[36]R.Alexy, Teoria praw…, s.81. R.Alexy odwołuje się tu do orzecznictwa niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.

[37] Powszechnie uznawanymi są trzy reguły walidacyjne rozstrzygające w przypadku kolizji norm, nazywane chronologiczną, merytoryczną i hierarchiczną. Ich treść wyraża się w trzech, powszechnie znanych premiach łacińskich: lex posteriori derogat legi anteriori, lex specialis derogat legi generali i lex inferior non derogat legi superiori. Oprócz tego wymienia się również tzw. reguł kolizyjnych drugiego rodzaju, tj. lex primare derogat legi subsidiarae i lex consumens derogat legi consumptae, które służą wyłączaniu wielości ocen,  K.Ziemski: Rola i miejsce reguł kolizyjnych w procesie dekodowania tekstu prawnego, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny 2/78, s..8

[38]R.Aleksy, Teoria praw …, s.82.

[39] R.Aleksy, Teoria praw …, s.81.

[40] Tak rozstrzygnął niemiecki Bundesverfassungsgericht (Federalny Sąd Konstytucyjny) w  opublikowanej w Entscheidungen des Bundesverfassungsgerichts 51, 324 sprawie niezdolności do udziału w postępowaniu, za R.Aleksy, Teoria praw …, s.83.

[41] R.Aleksy, Teoria praw .., s.83.

[42] R.Aleksy, Teoria praw .., s.83.

[43] R.Aleksy, Teoria praw .., s.83.

Reklamy