Glosa do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1.04.2008r. sygn. akt SK 77/06 w sprawie zgodności z Konstytucja art.424(1) par.1 i 2 kpc

 Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął kwestię zgodności art. 424(1) § 1 i 2 kodeksu postępowania cywilnego w zakresie, w jakim nie dopuszcza skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia na prawomocne orzeczenia niekończące postępowania w sprawie, z art. 32 ust. 1 i art. 77 ust. 1 i 2 Konstytucji. Trybunał orzekł, że powołany przepis w części obejmującej słowa „kończącego postępowanie w sprawie”, jest niezgodny z art. 32 ust. 1 i art. 77 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wnosząca konstytucyjną skargę obywatelską była stroną postępowania sądowego i złożyła skargę na przewlekłość tego postępowania. Sąd Okręgowy oddalił skargę skarżącej na przewlekłość postępowania w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym. Skarżąca wniosła zażalenie na to postanowienie. Zażalenie zostało odrzucone postanowieniem Sądu Okręgowego. W tej sytuacji skarżąca wniosła skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem postanowienia Sądu Okręgowego. Sąd Najwyższy postanowieniem odrzucił tę skargę, uzasadniając, że skarga przysługuje wyłącznie na orzeczenia kończące postępowanie w sprawie. Skarżąca wniosła skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem postanowienia Sądu Rejonowego ze względu na treść art. 4171 § 2 kc, który reguluje odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa również za szkody powstałe w wyniku wydania prawomocnego orzeczenia sądowego. Przepis ten wprowadza jednak dodatkowy warunek uzyskania odszkodowania, a mianowicie stwierdzenie we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem orzeczenia, które wywołało szkodę. W kodeksie postępowania cywilnego nie przewidziano żadnego postępowania, w którym możliwe byłoby stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia niekończącego postępowania w sprawie, w praktyce, z uwagi na treść art. 4171 § 2 kc, wyłączona została możliwość dochodzenia odszkodowania za szkody wyrządzone przez tego rodzaju orzeczenia. Skarżąca wywodzi, że art. 424(1) kpc, wykładany literalnie, ogranicza wyrażone w art. 77 Konstytucji prawo obywatela do odszkodowania za szkodę wyrządzoną niezgodnym z prawem działaniem władzy publicznej. Jednocześnie wprowadzone ograniczenie nie może być usprawiedliwione okolicznościami wskazanymi w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Wywodom skarżącej w tym zakresie nie można odmówić słuszności. W świetle prawa obowiązującego w dacie wnoszenia skargi prawomocne orzeczenia sądów cywilnych mogły być uznane we właściwym postępowaniu za niezgodne z prawem poprzez skargę o wznowienie postępowania, skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia oraz skargę kasacyjną. Skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia była traktowana jak swoista ultima ratio: mogła być wnoszona tylko co do orzeczeń kończących postępowanie w sprawie, w których nie jest możliwe wniesienie skargi kasacyjnej bądź skargi o wznowienie postępowania. Legitime nie było możliwe zaskarżenie postanowień niekończących postępowania w sprawie ani w drodze skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, ani poprzez skargę kasacyjną, ani skargę o wznowienie postępowania. Strona, która poniosła szkodę w wyniku wydania orzeczenia niekończącego postępowanie w sprawie, nie mogła zatem dochodzić odszkodowania na podstawie art. 4171 § 2 kc, mimo, że szkoda może być wyrządzona zarówno przez orzeczenie kończące, jak i niekończące postępowanie w sprawie. Przepis proceduralny narusza zatem art.77 Konstytucji w ten sposób, że zawęża zakres przedmiotowy przepisu konstytucyjnego, mimo, że treść normy konstytucyjnej w żaden sposób nie daje ku temu podstaw. Przepis art.77 par.1 Konstytucji nie różnicuje działania organu władzy publicznej na kończące i niekończące postępowanie w sprawie, wprowadzając dwa kryteria: powstanie szkody i działanie organu niezgodne z prawem, stanowiące przyczynę powstania szkody. Organ rozstrzygający skargę powinien zatem skoncentrować się na zbadaniu, czy skarżąca skutecznie przeprowadziła dowód na istnienie wymienionych przesłanek. Jednak rozstrzygnięcie sądu w tym zakresie musiałoby pomijać normę ustawowa z art. 424(1) kpc, prowadząc de facto do sądowej kontroli konstytucyjności ustaw. Sądy takich uprawnień nie posiadają. Konstytucja przyznaje Trybunałowi Konstytucyjnemu wyłączną kompetencje do badania zgodności wymienionych w art.188 źródeł prawa z Konstytucją. Mimo wyraźniej normy zawartej w przepisie art.178 ust.1, że sędziowie w sprawowaniu swe urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom, nie sposób nie dostrzec problemu interpretacyjnego. Czym mają się kierować sędziowie, jeśli ustawa jest sprzeczna z Konstytucją? Nie można w tym kontekście nie zauważyć, że norma z przepisu art.31 ust.3 Konstytucji stwarza podstawę prawną dla ustawowego ograniczania praw i wolności konstytucyjnych, co należy uznać za paradoks prawny, jednak regulacja dotycząca sędziów nie mieści się w rozdziale II Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela, w którym znalazł się powołany przepis art.31 ust.3. Również norma zawarta w przepisie art.77 ust.2 jest bardziej środkiem ochrony wolności i praw niż rozstrzyga dla potrzeb sędziowskich kolizję normy konstytucyjnej i normy ustawowej. Na gruncie teorii prawa taka kolizja wydaje się być rozwiązywalna poprzez zastosowanie hierarchicznej reguły kolizyjnej „lex interior non derogat legi superiori”: norma ustawowa jako akt hierarchicznie niższy nie uchyla normy konstytucyjnej. Jak podkreślają teoretycy prawa, reguły kolizyjne, mimo że nie wyrażone expressis verbis w przepisach, są elementem systemu prawa. Wyrażone wyżej wątpliwości i propozycje ich rozwiązania nie znajdują potwierdzenia w praktyce orzeczniczej, czego najlepszym dowodem jest glosowane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby sądy stosowały wprost normę z przepisu art.178 ust.1 Konstytucji i hierarchiczną regułę kolizyjną, rozstrzygając sprzeczność między normą z art.77 Konstytucji i normą z przepisu art. 4241 kpc (w treści sprzed wydania glosowanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego), wówczas wydanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie byłoby potrzebne. Nadto, Konstytucja sformułowała w przepisie art.193 normę, zgodnie z którą, każdy sąd w przypadku wątpliwości co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją może wystąpić do Trybunału z pytaniem prawnym, jeśli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem. Sąd nie jest zatem uprawniony do usuwania sprzeczności rzeczywistej miedzy aktem prawnym a Konstytucją za pomocą reguł kolizyjnych. Konstytucja stwarza sądowi ad casum alternatywę rozłączną: albo wystąpienie z zapytaniem do Trybunału, albo brak wątpliwości. Konstytucja przewiduje gwarancje mające na celu zapewnienie zgodności działania organów władzy publicznej z prawem i zapobieganie tym samym szkodom wyrządzanym przez niezgodne z prawem działania tych organów. Do gwarancji tych należy w szczególności prawo do sądu, obejmujące sądową kontrolę działań pozasądowych organów władzy publicznej, a także prawo do zaskarżania rozstrzygnięć wydanych przez sądy w pierwszej instancji. Instytucja skargi na bezprawność jest jedną z kilku instytucji prawa procesowego, które stanowią wyłom w konstytucyjnej zasadzie dwuinstancyjności. Konstytucja nie przewiduje trójinstancyjnego postępowania sądowego. Zasadniczym instrumentem korekty orzeczeń niezgodnych z prawem powinna być kontrola instancyjna sprawowana przez sąd drugiej instancji. Z prawomocnym orzeczeniem wydanym w dwuinstancyjnym postępowaniu sądowym wiąże się domniemanie zgodności z prawem takiego orzeczenia. Skarga na bezprawność prawomocnego orzeczenia nie jest zatem środkiem zaskarżenia, skutkującym korektą wadliwego orzeczenia. Sąd stwierdzając zasadność skargi nie uchyla ani nie zmienia orzeczenia dotkniętego wadą bezprawności. Takie orzeczenie stanowi przesłankę konstytutywną dochodzenia na podstawie art. 417(1) kc odszkodowania od Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez wydanie orzeczenia sądowego. Z punktu widzenia dochodzenia wynagrodzenia szkód wyrządzonych przez sądy sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że sądy są niezależne, a sędziowie – niezawiśli i muszą samodzielnie dokonywać wykładni prawa i stosować je w konkretnych wypadkach. Przyjmuje się powszechnie, że prawo pozytywne nie zawsze determinuje jedno możliwe rozstrzygnięcie, ale często pozostawia niezależnym sądom pewien margines swobody przy rozpoznawaniu spraw i orzekaniu. To, że jakiś sąd inaczej interpretuje prawo bądź ocenia sytuację faktyczną i w konsekwencji uchyla orzeczenia w ramach kontroli instancyjnej, nie musi znaczyć, że sąd niższej instancji wykroczył poza granice przyznanej mu swobody. Rozbieżność orzeczeń w podobnych sprawach również nie przesądza, że jedno z nich jest niezgodne z prawem. Jedynie niewątpliwie i rażąco wadliwe orzeczenie może być tak oceniane. Ocena zgodności z prawem orzeczeń sądowych dla celów dochodzenia odszkodowania musi zawsze uwzględniać zakres swobody decyzyjnej przysługującej sądom przy rozpoznawaniu spraw i orzekaniu, będącej istotnym elementem sędziowskiej niezawisłości. Nie można utożsamiać rozstrzygnięcia niezgodnego z oczekiwaniami strony z niezgodnością z przepisem prawa. Należy mocno podkreślić, że sąd orzekając w konkretnej sprawie korzysta z przywileju niezawisłości, w ramach którego przyznana jest mu kompetencja oceny stanu faktycznego, zgodnej nie tylko z ustawą, ale również sumieniem. Istotą wymiaru sprawiedliwości jest uznanie, iż, co do zasady, w przypadku różnej oceny sądu i strony przeważa ocena sądu. Skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia jest środkiem nadzwyczajnym, wyjątkiem od zasady dwuinstancyjności postępowania, i jako taki podlega wykładni zwężającej. Uznanie naruszenia prawa przez sąd powinno mieć charakter kwalifikowany. Z licznego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że orzeczenie, aby zasadnie uznać jego niezgodność z prawem, powinno być niewątpliwie i elementarnie sprzeczne z zasadami i przepisami prawa, przy czym w tym ostatnim przypadku należy uwzględnić również brak różnych wyników prawidłowych procesów wykładni. Niezgodność z prawem uzasadniająca skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia może mieć również miejsce w przypadku rażąco błędnej wykładni. Te argumenty przemawiają za możliwością szczególnej, dodatkowej i instancyjnej kontroli orzeczeń sądowych, natomiast nie są podstawą do dywersyfikacji orzeczeń sądów drugiej instancji na kończące i niekończące postępowanie w sprawie. Szczególny charakter skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia skutkuje precyzyjnym określeniem przesłanek umożliwiających skuteczne wystąpienie z taką skarga. Przepis art.424(1) kpc wymienia expressis verbis cztery przesłanki (prawomocność orzeczenia, wystąpienie naruszenia prawa materialnego lub przepisów postępowania powodujące niezgodność orzeczenia z prawem, doznanie przez stronę wskutek orzeczenia szkody i niemożność zmiany lub uchylenia w drodze przysługujących stronie środków prawnych, do dnia 9.04.2008r. obowiązywała jeszcze jedna przesłanka, a mianowicie orzeczenie musiałoby być orzeczeniem kończącym postępowanie w sprawie), które muszą być spełnione kumulatywnie, aby skarga mogła wywołać skutek w postaci stwierdzenia Sądu Najwyższego, że orzeczenie jest w zaskarżonym zakresie niezgodne z prawem. Przedmiotem sporu może być kwestia, kiedy należy uznać, że stronie nie przysługują środki prawne umożliwiające zmianę lub uchylenie wadliwego orzeczenia. Sąd Okręgowy w Gdańsku w postanowieniu z dnia 14.07.2009r. (sygn. akt I Co 256/09, niepublikowane) wyraził pogląd w przedmiocie ustalenia czy jest niemożliwa zmiana lub uchylenie zaskarżonego orzeczenia poprzez przysługujące stronie środki prawne. Sąd Okręgowy uznał, że w sprawie wystąpienia ze skargą z art. 4241 kpc na postanowienie w przedmiocie odmowy zwolnienia od kosztów sądowych nie zachodzi przesłanka zawarta w przepisie art. 4241 in fine kpc. W konkretnym przypadku zwolnienia od kosztów sądowych stronie przysługuje, na podstawie kpc i ustawy z dnia 28.07.2005 o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. nr 167 z 2005r., poz.1398, wielokrotnie zmieniana) w sprawach cywilnych , możliwość wielokrotnego składania w toku postępowania wniosków o zwolnienie od kosztów sądowych. Sąd każdorazowo zobowiązany jest do zbadania sytuacji majątkowej wnioskodawcy, przy czym rozpoznając kolejne wnioski sąd ogranicza się do analizy zmiany, jaka zaszła w majątku wnioskodawcy od poprzedniego rozstrzygnięcia. Pogląd ten nie utrzymał się, ponieważ Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił przedmiotowe postanowienie, uznając, że orzeczeniem o zwolnieniu od kosztów sądowych sąd jest związany, a zmiana może nastąpić jedynie wówczas, gdy okoliczności będące podstawą rozstrzygnięcia uległy zmianie. Orzecznictwo wypracowało jeszcze jedną okoliczność skutecznego wniesienia skargi z art. 4241 kpc. Jest nią tzw. interes prawny do wnoszenia środka odwoławczego w celu stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Wprawdzie kodeks postępowania cywilnego nie używa pojęcia interes prawny w dziale VIII zatytułowanym „Skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia”, ale Sąd Najwyższy uznał interes prawny jako warunek dopuszczalności środka odwoławczego (uchawala SN z dnia 16.12.1971r., sygn. akt III CZP 73/71, OSNC nr 6 z 1972r.., poz.101) . Interes prawny może się wyrażać w tradycyjnym gravamenie, polegającym na wykreowaniu przez orzeczenie niekorzystnej dla strony różnicy między zgłoszonym żądaniem a sentencją orzeczenia. W miejsce gravamenu orzecznictwo Sądu Najwyższego sformułowało tzw. szerokie rozumienie interesu prawnego, który w tym ujęciu występuje wtedy, gdy orzeczenie nie daje skarżącemu wszystkich korzyści, jakich mógł oczekiwać, gdyby było prawidłowe (cytowana wyżej uchwała SN z dnia 16.12.1971r. oraz powołane w niej orzecznictwo SN). Interes prawny, wobec braku stosownych zapisów w treści przepisu art. 4241 i następne w dziale VIII kpc, nie jest przesłanką formalną dopuszczalności środka odwoławczego, lecz jest merytoryczną przesłanką skuteczności zaskarżenia (tak postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 5.02.2003r., sygn.akt I ACz 189/03, OSA nr 5 z 2004r., poz. 11 ). Wniesienie skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnych orzeczeń sądu drugiej instancji przy braku możliwości wykazania interesu prawnego po stronie powoda skutkowałoby oddaleniem skargi przez Sąd Najwyższy, o ile Sąd Najwyższy nie odrzuciłby wcześniej tej skargi wobec niespełnienia przesłanek określonych w 4241 kpc. W praktyce powołanie się na brak gravamenu musiałoby wynikać z sytuacji procesowej, w której skarga z art. 424(1) kpc dotyczyłaby orzeczenia rozstrzygającego zgodnie z żądaniem strony. Nie sposób jednak nie zauważyć, że rozstrzygnięcie zgodnie z żądaniem strony, nie daje podstaw dla wystarczającego uprawdopodobnienia, że strona poniosła szkodę przez wydanie orzeczenia przez sąd drugiej instancji. Na płaszczyźnie aksjologicznej wyrok Trybunału i jego uzasadnienie zasługuje na uznanie jako prawidłowa odpowiedź na pytanie prawne mająca wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie toczącej się przed sadem pytającym. Poza sporem jest prawidłowość rozstrzygnięcia Trybunału w kontekście odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa na podstawie przepisu art.417 (1) par.2 kc, tym bardziej, że wyrok Trybunału rozszerza odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody spowodowane orzeczeniami sądowymi. W postępowaniu odszkodowawczym sąd nie może samodzielnie rozstrzygać o niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądowego, musi się to odbyć we „właściwym postępowaniu”, który to termin jest rozumiany jest jako inne niż postępowanie odszkodowawcze postępowanie w sprawie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, uregulowane w przepisach 424(1) i następne kpc. Różnicowanie sytuacji prawnej strony w zależności od tego, czy szkoda zostało spowodowane prawomocnym orzeczeniem kończącym postępowanie czy nie kończącym, skutkuje naruszeniem normy z art.77 Konstytucji, który przyznaje każdemu prawo do wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie organu władzy państwowej. Jednak wyroki Trybunału Konstytucyjnego rodzą również skutki szersze niż tylko oddziaływanie na orzeczenia w konkretnej sprawie zawisłej przed sądem powszechnym. Prowadzą do zmiany prawa, tworząc nową normę z wszystkimi konsekwencjami, w tym również wynikającymi z generalno-abstrakcyjnego charakteru normy prawnej. Stworzona przez Trybunał norma prawna rozszerza dotychczasową dyspozycję swojej poprzedniczki na wszystkie orzeczenia wydane w trakcie postępowania przed sądem, niewątpliwie pogłębiając abstrakcyjny charakter nowej normy. Obecnie skargą o stwierdzenie bezprawności prawomocnego orzeczenia mogą być objęte wszystkie orzeczenia incydentalnie wydawane w danej sprawie w drugiej instancji np. postanowienie o oddaleniu wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, postanowienie w przedmiocie zawieszenia postępowania i dwanaście innych, wymienionych w przepisie art.394 kpc, z których zdecydowana większość nie kończy postępowania. Skutkiem, być może niezamierzonym przez Trybunał, jest stworzenie warunków do zaskarżania każdego orzeczenia sądu drugiej instancji. Prowadzi to do patologii, polegającej na tym, że strona postępowania może, po wyczerpaniu postępowania międzyinstancyjnego, wnosić skargę na bezprawność prawomocnego orzeczenia bez związku z postępowaniem głównym. W postępowaniu głównym sąd podejmuje decyzję procesową skutkującą zwrotem pozwu, wcześniej odmawiając zwolnienia z kosztów sądowych. Zwrot pozwu z powodu braku formalnych, nieusuniętych przez stronę na wezwanie sądu w terminie, skutkuje tym, że sprawa nie zawisła przed sądem. Jednocześnie strona skarży postanowienie co do odmowy zwolnienia od kosztów, a sąd na podstawie przepisu art.398(23) kpc utrzymuje w mocy postanowienie referendarza w tym zakresie. Zgodnie z glosowanym wyrokiem Trybunału, strona jest uprawniona do wniesienia skargi na bezprawność prawomocnego orzeczenia, która może być rozstrzygnięta na jego korzyść, jeśli spełnione są pozostałe przesłanki ustawowe. Praktyka sądowa (szczególnie ilustracyjna jest w tym zakresie sytuacja w sądach gdańskich) pokazuje, że strona postępowania z reguły żąda ustanowienia pełnomocnika z urzędu do sporządzenia skargi. Ewentualne odrzucenie takiego wniosku, skutkuje zażaleniem i ponownym żądaniem ustanowienia pełnomocnika z urzędu dla wniesienia tego zażalenia. Mimo, że pozew został zwrócony, nie ma zatem stanu lis pendens, a sąd nie rozstrzyga merytorycznie o zasadności roszczeń na gruncie prawa materialnego, toczy się postępowanie autonomiczne, w żaden sposób nie związane z pierwotnym stanem faktycznym, które legł u podstaw wniesienia pozwu. Generuje to koszty po stronie sądu, finansującego pełnomocnika z urzędu. Odrębną kwestią jest występowanie z wnioskiem o ustanowienie pełnomocnika z urzędu dla wniesienia skargi o stwierdzenie bezprawności prawomocnego orzeczenia w sytuacji, gdy sąd drugiej instancji rozstrzygnął na korzyść strony postępowania np. uchylił postanowienie pierwszoinstancyjne i zwolnił stronę z kosztów sądowych. Sąd rozpatrujący taki wniosek nie może go odrzucić z braku przesłanek procesowanych lub oddalić z braku gravamenu, gdyż te dotyczą wyłącznie skargi z art.4241 kpc. Skutkiem decyzji negatywnej sądu jest zaskarżenie tego postanowienia do sądu drugiej instancji, który, jeśli utrzyma postanowienie sądu pierwszej instancji, spowoduje skargę na bezprawność prawomocnego orzeczenia wraz z kolejnym wnioskiem o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, tym razem dla wniesienia skargi o stwierdzenie bezprawności prawomocnego orzeczenia sądu rozstrzygającego w drugiej instancji o zwolnieniu z kosztów sądowych. Wobec treści glosowanego orzeczenia Trybunału, rozszerzającego możliwość wnoszenia skargi z art.424(1) kpc na wszelkie orzeczenia, również incydentalne, z jednej strony, z drugiej- wobec wyłącznej kognicji Sądu Najwyższego do rozpatrywania takich skarg, co wiąże się z konsekwencją w postaci przymusu radcowsko-adwokackiego (wynikającego z przepisu art.871 kpc), sąd drugiej instancji staje w zasadzie przed koniecznością ustanowienia stronie, praktycznie w każdej sytuacji zmierzającej w kierunku skargi z art. 424(1) kpc pełnomocnika z urzędu- oczywiście przy spełnieniu przesłanek z art. 117 kpc, co w przypadku osób korzystających ze skargi jest w praktyce regułą. Rozstrzygnięcie pozytywne ustanawiające pełnomocnika z urzędu spowoduje powstanie kosztów budżetowych, a sam pełnomocnik albo wystąpi ze skargą albo sporządzi opinię o bezzasadności wnoszenia skargi o stwierdzenie bezprawności prawomocnego orzeczenia. Należy cały czas pamiętać, że nie doszło do rozpoznania sprawy głównej, spowodowanego zwrotem pozwu. Skutki dla budżetu sądu w przypadku ilościowego przyrostu takich spraw są dotkliwe.

Powołane przykłady narastania spraw incydentalnych nie są przykładami wykreowanymi. Znany jest przypadek jednej osoby, która w ten sposób „zasypała” sądy, izbę radców prawnych i radę adwokacka jednego z okręgów sądowych blisko 300 wnioskami, które każdorazowo muszą być rozpoznane z zachowaniem procedury cywilnej, a więc również z udziałem opłaconego przez budżet pełnomocnika z urzędu, doręczaniem pism procesowych etc.

Być może w tym zakresie powinien wypowiedzieć się ustawodawca, dopuszczając możliwość wnoszenia skarg o stwierdzenie bezprawności prawomocnego orzeczenia tylko w odniesieniu do spraw incydentalnych dla toczącego się postępowania głównego, a dozwalając na umorzenie w przeciwnym razie postępowania incydentalnego z urzędu bez możliwości korzystania ze środka odwoławczego.