Doktryna, opierając się na orzecznictwie ETPCz, wskazuje, iż jedną z przesłanek konstytuujących przedmiot kategorii poszanowania własności jest wartość ekonomiczna mienia.[1] Jakość środowiska nie ma wartości ekonomicznej, zatem nie zasługuje na zastosowanie zasady poszanowania własności[2]. Dalszą konsekwencja takiego punktu widzenia jest problem porównywania, w ramach konstrukcji „fair balance”[3], interesu publicznego i interesu indywidualnego. Z jednej strony występuje bowiem prawo własności o określonej wartości ekonomicznej, weryfikowalnej rynkowo, z drugiej strony prawo bez wartości ekonomicznej, co może również oznaczać bezcenność. Porównywanie wartości występuje zarówno na gruncie prawa publicznego. W polskim prawie karnym materialnym występuje w instytucji stanu wyższej konieczności jako przesłanka wyłączająca bezprawność[4] lub winę[5] w zależności od proporcji kolidujących ze sobą dóbr. Współczesna doktryna polskiego prawa karnego podkreśla, że wartość poszczególnych dóbr i proporcje zachodzące pomiędzy poszczególnymi wartościami zależą od założeń aksjologicznych, na których zbudowany jest system prawn[6].Natomiast polskie prawo cywilne przyjmuje zasadę priorytetu dobra osobistego nad dobrem majątkowym. Wynika to wyraźnie z treści przepisu art.142 par.1. Ugruntowane poglądu doktryny są zgodne[7], że dobra osobiste są zawsze ważniejsze od dóbr majątkowych, co skutkuje rezygnacją z porównywania wartości dobra poświęconego i dobra chronionego. Co więcej nie bierze się nawet pod uwagę wartości, przyjmując  a priori większą wartość dobra osobistego. Również w kontekście wyłączenia odpowiedzialności odszkodowawczej za zniszczenie lub uszkodzenie rzeczy cudzej w celu odwrócenia niebezpieczeństwa zagrażającego osobom przyjmuje się konstrukcje  dobra ważniejszego[8]. To pozwala przyjąć, iż brak jest wymogu porównania wartości, co mogłoby stanowić o pewnym poziomie obiektywizmu. Europejskie orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości idzie jeszcze dalej, uznając, że odszkodowanie nie stanowi obecnie elementu wpływającego na ocenę zachowania warunków dozwolonej ingerencji Wspólnoty w systemy prawa własności[9]. Istotne konkluzje w tym kontekście[10] zawarte są w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 23.03.1999r.[11]  W orzeczeniu tym Trybunał stwierdził, że „(…) Konstytucja w całokształcie swych postanowień daje wyraz pewnemu obiektywnemu systemowi wartości, którego urzeczywistnieniu służyć powinien proces interpretacji i stosowania poszczególnych przepisów konstytucyjnych. Dla określenia tego systemu wartości centralna rolę odgrywają postanowienia o prawach i wolnościach jednostki.” Można zatem zasadnie przyjąć, iż prawo własności należy do „obiektywnego systemu wartości” jako mieszczące się w katalogu praw i wolności jednostki, usytuowanego przede wszystkim w rozdziale II Konstytucji. Konstytucja dopuszcza ograniczenie prawa własności w drodze ustawy, ale tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty tego prawa. Prawo do korzystania z rzeczy należy do triady uprawnień właścicielskich, jest zatem w kategoriach prawa konstytucyjnego jego istotą, a w kategoriach prawa cywilnego jego treścią. Nie można nie zauważyć, że zapisy ustawy o ochronie przyrody[12] ograniczają prawo własności w jego istocie. O ile można zgodzić się z ograniczanymi prawa własności Skarbu Państwa czy gmin w drodze decyzji państwa, w tym wypadku właściciela, podjętej w formie stosownej ustawy, o tyle takie samo ograniczanie prawa własności osób fizycznych można uznać za niekonstytucyjne, tym bardziej, że zapisy ustawowe są de facto pozbawianiem możliwości korzystania z rzeczy. Przepis art.33 ust.1 i ust.4 ustawy o ochronie przyrody wręcz zabrania podejmowania działań przez również właściciela nieruchomości prywatnej, a zmiana tego stanu wymaga od właściciela podjęcia dodatkowych czynności i ponoszenia kosztów. Jak się wydaje, może to naruszać dyspozycję normy z przepisu art.64 ust.3 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. W demokratycznym państwie prawa nie można przyjmować, że dobro zbiorowe ma zawsze przewagę nad dobrem jednostki. Z drugiej jednak strony dopuszczalne jest poświecenie dobra jednostki dla dobra ogółu na podstawie wyraźnego zezwolenia ustawodawcy i tylko w ramach tego zezwolenia. Taka norma expressis verbis wynika z przepisu art.79 Konstytucji. W polskim prawie brak jest natomiast normy przewidującej możliwość poświęcania dobra ogółu dla dobra jednostki, i to zarówno wynikającej bezpośrednio z przepisu jak skonstruowanej w oparciu o wykładnię. Nie ma również takiej normy w prawie unijnym.

       

 


[1] Op.cit., s.149.

[2] Rayner v. Wielka Brytania 9310/81, Moore v. Wielka Brytania 40425/98. Nie można nie zauważyć, w przypadku środowiska naturalnego brak jest również  innej przesłanki konstytutywnej, a mianowicie czy dane prawo lub interes przysługuje wyłącznie skarżącemu.

[3] Konstrukcja wprowadzona w nowszym orzecznictwo ETPCz np. wyrok opublikowany w 2006r. w sprawie Scordino v. Italy 3681/97, uznaje, że państwo musi utrzymywać uczciwą równowagę (fair balance) między interesem publicznym a indywidualnym, przez co należy rozumieć prawo do „rozsądnie nawiązującego” do wartości rynkowej odszkodowania dla właściciela.

[4] Art. 26 par.1 polskiego kodeksu karnego.

[5] Art. 26 par.2  polskiego kodeksu karnego.

[6] G.Bogdan, Z.Ćwiąkalski, P.Kardas, J.Majewski, J.Raglewski, M.Szewczyk, W.Wróbel, A.Zoll: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze 2004,  t.I pkt.30 komentarza do art.26 kk. 

[7] Pod red. K.Pietrzykowskiego: Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 1999, t.I, s.371

[8]Przepis art.424 kodeksu cywilnego.

[9] The Queen v. Minister of Agriculture, Fisheries and Food, ex parte Country Landowners Association, C-38/94, I.Nakielska, op.cit., s.177.

[1] Ibidem.

[11] Sygn. akt K 2/98(w) Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego ZU 1999, z.3, poz.38).

[12] Ustawa z 16.04.2004r. (Dz.U nr 92 z 2004r., poz.880, z późniejszymi zmianami).