Od 3.08.2008r. obowiązują przepisy regulujące służebność przesyłu w brzmieniu nadanym ustawą z 30.05.2008 o zmianie ustawy kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 116 z 2008r., poz.730). Wprowadzenie do kodeksu cywilnego nowego, ograniczonego prawa rzeczowego wywołało dyskusję wśród zarówno prawników jak i w gronie potencjalnych beneficjantów dokonanych zmian ustawowych. Głosem w tej dyskusji była również Konferencja POTRZEBA ROZWOJU ENERGETYCZNEJ NFRASTRUKTURY SIECIOWEJ. UWARUNKOWANIA PRAWNE I ŚRODOWISKOWE, zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej 19 maja 2009r. w Poznaniu. Uwagi sformułowane poniżej i przedstawione w trakcie tej konferencji wyrażają poglądy wyłącznie autora. Kolizje interesu właściciela nieruchomości i interesu przedsiębiorstwa infrastrukturalnego mogą być rozstrzygnięte albo dobrowolnie, z zachowaniem koordynacyjnego charakteru łączącego strony stosunku prawnorzeczowego lub obligacyjnego albo władczo na płaszczyźnie administracyjnoprawnej. W tym przypadku źródłem rozstrzygnięcia jest decyzja organu władzy publicznej ograniczająca korzystanie z nieruchomości przez właściciela, uregulowana w przepisie art.124 ustawy o gospodarce gruntami. Dotychczas stosowane konstrukcje cywilnoprawne wykazywały swoją przydatność tylko w ograniczonym zakresie. W praktyce wykorzystywane były zarówno instytucje praw rzeczowego jak i prawa obligacyjnego, łącznie ze stosowanymi w niektórych przypadkach umowami nienazwanymi. Niezależnie od wybranej instytucji, koniecznym było w każdym przypadku zgodne oświadczenie woli obu stron, przy czym głównym problemem było uzyskanie zgody uprawnionego do nieruchomości na rozsądne i akceptowalne, z punktu widzenia przedsiębiorcy infrastrukturalnego, warunki finansowe korzystania z jego nieruchomości przez przedsiębiorstwo infrastrukturalne. I ta kwestia stanowiła główny motyw postulowanych przez przedsiębiorców zmian ustawodawczych. Była ona również podnoszona w innym kontekście, a mianowicie wysokość przyszłych świadczeń pieniężnych była niewiadomą w momencie podejmowania decyzji inwestycyjnych  i pozostawała nią do momentu ustalenia warunków umowy z ostatnim uprawnionym do nieruchomości. Z kolei ograniczenie administracyjnoprawne możliwe jest tylko w odniesieniu do przyszłych inwestycji przesyłowych. Z istoty zezwolenia z art.124 ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że może być ono wydane przed rozpoczęciem na danej ściśle określonej nieruchomości konkretnego procesu inwestycyjnego. Wydanie decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości przez właściciela, przez wydanie zezwolenia z art.124 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami już po rozpoczęciu robot budowlanych, a tym bardziej po ich zakończeniu, jest bowiem niedopuszczalne (wyrok NSA w Warszawie z 18.03.2005r., sygn. OSK 1216/04, opublikowany on-line Lex 176112). Sama decyzja ma charakter dyskrecjonalny, który polega na tym, że przepis art.124, względnie ściśle określając stan faktyczny, nie tworzy obowiązku określonego zachowania w stosunku do tego stanu, umożliwiając przez to organowi administracyjnemu zajęcie różnego stanowiska w podobnych stanach faktycznych. Wreszcie decyzja nie prowadzi do powstania ograniczonego prawa rzeczowego, co skutkuje niepewnością co do uprawnień nowego właściciela nieruchomości i przedsiębiorstwa przesyłowego w przypadku zbycia własności. W takim stanie prawnym inwestor nie ma pewność uzyskania długoterminowego uprawnienia do korzystania z nieruchomości gruntowych, niezbędnego dla uzasadnionego przyczynami technicznymi przebiegu urządzenia przesyłowego, bez konieczności prowadzenia negocjacji z wieloma podmiotami uprawnionymi do nieruchomości. Ani regulacja z art.124 ustawy o gospodarce nieruchomościami ani nowa instytucja służebności przesyłu nie rozwiązują głównego problemu- wielkości świadczeń pieniężnych na rzecz uprawnionego do nieruchomości i wiedzy na ten temat na początku procesu inwestycyjnego, tak aby koszty z tego tytułu mogły być uwzględnione już w feasibility study. Służebność przesyłu miała rozwiązać problemy pozyskiwania dostępu do cudzych nieruchomości. Wydaje się, że cel ten nie został osiągnięty. Pojawiły się natomiast nowe problemy, wynikające z treści samych przepisów art.305 2 kc. Odmowa zawarcia umowy jest potraktowana jako pozytywna przesłanka procesowa, od której istnienia uzależnia się możliwość wystąpienia z określonym żądaniem do sądu. Oczywistym wydaje się przypadek złożenia wyraźnego oświadczenia woli przez właściciela nieruchomości lub przedsiębiorcy, odmawiających zawarcia umowy. W przypadku służebności przesyłu można sobie jednak wyobrazić sytuację, gdy właściciel nieruchomości zgodzi się na zawarcie umowy na warunkach finansowych zaproponowanych przez siebie. Jeśli potraktować propozycję przedsiębiorcy jako ofertę (co nie budzi większych wątpliwości), to zgodnie z treścią przepisu art.68 kc przyjęcie oferty z zastrzeżeniem zmiany lub uzupełnienia jej treści poczytuje się za nową ofertę. Brak jest zatem skutku w postaci odmowy zawarcia umowy. Czy zatem w takiej sytuacji faktycznej i prawnej dopuszczalnym jest wystąpienie do sądu z żądaniem ustanowienia służebności? Biorąc pod uwagę rezultaty wykładni językowej obu powołanych przepisów  należy stwierdzić, że takie wystąpienie byłoby przedwczesne i skutkowałoby oddaleniem wniosku. Podobny wniosek może dotyczyć innego sposobu zawierania umowy tzn. negocjacji. Zgodnie z treścią przepisu art.72 § 1 kc umowa zostaje zawarta, gdy strony dojdą do porozumienia co do wszystkich jej postanowień, które były przedmiotem negocjacji. Argument a contrario pozwala stwierdzić, że, jeśli strony nie dojdą do porozumienia co do wszystkich postanowień, to umowa nie zostaje zawarta, co nie jest tożsame ze stanem odmowy zawarcia umowy. Brak jest zatem znowu odmowy zawarcia umowy jako skutku braku porozumienia. Jednak wątpliwości co do przydatności służebności przesyłu mają również szerszy charakter. Nowa instytucja oparta jest na konstrukcji preferencji ochrony  własności, pomijając możliwości niedobrowolnego ograniczania własności, przewidzianych prawem polskim i unijnym. Konstytucja RP dopuszcza w przepisie art.31 par.3 możliwość ograniczania konstytucyjnych praw i wolności, pod warunkiem, iż ograniczenie takie ustanawiane jest w ustawie i tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Z kolei przepis art.64 ust.3 Konstytucji dopuszcza ograniczanie własności w drodze ustawy i tylko w takim zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. W prawie unijnym przyjęto zasadę zakazu ingerencji Unii w przepisy prawa krajowego państw członkowskich regulujące systemy prawa własności. Normatywny wyraz tej zasadzie nadał przepis art.295 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej (TWE). Konsekwencją braku norm traktatowych regulujących kwestie prawa do własności jest oparcie ochrony prawa własności w porządku prawnym Wspólnoty na Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPCz) oraz orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka do art.1 Protokołu nr 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ingerencja państwa jest zgodna z Konwencją, gdy dokonano jej bez naruszania prawa, w celu realizacji interesu publicznego oraz z poszanowaniem  zasad prawa międzynarodowego. Na poziomie ustawy polskie prawo posługuje się terminem „cel publiczny”. Zgodnie z przepisem art.6 pkt 2 i pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, celem publicznym jest budowa i utrzymanie ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania płynów, pary, gazu i energii elektrycznej, a także innych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, a także budowa i utrzymanie publicznych urządzeń służących do zaopatrzenia ludności w wodę, gromadzenia, przesyłania, oczyszczania i odprowadzania ścieków oraz odzysku i unieszkodliwiania odpadów, w tym ich składowania. Dorobek orzecznictwa pozwala na precyzyjne ustalenie treści tego pojęcia. De lege ferenda przyjęcie konstrukcji celu publicznego (lub interesu publicznego) pozwoliłoby na sformułowanie takich przepisów prawa cywilnego, które umożliwią realizację celów postulowanych przez przedsiębiorstwa przesyłowe. Postulaty w tym zakresie opierają się na  założeniu, że uzasadnionym jest uprzywilejowanie przedsiębiorców przesyłowych w imię interesu publicznego. Jednak, aby uzyskać efekt zmiany jakościowej w stosunku do możliwości stworzonych przez praktykę przed nowelizacją i przez samą nowelizację z 30.05.2007r., w nowej instytucji oświadczenie woli uprawnionego rzeczowo do nieruchomości zastępowane byłoby zapisem ustawy. Skutek w postaci powstania służebności celu publicznego (lub interesu publicznego) następowałby zatem po spełnieniu przesłanek określonych w normach prawnych zawartych w nowych przepisach kodeksu cywilnego. Służebność interesu publicznego byłaby instytucją kwalifikowaną, z której może korzystać tylko przedsiębiorca władający  już istniejącymi urządzeniami określonymi w art.49 kc, a także urządzeniami o tym charakterze, które mają powstać w przyszłości. Koniecznym byłoby również nadanie charakteru konstytutywnego wpisowi służebności do księgi wieczystej. Służebność byłaby w każdym przypadku odpłatna. Samo świadczenie pieniężne na rzecz właściciela nieruchomości byłoby jednorazowe i określone przez Radę Ministrów w oparciu o zasady sformułowane w rozporządzeniu, tak aby spełnić postulat wiedzy przedsiębiorstwa przesyłowego na ten temat na początku procesu inwestycyjnego.  Poprawa sytuacji inwestora przesyłowego  mogłaby również nastąpić na gruncie regulacji administracyjnoprawnej poprzez odejście od dyskrecjonalnego charakteru decyzji w kierunku decyzji administracyjnej związanej, wyłączającej dowolność rozstrzygnięcia. Osobnym zagadnienie jest określenie wielkości świadczeń pieniężnych na rzecz właściciela nieruchomości z tytułu ograniczenia jego prawa, przy czym  zmiana tendencji orzecznictwa w tym zakresie, niekorzystnej obecnie dla inwestorów, wymagałaby ingerencji ustawodawcy.

Reklamy