Służebność przesyłu jako służebność aktywna może być nabyta przez zasiedzenie, przy czym wymogiem konstytutywnym jest korzystanie z trwałego i widocznego urządzenia. Taką normę zawiera przepis art.292 kc, nakazujący jednocześnie odpowiednie stosowanie do zasiedzenia służebności przepisów o nabyciu nieruchomości przez zasiedzenie tj. przepisy art.art.172 do 176 kc. Z treści przepisu art.172 § 1 kc wynika, że przesłanką skutecznego zasiedzenia jest posiadanie. O ile w przypadku nabycia własności przesłanką jest posiadanie samoistne, o tyle w przypadku służebności chodzi o posiadanie służebności, co, zgodnie z przepisem art.352 § 1 kc, oznacza faktyczne korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności. Ze względu na brak przesłanki posiadania nie może więc nabyć służebności w drodze zasiedzenia taki właściciel nieruchomości lub przedsiębiorca infrastrukturalny, który korzysta z nieruchomości cudzej tylko dzięki grzeczności właściciela nieruchomości sąsiedniej[1]. W tej sytuacji występuje tzw. władztwo prekaryjne (precarium), które w żadnym przypadku nie jest postacią posiadania. Jest bowiem tylko formą faktycznego władztwa nad rzeczą (corpus) pozbawioną zamiaru zachowania rzeczy dla siebie (animus). Analogicznie należy potraktować dzierżenie, które również nie jest formą posiadania. Zgodnie z treścią przepisu art.338 kc, kto rzeczą faktycznie włada za kogo innego jest dzierżycielem[2]. Innym przypadkiem niemożności zasiedzenia służebności jest służebność bierna. Ta z kolei jest pozbawiona elementu faktycznego władztwa na rzeczą. Jako pozbawiona bezpośredniego korzystania z rzeczy cudzej nie jest w ogóle objęta posiadaniem właściciela lub użytkownika nieruchomości władnącej. Ten przypadek nie dotyczy służebności przesyłu, która jest zawsze służebności aktywną. Przepis art.352 kc usuwa wątpliwości wynikające z faktu, iż nawet służebność aktywna nie musi polegać na władaniu nieruchomością w ścisłym tego słowa znaczeniu poprzez faktyczne i ciągłe władztwo nad nieruchomością. Może polegać na korzystaniu sporadycznym np. poprzez przejazd przez nieruchomość co pewien czas. Ustawodawca w tym przepisie explicite zalicza wykonywanie służebności przesyłu do posiadania (bez względu na sposób faktycznego wykonywania) i nakazuje odpowiednie stosowanie w tej sytuacji przepisów o posiadaniu rzeczy. Terminy zasiedzenia służebności przesyłu są takie same jak w przypadku zasiedzenia własności nieruchomości: dwadzieścia lat w przypadku dobrej wiary i trzydzieści lat w przypadku złej wiary właściciela lub użytkownika wieczystego nieruchomości władnącej albo przedsiębiorcy infrastrukturalnego[3]. W zakresie zasiedzenia służebności przesyłu przyjmuje się konstrukcję dobrej wiary analogiczną do tej stosowanej i utrwalonej w literaturze i orzecznictwie w przypadku posiadania rzeczy[4]. Dobra wiara posiadacza występuje wtedy, gdy z przyczyn usprawiedliwionych nie wie, że nie przysługuje mu prawo w postaci służebności przesyłu. Z kolei zła wiara występuje wtedy, gdy posiadacz ma pozytywną wiadomość o braku uprawnień, a także wtedy, gdy brak takiej świadomości spowodowany jest niedbalstwem. Obie okoliczności muszą być udowodnione posiadaczowi samoistnemu, który korzysta z wzruszalnego domniemania istnienia dobrej wiary zawartego w przepisie art.7 kc. Przykładem złej wiary w przypadku zasiedzenia służebności przesyłu jest sytuacja, gdy podmiot prawa wykonuje służebność na podstawie zgody właściciela nieruchomości faktycznie obciążonej, ale udzielonej bez zachowania formy aktu notarialnego, zastrzeżonej ad solemnitatem w przepisie art.245 § w kc[5]. Innym przypadkiem dobrej wiary może być nabycie służebności przesyłu w wyniku nabycia przedsiębiorstwa infrastrukturalnego lub urządzeń przesyłowych od osoby nieuprawnionej do reprezentowania zbywcy, jeśli ta okoliczność nie była znana nabywcy lub jeśli nie można mu przypisać zaniedbania w uzyskaniu wiedzy na temat reprezentacji zbywcy (wydaje się, że korzystanie z danych zawartych w publicznych rejestrze handlowym jest wystarczającą przesłanką odrzucenia zarzutu niedbalstwa). Zgodnie z utrwaloną doktryną[6], przyjętą również w nowszym orzecznictwie[7] dotyczącą przepisu art.172 § 1 kc, w przypadku zasiedzenia nieruchomości dobra wiara wymagana jest w momencie uzyskania posiadania. Taka sama konstrukcja znajdzie zastosowanie w przypadku zasiedzenia służebności przesyłu. Zmiana stanu wiedzy przez posiadacza w późniejszym czasie nie ma znaczenia. Natomiast uzyskanie posiadania w złej wierze wydłuża czas zasiedzenia do trzydziestu lat[8]. Szczególną przesłanką zasiedzenia służebności gruntowych i służebności przesyłu jest istnienie trwałego i widocznego urządzenia, służącego do wykonywania służebności. Brak jest definicji legalnej takiego urządzenia. Na pewno nie jest ono tożsame z urządzeniami określonymi w przepisie art.49 kc, aczkolwiek w odniesieniu do zasiedzenia służebności przesyłu wymagane jest jednoczesne spełnienie warunków określonych w przepisie art.49 i 292 kc. Techniczne uwarunkowania urządzeń przesyłowych wymagają również rozstrzygnięcie, jak potraktować stan faktyczny polegający na tym, że cześć urządzenia jest widoczna (bo została wybudowana na powierzchni ziemi np. stacja pomp), a część jest w tym sensie niewidoczna, bo znajduje się pod ziemią (np. rury przesyłowe). W postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 24.04.2002r.[9] rozstrzygnięto tę kwestię jeszcze pod rządami prawa przed wejściem w życie ustawy z 30.05.2008r. wprowadzającej służebność przesyłu do kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy przyjął, że widoczny na powierzchni ziemi osadnik wraz z dołączoną do niego rurą kanalizacyjną, znajdującą się pod ziemią, mogą być – w okolicznościach konkretnej sprawy- uznane za trwałe i widoczne urządzenia w rozumieniu art.292 kc. Do tych okoliczności Sąd Najwyższy zaliczył „posiadanie” informacji przez właściciela nieruchomości obciążonej o istnieniu rury usytuowanej pod ziemią. Takie rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego, uzyskane przy zastosowaniu wykładni rozszerzającej, w pełni nadaje się do zastosowania w przypadku urządzeń określonych w przepisie art.49 kc. i uznania ich za widoczne, nawet jeśli znajdują się pod ziemią. Tym samym będzie możliwe zasiedzenie służebności przesyłu. W nowszym orzeczeniu Sąd Najwyższy[10] uznał, że dla nabycia przez zasiedzenie służebności przesyłu (art. 292 k.c. w zw. z art. 305 (4) k.c.) nie jest niezbędne, by widoczne elementy trwałego urządzenia, będącego przedmiotem korzystania przez przedsiębiorcę przesyłowego, znajdowały się na nieruchomości, którą obciążać ma ta służebność. W postanowieniu z 24.04.2002r. Sąd Najwyższy rozstrzygnął jeszcze kwestię, kto powinien zbudować trwałe i widoczne urządzenie, aby możliwe było zasiedzenie służebności. Kwestia ta była podnoszona w we wcześniejszej doktrynie[11], która przyjęła pogląd, że urządzenia muszą być wykonane przez właściciela korzystającego z cudzej nieruchomości, a nie przez jej właściciela. Takie ograniczenie podyktowane jest obawą ustawodawcy, aby z możliwości nabycia służebności w drodze zasiedzenia nie korzystali ci właściciele, którzy korzystają z cudzych nieruchomości tylko dzięki dobrosąsiedzkim stosunkom. Założenie trwałego i widocznego urządzenia ma stanowić ostrzeżenie dla zainteresowanego właściciela nieruchomości, że jeśli będzie dalej tolerował korzystanie z jego nieruchomości, może dojść do jej obciążenia służebnością przez zasiedzenie. Pogląd ten zachował swoją aktualność również współcześnie[12] i może być zastosowany również w przypadku służebności przesyłu. Powołane wyżej postanowienie Sądu Najwyższego zmodyfikowało poglądy doktryny, uznając, że urządzenie na pewno nie może być wykonane przez właściciela nieruchomości obciążonej, ale niekoniecznie musi to wykonać korzystający z urządzeń właściciel nieruchomości władnącej. Uwzględniając doktrynę i stanowisko Sądu Najwyższego można zatem uznać, że tylko wybudowanie urządzenia przez właściciela nieruchomości obciążonej uniemożliwia ustanowienie służebności przesyłu w drodze zasiedzenia[13]. Odrębną kwestią jest przerywanie okresu zasiedzenia. Zgodnie z art. 175 k.c. do biegu zasiedzenia stosuje się odpowiednio przepisy o biegu przedawnienia roszczeń, w tym przepisu art. 123 § 1 pkt 1 k.c., który przewiduje, że bieg przedawnienia przerywa każda czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwzięta bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. W odniesieniu do zasiedzenia nieruchomości Sąd Najwyższy uznał, że nie przerywa biegu zasiedzenia wniesienie przez właściciela nieruchomości, przeciwko któremu biegnie zasiedzenie, skargi o wznowienie postępowania zakończonego orzeczeniem stwierdzającym nabycie własności w drodze zasiedzenia[14]. Skarga taka zmierza do wyeliminowania z obrotu prawnego prawomocnego orzeczenia zapadłego w postępowaniu, które dotknięte jest określonymi w ustawie wadliwościami (por. art. 401 i 403-404 k.p.c.). Wystąpienie z taką skargą nie może być tym samym uznane za czynności zmierzające do „dochodzenia” czy „zaspokojenia” roszczenia. Jedną z przesłanek uwzględnienia skargi o wznowienie postępowania, gdy wystąpił z nią właściciel, przeciwko któremu biegnie zasiedzenie, jest niewątpliwie ustalenie, że przysługuje mu prawo własności. Jednak, jak wskazano wyżej, nie to jest celem wystąpienia ze skargą o wznowienie postępowania. Nie można zatem bronić stanowiska, zgodnie z którym wniesienie skargi o wznowienie postępowania zmierza bezpośrednio do ustalenia przysługiwania prawa własności. Jest to działanie właściciela zmierzające jedynie do „oczyszczenia przedpola” – usunięcia przeszkody uniemożliwiającej mu podjęcie innych czynności zmierzających już bezpośrednio do odzyskania władztwa nad rzeczą lub ustalenia prawa własności. Nie może przy tym budzić wątpliwości, że czynnością zmierzającą do ustalenia prawa będzie nie tylko wytoczenie przeciwko posiadaczowi powództwa o ustalenie w oparciu o art. 189 k.p.c., ale także wytoczenie przeciwko posiadaczowi ujawnionemu w księdze wieczystej powództwa o uzgodnienie stanu ujawnionego w księdze wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym w oparciu o art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Takie działanie przerywa bieg zasiedzenia[15]. Pogląd Sądu Najwyższego zachował swoją aktualność również współcześnie, a także nadaje się do wykorzystania w przypadku zasiedzenia służebności przesyłu. Per analogiam argumentację Sądu Najwyższego można również zastosować do skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, regulowana przepisem art.424 (1) kpc, uznając, że wniesienie takiej skargi nie przerywa biegu zasiedzenia. Natomiast wniosek właściciela nieruchomości o ustanowienie służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 305 (1)§ 2 k.c.) przerywa bieg terminu zasiedzenia tej służebności[16]. Przy wykładni przepisu art.123 § 1 pkt 1 kc na potrzeby zasiedzenia służebności przesyłu należy uwzględnić to, że ma on zastosowanie do przerwania biegu terminu zasiedzenia tej służebności przez potrójne odesłanie, nakazujące jedynie „odpowiednie” stosowanie do zasiedzenia takiej służebności zarówno przepisów o służebnościach gruntowych, jak i przepisów o zasiedzeniu nieruchomości oraz przepisów o biegu terminu przedawnienia. Konieczne jest więc uwzględnienie specyfiki służebności przesyłowej, podobieństw i różnic dzielących wskazane instytucje. Specyfikę służebności przesyłu stanowi m.in. ich cel, którym jest nie tylko zwiększenie użyteczności przedsiębiorstwa właściciela urządzeń przesyłowych, lecz przede wszystkim zapewnienie korzyści społecznych poprzez właściwe działania urządzeń przesyłowych niezbędnych do zaopatrzenia wielu odbiorców w określone media. Uniemożliwia to praktycznie właścicielowi nieruchomości wystąpienie przeciwko posiadaczowi służebności z niektórymi żądaniami, skutecznymi przeciwko posiadaczowi samej nieruchomości. Posiadanie służebności wyróżnia również to, że nie jest posiadaniem samoistnym, koniecznym do zasiedzenia nieruchomości[17], lecz stanowi szczególny rodzaj posiadania, polegający na korzystaniu z cudzej nieruchomości w zakresie służebności danego rodzaju, a więc na korzystaniu będącym przejawem władztwa nad nieruchomością w zakresie, w jakim uprawnia do niego służebność gruntowa. Zgodnie z art. 336 k.c., odpowiada to w istocie posiadaniu zależnemu[18]. Przy odpowiednim stosowaniu do zasiedzenia przepisów o przerwie biegu terminu przedawnienia najwięcej wątpliwości i kontrowersji budzi wykładnia użytego w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. pojęcia czynności „przedsięwziętej bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia”. Przy jego wykładni nie można pominąć celu instytucji zasiedzenia oraz przerwania jego biegu. Celem zasiedzenia jest uporządkowanie długotrwałych stosunków prawnorzeczowych i zmobilizowanie właściciela do zajęcia się przedmiotem swojej własności, funkcją zaś przerwy biegu terminu zasiedzenia jest uniemożliwienie posiadaczowi zasiedzenia nieruchomości lub innego prawa. Jednym ze sposobów przerwania biegu zasiedzenia jest wytoczenie odpowiedniego powództwa lub złożenie wniosku, o których mowa w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. Biorąc pod uwagę cel przerwy biegu terminu zasiedzenia, musi to być powództwo lub wniosek, których uwzględnienie uniemożliwi posiadaczowi nabycie przez zasiedzenie własności nieruchomości lub innego prawa. W orzecznictwie zasadniczo przyjmuje się, że jedynie powództwo lub wniosek zmierzający bezpośrednio do ochrony własności przez pozbawienia posiadacza posiadania nieruchomości jest czynnością, o której mowa w art. 123 § 1 pkt 1 k.c.[19]. Sąd Najwyższy stwierdził, że do przerwania biegu zasiedzenia może doprowadzić nie tylko powództwo windykacyjne, lecz także m.in. akcja właściciela zmierzająca do zmiany charakteru posiadania, np. z posiadania w dzierżenie, a możliwość przerwania przez określoną czynność biegu zasiedzenia należy oceniać w aspekcie potencjalnym, szukając odpowiedzi, czy dana czynność może doprowadzić do skutku wskazanego w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. Spornym może być zagadnienie, na ile zasadnym jest wymaganie, aby powództwo lub wniosek zmierzały do pozbawienia posiadacza posiadania nieruchomości[20]. Należy zasadnie przyjąć, że utrata posiadania zawsze przerywa samoistnie bieg zasiedzenia i nie ma znaczenia, jakie czynniki ją spowodowały. Przyjęcie dla czynności właściciela przewidzianych w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. dodatkowego wymagania, by zmierzały one do pozbawienia posiadacza posiadania nieruchomości, nie bierze także pod uwagę interesów właścicieli, którym często nie zależy na zmianie stanu posiadania, ale chcą orzeczeniem sądowym wymusić na posiadaczu uznanie ich praw do nieruchomości i uregulować zgodnie ze swoją wolą stosunki z posiadaczem w drodze odpowiedniej umowy. Nie ma obecnie podstaw aksjologicznych, by w sytuacji, w której zderzają się interesy właściciela i posiadacza nieruchomości, wykładać przepisy o zasiedzeniu w sposób faworyzujący posiadacza przez konstruowanie dodatkowego, nieprzewidzianego w przepisach wymagania, by czynność właściciela przerywająca bieg terminu zasiedzenia zmierzała bezpośrednio do pozbawienia posiadacza posiadania rzeczy lub prawa. W konsekwencji Sąd Najwyższy przyjął, że także wytoczenie przez właściciela powództwa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym przeciwko posiadaczowi wpisanemu bezpodstawnie do księgi wieczystej jako właściciel przerywa bieg zasiedzenia. Należy podzielić stanowisko, że czynność, o której mowa w art. 123 § 1 pkt 1 k.c., nie musi zmierzać bezpośrednio do pozbawienia posiadacza posiadania nieruchomości, może także zmierzać do ustalenia prawa własności, do nowego ukształtowania stosunków prawnorzeczowych między właścicielem a posiadaczem, w tym do zmiany charakteru posiadania[21]. Tak też należy rozumieć pojęcie czynności właściciela przerywającej bieg terminu zasiedzenia przy odpowiednim stosowaniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c. do zasiedzenia służebności przesyłu, nie ulega bowiem wątpliwości, że w razie posiadania przez przedsiębiorcę cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu, czynności właściciela zmierzające bezpośrednio do pozbawienia posiadacza takiego zakresu posiadania nieruchomości będą z reguły nieskuteczne i ich podejmowanie nie jest praktycznie celowe. Gdy przedsiębiorstwo infrastrukturalne korzysta z posadowionych na cudzej nieruchomości urządzeń przesyłowych zasilających w różne media wielu użytkowników, wytoczenie przez właściciela powództwa windykacyjnego lub negatoryjnego może być uznane za nieuzasadnione i sprzeczne z interesem społecznym[22]. Trudno zatem wymagać od właściciela nieruchomości zachowań nieracjonalnych, sprzecznych z jego interesem oraz interesem społecznym i przyjmować, że również w takiej sytuacji przerwę biegu terminu zasiedzenia służebności przesyłu może wywołać jedynie wytoczenie przez właściciela powództwa zmierzającego bezpośrednio do pozbawienia posiadacza posiadania w zakresie służebności i odzyskania przez właściciela pełnego władztwa nad nieruchomością. Przyznanie właścicielowi mocą przepisu art.305 (2) § 2 kc prawa żądania ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem,  pozwala zasadnie przyjąć, że celem ustawodawcy było przede wszystkim uregulowanie takich sytuacji w sposób umowny lub zastąpienie umowy orzeczeniem sądowym, co odpowiada interesom posiadacza i właściciela, jak również interesowi społecznemu, i jest najwłaściwszym sposobem uregulowania stosunków prawnorzeczowych wynikających z posiadania przez przedsiębiorstwo przesyłowe służebności przesyłu. Właściciel występujący do sądu przeciwko posiadaczowi służebności przesyłu na podstawie art. 305 (2) § 2 k.c. z żądaniem ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem przejawia niewątpliwie aktywność skierowaną na podkreślenie, że jest właścicielem nieruchomości i korzysta ze swego prawa własności, chcąc uregulować zgodnie ze swoją wolą sposób korzystania przez posiadacza z nieruchomości. W takiej sytuacji nie można już mówić o właścicielu, który nie interesuje się przedmiotem swojej własności; przeciwnie, chce on zamanifestować, że jest właścicielem i odzyskać pełnię praw właścicielskich, w tym prawa do decydowania o sposobie uregulowania stosunków prawnorzeczowych na swojej nieruchomości. Takie jego działanie niewątpliwie zmierza też do zmiany rodzaju posiadania posiadacza służebności; z posiadania nieruchomości w zakresie służebności przesyłu, które posiadacz wykonywał dla siebie, niezależnie od woli właściciela nieruchomości, na posiadanie służebności zgodne z wolą właściciela. Chociaż więc posiadanie w zakresie służebności gruntowej jest formalnie zawsze posiadaniem zależnym, jako odnoszące się do innego prawa niż prawo własności, to jednak może ono być wykonywane samodzielnie, niezależne od woli właściciela nieruchomości i jako takie prowadzić do zasiedzenia służebności albo być posiadaniem wykonywanym zgodnie z wolą właściciela. Zgłoszenie przez właściciela żądania na podstawie art. 305 (2) § 2 k.c. prowadzi do zmiany świadomości posiadacza, który nie może już twierdzić, że jego posiadanie służebności jest samodzielne i właściciel go nie kwestionuje, zmienia się zatem rodzaj posiadania posiadacza służebności. Przede wszystkim jednak uwzględnienie przez sąd zgłoszonego na podstawie art. 305 (2) § 2 k.c. żądania ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem wyłącza możliwość nabycia w przyszłości przez posiadacza służebności przesyłu w drodze zasiedzenia. Jest to więc czynność właściciela, która może pozbawić posiadacza możliwości zasiedzenia służebności. Jako taka jest niewątpliwie czynnością przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia swoich praw przez właściciela nieruchomości, który dąży do uregulowania służebności przesyłu na własnych warunkach. Inaczej należy potraktować roszczenie o odszkodowanie za szkody spowodowane w związku z korzystaniem z urządzeń przesyłowych na nieruchomości stanowiącej własność dochodzącego odszkodowania. Odszkodowania tego nie można identyfikować z wynagrodzeniem za korzystanie z urządzenia przesyłowego zakresie wykonywania służebności gruntowej. Mimo, że pozostaje ono w związku z tym korzystaniem, ale nie mieści się w treści stanu faktycznego, prowadzącego, stosownie do przepisu art. 292 k.c., do nabycia służebności gruntowej przez zasiedzenie. Wydostanie się wskutek awarii medium przesyłanego urządzeniami przesyłowymi może spowodować powstanie szkody na nieruchomości, jednak tego zdarzenia nie można utożsamiać z korzystaniem z trwałego i widocznego urządzenia. Wypłacanie takiego odszkodowania nie jest wyrazem korzystania przez przedsiębiorcę infrastrukturalnego z urządzenia przesyłowego znajdujących na nieruchomości cudzej. Nie sprzeciwia się to nabyciu przez przedsiębiorcę infrastrukturalnego służebności gruntowej w drodze zasiedzenia[23].


[1] J.Ignatowicz, K.Stefaniuk: Prawo rzeczowe, Warszawa 2009, s.233 oraz Wolter w A.Wolter: Prawo cywilne Zarys części ogólnej, Warszawa 1977, s.257-259.

[2] Przykładem dzierżyciela są pełnomocnicy, przewoźnicy czy zarządcy. Z treści przepisu art.337 kc wynika, że posiadacz samoistny nie traci posiadania przez to, że oddaje rzecz w posiadanie zależne. Możliwy jest zatem pogląd, że posiadacz zależny sprawuje faktyczne władztwo na rzeczą nie tylko dla siebie, ale także dla posiadacza samoistnego, jest zatem również dzierżycielem, J.Ignatowicz, k.Stefaniuk; Prawo rzeczowe, op.cit., s.324. Pogląd ten jest odosobniony, natomiast norma z przepisu art.337 kc ma znaczenie jako podstawa prawna dla wliczania okresów posiadania zależnego do czasu posiadania dla stwierdzenia zasiedzenia przez posiadacz samoistnego.

[3] Przepis art.292 zdanie drugie kc nakazuje stosowanie odpowiednie przepisów o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie, co wyklucza stosowanie przepisu art.174 kc ustalającego trzyletni termin zasiedzenia dla rzeczy ruchomych.

[4] B.Janiszewska: Koncepcja dobrej wiary w przepisach prawa rzeczowego (zasiedzenie nieruchomości, roszczenie o wykup), Warszawa 2005 i tam powołana literatura i orzecznictwo.

[5] Takie stanowisko w odniesieniu do dobrej wiary przy zasiedzeniu własności nieruchomości zajął Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 6.12.1991r., sygn.III CZP 108/91 w OSNCP 4/1992, poz.48 oraz w późniejszym orzeczeniu z 27.04.2001r., sygn.V CKN 219/00 w Lex Polonica 377896. Ten pogląd przeważa również w literaturze, J.Ignatowicz, K.Stefaniuk, op.cit., s.109. Odosobnione stanowisko zajmuje A.Stelmachowski, opowiadający się za tzw. rozszerzonym pojęciem dobrej wiary, A.Stelmachowski: System prawa prywatnego, tom 3 Prawo rzeczowe, pod redakcją T.Dybowskiego, Warszawa 2003, s.389-390. Według tej koncepcji posiadaczem w dobrej wierze jest także ten, kto wprawdzie wie, że nie przysługuje mu prawo do rzeczy, ale który z usprawiedliwionych przyczyn uważa, że nie uprawnionego nie krzywdzi. W praktyce przyjęcie koncepcji oznaczałoby, że nieformalny nabywca rzeczy jest posiadaczem w dobrej wierze.

[6] J.Ignatowicz, K.Stefaniuk, op.cit., s.109.

[7] Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 25.06.2003r., sygn.III CZP 35/03 w Prokuratura i Prawo 2/2004, s.32, orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 5.12.2007r., sygn. I CSK 300/07 w OSNC-ZD C/2008, poz.91.

[8] Inaczej uregulowano tę kwestię w odniesieniu do rzeczy ruchomej. Dobra wiara wymagana jest przez cały, trzyletni okres posiadania, zgodnie z przepisem art.174 kc.

[9] Sygn. V CKN 972/00 w OSP 7-8/2003, poz.100.

[10] Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6.07.2011, sygn. I CSK 157/11 w Lex 1050400. Sąd Najwyższy wykorzystał ustalenia zawarte we wcześniejszych orzeczeniach Sądu Najwyższego m.in. w postanowieniu z dnia 4.10.2006 r., sygn. akt II CSK 119/06 (publ. Monitor Prawniczy 21/2006, s. 1128), że wymagania przewidziane w art. 292 k.c. spełnia każde urządzenie materialne odpowiadające treści służebności pod względem gospodarczym, umożliwiające korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie służebności i usytuowane na obcej nieruchomości lub w inny sposób wkraczające w jej sferę oraz w wyroku z dnia 19.05.2004 r., sygn. akt III CK 496/02 (niepubl.), że o stanie posiadania prowadzącym do zasiedzenia służebności polegającej na korzystaniu z linii wysokiego napięcia (art. 292 k.c.) decyduje przede wszystkim przebieg linii nad nieruchomością obciążoną, a nie umiejscowienie na tej nieruchomości słupa podtrzymującego przewody.

[11] J.Wasilkowski: Zarys prawa rzeczowego, Warszawa 1963, s.142, J.Ignatowicz: Prawo rzeczowe, Warszawa 1976, s.226.

[12] J.Ignatowicz, K.Stefaniuk, op.cit., s.233-234.

[13] Starsza doktryna w kwestii zasiedzenia służebności gruntowej wyrażała pogląd, że wykonanie trwałego i widocznego urządzenia przez posiadacza służebności zawsze stanowi zewnętrzna oznakę korzystania z cudzej nieruchomości i prowadzi do zasiedzenia. Jeżeli natomiast urządzenie zostało wykonane przez właściciela nieruchomości, to może być ono wspomnianą oznaką, np. jeśli mur wybudowany przez właściciela nieruchomości jest wykorzystany przez posiadacza służebności do oparcia swojego budynku, Kodeks cywilny.Komentarz, pod redakcją Z.Resicha, Warszawa 1972, s.739 i cytowana tam literatura.

[14] Powołane wcześniej postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22.06.1998r., sygn. I CKN 143/98 w Lex 34363.

[15] Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28.VII.1992 r., sygn. III CZP 87/92, w OSP 5/1993, poz. 94.

[16] Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21.01.2011r., sygn. III CZP 124/10 w Lex 685565.

[17] Ze względu na różnice między posiadaniem służebności a posiadaniem nieruchomości, orzecznictwo Sądu Najwyższego odnoszące się do przerwy biegu terminu zasiedzenia własności nieruchomości nie w pełni może być wykorzystane przy szukaniu odpowiedzi na przedstawione zagadnienie prawne. Dotyczy to także postanowienia z dnia 23.11.2004 r., I CK 276/04, w Izba Cywilna 10/2005, s.45, w którym Sąd Najwyższy stwierdził, że sądowe dochodzenie roszczenia przewidzianego w art. 231 § 2 k.c. nie przerywa biegu terminu zasiedzenia nieruchomości. Choć żądanie, o którym mowa w art. 305 (2) § 2 k.c., jest wzorowane na roszczeniu przewidzianym w art. 231 § 2 k.c., to jednak ze względu na jego inny charakter, cel i skutek, nie można na gruncie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. utożsamiać skutków obu tych czynności właścicielskich.

[18] Tak m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 31.05.2006 r., sygn. IV CSK 149/05, niepubl., z dnia 17.12.2008 r., sygn. I CSK 171/08, w OSNC 11/2010, poz. 15 i z dnia 11 lutego 2010 r., I CSK 181/09, niepubl., (wyroki niepublikowane cyt. za uchwałą Sądu Najwyższego z 21.01.2011r).

[19] Tak m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8.07.1960 r., sygn.II CR 182/60 w OSN 3/196,1 poz. 83, z dnia 18.06.1968r., sygn. III CZP 46/68 w OSNCP 4/1969, poz. 62, z dnia 22.01.2002r., sygn. V CKN 587/00 w „Izba Cywilna” 5/2002, s. 44, oraz z dnia 23.11.2004 r., sygn. I CK 276/04). Jednakże w uchwale z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 42/06 (OSNC 2007, nr 4, poz. 54)

[20]W uchwale z dnia 28.07.1992 r. (sygn. III CZP 87/92 w OSNCP 3/1993, poz. 31) Sąd Najwyższy wskazał, że wymaganie, aby powództwo lub wniosek zmierzały do pozbawienia posiadacza posiadania nieruchomości, nie jest zawarte w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. i nie daje się go wyprowadzić z przepisów o zasiedzeniu.

[21] Tak m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22. 06.1998 r., sygn.. I CKN 143/98 w OSP 2/2000, poz. 22 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7.05.2009 r., sygn. IV CSK 459/08, (niepubl.), cyt. za uchwałą Sądu Najwyższego z 21.01.2011r.

[22] Tak stwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 22.01.2010 r., sygn. V CSK 239/09 (niepubl.), za uchwałą Sądu Najwyższego z 21.01.2011r.

[23] Wnioski te potwierdza postanowienie Sądu Najwyższego z 11.02.2010r., sygn.I CSK 181/09 w Lex 564748. Dają się one zastosować również do służebności przesyłu, do której stosuje się odpowiednio przepis art.292 kc.