A ratione ad rationatum valet consequentia

Wywód następstwa z racji jest wywodem poprawnym

Artur Schopenhauer w „Erystyce czyli sztuce prowadzenia sporów” (Kraków 1973r., s.83) posłużył sie tą premią, krytykując sofizmat: „Może to słuszne w teorii , w praktyce jest to jednak fałszywe”. Stosując taki sofizmat uznaje się przyczyny, a przeczy skutkom, co stoi w sprzeczności z zaleceniem paremii łacińskiej. Zdaniem Schopenhauera, co jest słuszne w teorii musi się zgadzać i w praktyce. Jeśli się nie zgadza, musi istnieć błąd w teorii. Jak potraktowac rozbieżność między wykładnią prawa a praktyką stosowania prawa? Czy zatem niezgodnośc praktyki z wykładnią uchyla tę ostatnia jako fałszywą? Na gruncie prawa międzynarodowego publicznego spotyka sie rozważania o niezgodności praktyki z prawem, w konkluzji uznając wyższość praktyki. Wydaje sie, że taki wniosek pomija istotną kwestię, a mianowicie niezgodnośc praktyki z prawem oznacza naruszenie prawa i możliwość zastosowania sankcji. Wykładnia jest procesem intelektualnym, opartym na teorii wykładni. Ten sam przepis poddany egzegezie opartej na koncepcji klaryfikacyjnej lub derywacyjnej może zawierać normy o rożnej treści. M.Zieliński w „Wykładni Prawa. Zasady.Reguły.Wskazówki (Warszawa 2002, s.229) posłużył sie przykładem przepisu o następujacej treści: „Matka w razie choroby dziecka może uzyskać zwolnienie od świadczenia pracy w celu opieki nad dzieckiem”. Występujące w tym kontekście słowo „matka” jest jednoznaczne i stosując podstawową dla koncepcji wykładni klaryfikującej zasadę clara non sunt interpretanda (oczywistości się nie interpretuje) należałoby w tym miejscu zakończyć interpretację. Jeśli jednak zastosować wykładnię derywacyjną, wynik wykładni może być inny. W tym celu należałoby odwołać się do reguł funkcjonalnych, przede wszystkim do konstrukcji racjonalnego ustawodawcy i jego systemu wartości. Wśród nich powinna znaleźć się zasada, że wszystkie dzieci powinny być traktowane jednakowo, również i te, które matki nie mają. W efekcie reguły funkcjonalne pozwalają odtworzyć z przytoczonego przepisu normę obejmującą swoim uprawnieniem nie tylko matkę, ale również i ojca, który też ma być zwolniony z obowiązku świadczenia pracy w celu opieki nad dzieckiem. Zatem praktyka polegająca na odmowie ojcu zwolnienia z obowiązku pracy byłaby niezgodna z teorią, w tym wypadku z wynikiem wykładni derywacyjnej. Byłaby zgodna z wynikiem wykładni klaryfikacyjnej. W podobny sposób można interpretować termin „właściciel” zawarty w przepisie art.305 (2) par.1 kc. Nie można jednak nie zauważyć, że wynik wykładni klaryfikacyjnej narusza założenie o racjonalnym ustawodawcy, natomiast wykładnia derywacyjna, wręcz przeciwnie, założenie to umacnia. Tym samym reguły jezykowe właściwe wykladni klaryfikacyjnej muszą ustąpić przed regulami funkcjonalnymi właściwymi dla wykładni derywacyjnej. W tym przypadku to, co jest zgodne w teorii, musi być takie same w praktyce. W przeciwnym razie, wbrew temu co twierdził Schopenhauer, to praktyka musi się poddać teorii.  A dodatkowo można stwierdzić zgodność wykładni derywacyjnej z paremia łacińską, preferowaną przez Schopenhauera.