Właściciel ropociagu jest, w kontekście odpowiedzialności deliktowej, prowadzącym na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, określonym w przepisie art.435 kc oraz, w kontekście prawnorzeczowym, właścicielem urządzeń służących do doprowadzania lub odprowadzania wody, pary, gazu, prądu elektrycznego lub innych podobnych urządzeń, określonym w przepisie art.49 kc., który wyłącza z zasady superficies solo cedit wymienione w nim przykładowo urządzenia, jeśli położone są  na lub w cudzym gruncie. W obu tych przypadkach wlaściciel ropociągu jest traktowane w kategoriach cywilnoprawnych jako dłużnik odpowiedzialny za szkodę, a nie jako sprawca zanieczyszczenia spowodowanego nawiertem. Tak ukształtowana odpowiedzialność Naftobaz w przypadkach nawiertow nie jest odpowiedzialnością sprawczą, ponieważ obciążą ona Naftobazy w tych przypadkach, gdy sprawca nie został ustalony. Własność przedmiotowym urządzeń nie skutkuje powstaniem ipso facto uprawnień prawnorzeczowych lub prawnozobowiązaniowych do nieruchomości, przez które lub w których przebiegają rurociągi. To z kolei, w połączeniu z zasadniczymi wątpliwościami co do faktu posiadania nieruchomości w części zajętej przez rurociągi (brak jest na pewno faktycznego władztwa nad rzeczą tj. nieruchomością i są wątpliwości co zamiaru zachowania rzeczy dla siebie), skutkuje niemożnością uznania, iż właściciel ropociągu jest władającym terenem w kontekście odpowiedzialności administracyjnej. Właściciel ropociągu nie może być uznany, w przypadku nawiertów, za tego, który powoduje zanieczyszczenia środowiska, obciążonego obowiązkiem ponoszenia kosztów jego usunięcia, zgodnie z treścią przepisu art.7 ust.1 ustawy Prawo ochrony środowiska. Dla określenia statusu właściciela ropociągu własność produktu jest indyferetna, natomiast określa uprawnionego do dochodzenia od właściciela ropociągu odszkodowania w przypadku utraty lub uszkodzenia rzeczy, w tym przypadku paliwa, na podstawie albo kontraktowej albo deliktowej, według wyboru uprawnionego.  Związana z zanieczyszczeniami lądowymi odpowiedzialność cywilna właściciela ropociągu określona jest co do zasady w przepisie art.435 kc. Zgodnie z normą w nim wyrażoną, właściciel odpowiada w każdym przypadku powstania szkody związanej, zgodnie z teorią adekwatną związku przyczynowego, z ruchem przedsiębiorstwa, chyba że poszkodowany nie wykaże istnienia szkody i jej zakresu oraz związku przyczynowego między szkodą a ruchem przedsiębiorstwa lub jeśli właściciel ropociągu udowodni istnienia jednej z trzech przesłanek egzoneracyjnych. Jako przesłanki egzoneracyjne wskazuje się:  1/ siłę wyższą (rozumiana jako zdarzenie przyszłe, pozostające poza oddziaływaniem dłużnika i zewnętrzne, co z kolei eliminuje przypadek jako przesłankę egzoneracyjną np. wybuch instalacji spowodowanej jej wadą, co jest przypadkiem, w przeciwieństwie do uderzenia pioruna, co jest siłą wyższą), 2/ wyłączną winę poszkodowanego lub 3/ wyłączną winę osoby trzeciej, za która dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W dwóch ostatnich przypadkach przyczyną szkody musi być wyłącznie to zdarzenie, co do powstania którego można poszkodowanemu lub sprawcy przypisać winę w każdej postaci (umyślną lub niedbalstwo albo lekkomyślność). W przypadku winy osoby trzeciej, na dłużniku ciąży obowiązek zidentyfikowania i zindywidualizowania tej osoby, nie można poprzestać na wskazaniu, iż winę można przypisać jakiejś osobie. Nieskuteczny dowód na istnienie którejś z przesłanek egzoneracynych w połączeniu z skutecznym dowodem po stronie poszkodowanego co do istnienia szkody i jej zakresu oraz związku przyczynowego, skutkuje odpowiedzialnością właściciela ropociągu za szkodę obejmującą zarówno straty rzeczywiste jak spodziewane korzyści.  Należy podkreślić, iż poszkodowany może wybierać podstawę swojego roszczenia: albo dochodzić od sprawcy na podstawie przepisu art.415 kc albo od osoby prowadzącej przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody na podstawie przepisu art.435 kc. Bez zgody uprawnionego do nieruchomości nie ma prawnej możliwości fizycznego chronienia rurociągu. Jak należy rozumieć, fizyczna ochrona oznacza możliwość wchodzenia lub przebywania na cudzym gruncie, co w przypadku braku zgody stanowi naruszenia prawa własności lub uprawnień użytkownika wieczystego lub dzierżawcy i jest objęte tzw. ochroną posesoryjną oraz odpowiedzialnością cywilną za ewentualne szkody powstałe w związku z naruszeniem posiadania. Składając doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa, niejako zobowiązuje policję do wszczęcie postępowania na poziomie dochodzenia. W efekcie końcowym powinno dojść do ustalenia sprawcy, w przeciwnym razie policja musi wydać, na podstawie przepisu art.325f par.1 kpk postanowienie, zatwierdzane przez  prokuratora, o umorzeniu dochodzenia wobec niewykrycia sprawcy. Postanowienie to podlega kontroli sądu. Niewykrycie sprawcy przestępstwa skutkuje nie tylko na płaszczyźnie karnej. Ma również ten negatywny skutek dla właściciela ropociągu, iż nie może skorzystać z ustaleń policji i w ten sposób udowodnić wyłączną winę osoby trzeciej, za którą dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Przepisy prawa ochrony środowiska przypisują władającemu nieruchomością określone obowiązku związane z powstaniem zanieczyszczenia i jego likwidacją. Podstawowym jego obowiązkiem jest rekultywacja ziemi lub wskazanie innego podmiotu, który spowodował zanieczyszczenie. Niewykrycie sprawcy zanieczyszczenia przez policję ma również ten skutek, iż władający nie może zwolnić się z obowiązku rekultywacji. Niemniej koszty takiej rekultywacji stanowią szkodę poniesioną przez władającego ziemią np. właściciela, którymi może on obciążyć właściciela ropociągu na podstawie przepisu art.435 kc i skutecznie ich dochodzić w przypadku, gdy właściciel nieruchomości nie egzoneruje się poprzez udowodnienie którejś z przesłanek egzoneracyjnych. Brak ustalenia sprawcy nie skutkuje przeniesieniem obowiązku rekultywacji na starostę, natomiast ma ten skutek, iż władający nieruchomością zobowiązany jest pokryć koszty rekultywacji. Zgodnie z treścią przepisu art.102 ust.4 pkt 1) i 2) ustawy Prawo ochrony środowiska, przeniesienie obowiązku rekultywacji na starostę miałyby miejsce wówczas, gdyby władający wskazał inny podmiot, który spowodował zanieczyszczenie, a ten podmiot nie dysponowałby prawami do ziemi, pozwalającymi na przeprowadzenie rekultywacji lub nie można byłoby wszcząć postępowania egzekucyjnego dotyczącego obowiązku rekultywacji albo sama egzekucja okazałaby się bezskuteczna.  Środki odwoławcze w postaci zażalenia lub odwołania, przewidziane w przepisach art.art.127-144 kpa, przysługują w przypadku wydania przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska postanowienia lub decyzji administracyjnej. Wnosi się je do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, który jest, zgodnie z przepisem art.8 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska, organem wyższego rzędu. Z kolei od jego decyzji zażaleniowych lub odwoławczych przysługuje apelacja do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz od wyroku WSA skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.