Zażalenie na postanowienie o zawieszeniu postępowania w sprawie emerytury „esbeckiej” czwartek, Maj 17 2018 

Gdynia, dnia 14.04.2018 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie
Powód: C.K
ul. …..
………….. reprezentowany przez r.pr. Piotra Lewandowskiego
Kancelaria Prawnicza Drożdżał Lewandowski

Pozwany: Dyrektor
Zakładu Emerytalno-Rentowego
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
ul. …..

Sygn. akt XIII 1 U /18

ZAŻALENIE na POSTANOWIENIE SĄDU OKRĘGOWEGO
W SPRAWIE XIII 1U /18

W imieniu powoda (pełnomocnictwo w aktach sprawy) zaskarżanemu postanowieniu z a r z u c a m naruszenie przepisu art.177 par.1 pkt 3 (1) kpc poprzez jego błędne zastosowanie wynikające z przyjęcia, że zawieszenie postępowania w sprawie jest konieczne ze względu na zależność prejudycjalną postępowania cywilnego w sprawie od rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny pytania prawnego Sądu Okręgowego w sprawie XIII 1 U 326/18.
Wskazując na powyższe w n o s z ę o uchylenie zaskarżonego postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 27.03.2018r. (sygn. akt XIII 1 U /18) i nakazanie Sądowi Okręgowemu w Warszawie kontynuowania postępowania i wydania merytorycznego orzeczenia w sprawie.

UZASADNIENIE
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy w Warszawie zawiesił postępowanie w sprawie odwołań od decyzji emerytalnej i rentowej powoda, uzasadniając to wystąpieniem Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie XIII 1 U /18 z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego o zgodność z ustawa zasadniczą przepisów ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (…) w treści nadanej ustawą z dnia 16.12.2016r. o zmianie powołanej wyżej ustawy. Sąd w uzasadnieniu podniósł, że „charakter relacji zachodzącej pomiędzy zagadnieniem prejudycjalnym oraz przedmiotem postępowania cywilnego jest taki, że bez uprzedniego rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnej niemożliwe jest rozstrzygnięcie sprawy w toczącym się postępowaniu.” I dalej Sąd stwierdził, że zachodzą okoliczności wskazane w przepisie art.177 par.1 pkt 3 (1) kpc skutkujące zawieszeniem postępowania w sprawie, „bowiem od rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny pytania prawnego w sprawie XIII 1 U 326/18, dotyczącego zgodności z Konstytucją ustawy stanowiącej podstawę obniżenia świadczenia, zależy rozstrzygnięcie niniejszej sprawy”.
W ocenie powoda stanowisko Sądu, pomijające istotne argumenty zawarte w pozwie, jest niesłuszne. Powód zwraca uwagę na treść pozwu w części zawierającej zarzuty wobec decyzji organu emerytalno-rentowego. Podstawowym zarzutem jest zarzut nieważności decyzji wynikającej z braku właściwej podstawy prawnej dla jej wydania. Dopiero kolejne zarzuty, podnoszone z ostrożności procesowej, dotyczą niezgodności ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (Dz.U. z 2016 r., poz.2270) z art. 2, art. 7, art. 61 ust. 1 i 2, art. 106, art. 109 ust. 1, art. 119 i art. 120 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz niezgodności z Europejską Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzoną w Rzymie 4 listopada 1950 r. i ratyfikowaną przez Polskę w dniu 19 stycznia 1993 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284).
W uzasadnieniu pozwu powód podniósł szczegółowe argumenty, uzasadniające brak podstawy prawnej zaskarżonych decyzji, bowiem wobec braku kworum i braku rzetelnego dowodu na istnienie kworum w dniu posiedzenia Sejmu 16.12.2016r., czynności podejmowane przez Sejm w Sali Kolumnowej nie doprowadziły do uchwalenia ustawy, tym samym zaskarżana decyzja emerytalna i rentowa nie mają podstawy prawnej i powinny być uznane za nieważne. Taki obowiązek na organ odwoławczy nakłada przepis art. 156 par.1 pkt 2 w związku z art.180 i 181 kodeksu postępowania administracyjnego.
Sąd może dokonać oceny przedstawionego argumentu i wydać wyrok merytoryczny bez konieczności uprzedniego rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnej przez Trybunał Konstytucyjny i zawieszania postępowania w sprawie.
Nadto powód podnosi, że Sąd jest zobowiązany do kontroli konstytucyjności ustaw ad casum na podstawie przepisu art.178 ust.1 Konstytucji, który statuuje podległość sędziów tylko Konstytucji i ustawom. Powód zwraca również uwagę, że sędziowie w swojej praktyce orzeczniczej ustalają, jakie prawo będą stosować, a jakie nie będzie wykorzystane do subsumcji stanu faktycznego. Mają zatem uprawnienia decyzyjne w odniesieniu do wszystkich źródeł prawa. Takie samo uprawnienie dotyczy Konstytucji, którą, zgodnie z art.8 ust.2 Konstytucji stosuje się bezpośrednio.
Należy również wskazać, że między przepisami Konstytucji a przepisami ustawy nowelizującej z 16.12.2016r. zachodzi relacja „normy hierarchicznie wyższej” i „normy hierarchicznie niższej”. To uzasadnia, w przypadku sprzeczności regulacji, stosowanie hierarchicznej reguły kolizyjnej, zgodnie z którą norma hierarchicznie wyższa zawsze uchyla normę hierarchicznie niższą. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Sąd zastosował w niniejszej sprawie hierarchiczną regułę kolizyjną, co może, a nawet powinien zrobić, bez oczekiwania na rozstrzygnięcie kwestii prejudycjalnej przez Trybunał Konstytucyjny.
Biorąc pod uwagę powyższe, wnoszę jak w petitum zażalenia.

Reklamy

Decyzja CK d/s SiT z 27.11.2017 w sprawie habilitacyjnej sobota, Mar 24 2018 

CENTRALNA KOMISJA DO SPRAW STOPNI I TYTUŁÓW
Warszawa, dnia 27 listopada 2017 r. tel.22 826-82-38: tel./faks 22 656-63-28 e-mail: kancelaria@ck.gov.pl
Pałac Kultury i Nauki 00-901 Warszawa

BCK-l-O/RW-504/2016

Decyzja
Na podstawie w zw. z art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (tj. Dz. U. z 2017 r. poz. 1789) Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów, po rozpatrzeniu odwołania dr. Piotra Lewandowskiego z dnia 29 lipca 2016 r. od uchwały Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 13 czerwca 2016 r. odmawiającej nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego w dziedzinie nauk prawnych w dyscyplinie prawo, postanawia utrzymać w mocy zaskarżoną uchwałę Rady Wydziału, której dotyczy odwołanie.

Uzasadnienie
Sekcja Nauk Humanistycznych i Społecznych Centralnej Komisji po zapoznaniu się z odwołaniem dr. Piotra Lewandowskiego od uchwały Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 13 czerwca 2016 r. odmawiającej nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego i po wysłuchaniu opinii recenzentów Centralnej Komisji, w głosowaniu tajnym, wypowiedziała się ostatecznie przeciw wnioskowi o uchylenie zaskarżonej uchwały Rady Wydziału, której dotyczy odwołanie (wynik głosowania: za uchyleniem zaskarżonej uchwały 1 – głos, przeciw-32 głosy, wstrzymujących się – 1 głos).
Prezydium Centralnej Komisji, po zapoznaniu się ze stanowiskiem Sekcji w rozpatrywanej sprawie postanowiło, w głosowaniu tajnym, nie uwzględnić odwołania i utrzymać w mocy zaskarżoną uchwałę Rady (wynik głosowania: za uchyleniem zaskarżonej uchwały – 0 głosów, przeciw -10 głosów, wstrzymujących się – 0 głosów).
Centralna Komisja nie znalazła podstaw do uwzględnienia odwołania od uchwały Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 13 czerwca 2016 r. odmawiającej nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego.
Przedmiotem oceny Rady Wydziału było osiągnięcie naukowe Kandydata -zgodnie z art. 16 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Rada Wydziału miała formalne i merytoryczne kompetencje do przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego. Postępowanie w tej sprawie było przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Recenzje przedstawione w tym postępowaniu habilitacyjnym mają charakter merytoryczny i nie zawierają elementów mogących świadczyć o stronniczości wydanych opinii. W uzasadnieniu odwołania Skarżący zwraca uwagę na naruszenie art. 10 k.p.a., art. 36 § 1 k.p.a., art. 73 § 1 k.p.a., art. 138 k.p.a., art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., art. 156 § 1 k.p.a., art. 18a pkt 10 ustawy o stopniach i tytułach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, art. 41 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a także nie wskazując konkretnego przepisu na naruszenie przez prof. dr hab. Stanisławę Kalus rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego (Dz. U. Nr 196 z 2011 r., poz. 1165).
Autor odwołania nie uzasadnia na czym miałoby polegać naruszenie przytoczonych przepisów. Pomimo braku poprawnie sformułowanych zarzutów Centralna Komisja przeanalizowała wskazane podstawy prawne pod kątem ich ewentualnego naruszenia. Zarzuty te nie są zasadne. Na wstępie należy wskazać, że zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki w postępowaniach dotyczących nadania stopnia doktora i doktora habilitowanego albo tytułu profesora oraz nadania, ograniczenia, zawieszenia i pozbawienia uprawnienia do nadawania tych stopni w zakresie nieuregulowanym w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Do zaskarżania decyzji wydanych w tych postępowaniach stosuje się przepisy o zaskarżaniu decyzji administracyjnych do sądu administracyjnego. Oznacza to, że przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się jeśli ustawa reguluje określone kwestie, a w zakresie nieuregulowanym w ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego jedynie odpowiednio, a nie wprost.
Zasada określona w art. 10 k.p.a. reguluje kwestie dotyczącą czynnego udziału strony w każdym stadium postępowania. Ten przepis nie może jednak być stosowany wbrew art. 18a ust. 10 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, zgodnie z którym w szczególnych przypadkach, uzasadnionych wątpliwościami komisji habilitacyjnej dotyczącymi dokumentacji osiągnięć naukowych, komisja może przeprowadzić z wnioskodawcą rozmowę o jego osiągnięciach i planach naukowych. Oznacza to, że Kandydat nie ma możliwości żądania przeprowadzenia rozmów z komisją na swój wniosek, jak również komisja nie ma obowiązku przeprowadzania z Kandydatem rozmowy. Wskazany przepis reguluje wprost czynny udział strony w postępowaniu i jedynie daje uprawnienie komisji do wezwania habilitanta na rozmowę, z którego to uprawnienia komisja nie musi skorzystać.
Przekroczenie terminu, który reguluje art. 36 § 1 k.p.a. nie może być podstawą do uchylenia decyzji, zatem postawiony w ten sposób zarzut również nie mógł przynieść oczekiwanego skutku. Termin ten ma bowiem charakter instrukcyjny.
Zgodnie z art. 73 § 1 k.p.a. strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów. Prawo to przysługuje również po zakończeniu postępowania. Odwołujący w odwołaniu nawet nie uprawdopodobnił, że zgłaszał, wniosek o sporządzanie z akt sprawy notatek, czy wniosek o sporządzenie kopii lub odpisów. Niemniej jednak Centralna Komisja nawet w przypadku gdy doszło do tego naruszenia, nie znajduje podstaw do uznania, aby te uchybienia mogły mieć jakikolwiek wpływ na wynik sprawy.
Z uwagi na rozstrzyganie przez Radę Wydziału w oparciu o art. 18a ust. 11 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki nie znajdzie zastosowania art. 138 k.p.a.. Zgodnie bowiem z art. 18a ust. 11 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki komisja habilitacyjna w terminie 21 dni od dnia otrzymania recenzji przedkłada radzie jednostki organizacyjnej uchwałę zawierającą opinię w sprawie nadania lub odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego, o której mowa w ust. 8, wraz z uzasadnieniem i pełną dokumentacją postępowania habilitacyjnego, w tym recenzjami osiągnięć naukowych. Na podstawie tej opinii rada jednostki organizacyjnej, w terminie miesiąca, podejmuje uchwałę o nadaniu lub odmowie nadania stopnia doktora habilitowanego. Na marginesie należy wskazać, że organ I instancji nigdy nie stosuje przepisu art. 138 k.p.a., dlatego nie może go naruszyć. Przepis ten stosują jedynie organy II instancji, którym w niniejszej sprawie na pewno nie jest Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.
Rada Wydziału nie mogła naruszyć również art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.. W myśl tego przepisu w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu. Po pierwsze decyzja Rady Wydziału nie była decyzją ostateczną z uwagi na złożenie skutecznego odwołania, a po drugie w ocenie Centralnej Komisji z powodów skazanych powyżej nie można stwierdzić, że Kandydat nie brał udziału w postępowaniu.
Przepis art. 156 § 1 k.p.a. również nie znajdzie zastosowania. Zgodnie z tym przepisem Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która:
1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości;
2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa;
3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną albo sprawy, którą załatwiono milcząco;
4) została skierowana do osoby niebędącej stroną w sprawie;
5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały;
6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą;
7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.
Ustawodawca nieważność postępowania uregulował odrębnie w art. 29a ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, a zatem w tym zakresie Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się. Potwierdza to wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 stycznia 2014 r., w sprawie o sygn. akt I OSK 1461/13 podkreślając, że zgodnie z art. 29a tej ustawy „Rada właściwej jednostki organizacyjnej lub odpowiednio Centralna Komisja, w drodze decyzji, stwierdza nieważność postępowania w sprawie nadania tytułu lub stopnia, jeżeli w pracy stanowiącej podstawę nadania tytułu lub stopnia osoba ubiegająca się o tytuł lub stopień przypisała sobie autorstwo istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu lub ustalenia naukowego”. Ustawa o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki nie wprowadza trybu postępowania odrębnego, którego przedmiotem byłoby podjęcie uchwały o wyeliminowaniu z obrotu prawnego orzeczenia o odmowie zatwierdzenia uchwały w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego nauk prawnych. Weryfikacja uchwały w sprawie zatwierdzenia lub odmowy zatwierdzenia stopnia doktora nauk prawnych może nastąpić tylko w trybach przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego.
Inna wykładnia stosowania przepisu art. 156 k.p.a. jest nie do pogodzenia biorąc pod uwagę regulacje dotyczące wznowienia postępowania. Zgodnie bowiem z art. 29 ust. 2 ustawy o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki przesłankami do wznowienia postępowania o nadanie stopni doktora i doktora habilitowanego albo tytułu profesora mogą być także, oprócz wymienionych w Kodeksie postępowania administracyjnego, ujawnione okoliczności wskazujące na to, że stopień doktora lub doktora habilitowanego albo tytuł profesora został nadany na podstawie dorobku powstałego z naruszeniem prawa, w tym praw autorskich, lub dobrych obyczajów w nauce. Ustawodawca decydując się na taki zapis w ocenie Centralnej Komisji jednoznacznie przesądził, że tryb wznowienia postępowania można zastosować w przypadkach wymienionych w Kodeksie postępowania administracyjnego, jak również w przypadku określonym we wskazanym przepisie. Odnośnie stwierdzenia nieważności ustawodawca nie uregulował tego w ten sposób. Przyjął jedynie możliwość stwierdzenia nieważności, jeżeli w pracy stanowiącej podstawę nadania tytułu lub stopnia osoba ubiegająca się o tytuł lub stopień przypisała sobie autorstwo istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu lub ustalenia naukowego.
Zarzut naruszenia art. 41 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej z dnia 30 marca 2010 r. (Dz.Urz.UE.C Nr 83, str. 389) również nie mógł odnieść pozytywnego skutku dla Odwołującego. Brzmienie tego przepisu wskazuje, że każdy ma prawo do bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia swojej sprawy w rozsądnym terminie przez instytucje, organy i jednostki organizacyjne Unii.
W ocenie Centralnej Komisji Rada Wydziału nie naruszyła powyższego przepisu.
Moment rozpatrzenie sprawy nie determinuje jego wyniku. To recenzje o pracy Kandydata zdecydowały o odpowiednim wyniku głosowania, a nie czas procedowania.
Centralna Komisja nie znalazła również podstaw do uznania, że doszło do naruszenia przez prof. dr hab. Stanisławę Kalus rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego (Dz. U. Nr 196 z 2011r., poz. 1165).
W tej części postępowanie opiniodawcze wykazało, że zarzuty Odwołującego się nie są zasadne w stopniu pozwalającym na uchylenie uchwały Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 13 czerwca 2016 r. odmawiającej nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego i przekazanie jej do ponownego rozpatrzenia tej samej radzie lub innej jednostce organizacyjnej.
Recenzenci powołani przez Centralną Komisję szczegółowo i wyczerpująco ustosunkowali się do zarzutów Odwołującego jednomyślnie twierdząc, że jego osiągnięcia naukowe nie spełniają wymagań określonych w art. 16 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Zgodnie z powyższym przepisem do postępowania habilitacyjnego może zostać dopuszczona osoba, która posiada stopień doktora oraz osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora, stanowiące znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej oraz wykazuje się istotną aktywnością naukową lub artystyczną. Osiągnięcie, o którym mowa powyżej może stanowić:
1) dzieło opublikowane w całości lub w zasadniczej części, albo cykl publikacji powiązanych tematycznie;
2) zrealizowane oryginalne osiągnięcie projektowe, konstrukcyjne, technologiczne lub artystyczne;
3) część pracy zbiorowej, jeżeli opracowanie wydzielonego zagadnienia jest
indywidualnym wkładem osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora
habilitowanego.
Obowiązek publikacji nie dotyczy osiągnięć, których przedmiot jest objęty ochroną informacji niejawnych.
W ocenie recenzentów odwołujący nie wniósł znacznego wkładu w rozwój dyscypliny naukowej. Ww. ocena została przyjęta przez Centralną Komisję. Skarżący w rzeczywistości ocenia, że Recenzenci przekroczyli swoje prawo do niezależnej oceny Jego dorobku i w niektórych miejscach ocenili go w sposób nieadekwatny.
Przepisy wskazują jednoznacznie, że osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora muszą stanowić znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej oraz Odwołujący musi wykazać się istotną aktywnością naukową lub artystyczną. Już samo stwierdzenie, że osoba ubiegająca się o nadanie stopnia doktora habilitowanego nie spełnia choć jednego z tych warunków przesądza o konieczności utrzymania w mocy zaskarżonej uchwały. W niniejszej sprawie recenzenci wskazali, że odwołujący nie wykazał się znacznym wkładem w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej. Przy ocenie akademickiego dorobku Kandydata Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów kieruje się wewnętrznymi kryteriami,(jakimi?) a w razie wątpliwości może powołać dodatkowych recenzentów (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 lipca 2016 r., sygn. akt I OSK 1/16) W niniejszej sprawie takie wątpliwości nie wystąpiły.
Po wnikliwym zbadaniu argumentów Skarżącego Centralna Komisja nie znalazła podstaw uzasadniających przyjęcie odwołania od uchwały Rady Wydziału odmawiającej nadania stopnia dr habilitowanego. W tej sytuacji Centralna Komisja postanowiła utrzymać w mocy zaskarżoną uchwałę Rady Wydziału, której dotyczy odwołanie.
Centralna Komisja nadmienia, że opinie komisji habilitacyjnej w sprawie nadania lub odmowy nadania stopnia naukowego nie są objęte dyspozycją przepisu art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. W tej sytuacji przedmiotem odwołania może być tylko końcowa uchwała rady jednostki organizacyjnej odmawiająca nadania stopnia naukowego
Pouczenie
Decyzja niniejsza jest ostateczna. Może ona zostać zaskarżona, z powodu jej niezgodności z prawem, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, za pośrednictwem Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów, w terminie 30 dni od daty jej doręczenia.
Do Decyzji Prezydium Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów z dnia 2017 r. nr BCK-I-O/RW- 504/2016

PREZYDIUM KOMISJI:

1. prof. Kazimierz FURTAK
2. prof. Marian GORYNIA
3. prof. Teresa STARZYŃSKA
4. prof. Bronisław SITEK
5. prof. Krzysztof MIKULSKI
6. prof. Marek RATAJCZAK
7. prof. Wojciech BUDZYŃSKI
8. prof. Tomasz TROJANOWSKI wz. Prof. Andrzej BRĘBOROWICZ
9. prof. Zbigniew FLORJAŃCZYK
10. prof. Roman BARLIK
11. prof. Andrzej BANACHOWICZ
– Przewodniczący Komisji …T
– Z-ca Przewodniczącego Komisji
– Z-ca Przewodniczącego Komisji
– Sekretarz Komisji
– Przewodniczący Sekcji I
– Przewodniczący Sekcji II
– Przewodniczący Sekcji III
– Przewodniczący Sekcji IV
– Z-ca Przewodn. Sekcji IV
– Przewodniczący Sekcji V
– Przewodniczący Sekcji VI
– Przewodniczący Sekcji VII

Otrzymują:

dr Piotr LEWANDOWSKI

– Dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego

Skarga do WSA na decyzję CKK w postępowaniu habilitacyjnym sobota, Mar 17 2018 

 

 

Wojewódzki Sąd Administracyjny

w Warszawie

 

za pośrednictwem

Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów

 

 

Skarżący:  Piotr Lewandowski

  1.                                          Orląt Lwowskich 22

81-456 Gdynia

 

Organ : Centralna Komisja ds.

Stopni i Tytułów

Pałac Kultury i Nauki

00-901 Warszawa

 

 

 

SKARGA

na decyzję Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów z dnia 27.11.2018r.

BCK-I-O/RW-504/2016, doręczoną 19.02.2018r.

 

Zaskarżam decyzję Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów z dnia 27.11.2017r. BCK-I-O/RW-504/2016, doręczoną w dniu 19.02.2018r.,  utrzymującą w mocy uchwałę Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 13.06.2016r., odmawiającą nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego w dziedzinie nauk prawnych w dyscyplinie prawo i podnoszę następujące zarzuty:

1/ naruszenie przepisu art.33 pkt 1b ustawy o stopniach i tytułach naukowych, mające wpływ na wynik sprawy,

2/ naruszenie przepisu art.36 § 1 kpa, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy,

3/ naruszenie przepisu par.4 pkt 1 i 8 oraz par.5 pkt 2, 6, 7 i 8 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1.09.2011r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego (Dz.U. Nr 196 z 2011r., poz.1165), mające wpływ na wynik sprawy,

4/ naruszenie przepisu art.78 Konstytucji RP, art.15 i art.138 § 1 pkt 1 kpa oraz art.75, 104 i 107 § 4 kpa w związku z art.140 kpa wskutek wydania zaskarżonej decyzji z pominięciem zasady dwuinstancyjności postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

 

Na podstawie art.145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz art.135 ustawy z dnia 30.08.2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017r., poz.1369, tekst jednolity, dalej p.p.s.a.)  wnoszę o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji. Na podstawie art.200 p.p.s.a. wnoszę o zwrot kosztów postępowania.

 

UZASADNIENIE

 

Ad 1. Zgodnie z przepisem art.33 pkt 1b ustawy o stopniach i tytułach naukowych, Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów (dalej Centralna Komisja) w swoich pracach kieruje się zasadą rzetelności, bezstronności i przejrzystości realizowanych działań oraz dążeniem do wyrównywania udziału kobiet i mężczyzn w jej pracach. Komisja naruszyła zasadę rzetelności, pomijając możliwość powołania dodatkowych recenzentów w sytuacji, gdy dwie recenzje są pozytywne, a jedna, co do której są zastrzeżenia co do zgodności z przepisami, negatywna.

Niezrozumiale jest stwierdzenie w uzasadnieniu decyzji, że „recenzenci wskazali, że odwołujący nie wykazał się znacznym wkładem w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej”. To stwierdzenie jest niezgodne z treścią recenzji dr. hab. prof. Uniwersytetu w Białymstoku Adama Doliwy, który na s.13 recenzji stwierdził, że „omówiony wyżej dorobek Habilitanta jest wystarczający tak w wymiarze jakościowym, jak i ilościowym (…)”. W odniesieniu do monografii „Służebność przesyłu w prawie polskim” recenzent stwierdził, że osiągnięcie naukowe „(…) w sposób istotny wzbogaca dorobek polskiej nauki prawa i zawiera samodzielne rozstrzygnięcie zagadnienia naukowego (…)”. Drugi recenzent, dr hab. prof. Uniwersytetu Gdańskiego Wojciech Adamczak w swojej recenzji na s.4 stwierdził, że „dorobek naukowy stanowi znaczny wkład w rozwój nauki prawa, zwłaszcza prawa cywilnego i morskiego”.

Trzecia recenzja prof.dr hab. Stanisławy Kalus nie zawiera oceny merytorycznej dorobku habilitanta, mimo że taki obowiązek wynika z przepisu par.4 pkt 1 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1.09.2011r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego (Dz.U. Nr 196 z 2011r., poz.1165), poprzestając wyłącznie na negatywnej ocenie monografii. Niemniej w konkluzji na stronie 5 stwierdza, że „niestety zarówno dorobek naukowy habilitanta w zakresie prawa cywilnego, jak i przedstawiona przez niego monografia habilitacyjna nie odpowiadają w pełni wymogom przewidzianym w art.16 i 17 ustawy z dnia 13.03.2003r o stopniach i tytułach naukowych (…)”.

Nadmieniam, że w dacie sporządzenia recenzji  (26.11.2016r.) przez p.prof.dr hab. Stanisławę Kalus przepis art.17 ustawy nie obowiązywał, uchylony ustawa z dnia 18.03.2011r., która weszła w życie 1.10.2011r. (Dz.U. nr 85 z 2011r., poz.455).

Wymienieni wyżej recenzenci są jedynymi znanymi mi recenzentami powołanymi przez Centralną Komisję, przy czym innych nie powołano, jak wynika to z treści uzasadnienie decyzji. Stwierdzono w niej, że „Przy ocenie akademickiego dorobku Kandydata Centralna Komisja do spraw Stopni i Tytułów kieruje się  wewnętrznymi kryteriami (jakimi?) a w razie wątpliwości może powołać dodatkowych recenzentów (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20.07.2016r., sygn. akt I OSK 1/16. W niniejszej sprawie takie wątpliwości nie wystąpiły.”

Trudno uznać za rzetelne działania Komisji, jeśli, wbrew treści dwóch recenzji, przyjmuje się negatywną ocenę dorobku naukowego habilitanta, tak jakby była wyrażona przez wszystkich recenzentów.

Komisja naruszyła również zasadę przejrzystości postępowania, nie udostępniając skarżącemu dokumentacji zebranej w toku postępowania, o co skarżący występował w pkt 5 odwołania do Centralnej Komisji. Skarżący na żadnym etapie postępowania nie miał dostępu do dokumentacji w postaci protokołów z posiedzeń Komisji Habilitacyjnej i Rady Wydziału. Skarżącemu odmówiono również publikacji na stronie internetowej Wydziału Prawa i Administracji UG jego odwołania, mimo że negatywna uchwała Rady Wydziału została in extenso opublikowana na tej stronie (stosowny wniosek z dnia11.08.2016r. i odpowiedź dziekana Wydziału Prawa i Administracji UG w aktach sprawy).

Naruszeniem zasady przejrzystości jest również powołanie recenzentów, którzy „szczegółowo i wyczerpująco ustosunkowali się do zarzutów Odwołującego jednomyślnie twierdząc, że jego osiągnięcia nie spełniają wymagań określonych w art.16 ustawy z dnia 14 marca 2003r. o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule naukowym w zakresie sztuki”. Z treści uzasadnienia nie wynika, czy chodzi o nowych nieznanych mi recenzentów,  powołanych przez Centralną Komisje po wniesieniu odwołania, co stałoby w sprzeczności z cytowanym powyżej stwierdzeniem: „Przy ocenie akademickiego dorobku Kandydata Centralna Komisja do spraw Stopni i Tytułów kieruje się  wewnętrznymi kryteriami (jakimi?) a w razie wątpliwości może powołać dodatkowych recenzentów (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20.07.2016r., sygn. akt I OSK 1/16. W niniejszej sprawie takie wątpliwości nie wystąpiły.”.

Jeśli natomiast chodzi o recenzentów powołanych przez Centralną Komisję decyzją z 4.11.2014r. do oceny dorobku habilitanta, to treść uzasadnienia stoi w rażącej sprzeczności z treścią dwóch recenzji.

Ad 2. Zgodnie z treścią art. 36 § 1 kpa, o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki, wskazując nowy termin załatwienia sprawy oraz pouczając o prawie do wniesienia ponaglenia.  Trudno uznać za rzetelne dopuszczenie do rażącego naruszenia przepisów ustawy o stopniach i tytułach, regulujących terminy postępowania habilitacyjnego, które w przypadku mojego postępowania w pierwszej instancji trwało od 16.08.2014r. do 13.06. 2016r., a w drugiej instancji trwało od 5.08.2016 do 19.2.2018r. i zaniechanie zawiadomienia strony o przyczynach zwłoki i nowym terminie.

Ani organ I instancji (Rada Wydziału WPiA UG), ani organ II instancji (Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów) nie zachowały terminów przewidzianych w ustawie o stopniach i tytułach naukowych. Centralna Komisja  nie zachowała nawet terminu wskazanego w odpowiedzi na ponaglenie skarżącego z dnia 21.08.2017r. ( ponaglenie i odpowiedź w aktach sprawy). W żadnym przypadku organ nie zastosował się do dyspozycji przepisu art.36 § 1 kpa, jeśli nie mógł dotrzymać terminów określonych w ustawie o stopniach i tytułach naukowych dla rozpoznania wniosku w postępowaniu habilitacyjnym. Jest to zatem naruszenie rażące, biorąc pod uwagę oczywistą treść obowiązku ciążącego na organie i prosty sposób zachowania się zgodnie z dyspozycją normy (wystarczyło zawiadomić stronę o nowym terminie). Rażące naruszenie prawa jest podstawą unieważnienia decyzji, zgodnie z przepisem art. 156 § 1 pkt 2 kpa.

Nie można zgodzić się z twierdzeniem zawartym w uzasadnieniu decyzji, że zarzut naruszenia art.41 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej „nie mógł odnieść pozytywnego skutku dla Odwołującego”. Centralna Komisja prawidłowo ustaliła brzmienie tego przepisu, natomiast błędnie oceniła, że działania Rady Wydziału z  naruszeniem, wynikającym ze znacznej  zwłoki w przygotowaniu recenzji przez p.prof. dr hab. Stanisławę Kalus, terminów ustawowych rozpatrzenia sprawy nie stanowi naruszenia prawa do rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie.

Stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu decyzji: „Przekroczenie terminu, który reguluje art.36 § 1 kpa nie może być podstawą uchylenia decyzji, zatem postawiony w ten sposób zarzut również nie mógł przynieść oczekiwanego rezultatu. Termin ten ma bowiem charakter instrukcyjny”  nie odnosi się do meritum odwołania, ponieważ zarzut skarżącego dotyczy braku zawiadomienia strony z podaniem przyczyny zwłoki i wskazaniem nowego terminu. Zarzut o takiej samej treści skarżący podnosi w odniesieniu do zaskarżonej decyzji Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów.

Skarżący podnosi również, że instrukcyjny charakter przepisu nie pozbawia normy prawnej odkodowanej z tego przepisu przymiotu wzorca zachowania i nie uzasadnia niestosowania terminu przez organ do tego zobowiązany. Brak sankcji za naruszenie terminu nie wyklucza bezprawności  działań niezgodnych z lex imperfecta.

Ad 3/. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Centralna Komisja stwierdziła, że „nie znalazła podstaw do uznania, że doszło do naruszenia przez prof.dr hab. Stanisławę Kalus rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 1.09.2011r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego (Dz.U. nr 196 z 2011r., poz.1165)”.

Jest to stwierdzenie nieuzasadnione, a także sprzeczne z treścią samej recenzji. Recenzja nie zawiera oceny dorobku naukowego w postaci publikacji naukowych w czasopismach międzynarodowych lub krajowych innych niż znajdujące się w bazach lub na liście, o których mowa w § 3 rozporządzenia, dla danego obszaru wiedzy. Trudno uznać za ocenę stwierdzenie, że „brak jest informacji na temat czy praca  (doktorska-PL) została wydrukowana”, tym bardziej, że taka konstatacja jest zbędna tego powodu, że oceniany dorobek obejmuje prace po uzyskaniu doktoratu. Natomiast recenzentka pominęła publikację, ujętą w dorobku habilitanta pod poz.5, zatytułowaną „Prawna ochrona wód morskich i śródlądowych przez zanieczyszczeniami” z 1996r., której kopia została dołączona do wniosku habilitanta o wszczęcie postępowania habilitacyjnego i na pewno dostarczona, podobnie jak kopie pozostałych pozycji dorobku naukowego habilitanta. Ta publikacja nie została w żaden sposób oceniona przez recenzentkę. Recenzentka pomija również szereg innych publikacji, uznając błędnie, że nie mają związku z prawem cywilnym i, jak można przypuszczać, nie zasługują na ocenę. Powołane rozporządzenie w § 4 wyraźnie wskazuje, że publikacje  stanowiące kryterium oceny odnoszą się do danego obszaru wiedzy. Tym samym, niezależnie od rzekomego braku związku z prawem cywilnym, które nie stanowi w świetle rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 8.08.2011r. w sprawie obszarów wiedzy, dziedzin nauki i sztuki oraz dyscyplin naukowych i artystycznych (Dz.U. Nr 179 z 2011r., poz.1065) ani obszaru, ani dziedziny ani dyscypliny wiedzy, publikacje zgłoszone przez habilitanta podlegają ocenie. Nadmieniam, że konstatacja recenzentki, że tylko osiem wymienionych przez Nią z tytułu publikacji ma związek z prawem cywilnym, jest błędna. Pozycji artykułowych mających związek z prawem cywilnym jest co najmniej 19 oraz rozdział 4 monografii „Prawna ochrona wód morskich i śródlądowych przez zanieczyszczeniem” pt. Odpowiedzialność cywilna z tytułu naruszenia bezpieczeństwa ekologicznego”, liczący 30 stron (poz.5 wykazu publikacji). Nasuwającą się prima facie przyczyną dla tak dużej rozbieżności jest zapewne pominięcie przez recenzentkę prac z zakresu prawa morskiego, które, w dość powszechnym przekonaniu, jest częścią prawa cywilnego. Lektura takich pozycji jak „Sozologiczne aspekty ratownictwa morskiego” (poz.1 wykazu publikacji), „Odpowiedzialność za szkody jądrowe w transporcie morskim” (poz.2 wykazu publikacji), „Rzymska koncepcja szkody a szkoda ekologiczna” (poz.20 wykazu publikacji) czy „Kodeks morski o odpowiedzialności za szkody ekologiczne” (poz.30 wykazu publikacji)  pozwala nadto zauważyć, że są one zdecydowanie cywilnoprawne. Niestaranna lektura dotyczy również samego wykazu opublikowanych prac (recenzentka zarzuca niepodanie daty publikacji poz.27, mimo że podano numer zeszytu i rok wydania 17/2011).

Recenzentka nie oceniła dorobku w postaci referatów na konferencjach międzynarodowych lub krajowych (§ 4 pkt 2 rozporządzenia). Pominęła także ocenę w zakresie dorobku dydaktycznego i popularyzatorskiego (§ 5 pkt 2 rozporządzenia), udziału w komitetach redakcyjnych i radach naukowych czasopism (§ 5 pkt 6 rozporządzenia) i członkowstwo w międzynarodowych lub krajowych organizacjach i towarzystwach naukowych (§5 pkt 7 rozporządzenia) oraz dorobek dydaktyczny (§ 5 ust.8 rozporządzenia). Należy wskazać, że pozostali recenzenci odnieśli się w swoich recenzjach do wszystkich kryteriów brakujących w recenzji p. prof.dr hab.Stanisławy Kalus.

Ad 4/. Do istoty dwuinstancyjności należy dwukrotne merytoryczne rozstrzygnięcie tej samej sprawy przez dwa różne organy administracji. Zadaniem organu drugiej instancji nie jest kontrola decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji, ale rozpatrzenie wszystkich żądań strony i ustosunkowanie się do nich. Brak w motywach decyzji ustosunkowania się do zarzutów odwołania uzasadnia zarzut naruszenia zasady postępowania dwuinstancyjnego. Zgodnie z przepisem art.140 kpa w administracyjnym postępowaniu odwoławczym wniesienie odwołania przenosi na organ odwoławczy kompetencje do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy. Zgodnie z zasadą dwuinstancyjności wynikającą z przepisu art.138 kpa, organ odwoławczy nie może ograniczyć się wyłącznie do kontroli decyzji organu pierwszej instancji, lecz obowiązany jest ponownie rozstrzygnąć sprawę. Rozstrzygnięcie to polega na ponownym rozpoznaniu sprawy merytorycznie w jej całokształcie, w oparciu o stan prawny i faktyczny z dnia wydania decyzji ostatecznej. Organ musi ocenić, czy zebrane w sprawie dowody zostały prawidłowo ocenione jako mogące stanowić podstawę ustaleń faktycznych, a zatem czy organ pierwszej instancji podjął właściwe rozstrzygnięcie. Ponadto musi rozpatrzeć wszystkie żądania strony i ustosunkować się do nich w uzasadnieniu (tak wyrok WSA w Warszawie z 6.07.2017r., sygn. akt VIII SA/Wa 1940/16, LEX nr 2351016, a także wcześniejsze wyroki NSA z 27.05.1998r., sygn.akt IV1130/96 i z 14.010.1999r., sygn. akt IV SA 1313/98 LEX 48725 oraz wyrok NSA z 28.09.1994r., sygn. akt SA 1496/94 i wyrok NSA Ośrodek Zamiejscowy w Poznaniu z 16.09.1995r., sygn. akt SA/Po 1090/95).

Centralna Komisja nie odniosła się do tych zarzutów odwołania, które nie stanowią oceny, że „Recenzenci przekroczyli swoje prawo do niezależnej oceny Jego dorobku i w niektórych miejscach ocenili go w sposób nieadekwatny”. Zarzuty odwołania opierające się na liczbach, a więc wartościach obiektywnych, powinny być ocenione przez organ odwoławczy, tym bardziej, że uznanie, iż 134 pozycje literatury i 181 orzeczeń sądowych, powołanych w monografii „Służebność przesyłu w prawie polskim” stanowi „rażące pominięcia literatury” i „ niewystarczające uwzględnienie dorobku judykatury”, a tym samym, że „monografia ma poważne mankamenty warsztatowe „(określenia zawarte w uzasadnieniu uchwały Rady Wydziału) jest nadmiernie subiektywne. Podobnie można ocenić zarzut „licznych błędów terminologicznych o charakterze podstawowym, związanych przykładowo z zamiennym używaniem pojęć przedsiębiorstwo i przedsiębiorca, czy przepis i zapis.”. W monografii w tekście głównym słowo (a nie termin z zakresu prawa spadkowego) „zapis” występuje 10 razy, za każdym razem w takim kontekście, że nie można mieć wątpliwości merytorycznych co do znaczenia, w jakim zostało użyte. Natomiast pojęcie prawne „przepis” występuje 706 razy, również w takich kontekstach, że nie daje podstawy do wątpliwości co do wiedzy autora w zakresie terminologii prawniczej. W przypadku pojęć „przedsiębiorca” i „przedsiębiorstwo”, pierwsze z nich występuje 80 razy w tekście głównym, a drugie 32 razy, w tym przede wszystkim w związkach frazeologicznych np. „właściciel przedsiębiorstwa” lub „wchodzi w skład przedsiębiorstwa”.

Centralna Komisja nie wyjaśniła również, mając lepszy niż skarżący dostęp do akt sprawy (skarżący wnosił o udostępnienie dokumentacji zebranej w toku postępowania, pkt 5 odwołania, Centralna Komisja nie odniosła się do tego wniosku), z jakich przyczyn komisja habilitacyjna, przy dwóch  recenzjach pozytywnych i jednej niewystarczająco umotywowanej recenzji negatywnej, nie zaopiniowała pozytywnie wniosku skarżącego o nadanie stopnia naukowego doktora habilitowanego, a także dlaczego nie skorzystała z możliwości wysłuchania habilitanta. Zgodnie z przepisem art. 18a ust.10 ustawy o stopniach i tytułach naukowych, komisja habilitacyjna nie musi wzywać habilitanta na rozmowę, jednak, jeśli już wzywa habilitanta na rozmowę, tak jak to miało miejsce w moim przypadku, powinna przynajmniej uzasadnić odstąpienie od tej możliwości.

Mając na uwadze powyższe, wnoszę jak w petitum skargi.

Działalność gospodarcza na nieruchomościach portowych-wybrane problemy prawne wtorek, Gru 5 2017 

Wstęp

Stosunki prawne podmiotu zarządzającego i podmiotów działających na obszarze portu o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej determinują dwie okoliczności faktyczne: 1/ lokalne monopole naturalne i 2/nieobiektywne i niesymetryczne ingerencje ustawodawcy. Skutkiem kumulatywnego oddziaływania obu determinantów jest zachwianie relacji typu koordynacyjnego, właściwej metodzie cywilnoprawnej. W relacjach faktycznych przeważa typ quasi-subordynacyjny, nawiązujący w swych pryncypiach do metody administracyjnoprawnej. Podmiot zarządzający, mimo statusu podmiotu prawa prywatnego, kształtuje swoje stosunki prawne z podmiotami nieżeglugowymi, działającymi w zakresie usług przeładunkowych na obszarach portów morskich o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej, z wykorzystaniem instrumentów quasi-władczych i faktycznym ograniczeniem możliwości negocjacyjnych. Prowadzi do konfliktów między podmiotami zarządzającymi i przedsiębiorstwami eksploatacyjnymi, przede wszystkim na tle warunków korzystania z nieruchomości portowych przez te ostatnie. Współcześnie na obszarach czterech portów o podstawowym znaczeniu dla gospodarki morskiej przeważa model korzystania z cudzej nieruchomości na podstawie węzła zobowiązaniowego (dzierżawy).  

Ramy prawne dla stosunków prawnych między podmiotami zarządzającymi portami o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej i podmiotami prowadzącymi nieżeglugową działalności na obszarach takich portów wyznaczają co do zasady dwie ustawy, kodeks cywilny[1] i ustawa o portach i przystaniach morskich[2], przy czym ta ostatnia ustawa ma znaczenie podstawowe a kodeks cywilne subsydiarne. Relacja kolizyjna między obu aktami prawnymi rozwiązywana jest przez regułę kolizyjną lex specialis derogat legi generali.

Ustawa o portach i przystaniach morskich aksjologicznie pochodzi z czasów monokultury, gdy jeden podmiot, władający terenami portowymi, współcześnie z reguły w oparciu o prawo rzeczowe (własność lub użytkowanie wieczyste), wcześniej w ramach sui generis prawa tzw. zarządu, prowadził jednocześnie działalność przeładunkową na podstawie umów o przeładunek zawartych z podmiotami żeglugowymi (statek) lub właścicielami ładunku (ładunek).

Współczesne stosunki faktyczne, kształtujące się na obszarach portowych począwszy od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, charakteryzują się pluralizmem podmiotowym. Dotychczasowa struktura podmiotowa została poszerzona o nową, nieżeglugową grupa użytkowników portu, niezwiązaną z bezpośrednim uprawianiem żeglugi, oferująca usługi przeładunkowe na rynku przewozów morskich, niezależna organizacyjnie i majątkowo od zarządów portów. Działalność przeładunkowa stała się przedmiotem zainteresowania sektora naftowego, który zaangażował się kapitałowo w gdański Naftoport sp. o.o., i chemicznego w zakresie nawozów sztucznych, działającego w porcie w Policach/k.Szczecina. Znaczne nakłady finansowe doprowadziły do powstanie nowoczesnych i specjalistycznych  obszarów przeładunku, obejmujących zarówno dedykowane urządzenia przeładunkowe, jak i nieruchomości. Z punktu widzenia prawnego urządzenia przeładunkowe stanowiły własność operatorów jako rzeczy wyłączone z działania zasady superficies solo cedit, natomiast nieruchomości gruntowe były z reguły przedmiotem umów dzierżawy, zawieranych z podmiotami zarządzającymi portami o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Czynsz dzierżawny stanowił znaczną pozycję kosztową w bilansie operatorów. Postanowienia umowne nie przewidywały jakiejkolwiek formuły podziału ryzyka gospodarczego, które w efekcie ciążyło w całości na nieżeglugowych podmiotach gospodarczych. Zachwianie symetrii kontraktowej było możliwe w warunkach istnienia faktycznego, lokalnego monopolu naturalnego po stronie podmiotów zarządzających portami o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej.

Ingerencja ustawodawcy nie tylko nie usunęła asymetrii, ale wręcz ją pogłębiła[3]. Ustawa w pierwotnej treści z 1997r. zawierała w przepisie art. 8 zaskakującą normę kompetencyjną, uprawniającą podmiot zarządzający do stanowienia i pobierania dowolnych opłat portowych. Przyznanie takiej kompetencji podmiotowi prawa prywatnego, naruszające zasadę formalnej równorzędności podmiotów prawa cywilnego, wpłynęło na relacje prawne podmiot zarządzający-podmioty gospodarcze. Ustawodawca doprowadził do sytuacji pomieszania reżimów prywatnoprawnego i publicznoprawnego, naruszając przy tym przepis art.219  Konstytucji RP. Sprzeciw nieżeglugowych użytkowników portów doprowadził do usunięcia wadliwego rozwiązania legislacyjnego w kolejnej ustawie zmieniającej.

Natomiast nowelizacja ustawy o portach i przystaniach morskich w roku 2001[4] nadała asymetrii w relacjach podmiot zarządzający-podmioty gospodarcze skrajną postać. Ustawa nowelizująca przyznała podmiotowi zarządzającemu kompetencje do obciążania wszystkich użytkowników infrastruktury portowej, w szczególności przedsiębiorstwa przeładunkowe,  tzw. opłatą ładunkową, naliczaną od każdej przeładowanej tony.  Kolejna nowelizacja ustawy o portach i przystaniach morskich, i tym razem pod wpływem perswazji nieżeglugowych użytkowników portu, usunęła kontrowersyjną opłatę.

Żadna perswazja nie doprowadziła jednak do zmiany konstrukcji wyłączności w zakresie podstawowego znaczenia dla gospodarki narodowej, przyznanego ex lege tylko czterem istniejącym portom morskim. Ustawodawca nie dopuścił możliwości tworzenia tzw. portów zakładowych, korzystających z przywilejów ustawowych i autonomicznych wobec istniejących portów o podstawowym znaczeniu dla gospodarki

Ustawa o portach i przystaniach morskich i stosowana wykładnia jej przepisów preferuje podmioty zarządzające portami o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej, petryfikując stan monopolu naturalnego. W praktyce gospodarczej możliwości negocjacyjnego ustalenia treści umów zostały znacznie ograniczone.

W tym miejscu należy wskazać na kontekst praktyk monopolistycznych, który współcześnie zaczyna być wykorzystywany (bez sukcesów procesowych w sporach o wielkość czynszu dzierżawnego) przez użytkowników nieżeglugowych w konfliktach z podmiotami zarządzającymi. Sądy powszechne odmawiają uwzględniania argumentu nadużywania pozycji dominującej przez podmioty zarządzające w sporach wynikających  z umów dzierżawy terenów portowych, słusznie podnoszących że wyłącznie właściwym do rozstrzygania w sprawach praktyk monopolistycznych jest sąd antymonopolowy. Sąd powszechny nie jest właściwy do rozstrzygania w przedmiocie naruszenia zasady swobody umów, jeżeli tego naruszenia upatruje w sprzeczności z ustawą, której przedmiot został poddany kognicji sądu szczególnego. W tym przypadku jest to sąd antymonopolowy, który jest wyłącznie właściwy w sprawach wynikających z prawa ochrony rynku i konkurencji, w tym w sprawach narzucania uciążliwych warunków umów (art. 479. 28 kodeksu postępowania cywilnego. w zw. z art. 9 i art. 78 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów[5]). Sąd powszechny może uznać, że stosunek prawny pomiędzy przedsiębiorcami jest sprzeczny z ustawą, gdyż stanowi przejaw nadużycia pozycji dominującej, tylko wówczas, gdy stan stwierdzający taką okoliczność wynika z ostatecznej decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub orzeczenia sądu antymonopolowego[6].

Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów w przepisie art.9 ust.2 pkt.pkt. 1,4,6 określiła nadużycie pozycji dominującej jako bezpośrednie lub pośrednie narzucaniu nieuczciwych cen, w tym m.in. cen nadmiernie wygórowanych. Nadużyciem pozycji dominującej jest również uzależnianie zawarcia umowy od przyjęcia lub spełnienia przez drugą stronę świadczenia, niemającego rzeczowego lub zwyczajowego związku z przedmiotem umowy. Niedopuszczalne jest także narzucanie przez przedsiębiorcę uciążliwych warunków umów, przynoszących mu nieuzasadnione korzyści.

Odwoływanie się przez użytkowników portu do treści ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów jest odpowiedzią na funkcjonujące, w różnych przejawach, od momentu wejścia w życie ustawy o portach i przystaniach morskich praktyki podmiotów zarządzających obciążania nieżeglugowych użytkowników portów opłatami portowymi, niezależnie od czynszu dzierżawnego. Podmioty zarządzające uznawały, że skoro opłaty portowe należne są, na podstawie art.8 ust.1 ustawy o portach i przystaniach morskich, za korzystanie z infrastruktury portowej, a użytkownicy portowi korzystają, zdaniem podmiotów zarządzających, z takiej infrastruktury, to w pełni uzasadnionym jest pobieranie od nich opłat portowych lub substytutów takich opłat. Pobieranie wprost opłat portowych od użytkowników portu de lege lata byłoby niezgodne z art.8 ust.2 pkt.pkt.1, 2 i 4, który enumeratywnie wymienia opłaty tonażowe, opłaty przystaniowe i opłaty pasażerskie jako opłaty portowe. Każda z tych opłat jest powiązana ze statkiem[7].  Tradycyjnie i de lege lata pobierana jest od statku, a nie od podmiotów świadczących usługi przeładunkowe na rzecz statku. Z treści tylko przepisu art.8 ust.1 ustawy o portach i przystaniach morskich można wyciągnąć wniosek, tak jak to postulują podmioty zarządzające, że podmioty nieżeglugowe mogą być obciążane opłatami portowymi. Jednak taki rezultat wykładni należy uznać za nieprawidłowy, jeśli w procesie egzegezy pominięte jest cześć przepisu art.8. Norma prawna powinna być odkodowana z uwzględnieniem treści przepisu art.8 ust 2 ustawy, który wymienia enumeratywnie opłaty portowe i wskazuje statek jako podmiot zobowiązany.

Stosowane w praktyce kontraktowej podmiotów zarządzających klauzule nakładające na użytkowników nieżeglugowych opłaty portowe jako element świadczenia pieniężnego, obok świadczenia z tytułu czynszu dzierżawnego, należy uznać na niedopuszczalne w sytuacji, gdy podmiot zarządzający pobiera również takie opłaty od użytkowników żeglugowych[8]. Niedopuszczalność obciążania użytkowników nieżeglugowych opłatami portowymi jest konsekwencją publicznoprawnego charakteru obowiązku utrzymywania infrastruktury portowej przez podmiot zarządzający i budżet państwa i wyłączenia roszczenia po stronie użytkowników nieżeglugowych o budowę, modernizacje lub utrzymanie infrastruktury portowej. Dwukrotne pobieranie opłat portowych (lub ich substytutów) przez podmiot zarządzający powinno być zbadane pod kątem konstytucyjności przepisów ustawa o portach i przystaniach morskich[9].

Przewaga podmiotów zarządzających wzmocniona zostaje również na gruncie prawa podatkowego, które przywilej zwolnienia podatkowego przyznaje wyłącznie podmiotowi zarządzającemu. Wykładnia sądowa[10] pojęcia infrastruktury portowej na gruncie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych[11] związała je z przeznaczeniem  do wykonywania zadań podmiotu zarządzającego portem polegających na świadczeniu usług wymagających  korzystania z nich. Tym samym zadań tych nie może wykonywać inny podmiot i nie korzysta on z tego powodu ze zwolnienia podatkowego.  Dzierżawca terenów portowych, nawet jeśli jego działalność ma znaczenie dla gospodarki narodowej, nie może zatem uzyskać przedmiotowego zwolnienia od podatku od nieruchomości.

 

  1. Akty europejskie a stosunki prawne polskich podmiotów zarządzających i nieżeglugowych podmiotów gospodarczych działających na nieruchomościach portowych
    • Dyrektywa w prawie udzielania koncesji

Przedmiotem analizy jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/23/UE z dnia 26.02.2014r. w sprawie udzielania koncesji[12]. Zakres przedmiotowy został pozytywnie określony w preambule, która w pkt 11 stanowi, że „koncesje są umowami o charakterze odpłatnym, poprzez które co najmniej jedna instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający powierza wykonanie robót budowlanych, lub świadczenie usług i zarządzanie nimi, co najmniej jednemu wykonawcy”. Można uznać, że przedmiotem takich umów jest nabycie roboty budowlanej lub usługi w drodze koncesji, za które wynagrodzeniem jest prawo do eksploatacji obiektu budowlanego lub korzystania z usług lub to prawo wraz z odpłatnością[13]. Zgodne z dalszą treścią pkt.11, takie umowy mogą, ale nie muszą, pociągać za sobą przekazanie własności obiektów wbudowanych na rzecz instytucji zamawiających lub podmiotów zamawiających, ale instytucje zamawiające lub podmioty zamawiające zawsze osiągają korzyści z danych robót budowlanych lub usług.

Od tej generalnej formuły stosowania dyrektywy przewidziane są wyłączenia przedmiotowe. Zgodnie z pkt.15 preambuły, „umowy, których przedmiotem jest prawo wykonawcy do eksploatacji – na mocy prawa publicznego lub prywatnego – pewnych domen publicznych lub zasobów, takich jak grunty lub wszelka własność publiczna, zwłaszcza w sektorze morskim lub w zakresie portów żeglugi śródlądowej lub portów lotniczych, na podstawie których państwo, instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający ustanawia wyłącznie ogólne warunki ich wykorzystania, nie nabywając przy tym konkretnych robót budowlanych lub usług, nie powinny w rozumieniu niniejszej dyrektywy kwalifikować się jako koncesje”. Wyłączenie obejmuje zatem umowy dotyczące domen publicznych lub najmu gruntu[14], zawierających warunki dotyczące wejścia w posiadanie przez najemcę, planowane zastosowanie gruntu, obowiązki właściciela i najemcy w zakresie utrzymania przedmiotu najmu, czas trwania najmu oraz przekazania własności właścicielowi, kwotę najmu i opłaty powiązane, które uiszcza najemca.

Dyrektywa posługuje się również zakresem podmiotowym, wyznaczanym przez pojęcie „podmiot prawa publicznego”. Preambuła w pkt. 21 posługuje się formuła negatywną, wskazując kto nie może być uznany za podmiot prawa publicznego. Podmiot działający w zwykłych warunkach rynkowych, mający na celu wypracowanie zysku i ponoszący straty wynikające z prowadzenia działalności nie powinien być uważany za „podmiot prawa publicznego”, ponieważ potrzeby w interesie ogólnym, do zaspokajania których ten podmiot został założony lub zaspokajanie których jest jego zadaniem, można uważać za potrzeby o charakterze przemysłowym lub komercyjnym. Natomiast przepis art.5 ust.4 zawiera definicję pozytywną, uznając, że podmioty prawa publicznego” oznaczają podmioty, które  a)  zostały utworzone w konkretnym celu zaspokajania potrzeb w interesie ogólnym, które nie mają charakteru przemysłowego ani handlowego, b)  posiadają osobowość prawną oraz c)  są finansowane w przeważającej części[15] przez państwo, władze regionalne lub lokalne lub inne podmioty prawa publicznego lub których zarząd podlega nadzorowi ze strony tych podmiotów lub władz lub ponad połowa członków ich organu administrującego, zarządzającego lub nadzorczego została wyznaczona przez państwo, władze regionalne lub lokalne, lub przez inne podmioty prawa publicznego. Druga strona stosunku prawnego z podmiotem publicznym określona została jako „wykonawca”. Zgodnie z przepisem art.5 pkt 2 dyrektywy,  wykonawcą jest każda osoba fizyczna lub prawna, podmiot publiczny lub grupa takich osób lub podmiotów, w tym tymczasowe stowarzyszenia przedsiębiorstw, które oferują wykonanie robót budowlanych lub obiektu budowlanego, dostawę produktów lub świadczenie usług na rynku

Powołane wyżej przepisy określają zakres przedmiotowy i podmiotowy dyrektywy. Posługując się wykładnią językową tekstu przepisu art.10 ust. 8(a) w języku polskim należy uznać, że umowa dzierżawy lub aneksy do istniejących umów dzierżawy  nie   mieszczą  się w zakresie przedmiotowym dyrektywy[16]. Umowa dzierżawy nie jest ani umową o roboty budowlane ani o usługi.

Należy zwrócić uwagę na swoiste, inne niż w przypadku polskiego systemu prawa, rozumienie terminu „koncesja” przyjęte w dyrektywie. Polskie prawo sytuuje koncesje wśród decyzji administracyjnych, a więc działań władczych (związanych lub uznaniowych), podejmowanych przez organ państwowy w ramach stosunku o charakterze subordynacyjnym. Dyrektywa nazywa koncesją umowę zawieraną przez dwa podmioty z różnych reżimów prawnych, z których jeden (zamawiający) ma szczególne, publicznoprawne przymioty, drugi zaś może być podmiotem prawa prywatnego. W treści dyrektywy znajdują się przepisy wpływające na zasadę swobody umów, w ten sposób, że podmiot zamawiający dokonuje wyboru wykonawcy z określonym trybie (zamówienia publiczne), następnie że treść umowy powinna zawierać określone treści (wartość usług lub robót budowlanych) oraz w zakresie formy czynności prawnej (pisemna). W tej części, która nie jest uregulowana szczególnym przepisami dyrektywy, stosuje się zasadę swobody umów w rozumieniu prawa krajowego.

Treść normatywna zawarta w pkt.(15) preambuły wyraźnie na to wskazuje, obok koncesji, w sektorze morskim, w tym m.in w portach morskich, mogą występować inne węzły prawne. Dyrektywa formułuje odrębnie warunki umowne wykorzystania gruntów, wśród nich warunki dotyczące wejścia w posiadanie przez najemcę, planowane zastosowanie gruntu, obowiązki właściciela i najemcy w zakresie utrzymania przedmiotu najmu, czas trwania najmu oraz przekazania własności właścicielowi, kwotę najmu i opłaty powiązane, które uiszcza najemca.  W części, poza uprawnieniem do korzystania z nieruchomości, odpowiadają one essentialia negotii umowy dzierżawy, określonym w przepisie art.693 par.1 kodeksu cywilnego.

W zakresie podmiotowym dyrektywy mieszczą się podmioty zarządzające portami o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej jako przedsiębiorstwa publiczne,  jeśli państwo lub władze lokalne, bezpośrednio lub pośrednio, posiadają większościowy udział w kapitale akcyjnym podmiotu zarządzającego, kontrolują większość głosów związanych z akcjami, mogą powoływać ponad połowę członków zarządu lub rady nadzorczej.

Dyrektywy ustanawia zatem obowiązki ciążące na podmiocie zarządzającym w zakresie działalności inwestycyjnej w ramach obowiązków wynikających z ustawy o portach i przystaniach morskich.

Podmioty nieżeglugowe działające na terenie portów o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej mieszczą się w zakresie podmiotowym dyrektywy tym sensie, że są osobą prawną, która może oferować wykonanie robót budowlanych lub obiektu budowlanego, dostawę produktów lub świadczenie usług na rynku. Podmiot występujący o zawarcie umowy dzierżawy lub jako dzierżawca, postulujący zmianę umowy dzierżawy, nie mieszczą się w zakresie podmiotowym pojęcia „wykonawca” w rozumieniu dyrektywy[17].

2.2.Dyrektywa 2014/24 UE z 26.02.2014r. w sprawie zamówień publicznych[18]

Zgodnie z art.10 lit.a przedmiotowa dyrektywa nie ma zastosowania do zamówień publicznych w zakresie nabycia lub najmu[19], bez względu na sposób finansowania, gruntu, istniejących budynków lub innych nieruchomości lub praw do nich.

2.3.Dyrektywa 2014/25 UE z 26.02.2014r. w sprawie udzielania zamówień przez podmioty działające w sektorach gospodarki wodnej, energetyki, transportu i usług pocztowych[20]

Dyrektywa nie ma zastosowania do portów morskich, które nie zostały zaliczone do zakresu przedmiotowego dyrektywy. Nadto przepis art.21 lit.a wyłącza z zakresu stosowania dyrektywy nabycie lub najem, bez względu na sposób finansowania gruntu, istniejących budynków lub innych nieruchomości lub praw do nich.

2.4. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiające ramy w zakresie dostępu do rynku usług portowych oraz przejrzystości finansowej portów

Prowadzone[21] od lat prace doprowadziły do przyjęcia 15 lutego 2017 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającym ramy w zakresie dostępu do rynku usług portowych oraz przejrzystości finansowej portów[22] (dalej rozporządzenie).

Ratio legis rozporządzenia stanowią zamiar modernizacja usług i operacji portowych oraz stworzenie warunków ramowych służących przyciągnięciu inwestycji w portach. Celem rozporządzenia jest przeciwdziałanie słabej presji konkurencyjnej i ewentualnym nadużyciom rynku. Usługi przeładunkowe i pasażerskie zostały wyłączone[23] z rozdziału II dotyczącego dostępu do rynku, ponieważ są one często organizowane w drodze koncesji, w związku z czym podlegają zakresowi dyrektywy w sprawie udzielania koncesji. Z tego względu rozporządzenie jest interpretowane w związku z dyrektywą 2014/23/UE w sprawie udzielania koncesji. Należy zwrócić uwagę, iż  realiach polskich nie występuje koncesjonowanie przez podmioty zarządzające usług portowych w zakresie przeładunku. Przeważa model wykonywania usług przeładunkowych przez podmioty gospodarcze z użyciem własnych urządzeń, posadowionych na nieruchomości dzierżawionej od podmiotu zarządzającego. W konsekwencji stosowanie zarówno dyrektywy w sprawie udzielania koncesji jak i rozporządzenia będzie w zasadzie wyłączone w stosunkach prawnych podmiotu zarządzającego i podmiotów działających na terenie portów o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej.

Zakres rozporządzenia obejmuje jedynie te usługi portowe, które są oferowane bezpośrednio użytkownikom. Dlatego z wykazu usług wykreślono pogłębianie, ponieważ usługa ta nie jest świadczona na rzecz poszczególnych użytkowników, lecz stanowi raczej zadanie z zakresu utrzymania zapewniające dostępność portu dla wszystkich. Z kolei ze względu na istotne znaczenie dla bezpiecznego funkcjonowania portu również pilotaż nie podlega rozporządzeniu.

Rozporządzenie ma również przyczynić się do bardziej efektywnego, zintegrowanego i zrównoważonego funkcjonowania sieci TEN-T[24] poprzez stworzenie ram, które poprawią wydajność portów i pomogą im radzić sobie ze zmianami w zakresie wymogów transportowych i logistycznych. Skutkuje to ograniczeniem zakresu przedmiotowego rozporządzenie do portów morskich określonych w wytycznych TEN-T.

Przy okazji prac nad rozporządzeniem pojawił się również problem uczciwej konkurencji między portami na równych warunkach. Ważną konstatacją w tym kontekście jest wyrażenie potrzeby stworzenia jasnych ramy dotyczące zasad pomocy państwa. Jest to o tyle istotne, że pomoc państwa może przybrać postać pośrednią, wyrażającą się tworzeniem przez państwo takich norm prawnych, które umożliwiają obciążanie przez podmiot zarządzający inne podmioty nieżeglugowe, działające na terenie portu, świadczeniami pieniężnymi  niezgodnymi z reżimem zobowiązaniowym, przede wszystkim bez ekwiwalentności. Taka praktyka występowała polskich realiach gospodarczych w początkowym okresie obowiązywania ustawy o portach i przystaniach morskich. Jej przejawy są widoczne również współcześnie.

W odniesieniu do opłat za korzystanie z infrastruktury portu postulowało się umożliwienie podmiotowi zarządzającemu portem niezależne określanie opłat zgodnie z jego własną strategią biznesową. W tym celu rozporządzenie ogranicza kompetencje Komisji Europejskiej do wydawania aktów klasyfikujących statki i paliwa. Systemy klasyfikacji powinny służyć jedynie za podstawę umożliwiającą zróżnicowanie opłat, lecz nie powinny wpływać na prawo podmiotu zarządzającego portem do niezależnego określania poziomu tych opłat, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ponadto powinno zwiększyć się margines na negocjacje handlowe między podmiotem zarządzającym portem a użytkownikami portu, zakładając przestrzeganie określonych podstawowych zasad dotyczących przejrzystości. Rozporządzenie preferuje ideę odpowiednich konsultacji z użytkownikami portów, co jest już obecnie powszechną praktyką w wielu portach, jednak nie w portach polskich.

Rozporządzenia zawiera nowatorską regulację  niezależnego mechanizmu rozpatrywania skarg, również w zakresie opłat portowych. Rozporządzenie przyjmuje w tym zakresie  raczej rozwiązanie funkcjonalne zamiast czysto organizacyjnego, postulując wprowadzenie „niezależnego nadzoru” zamiast „niezależnego organu nadzorującego”, aby przesunąć akcent z ustanowienia tego organu na zadanie zapewnienia niezależnego mechanizmu rozpatrywania skarg dla wszystkich użytkowników portu. Jednak ta propozycja nie obejmuje polskiego rozwiązania w postaci czynszów dzierżawnych za korzystanie z nieruchomości portowych, które nie są opłatami portowymi w rozumieniu ustawy o portach i przystaniach morskich. W razie fiaska mediacji lub rozstrzygnięcia sporu na drodze pozasądowej rozstrzyganie sporów z tytułu opłat portowych (a w polskim systemie prawa w zakresie czynszów dzierżawnych)  w dalszym ciągu należy do kognicji sądów powszechnych państwa członkowskiego.

 

  1. Umowa dzierżawy między podmiotem zarządzającym i nieżeglugowymi podmiotami gospodarczymi działającymi na nieruchomościach portowych

Umowa dzierżawy nieruchomości portowych podlega zarówno regulacji kodeksowej jak i regulacji szczególnej, zawartej w przepisach ustawy o portach i przystaniach morskich.

Ustawa o portach i przystaniach morskich dotyczące dzierżawy reguluje w sposób szczególny cztery kwestie. Zakresem przedmiotowym obejmuje tylko nieruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego albo podmiotu zarządzającego portem, położone w granicach portów i przystani morskich (art.3 ust.1). Co do treści, ustawa formułuje obowiązek zawierania umów dzierżawy tylko na czas określony oraz określenia w umowie warunków rozwiązania umowy przyrzeczonej przed upływem terminu, na który zostanie zawarta (art.3 ust.5). Obligatoryjnym jest również określenia w umowie dzierżawy zasad rozliczeń nakładów poniesionych na nieruchomość wydzierżawionej. Co do charakteru prawnego czynności, umowa dzierżawy ma, na podstawie przepisu art.3 ust.1, charakter realny (w przeciwieństwie do konsensualnego charakteru kodeksowej umowy dzierżawy).

Świadczenia użytkowników na rzecz podmiotów zarządzających regulowane są na zasadzie lex specialis w dwóch przepisach ustawy o portach i przystaniach morskich, art.8 ust 1 i 2 oraz w art.9 ust.1.  Przepis art.8 ust.1 wprowadza generalna zasadę, iż za użytkowanie infrastruktury portowej pobierane są opłaty portowe. Z treści tylko tego przepisu można wyciągnąć wniosek, że również podmioty nieżeglugowe mogą być obciążane opłatami portowymi. Stosowane w praktyce kontraktowej podmiotów zarządzających klauzule nakładające na użytkowników nieżeglugowych opłaty portowe jako element świadczenia pieniężnego, obok świadczenia z tytułu czynszu dzierżawnego należy uznać na niedopuszczalne w sytuacji, gdy podmiot zarządzający pobiera również takie opłaty od użytkowników żeglugowych. Współcześnie stosowane są rozwiązania pośrednie, które na podstawie treści klauzul umownych wprowadzają zobowiązanie dzierżawcy do zapewnienia określonego wpływu z tytułu opłat portowych (np.tonażowych). W przypadku niewykonania tego zobowiązania w sposób realny, umowa przewiduje obowiązek dopłaty przez dzierżawcę różnicy między rzeczywistym wpływem a zapisanym w umowie obowiązkowym wpływem minimalnym.

W art. 695 § 1 k.c. ustawodawca wyznaczył maksymalny okres, na jaki może być zawarta umowa dzierżawy na czas oznaczony. Przyjmując okres trzydziestoletni, zastrzegł, że jeśli umowa dzierżawy zawarta zostanie na czas dłuższy niż lat trzydzieści, to po upływie tego terminu należy ją traktować jako umowę zawartą na czas nieoznaczony. Z uregulowania przyjętego w art. 695 § 1 k.c. wprawdzie nie wynika zakaz zawierania umowy dzierżawy na okres dłuższy niż 30 lat, jednak umowa taka po upływie 30 lat staje się umową zawartą na czas nieoznaczony. Konstrukcja tego przepisu nie dopuszcza jakichkolwiek odstępstw od wskazanej reguły, a jego kategoryczne brzmienie przesądza, że zawarta w nim norma ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Postanowienie umowne skonstruowane w taki sposób, że po upływie trzydziestu lat umowa dzierżawy – na skutek jej przedłużenia – nadal ma obowiązywać na czas oznaczony, tj. przez kolejne 30 lat, należy zakwalifikować jako sprzeczne z zawartą w art. 695 § 1 k.c. normą o charakterze bezwzględnie obowiązującym.

Takie rozumienie przepisu jest potwierdzone w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 20.03.2014r.[25].

Przepis ten miałby zatem wpływ na umowy dzierżawy lub aneksu do nich, gdyby zawarte zostały na czas dłuższy niż  30 lat oraz gdyby zawierały klauzulę przedłużającą jej obowiązywanie umowy na kolejny czas oznaczony. W pierwszym przypadku po upływie lat trzydziestu umowa dzierżawy ex lege przekształciłaby się w umowę na czas nieoznaczony, w drugim przypadku postanowienie umowne byłoby nieważne.

Podmioty nieżeglugowe są uprawnione do żądania określonych działań w odniesieniu do rzeczy dzierżawionej w ramach cywilnoprawnego stosunku dzierżawy, który jest regulowany przepisami kodeksu cywilnego. Ustawa o portach i przystaniach morskich reguluje kwestię dzierżawy tylko w kontekście źródeł przychodów podmiotów zarządzających i dopuszczając jedynie odpłatne oddawanie gruntów, obiektów, urządzeń i instalacji portowych  do korzystania. Należy zwrócić uwagę, że wielkość świadczenia z tytułu czynszu dzierżawnego jest ustalana nie w ramach relacji subordynacyjnych, jak w przypadku opłat portowych niepodlegających umownym ustaleniom, tylko w ramach relacji koordynacyjnych, opartych na zgodnych oświadczeniach woli zainteresowanych stron. Nie można wykluczyć zgody użytkownika żeglugowego na dwuskładnikowy czynsz dzierżawny (czynsz sensu strictissime i czynsz dodatkowy w wielkości opłaty portowej). Analogicznie dzierżawca może na siebie przyjąć obowiązek pokrycia opłat z tytułu użytkowania wieczystego. Jednak w warunkach monopolu naturalnego po stronie podmiotów zarządzających faktyczna możliwości wpływania nieżeglugowych podmiotów gospodarczych na ustalenie niższych czynszów dzierżawnych może być iluzoryczna.

  1. Utrzymywanie przedmiotu dzierżawy

Podstawowym obowiązkiem kodeksowym wydzierżawiającego jest oddanie rzeczy do używania i pobierania pożytków w stanie przydatnym do umówionego użytku oraz do utrzymywania  rzeczy w takim stanie przez cały okres trwania umowy dzierżawy. Obowiązek ten został sformułowany dla umowy dzierżawy w przepisie art. 662 § 1kc (regulującym wprost umowę najmu) w związku z art.694 kc (odwołanie do przepisów regulujących umowę najmu), zgodnie z którymi wynajmujący/wydzierżawiający powinien wydać najemcy/dzierżawcy rzecz w stanie przydatnym do umówionego użytku i utrzymywać ją w takim stanie przez czas trwania najmu/dzierżawy.

Rzecz ma zostać wydana w stanie przydatnym do umówionego użytku. Jeśli w umowie nie określono takiego użytku ani nie da się go ustalić przy uwzględnieniu innych okoliczności, rozstrzygające jest typowe przeznaczenie rzeczy[26]. Rzeczą nieprzydatną do umówionego użytku jest rzecz, która ma wady[27] i wówczas zastosowanie znajduje art. 664 kc. Strony umowy dzierżawy mogą uznać, że rzecz nawet w złym stanie jest odpowiednia do umówionego użytku[28]. Można zatem umówić się o wynajęcie rzeczy wadliwej i obciążyć jej naprawą dzierżawcę. Z różnych względów rzecz wadliwa może być przydatna najemcy/dzierżawcy nawet bez potrzeby dokonywania napraw. Okolicznością podstawową jest jednak wiedza dzierżawcy o stanie rzeczy w chwili jej wydania (por. art. 664 § 3 kc) i zgodny zamiar stron nawiązania takiego właśnie stosunku prawnego.  Przepis art. 662 § 1 kc jest przepisem dyspozytywnym[29], zatem strony w umowie dzierżawy mogą w ogóle wyłączyć jego stosowanie, i w dalszej konsekwencji najemca/dzierżawca dokonujący nakładów koniecznych na rzecz nie uzyska zwrotu ich wartości od wydzierżawiającego po ich amortyzacji[30].

Strony umowy, korzystając z zasady swobody umów, mogą modyfikować ten obowiązek w treści postanowień umowy. Modyfikacja może polegać na tym, że strony umówią się co do użytku w sposób elastyczny, np. poprzez wskazanie przyrostu tonażu statków i oczekiwania co do zwiększenia głębokości toru wodnego. Strony mogą również umówić się co do zmiany (podwyższenia)  czynszu w przypadku podjęcia i zakończenia prac ulepszających rzecz oddaną w dzierżawę. Możliwość obniżenia czynszu z zastosowaniem klauzuli rebus sic stantibus przewiduje przepis art.700 kc. Wydzierżawiający nie może narzucić dzierżawcy bez jego zgody partycypacji lub pokrycia w całości kosztów modernizacji infrastruktury portowej (przedmiotem żądania może być tylko dokonywanie przez dzierżawcę napraw niezbędnych do zachowania dzierżawy w stanie nie pogorszonym).

W analizowanych czterech umowach dzierżawy[31] nieruchomości gruntowych położonych w jednym z czterech portów o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej  w każdym przypadku zawarte były stosowne klauzule modyfikujące. Umowne obowiązki dzierżawcy utrzymywania rzeczy w stanie niepogorszonym obejmują przeprowadzanie remontów i konserwacji wynikających z obowiązującej technologii użytkowania oraz napraw przedmiotu dzierżawy na własny koszt. Wymagane jest każdorazowe uzyskanie zgody podmiotu zarządzającego na przeprowadzanie prac modernizacyjnych i inwestycyjnych. W ramach umowy nakłada się również na dzierżawcę odpowiedzialności z tytułu wykorzystywania przedmiotu dzierżawy zgodnie z odpowiednimi przepisami w tym w zakresie prawa budowlanego, o ochronie środowiska oraz przepisów obowiązujących na terenie portu morskiego. Dzierżawca zobowiązany jest również do wykonywania zaleceń i nakazów wydanych przez właściwe organy administracji państwowej i podmiot zarządzający (sic!) dotyczących prawidłowego użytkowania przedmiotu dzierżawy. Podmioty zarządzające zastrzegają sobie w umowach dzierżawy prawo do  koordynowania przedsięwzięcia modernizacyjne i rozwojowe dzierżawcy celem uzyskania zgodności zamierzeń dzierżawcy i podmiotu zarządzającego.

W analizowanych umowach znajdowały się również klauzule, zgodnie z którymi  dzierżawca będzie użytkować przedmiot umowy dzierżawy na własny koszt  zgodnie z jego przeznaczeniem i z zachowaniem należytej staranności. Koszty remontów bieżących i konserwacji obiektów zaliczanych do pierwszej i drugiej grupy klasyfikacji rodzajowej środków trwałych, tj. budynków i budowli, obciążają wydzierżawiającego. W przypadku, gdy dzierżawca jest zainteresowany przyspieszeniem lub zwiększeniem zakresu remontu danego obiektu, może uczestniczyć w finansowaniu tego remontu. Umowy rozszerzają również obowiązki dzierżawcy w ten sposób, że dzierżawca ma także obowiązek utrzymywania (konserwacji) nabrzeża, ścieżki cumowniczej oraz torów poddźwigowych przylegających lub położonych na dzierżawionym terenie w stanie zgodnym z wymaganiami określonymi stosownymi przepisami z wyłączeniem remontów i modernizacji.

Należy podkreślić, że wydzierżawiający ponosi odpowiedzialność za wady przedmiotu dzierżawy, ograniczające jego przydatność do umówionego użytku. Dotyczy to zarówno wad istniejących w chwili wydania rzeczy, jak i wad , które powstały później. Stosowana regulacja zawarta jest w bezwzględnie obowiązującym przepisie art.664 kc.

Podmioty nieżeglugowe są uprawnione do żądania określonych działań w odniesieniu do rzeczy dzierżawionej w ramach cywilnoprawnego stosunku dzierżawy, który jest regulowany przepisami kodeksu cywilnego. Chodzi przede wszystkim o kwestie utrzymywania przedmiotu dzierżawy, również w kontekście zmieniających się potrzeb, co do korzystania z przedmiotu dzierżawcy. Podmiot zarządzający w polskiej praktyce gospodarce ma obowiązki inwestycyjne wynikające ze szczególnych zadań jako podmiotu zarządzającego portem o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej i jako wydzierżawiającego[32].

 Jako podmiot zarządzający zarządy portów zobowiązane są na podstawie przepisu art.7 ust.1 pkt 3 ustawy o portach i przystaniach morskich do budowy, rozbudowy, utrzymywania i modernizacji infrastruktury portowej- termin „infrastruktura portowa” obejmuje infrastrukturę ogólnodostępną, zdefiniowaną legalnie w przepisie art.2 pkt 4 ustawy o portach i przystaniach morskich oraz wymienioną enumeratywnie dla każdego portu oddzielnie w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Rozwoju z 7 maja 2015r. w sprawie określenia akwenów portowych oraz ogólnodostępnych obiektów, urządzeń i instalacji wchodzących w skład infrastruktury portowej dla każdego portu o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej[33].

Jako wydzierżawiający zarządy portów zobowiązane są na podstawie przepisu art.662 par.1 kc w związku z art. 694 kc do utrzymywania rzeczy oddanej w dzierżawę  w stanie przydatności do umówionego użytku przez czas trwania umowy dzierżawy.

W każdej z tych sytuacji podmiotowych podmiot zarządzający może dokonywać nakładów prowadzących do modernizacji infrastruktury, a nie tylko nakładów odtworzeniowych. Najsilniejszym jest obowiązek wynikający z ustawy o portach i przystaniach morskich, ponieważ ma charakter publicznoprawny zarówno w odniesieniu do infrastruktury zapewniającej dostęp do portu jak i infrastruktury ogólnodostępnej. Nie osłabia go fakt, iż budowa, modernizacja i utrzymanie infrastruktury zapewniającej dostęp do portów są finansowane ze środków budżetu państwa, zgodnie z przepisem art.10 ust.1 ustawy, a to samo w odniesieniu do infrastruktury ogólnodostępnej obciąża środki podmiotu zarządzającego. Publicznoprawny charakter tego obowiązku wyklucza jednak możliwość wystąpienia z roszczeniem przez nieżeglugowych i żeglugowych użytkowników portu na pewno w odniesieniu do infrastruktury zapewniającej dostęp do portów (braki w tej infrastrukturze angażują odpowiedzialność państwa). Przepis art.10 ust.1 ustawy expressis verbis stwierdza, że budowa, modernizacja i utrzymanie infrastruktury zapewniającej dostęp do portów finansowane są ze środków budżetu państwa[34].

Z kolei zadania określone w par.10 ust.2 ustawy tj. obejmujące budowę, modernizację i utrzymanie infrastruktury portowej na gruntach, którymi gospodaruje podmiot zarządzający (tzw. infrastruktura ogólnodostępna), oraz utrzymanie akwenów  portowych mogą być dofinansowane ze środków budżetu państwa. Na tle finansowania tej części infrastruktury portowej może dojść do kolizji z regulacją unijną dotyczącą niedozwolonej pomocy państwa[35].

Ustawa o portach i przystaniach morskich reguluje kwestię dzierżawy w kontekście źródeł przychodów podmiotów zarządzających, dopuszczając jedynie odpłatne oddawanie gruntów, obiektów, urządzeń i instalacji portowych  do korzystania[36].

W części nieuregulowanej przez ustawę o portach i przystaniach morskich umowa dzierżawy zawierane przez podmioty zarządzające i nieżeglugowe podmioty działające na terenie portów są poddane regulacji kodeksu cywilnej. Przepis art.693 kc obligatoryjnie nadaje umowie dzierżawy charakter czynności prawnej odpłatnej. Zobowiązanie do płacenie umówionego czynszu przez dzierżawcę należy, obok wzajemności, do essentialia negotii umowy (przepis art.9 ust. pkt 1 ustawy portowej nakłada obowiązek ustalenia czynszu na podmiot zarządzający portem o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej). Umowa nie zawierająca postanowienia o obowiązku zapłaty czynszu nie będzie, w świetle przepisu art.693 kc, umową dzierżawy. Będzie traktowana jako umowa nienazwana, która jest jednak, w świetle powołanych przepisów ustawy o portach i przystaniach morskich,  niedopuszczalna jako podstawa prawna korzystania z gruntów i infrastruktury portowej. Taka umowa nienazwana w świetle prawa cywilnego zachowa swoją ważność i może regulować korzystanie z innych niż grunty, obiekty, urządzenia oraz instalacje portowe składników majątku podmiotu zarządzającego[37].

W świetle przepisów kodeksu cywilnego, uprawnienie dzierżawcy do korzystania z przedmiotu dzierżawy jest wykonywane z wyłączeniem innych osób, nawet wydzierżawiającego właściciela rzeczy, przy czym w razie naruszenia przez osoby trzecie korzystania z rzeczy dzierżawca może zwrócić się tylko do właściciela o spowodowanie przeciwdziałanie naruszeniom.

Podstawowym obowiązkiem wydzierżawiającego jest oddanie rzeczy do używania i pobierania pożytków w stanie przydatnym do umówionego użytku oraz do utrzymywania  rzeczy w takim stanie przez cały okres trwania umowy dzierżawy. Strony umowy, korzystając z zasady swobody umów, mogą  obowiązek utrzymywania  rzeczy w stanie przydatnym do umówionego użytku przez cały okres trwania umowy dzierżawy modyfikować w treści postanowień umowny. Modyfikacja może polegać na tym, że strony umówią się co do użytku w sposób elastyczny, np. poprzez wskazanie przyrostu tonażu statków i oczekiwania co do zwiększenia głębokości toru wodnego[38]. Z treści przepisu art.662 par.1 kc nie wynika ograniczenie tylko do obowiązków odtworzeniowych- rzecz powinna być w stanie przydatnym do umówionego użytku. Jeśli zatem strony ustalą, że nadbrzeże będzie używane do celów przeładunkowych, wydzierżawiający zobowiązany jest utrzymywać części infrastruktury portowej oddanej w dzierżawę do korzystania w stanie umożliwiającym świadczenia takich usług. Obejmuje to również parametry techniczne dna przy nabrzeżu (odpowiednia głębokość).

Strony mogą również umówić się co do zmiany (podwyższenia)  czynszu w przypadku podjęcia i zakończenia prac ulepszających rzecz oddaną w dzierżawę. Wydzierżawiający nie może narzucić dzierżawcy bez jego zgody partycypacji lub pokrycia w całości kosztów modernizacji infrastruktury portowej (przedmiotem żądania może być tylko dokonywanie przez dzierżawcę napraw niezbędnych do zachowania dzierżawy w stanie nie pogorszonym).

Przepisy kodeksu cywilnego przewidują szczególne sytuacje, w których możliwe jest żądanie obniżenia czynszu dzierżawnego niezależnie od treści klauzul umownych.  Możliwość obniżenia czynszu z zastosowaniem klauzuli rebus sic stantibus przewiduje przepis art.700 kc, zgodnie z którym jeżeli wskutek okoliczności, za które dzierżawca odpowiedzialności nie ponosi i które nie dotyczą jego osoby, zwykły przychód z przedmiotu dzierżawy uległ znacznemu zmniejszeniu, dzierżawca może żądać obniżenia czynszu przypadającego za dany okres gospodarczy. Taką okolicznością może być spadek przeładunków, spowodowany np. pogorszeniem się sytuacji ekonomicznej. Przepis art.700 kc zawiera formułę podziału ryzyka gospodarczego, zgodną z filozofią prawa regulującego stosunki na morzu i która nadaje się do wykorzystania również w stosunkach między podmiotami zarządzającymi a nieżeglugowymi użytkownikami portu.

Jeśli natomiast przedmiot dzierżawy ma wady (np. tor podejściowy do dzierżawionego nabrzeża jest za płytki dla statków), to,  w zależności od rodzaju wady, usuwalna czy nieusuwalna, dzierżawca może żądać, na podstawie przepisów art.666 par.2 kc i art.663 kc, w pierwszej kolejności usunięcia wady usuwalnej w wyznaczonym terminie. Za czas trwania wady najemca może żądać obniżenia czynszu, chyba że w chwili zawarcia umowy o wadach wiedział, zgodnie z treścią przepisu art. 664 § 1 i 3 kc. Jeśli natomiast rzecz ma wadę nieusuwalną, która ogranicza jej przydatność do umówionego użytku, dzierżawca może żądać obniżenia czynszu za czas trwania wady. W praktyce oznacza to obniżenie czynszu do końca okresu umowy. Przedmiot dzierżawy może mieć również ma wadę usuwalną, która jednak uniemożliwia przewidziane w umowie dzierżawy używanie rzeczy. W tym przypadku najemca powinien zawiadomić najemcę o potrzebie usunięcia wady, wskazując przepis art. 664 § 2 kc jako podstawę prawną) i wyznaczyć mu „odpowiedni” termin na jej usunięcie. Po bezskutecznym upływie terminu (o ile był to termin odpowiedni) może dopiero wypowiedzieć umowę ze skutkiem natychmiastowym. Za czas trwania wady nie powinien być pobierany czynsz. Stosując wnioskowanie a fortiori można przyjąć, najemcy przysługuje więc zwolnienie z obowiązku uiszczania czynszu[39].

Te uprawnienia, z racji ich ustawowego charakteru, są mniej podatne na wpływ przewagi monopolistycznej podmiotu zarządzającego. W razie sporu co do rozmiaru obniżki czynszu rozstrzyga sąd. Jeśli dzierżawca uiścił już czynsz za okres występowania wady, może domagać się zwrotu odpowiedniej jego części. Świadczenie spełnione przez najemcę stanowi świadczenie nienależne, a roszczenie o jego zwrot podlega przedawnieniu na zasadach wynikających z art. 677 kc[40].

Należy podkreślić, że powołane przepisy mają charakter bezwzględnie obowiązujący i mogą stanowić swoistą przeciwwagę dla monopolistycznej pozycji podmiotów zarządzających portami o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej.

[1] Ustawa z dnia 23.04.1964r., Dz.U. nr 19 z 1964r., poz.93 (wielokrotnie zmieniana).

[2] Ustawa z dnia 20.12.1996r.,  Dz.U. nr 9 z 1997r., poz.44 (wielokrotnie zmieniana)

[3]Więcej pat. A.Szumański:Specyfika prawna spółek portowych, Prawo Morskie t.XIV/2000, Z.Godecki: Porty morskie- krytycznie o ustawodawcy, Prawo Morskie t.XIV/2000, J.Młynarczyk: Ze studiów nad prawnym modelem zarządzania polskimi portami morskimi, Gdańskie Studia Prawnicze, t.XXXII/2014, M.Pluciński: Analiza warunków dzierżawy terenów i infrastruktury największych polskich portow morskich, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego. Problemy Transportu i Logistyki nr 14/2011, P.Lewandowski: Funkcjonowanie ustawy o portach i przystaniach morskich w kontekście stosunków prawnych podmiotu zarządzającego i podmiotów gospodarczych, Prawo Morskie tom.XV/2001, P.Lewandowski: Opłaty portowe- uwagi krytyczne o nowej regulacji prawnej, Studia Europejskie tom.IX/2001.

[4] Ustawa z dnia 6.09.2001r. o zmianie ustawy o portach i przystaniach morskich oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 111 z 2001r., poz.1197).

[5] Dz.U. nr 50 z 2007r., poz.331 (tekst jednolity z późniejszymi zmianami).

[6] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 9.08.2006r., sygn.akt I ACa 200/06, Lex 278393.

[7]Opłatę tonażową pobiera się za wejście statku do portu i wyjście statku z portu, przejście statku tranzytem przez obszar portu, zapewnienie odbioru odpadów ze statków w celu przekazania ich do odzysku lub unieszkodliwiania, w kwocie nie wyższej niż 1,10 euro za jednostkę pojemności brutto (GT) statku. Opłatę przystaniową pobiera się za korzystanie przez statek z nabrzeża lub przystani, w kwocie nie wyższej  0,17 euro za jednostkę pojemności brutto (GT) statku.  Opłatę pasażerską pobiera się za zejście pasażera na ląd albo za wejście pasażera na statek, w kwocie nie wyższej 1,74 euro od 1 pasażera.

[8] Z.Brodecki, T.Będkowski, M.Adamowicz, A.Brodecka, P.Lewandowski: Opinia prawna w sprawie przekształcenia umów dzierżawy gruntów w portach Szczecin i Świnoujście z umów na czas nieoznaczony w umowy na czas oznaczony 30 lat, począwszy od dnia podpisania aneksu, Gdynia 2015  (niepublikowane, tekst w posiadaniu autora), s.36

[9] Ibidem, s.

[10] Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 października 2014 r., sygn.akt II FSK 2769/14, Legalis 1162065.

[11] Dz.U. z 2014 r. poz. 849 (tekst jednolity).

[12] Dz.Urz.UE L 94/1 z 28.03.2014r. W tym samym dniu opublikowano dwie nowe dyrektywy, dyrektywę 2014/24 UE z 26.02.2014r. w sprawie zamówień publicznych i dyrektywę 2014/25 UE z 26.02.2014r. w sprawie udzielania zamówień przez podmioty działające w sektorach gospodarki wodnej, energetyki, transportu i usług pocztowych.

[13] Warto zauważyć, że dyrektywa rozstrzyga również kwestie ryzyka działalności gospodarczej. Zgodnie z treścią art.5 pkt 1 lit.a, udzielenie koncesji na roboty budowlane lub usługi wiąże się z przeniesieniem na koncesjonariusza ryzyka operacyjnego związanego z eksploatacją tych obiektów lub wykonywaniem tych usług i obejmującego ryzyko związane z popytem lub z podażą, albo oba te rodzaje ryzyka. Uznaje się, że koncesjonariusz przejmuje ryzyko operacyjne, jeśli w normalnych warunkach funkcjonowania nie ma gwarancji odzyskania poniesionych nakładów inwestycyjnych lub kosztów poniesionych w związku z eksploatacją obiektów budowlanych lub wykonywaniem usług będących przedmiotem koncesji. Część ryzyka przeniesiona na koncesjonariusza obejmuje rzeczywiste narażenie na wahania rynku, tak aby jakiekolwiek potencjalne szacowane straty ponoszone przez koncesjonariusza nie były jedynie nominalne ani nieistotne.

[14] Tak sformułowano w języku polskim przepis art.10 pkt 8 (a) Dyrektywy.

[15] Finansowany „w przeważającej części” oznacza w części większej niż połowa, oraz że finansowanie takie może obejmować wpłaty od użytkowników, które są nakładane, obliczane i ściągane zgodnie z przepisami prawa publicznego, preambuła pkt 21.

[16] Recenzent wydawniczy artykułu R.Olszewski słusznie zwrócił uwagę na różnice terminologicznych między tekstem w języku polskim i angielskim Dyrektywy. Niewłaściwe  jest oficjalne tłumaczenie na język polski art.10 pkt 8 (a) –w wersji angielskiej użyto terminów „the acquisition or rental”, czyli  „nabycie i czynsz dzierżawny”,  a nie „nabycie i najem”, jak to sformułowano w tekście polskim, oraz  pkt. 15 Preambuły – termin z języka angielskiego „public domains” został określony w polskiej wersji jako  „domeny publiczne” zamiast określenia „własność publiczna”. W ostatnim zdaniu pkt.15 zapisano w wersji angielskiej :”This is normally the case with public domain or land lease contracts which generally contain terms concerning entry into possession by the tenant, the use to which the property is to be put, the obligations of the landlord and tenant regarding the maintenance of the property, the duration of the lease and the giving up of possession to the landlord, the rent and the incidental charges to be paid by the tenant”. Wynika stąd, że w dyrektywie odniesiono się zarówno do umów najmu nieruchomości, jak i do umów dzierżawy, R.Olszewski: Recenzja artykułu Działalność gospodarcza na nieruchomościach portowych-wybrane problemy prawne, Gdynia 2017, (recenzja w posiadaniu autora artykułu).

[17] Autor formułuje ten wniosek w oparciu o wykładnię tekstu polskiego, któremu przysługuje status tekstu autentycznego.

[18] Dz.Urz.UE L94/65.

[19] Dyrektywa stosuje się natomiast do najmu produktu, zgodnie z art.2 ust.1 pkt 8.

[20] Dz.Urz.UE L 94/243.

[21]Były one poprzedzone szeregiem działań Rady i Komisji Europejskiej (Transport Morski: Podejście strategiczne 11/2015, Dokumenty informacyjne o Unii Europejskiej 2016). Dnia 22 grudnia 1986 r. Rada przyjęła w ramach pakietu morskiego rozporządzenia nr 4056/86oraz nr 4057/86. W pierwszym z nich określono procedury stosowania reguł konkurencji w odniesieniu do międzynarodowego transportu morskiego do lub z jednego lub więcej portów wspólnotowych, które miały zagwarantować, że konkurencji nie będą zakłócać żadne porozumienia stanowiące nadużycie. Dnia 13 października 2004 r. Komisja przyjęła białą księgę dotyczącą przeglądu rozporządzenia 4056/86, stosowanie reguł konkurencji WE do transportu morskiego (COM(2004) 0675). W 2004 r. Komisja przedstawiła również zmienione wytyczne dotyczące pomocy państwa na rzecz transportu morskiego (C(2004)43). W komunikacie tym Komisja wskazała, jaka pomoc – zwłaszcza w ramach wsparcia na rzecz wpisywania statków do rejestrów państw członkowskich lub ponownego rejestrowania pod ich banderą – jest zgodna z prawem wspólnotowym. W lutym 2001 r. Komisja przedstawiła pakiet środków w celu ustanowienia jasnych zasad i stworzenia otwartej i przejrzystej procedury dostępu do usług portowych – „pakiet dotyczący portów” (COM(2001 0035), który zmierza do otwarcia usług portowych na konkurencję zarówno w poszczególnych portach morskich, jak i między nimi. Po odrzuceniu tego wniosku przez PE w trzecim czytaniu w dniu 20 listopada 2003 r. Komisja ponownie próbowała zająć się tą sprawą i w dniu 13 października 2004 r. przedstawiła nowy wniosek (COM(2004) 0654), który PE również odrzucił, tym razem w pierwszym czytaniu w dniu18 stycznia 2006 r. Ostatnio w dniu 23 maja 2013 r. Komisja przyjęła w ramach zmienionych wytycznych w sprawie TEN-T (wytyczne w sprawie TEN-T, 5.8.1), nową inicjatywę, której celem jest usprawnienie działania portów i dalszych połączeń transportowych dla 329 portów morskich w całej UE – „Porty: motor wzrostu” (COM(2013) 0295). W ramach tej inicjatywy zaproponowano zintegrowaną strategię, która obejmuje zarówno środki o charakterze nieustawodawczym, jak i o charakterze ustawodawczym. Nowy wniosek dotyczący rozporządzenia (UE) ustanawiającego ramy w zakresie dostępu do rynku usług portowych oraz przejrzystości finansowej portów (COM(2013) 0296) stanowi jeden ze środków o charakterze ustawodawczym, w odniesieniu do którego Parlament zajmie stanowisko podczas najbliższej, ósmej kadencji parlamentarnej. Pat. Również dokumenty Komisji Transportu i Turystyki 2013/0157 z 13.05.2015 i 2013/0157 z 02.07.2015- Projekty sprawozdań w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego ramy w zakresie dostępu do rynku usług portowych oraz przejrzystości finansowej portów (COM(2013)0296 – C7-0144/2013 – 2013/0157(COD).

[22] Dz.U. L 57 z 3.3.2017, str. 1.

[23] Artykuł 10: Wyłączenia 1. Niniejszy rozdział oraz art. 21 nie mają zastosowania do przeładunku, usług pasażerskich ani pilotażu.2. Państwa członkowskie mogą podjąć decyzję o stosowaniu niniejszego rozdziału i art. 21 do pilotażu. Państwa członkowskie, informują Komisję o takiej decyzji.

[24] Trans- European Network-Transport (transeuropejska sieć drogowa) stanowi sieć drogową określoną w decyzji nr 1692/96 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23.07.1996 r. w sprawie wspólnotowych wytycznych dotyczących rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej (Dz. Urz. WE L 228 z 09.09.1996, str. 1, z późn. zm., Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz.7, t.2, str. 364, z późn. zm.). Pat. również art 4 ust. 26 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2007r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.).

[25]  Sygn.akt II CSK 290/13, OSN 4/2015, poz.43.

[26] Z. Radwański, System prawa prywatnego, t. III, cz. 2, Warszawa 1976, s. 268–269.

[27]  Wyrok Sądu Najwyższego z 13.2.2004 r., sygn.akt  IV CK 22/03, Legalis.

[28] J. Panowicz-Lipska: Prawo zobowiązań- Część szczegółowa, System Prawa Prywatnego, t. 8,  Warszawa 2011, s. 26, Nb 29, J.Górecki, G.Matusik: Kodeks cywilny. Komentarz (art.662 kc), pod red.K.Osajdy, Legalis 2015.

[29] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16.3.2011 r., sygn.akt VI ACa 852/10, Gazeta Prawna 2011/nr 128, s. 7, wyrok Sądu Najwyższego z 26.6.2008 r., sygn.akt II CSK 69/08, Legalis.

[30] Wyrok Sądu Najwyższego z 12.11.1982 r., sygn.akt III CRN 269/82, Legalis. Odmiennie stanowisko w części dotyczącej zwrotu nakładów Sąd Najwyższy przyjął w wyroku z 19.11.2003 r., sygn.akt V CK 457/02, Legalis, powołany za J.Górecki, G.Matusik, op.cit.

[31] Treść umów została udostępniona autorowi w trakcie prac nad powołaną w przypisie powyżej opinią prawną, bez możliwości cytowania ich in extenso i z zastrzeżeniem pełnej anonimizacji.

[32] Podmioty zarządzające były również udziałowcami w spółkach prowadzących działalność gospodarcza na obszarach portowych. Umowy lub statuty spółek zawierały w niektórych przypadkach (np. port w Szczecinie-Świnoujściu) zobowiązanie podmiotu zarządzającego do zapewnienia spółce odpłatnego korzystania z infrastruktury technicznej, urządzeń i sprzętu przeładunkowego, bazy lokalowej i telekomunikacyjnej oraz placówek służby zdrowia i socjalnych  „w zakresie niezbędnym do jej (tj Spółki- PL) prawidłowego funkcjonowania”. To sformułowanie implikuje obowiązek utrzymywania tej infrastruktury w należytym stanie, w przeciwnym razie uniemożliwiałoby to prawidłowe funkcjonowanie Spółki. Ustawowy obowiązek wyzbycia się przez podmioty zarządzające udziałów lub akcji w podmiotach zajmujących się działalnością eksploatacyjną w portach o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej, skutkujący zmianą struktury wspólników lub udziałowców, spowodował również zmiany w treści przedmiotowych umowach. Gdyby jednak takie postanowienia pozostały w umowach lub statutach spółek portowych, powstałoby zagadnienie, na ile wiążą one podmiot zarządzający, niebędący już udziałowcem lub akcjonariuszem.

[33] Dz.U. z 2015r., poz.354.

[34] Z.Brodecki, T,Będkowski, M.Adamowicz, A.Brodecka, P.Lewandowski: Opinia prawna…, op.cit., s.39.

[35] Ibidem, s.40.

[36] Postanowienia ustawy o portach i przystaniach morskich trzeba uznać za superfluum, ponieważ umowa dzierżawy ex definitione jest umową odpłatną.

[37] Ibidem, s….

[38] Z.Brodecki, T.Będkowski, M.Adamowicz, A.Brodecka, P.Lewandowski: Opinia prawna…, op.cit., s.27

[39] J. Panowicz-Lipska: System Prawa Prywatnego pod redakcją Z.Radwańskiego, t. 8, Warszawa 2011, s. 33. J.Górecki, G.Matusik: Kodeks cywilny. Komentarz do 664 kc …, op. cit., powołują odmienny i nietrafny wyrok Sądu Najwyższego z 12.10.2011 r. (sygn.akt II CSK 29/11, Monitor Prawniczy 10/2012), w którym stwierdzono, że przepisy art. 664 kc, jak i żadne inne, nie dają najemcy czy dzierżawcy prawa do powstrzymania się w ogóle z zapłatą czynszu. Przepisy te uprawniają jedynie do żądania obniżenia czynszu albo do wypowiedzenia umowy bez zachowania terminów wypowiedzenia.

[40] J.Górecki,G.Matusik: Komentarz do art. 677 kc, op.cit., p. 3.1 oraz J. Panowicz-Lipska, op.cit., s. 33.

Odwołanie od decyzji ZER MSWiA obniżającej emeryturę „esbecką” wtorek, Sier 22 2017 

Gdynia, dnia  7.7.2017 r.

 

Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ubezpieczeń Społecznych ul.Płocka 9             01-231 Warszawa

za pośrednictwem:

Dyrektora Zakładu Emerytalno-rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych  i Administracji ul.Pawińskiego 17/21   02-106 Warszawa

Osoba wnosząca odwołanie: St.K zam…….., reprezentowany przez r.pr. Piotra Lewandowskiego Kancelaria Prawnicza Drożdzał Lewandowski                                            adres do doręczeń:………..

Pozwany:Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
ul. Pawińskiego 17/21 02-106 Warszawa

 

Nr ewid.: KRW 22………../…..

 

ODWOŁANIE

od decyzji Dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji

Działając na podstawie pełnomocnictwa (załącznik 1) wnoszę w imieniu St.K odwołanie od decyzji emerytalnej Dyrektora Zakładu Emerytalno-rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5.06.2017r. KRW 22…../… ponownie ustalającej wysokość emerytury wnoszącego odwołanie. Powołanej decyzji zarzucam nieważność wynikającą z braku właściwej podstawy prawnej dla jej wydania. Podnoszę również zarzut niezgodności ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (Dz.U. z 2016 r., poz.2270) z art. 2, art. 7, art. 61 ust. 1 i 2, art. 106, art. 109 ust. 1, art. 119 i art. 120 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Podnoszę także zarzut niekonstytucyjności przepisu art.15c wprowadzonego art.1 ust.1 pkt 6 przedmiotowej ustawy wynikający z:

1/ naruszenia art. 2 i niezgodności z zasadą praworządności oraz z zasadą demokratycznego państwa prawa i z wynikającą z niej ochrony praw nabytych,

2/ naruszenia art. 30 i niezgodności z zasadą ochrony godności człowieka,

3/ naruszenia art.31 ust. 1 i 2 i niezgodności z zasadą szanowania wolności i praw innych,

3/naruszenia art. 32 i niezgodności z zasadą równości wobec prawa i zakazem dyskryminacji,

4/naruszenia art. 67 ust. 1 i niezgodności z prawem do zabezpieczenia społecznego,

oraz zarzut naruszenia Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 r. i ratyfikowanej przez Polskę w dniu
19 stycznia 1993 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284) poprzez naruszenie zakazu dyskryminacji określonego w przepisie art.14.

Biorąc pod uwagę podniesione zarzuty wnoszę o:

1/ uwzględnienie odwołania w całości,

2/ uznanie decyzji emerytalnej Dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5.06.2017r. KRW 22……../… za nieważną i jej uchylenie ze skutkiem od daty jej wydania,

3/ nakazanie wypłacania wnoszącemu odwołanie emerytury w wysokości dotychczasowej, ustalonej w poprzedniej decyzji emerytalnej Dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nr KRW22…….. /…,

4/ zasądzenie zwrotu poniesionych kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

5/ rozpatrzenie sprawy także pod nieobecność wnoszącego odwołanie,

6/ wezwanie pozwanego do przedłożenia akt emerytalno – rentowych i akt osobowych wnoszącego odwołanie oraz dopuszczenie dowodu z tych akt, a także dopuszczenie dowodu z akt wnoszącego odwołanie znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej i w Archiwum  Komendy Głównej Policji.

Ponadto w imieniu wnoszącego odwołanie, na zasadzie art.755 § 1 pkt 3 k.p.c.,               w n o s z ę  o udzielenie zabezpieczenia roszczenia poprzez nakazanie organowi emerytalno-rentowemu wypłacania wnoszącemu odwołanie świadczenia emerytalnego w dotychczasowej wysokości do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sporu.

Uzasadnienie

Decyzja emerytalna Dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5.06.2017r. KRW 22……../.. powołuje się na przepis art.15c ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży    Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (Dz. U. z 2016 r poz. 708 j.t., z późn. zm.), który został wprowadzony do treści powołanej ustawy ustawą z 16.12.2016r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego,         Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (Dz. U. z 2016 r., poz. 2270). Ustawa z 16.12.2016r została przyjęta przez organ pozbawiony możliwości uchwalania ustaw ze względu na brak wymaganego przepisem art.120 Konstytucji kworum.

Jedną z przesłanek obowiązywania aktu prawnego jest ustanowienie go w odpowiedniej formie i trybie przez podmiot kompetentny do prawotwórstwa. W przypadku ustawy Konstytucja wskazuje Sejm jako podmiot kompetentny do podejmowania ustaw, przy czym art.120 Konstytucji wprowadza dodatkowy przymiot, a mianowicie, aby Sejm mógł uchwalać ustawy, wymagana jest obecność w trakcie głosowania co najmniej połowy posłów. Obecność posłów na Sali posiedzeń powinna być stwierdzona w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości, tak aby nie było żadnych podstaw do kwestionowania ważności przyjętej ustawy. Sejm, który podejmuje glosuje nad projektami ustaw, nie może liczyć mniej niż połowa ustawowej liczby posłów. Jeśli jednak proceduje dalej mimo braku kworum, projekt ustawy nie staje się ustawą, nawet jeśli zagłosuje za nią więcej niż połowa obecnych posłów. Sejm bez konstytucyjnego kworum nie ma zdolności do podejmowania ustaw. W warunkach zwyczajnych, gdy głosowania odbywają się na sali plenarnej, liczba posłów jest każdorazowo stwierdzana elektronicznie i podawana do publicznej wiadomości na tablicy wyświetlającej liczbę wszystkich posłów głosujących, liczbę posłów głosujących za, przeciw i wstrzymujących się. Dodatkowo system elektroniczny pozwala dopuścić do głosowania tylko te osoby, które dysponują kartą do glosowania, co pozwala przyjąć, że są one posłami. Okoliczność ta należy do notoriów i nie wymaga dowodu.

Powołana ustawa z dnia 16.12.2016r. została podjęta w trybie nadzwyczajnym poza sala plenarną, w Sali Kolumnowej Sejmu, niewyposażonej w urządzenia elektroniczne służące do obliczania głosów. W tej sytuacji ustalenie kworum wymaga takich działań organizacyjnych, aby nie było żadnych wątpliwości co do rzetelności liczenia kworum i sprawdzenia, czy osoby znajdujące się w Sali Kolumnowej są posłami. Takich działań nie podjęto. Z oficjalnego protokołu z posiedzenia w dniu 16.12.2016r. wynika, że przed glosowaniem nad ustawą budżetową poseł Sławomir Nitras zakwestionował istnienie kworum i zgłosił wniosek o „stwierdzenie kworum”.

               Dowód: protokół z 33 posiedzenia Sejmu w dniu 16.12.2016r., s.65.

        Przepis art.184 ust.3 pkt 11 Regulaminu Sejmu uznaje taki wniosek za wniosek formalny, który podlega przegłosowaniu większością głosów posłów obecnych. Należy uznać, że wniosek o stwierdzenie kworum jest przesłanką uznania braku kworum. Marszałek może zarządzić głosowanie nad odrzuceniem wniosku. Z protokołu z 33 posiedzenia Sejmu nie wynika, aby takie głosowanie przeprowadzono. Wniosek formalny posła, jeśli zostałby przyjęty, powinien skutkować sprawdzeniem przed zarządzeniem głosowania zarówno ilości jak i tożsamości osób znajdujących się na tymczasowej Sali posiedzeń. Jak wynika z protokołu, żadna z tych czynności nie została podjęta. Sejm przystąpił do głosowania nr 18,19, 20 i 21 (to ostatnie dotyczyło przyjęcia w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin) bez rzetelnie stwierdzonego kworum.

            Dowód: protokół z 33 posiedzenia Sejmu w dniu 16.12.2016r., s.66.

      Z ostrożności procesowej podnoszę, że wątpliwości co do przebiegu posiedzenia w Sali Kolumnowej zgłaszane były w opiniach Biura Analiz Sejmowych i Kancelarii Prezydenta. Konkretne zarzuty dotyczyły naruszenia m.in. powołanych wyżej przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej a także ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora i Regulaminu Sejmu. W opiniach tych wskazano brak prawidłowego ustalenia kworum, nieprawidłowości w przeprowadzaniu głosowań, w tym potwierdzona nieobecność posłów-sekretarzy, dopuszczenie do braku podpisów posłów na liście obecności przed rozpoczęciem procedowania, co pozwala przyjąć ich nieobecność w szczególności posłów podpisujących się na liście już po zakończeniu obrad, uniemożliwienie posłom zgłaszania wniosków formalnych, fizyczny brak wstępu do Sali Kolumnowej podczas obrad dla wszystkich posłów skutkujący niedopuszczeniem do udziału w posiedzeniu, a także głosowanie poprawek do rozpatrywanych projektów ustaw, w tym ustawy nowelizującej z dnia 16 grudnia 2016 r. polegającym na łącznym przegłosowywaniu poprawek w oparciu o wnioski o ich przyjęcie albo odrzucenie przedstawione przez komisje w dodatkowym sprawozdaniu, gdzie jako poprawki z wnioskiem o odrzucenie traktowano również wnioski mniejszości. Wszystko to stanowiło naruszenie norm konstytucyjnych i regulaminowych, odnoszących się do procedowania i uchwalania ustaw, a jednocześnie godziło w prawa posłów, w zasadę jawności posiedzeń Sejmu (w rozumieniu jawności głosowań) i w prawo obywateli do informacji. Należy również wskazać na naruszenie przepisów art.113 Konstytucji statuującego zasadę jawności posiedzeń Sejmu i art. 61 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji statuującego prawo dostępu do informacji publicznej poprzez uniemożliwienie wstępu na Salę Kolumnową przedstawicielom mediów.

             Dowód:  opinie prof. Anny Rakowskiej-Treli i dr. Ryszarda Balickiego sporządzonych  na zlecenie Biura Analiz Sejmowych i opinii prof. Dariusza Dudka  sporządzonej na zlecenie Kancelarii Prezydenta- teksty wymienionych opinii zostaną przedłożone na wezwanie Sądu.

W konkluzji powoływanych opinii stwierdzono, że skala naruszeń przepisów prawa, w tym przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz Regulaminu Sejmu, nie pozwala przyjąć, iż spotkanie, które miało miejsce w dniu 16 grudnia 2016 r. w Sali Kolumnowej, było posiedzeniem Sejmu. Głosowania, które dotyczyły poprawek do procedowanych ustaw i projektów ustaw, a przeprowadzone zgodnie z przyjętą przez Prezydium Sejmu niekonstytucyjną i nielegalną wykładnią, nie były skuteczne. Tym samym w konsekwencji żadne z głosowań przeprowadzonych w Sali Kolumnowej nie zostało przeprowadzone w prawidłowy i skuteczny sposób, co skutkuje  proceduralną niekonstytucyjność „przyjętych” ustaw, w tym „ustawy” nowelizującej.

Taki tryb uchwalania ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin  jest niezgodny z art. 2, art. 7, art. 61 ust. 1 i 2, art. 106, art. 109 ust. 1, art. 119 i art. 120 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Pozwala to zasadnie przyjąć, że, wobec braku kworum i braku rzetelnego dowodu na istnienie kworum w dniu posiedzenia Sejmu 16.12.2016r., czynności podejmowane przez Sejm w Sali Kolumnowej nie doprowadziły do uchwalenia ustawy, tym samym zaskarżana decyzja emerytalna nie ma podstawy prawnej i powinna być uznana za nieważną. Taki obowiązek na organ odwoławczy nakłada przepis art. 156 par.1 pkt 2 z związku z art.180 i 181 kodeksu postępowania administracyjnego.

                 Z zasady państwa prawnego, wyrażonej w przepisie art.2 Konstytucji, wywodzi się zasada ochrony praw nabytych. Orzecznictwo konstytucyjne wyłączyło z zakresu ochrony tylko prawa nabyte niesłusznie lub niegodziwie oraz prawa niemające oparcia w założeniach obowiązującego w dacie orzekania porządku konstytucyjnego.

               Dowód: wyrok z 11 lutego 1992 r., sygn. K 14/91, OTK I/1992r., wyrok z 23 listopada 1998 r., sygn. SK 7/98, OTK ZU nr 7/1997, poz. 114, wyrok z 22 czerwca 1999 r., sygn. K 5/99, OTK ZU nr 5/1999, poz. 100, wyrok z 20 grudnia 1999 r., sygn. K 4/99, OTK ZU nr 7/2000, poz. 165 i wyrok z 13 stycznia 2006 r., sygn. K 23/03, OTK ZU nr 1/A/2006, poz. 8- teksty wymienionych orzeczeń zostaną przedłożone na wezwanie Sądu.

             W sytuacji wnoszącego odwołanie nie można mówić o prawach nabytych niesłusznie lub niegodziwie, albowiem wykonywał swoje obowiązki w sposób zgodny z prawem, nie był w jakikolwiek sposób karany, nie otrzymywał żadnych przywilejów sprzecznych z obowiązującym prawem. Dodatkowo, w ramach przeprowadzonej w 1990 roku weryfikacji, został pozytywnie zweryfikowany, co świadczy o tym, że wykonywał swoje obowiązki służbowe w sposób nie naruszający praw i godności innych osób i nie wykorzystywał swojego stanowiska służbowego do celów pozasłużbowych, nie naruszył również obowiązującego porządku prawnego.

                 Dowód: akta osobowe (pkt 6 żądań odwołania)

Zasada ochrony praw nabytych zakazuje arbitralnego znoszenia lub ograniczania praw podmiotowych przysługujących jednostce. Wobec wnoszącego odwołanie nie ma podstaw do twierdzenia, że jego indywidualne prawa do emerytury w określonej wysokości zostały nabyte niesłusznie. Tego poglądu nie może zmienić negatywna ocena przez ustawodawcę celów, do jakich władza wykorzystywała działalność niektórych organów i służb bezpieczeństwa państwa w okresie PRL. Nie można także stwierdzić, iż właśnie teraz, po latach wypłacania świadczeń emerytalno-rentowych wydarzyło się coś wyjątkowego, co uzasadnia wprowadzenie kwestionowanych regulacji. To z kolei uzasadnia zarzut, że ustawodawca kieruje się wyłącznie motywami politycznymi, które, jako zmienne w czasie i arbitralne, nie mogą być przesłanką ograniczenia lub pozbawienia nabytych prawidłowo praw lub wolności. Polityzacja ograniczeń praw nabytych jest niezgodna z dotychczasowym rozumieniem zasady ochrony praw nabytych, formułowanym w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał stwierdził, że istotą ochrony jest zakaz arbitralnego znoszenia lub ograniczania praw podmiotowych, zarówno publicznych, jak i prywatnych, przysługujących jednostce lub innym podmiotom prywatnym występującym w obrocie prawnym. Tymczasem proponowane unormowanie pozbawia jakiegokolwiek znaczenia zarówno okres służby wnoszącego odwołanie przed 1 sierpnia 1990 r., jak ipo tej dacie. Szczególne znaczenie ma tu fakt, iż w ustawie nowelizującej obniżono świadczenia emerytalne nabyte nie tylko w czasie do 1990 r., ale także poprzez wprowadzenie przez art. 15c ust. 3 ograniczenia wysokości świadczeń nabytych począwszy od 1990 r. w służbie dla wolnej i demokratycznej Polski. Takie działanie stanowi wprost zaprzeczenie zasady zaufania obywateli do państwa. Podobnie ocenić należy obniżenie w art. 15c ust. 1 pkt 1 podstawy wymiaru do 0,0% za każdy rok służby do 31 lipca 1990 r. Jest to wskaźnik niespotykany na gruncie żadnej innej regulacji w zakresie świadczeń emerytalno-rentowych i w związku z tym jego wprowadzenie oczywiście narusza zasadę zaufania obywatela do państwa i prawa. Jest środkiem nadmiernym i nieusprawiedliwionym żadnymi okolicznościami.

             Dowód: postanowienie TK z dnia 17 lutego 1999 r., Ts. 154/98, OTK ZU Nr 2(24), s.191 i wyrok z dnia 10 lipca 2000 r., SK 21/99, OTK ZU Nr 5(35)/2000, s. 830-teksty wymienionych orzeczeń zostaną przedłożone na wezwanie Sądu.

Przepis art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wprowadza zasady równości i niedyskryminacji w powiązaniu z gwarancją godności człowieka. Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 4 kwietnia 2001 r. (sygn.akt K 11/00) uznał, że zakaz naruszania godności człowieka ma charakter bezwzględny i dotyczy wszystkich. Natomiast obowiązek poszanowania i ochrony godności nałożony został na władze publiczne państwa. W konsekwencji wszelkie działania władz publicznych nie mogą prowadzić do tworzenia sytuacji prawnych lub faktycznych odbierających jednostce poczucie godności. Przesłanką poszanowania tak rozumianej godności człowieka jest między innymi istnienie pewnego minimum materialnego, zapewniającego jednostce możliwość samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie oraz stworzenie każdemu człowiekowi szans na pełny rozwój osobowości w otaczającym go środowisku kulturowym i cywilizacyjnym. Oczywistym jest, że godność człowieka może w szczególności zostać naruszona przez stanowienie regulacji prawnych, których celem jest poniżenie człowieka. Ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. jest już drugą regulacją dotyczącą obniżenia świadczeń osobom, które pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa w latach 1944-1990 (pierwsza została uchwalona dnia 23 stycznia 2009 r.). Obniża, już po raz drugi, zdecydowanie bardziej intensywnie, świadczenie   wnoszącego odwołanie, nie ograniczając się do praw nabytych za okres jego służby w PRL 1990 r., ale odbiera także świadczenia wypracowane w III RP. Takie działania władz publicznych odbiera poczucie godności, która jest nienaruszalna, a władze publiczne mają obowiązek ją chronić. Sprzeczna z Konstytucją regulacja ubezpieczeń emerytalnych wpływa na poziom życia wnoszącego odwołanie, obniżając go znacznie poniżej poziomu wynikającego z prawa obowiązującego w czasie nabycia uprawnień w sposób słuszny i sprawiedliwy w demokratycznym państwie.

            Z ostrożności procesowej pragnę także wskazać na treść przepisu art.13b ustawy nowelizującej z 16.12.2016r., w której posłużono się pojęciem  „służby na rzecz totalitarnego państwa”, stygmatyzując tym samym adresatów regulacji. Pojęcie „państwa totalitarnego”, jako wysoce pejoratywne, jest jednocześnie wątpliwe w odniesieniu do ustroju PRL w całym jej historycznym rozwoju. W piśmiennictwie naukowym: historycznym, politologicznym, prawnym, zwraca się uwagę, że PRL była państwem totalitarnym do 1956 r., jednak odnoszenie wprost tego pojęcia do ustroju panującego później, budzi poważne wątpliwości.

             W związku merytorycznym z przepisem art.30 pozostaje przepis art.31 Konstytucji. Przepis art.15a ustawy nowelizacyjnej z 16.12.2016r. narusza art.31 ust.1 Konstytucji, nakładający na każdego obowiązek szanowania wolności i praw innych. Taki obowiązek ciąży również na organach państwa, w tym na Sejmie. Przepis art.15a jest również niezgodny z przepisem art.31 ust.3, ponieważ formułując treść tego przepisu ustawodawca przekroczył granice wyznaczone konstytucyjne dla ograniczeń wolności i praw obywatela. Przepis art.31 ust.3 dopuszcza ustanawianie ograniczeń tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Nadto ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Ograniczenie emerytury nie zostało ustanowione w ustawie, a także brak jest podstaw do przyjęcia, że pozbawienie emerytury za okres do 1989r. i drastyczne obniżenie wnoszącemu odwołanie emerytury za okres po 1989r. wyczerpuje dyspozycję normy z przepisu art.31 ust.3 zd.1. Zasadnie można również twierdzić, że w przepisie art.15c naruszono istotę prawa do emerytury.

             Zasada równości wobec prawa i niedyskryminacji wyrażona jest w art. 32 ust. 1 Konstytucji. Również przepis art.14 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności zawiera zakaz dyskryminacji statuując, że korzystanie z praw i wolności wymienionych w niniejszej konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów, jak płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie bądź z jakichkolwiek innych przyczyn. Na gruncie konstytucyjnym zasada równości i niedyskryminacji jest zarówno normą prawa przedmiotowego, jak i szczególnego rodzaju prawa podmiotowego, prawa do równego traktowania podmiotów znajdujących się w tej samej sytuacji prawnej. Trybunał Konstytucyjny uznał już w orzeczeniu TK z 9 marca 1988 r. (sygn.akt U 7/87) i konsekwentnie w wielu późniejszych orzeczeniach potrzymał to stanowisko, że wszystkie podmioty prawa (adresaci norm prawnych), charakteryzujące się daną cechą istotną (relewantną) w równym stopniu, mają być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących.

Ustawa nowelizacyjna z 16.12.2016r. godzi w zasadę równości wobec prawa i  niedyskryminacji. W przepisach ustawy ustawodawca wyróżnił, z konotacją pejoratywną, spośród wszystkich uprawnionych do świadczeń emerytalno-rentowych grupę osób, które pełniły służbę na rzecz totalitarnego państwa. Ustawa nie rozróżnia natomiast w wyróżnionej grupie osób, które pełniły służbę jedynie na rzecz totalitarnego państwa od tych, które zostały następnie pozytywnie zweryfikowane i pełniły służbę także na rzecz demokratycznego państwa. W konsekwencji, w efekcie wprowadzonej regulacji, wszystkie osoby, które miały jakikolwiek epizod w służbie na rzecz totalitarnego państwa,
a następnie – nawet przez wiele lat – pełniły także służbę na rzecz III RP, państwa demokratycznego, zostają dotknięte represjami ustawy, tj. obniżeniem świadczeń emerytalno-rentowych, tych wypracowanych przed 1990 r., jak i po tej dacie. Wprowadzając opisaną regulację, ustawodawca złamał zasadę równości wobec prawa, bowiem: konstytucyjnie niedopuszczalne jest bowiem zróżnicowanie sytuacji funkcjonariuszy w zakresie nabywania przez nich uprawnień rentowych i emerytalnych począwszy od 1990 r., w oparciu o kryterium pełnienia przez część z nich służby także do 1990 r. Każdy funkcjonariusz organów bezpieczeństwa Polski Ludowej, który pozytywnie przeszedł weryfikację i został zatrudniony w nowo tworzonych służbach, musi mieć za tę służbę w pełni gwarantowane, równe prawa z powołanymi do tych służb po raz pierwszy od 1990 r., w tym równe prawa do korzystania z ustalonych dla służb mundurowych zasad zabezpieczenia społecznego. Takie stanowisko zajął Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 24 lutego 2010 r., (sygn.akt K 6/09). Nie sposób bowiem znaleźć racjonalne i konstytucyjnie usprawiedliwione uzasadnienie dla rozróżnienia sytuacji funkcjonariuszy pozostających w służbie począwszy od 1990 r. jedynie w oparciu o fakt, czy pełnili oni służbę w organach bezpieczeństwa państwa. Dla uprawnień nabywanych począwszy od 1990 r. okoliczność ta nie może mieć żadnego znaczenia. Funkcjonariusze ci pełnili służbę dla III RP, podobnie jak ci przyjęci w III RP do służby po raz pierwszy – z narażeniem bezpieczeństwa, zdrowia i życia. Tego typu dywersyfikacja nie znajduje więc wystarczającego uzasadnienia i ustawodawca nie jest uprawniony do jej przeprowadzenia. Obie grupy funkcjonariuszy po 1990 r. charakteryzują się bowiem tymi samymi cechami i nie ma żadnych istotnych przesłanek rozróżnienia tych grup i gorszego traktowania przez ustawodawcę jednej z nich. Należy podkreślić, iż zasada równości i niedyskryminacji nie może zostać ograniczona z jakiejkolwiek przyczyny, co więcej, przepis art.32 Konstytucji nie dopuszcza możliwości ograniczania zasady równości i niedyskryminacji nawet w drodze ustawy. Zróżnicowanie przyjęte w ustawie nowelizacyjnej z 16.12.2016r. nie odpowiada wymogom relewantności, proporcjonalności i nie znajduje jakiegokolwiek usprawiedliwienia konstytucyjnego. Narusza więc tym samym zasadę sprawiedliwości społecznej, która nakazuje  równo traktować podmioty równe, a także nakazuje realizację i ochronę takich wartości konstytucyjnych, jak solidarność społeczna czy bezpieczeństwo socjalne. Tym samym niedopuszczalne i logicznie niemożliwe jest naruszenie zasady równości z powołaniem się na zasadę sprawiedliwości społecznej, jako że konsekwencją naruszenia zasady równości będzie zawsze naruszenie sprawiedliwości społecznej. Jest również naruszeniem konwencyjnego zakazu dyskryminacji wyrażonego w przepisie art.14 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

         Art. 67 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Konstytucja pozostawia co prawda ustawodawcy znaczną swobodę w regulowaniu tych materii, jednakże określa przesłanki
i granice dla tej regulacji. Granice swobody ustawodawcy wyznacza absolutny zakaz naruszania istoty prawa do zabezpieczenia społecznego. Ustawodawca musi także zwracać uwagę na inne zasady konstytucyjne. Trybunał Konstytucyjny w wyroku  z 4 stycznia 2000 r., (sygn.aktK 18/99) wskazał, że, wprawdzie zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa, to jednak musi ona opierać się na konstytucyjnej aksjologii. Ustawodawca musi podejmowane regulacje opierać w pierwszym rzędzie na zasadach sprawiedliwości społecznej i równości. Nowe rozwiązania prawne zawarte w ustawie nowelizującej naruszyły istotę prawa do zabezpieczenia społecznego, poprzez wprowadzenie zerowej stawki za służbę do 1990 roku oraz -10% za każdy rok służby w przypadku rencistów. Z powyższego wynika, iż pozbawienie praw nabytych uprawnionych do świadczeń emerytalno-rentowych, narusza gwarancje wynikające z Konstytucji. Skoro w konstytucyjnym prawie do zabezpieczenia społecznego mieści się prawo do zachowania realnej wartości świadczeń (np. poprzez tzw. waloryzację), to tym bardziej mieści się w nim zakaz arbitralnego obniżania wypłacanych świadczeń. Ustawodawca wprowadził w art. 15c współczynniki i ograniczenia wysokości emerytur, które nie mają zastosowania do jakichkolwiek innych grup ubezpieczonych. O ile ustawa z 2009 r. dotyczyła w istocie specjalnych przywilejów emerytalnych, przysługujących funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa PRL i obniżyła je do wskaźnika występującego w powszechnym systemie emerytalnym, o tyle regulacja w ustawie nowelizacyjnej z 16.12.2016r. dotyczy prawa do całego świadczenia emerytalnego, wypracowanego przez funkcjonariuszy w ciągu całego życia, także długo po 1990 r., obniżając je drastycznie w sposób konstytucyjnie niedopuszczalny. Przedmiotowa ustawa odnosi się w przeważającej mierze do zastanych sytuacji, w których świadczenia od lat są wypłacane, a nie do sytuacji, w których prawo do świadczeń dopiero zostanie nabyte. Odebranie lub obniżenie świadczenia może zatem oznaczać, iż egzystencja świadczeniobiorców zostanie zagrożona. Świadczeniobiorców pozbawia się więc możliwości zaspokajania potrzeb, które dotąd zaspokajane były ze źródła, jakim są świadczenia socjalne.

             W przedmiotowej sprawie zarzuty wnoszącego odwołanie w zakresie naruszenia Konstytucji i konwencji międzynarodowej wymagają zbadania przez Sąd zgodności przepisu art.15c wprowadzonego art.1 ust.1 pkt 6 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin z przepisami Konstytucji. Wnoszący odwołanie stoi na stanowisku, że Sąd jest zobowiązany do takiej kontroli na podstawie przepisu art.178 ust.1 Konstytucji, który statuuje podległość sędziów tylko Konstytucji i ustawom. Sędziowie w swojej praktyce orzeczniczej ustalają, jakie prawo będą stosować, a jakie nie będzie wykorzystane do subsumpcji stanu faktycznego. Mają zatem uprawnienia decyzyjne w odniesieniu do wszystkich źródeł prawa. Takie samo uprawnienie dotyczy Konstytucji, którą, zgodnie z art.8 ust.2 Konstytucji stosuje się bezpośrednio. Należy również wskazać, że między przepisami Konstytucji a przepisami ustawy nowelizującej z 16.12.2016r. zachodzi relacja „normy hierarchicznie wyższej” i „normy hierarchicznie niższej”. To uzasadnia, w przypadku sprzeczności regulacji, stosowanie hierarchicznej reguły kolizyjnej, zgodnie z którą norma hierarchicznie wyższa zawsze uchyla normę hierarchicznie niższą.

       Biorąc pod uwagę powyższe wnoszę jak w petitum odwołania.

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia jest konieczny, bowiem zaskarżona decyzja powoduje dla wnoszącego odwołanie skutek negatywny, w postaci drastycznego obniżenia wysokości środków na bieżące utrzymanie. Przedmiot roszczenia znajduje uprawdopodobnienie w przedstawionych wyżej argumentach, w świetle których wydano decyzję nieopartą na przepisach prawa, uchwalonych w warunkach urągających zasadom prawidłowej legislacji. Przesłanka wiarygodności roszczenia, przewidziana w art.7301 § 1 k.p.c. została należycie wypełniona. W przekonaniu wnoszącego odwołanie z uwagi na to, że przedmiotem zaskarżonej decyzji organu emerytalno-rentowego jest zabezpieczenie środków bieżącego utrzymania, do wniosku o zabezpieczenie odpowiednie zastosowanie mają przepisy art.7531 w zw. z art.753 k.p.c., wyłączające potrzebę uprawdopodobnienia interesu prawnego w żądaniu zabezpieczenia; za istnieniem tego interesu przemawia sam charakter roszczenia objętego odwołaniem i jego waga dla egzystencji wnoszącego odwołanie.

     Udzielenie zabezpieczenia w przedmiotowej sprawie winno mieć za podstawę przepis art.755 § 1 k.p.c., bowiem żądanie uznania zaskarżonej decyzji za nieważną samo w sobie nie ma charakteru roszczenia pieniężnego, zatem Sąd orzekający ma możność jego zabezpieczenia w taki sposób, jaki stosownie do okoliczności uzna za odpowiedni.

Mając powyższe na uwadze, wnoszący odwołanie wnosi o uwzględnienie także wniosku o udzielenie zabezpieczenia w sposób wyżej wskazany w niniejszym odwołaniu.

Załączniki:

1.Kopia pełnomocnictwa z dowodem opłacenia opłaty skarbowej

2.Kopie ss.65 i 66 Protokołu z 33 posiedzenia Sejmu

Przyszłość prawna dna morskiego Czy dno morskie może stać się przedmiotem stosunków prawnorzeczowych? Wstęp Wyrażona w tytule księgi jubileuszowej idea pozwala na większą swobodę wypowiedzi z wykorzystaniem na gruncie doktrynalnym wnioskowania de lege ferenda. Nie roszcząc sobie prawa do formułowania prognoz co do przyszłości prawa jako takiego, chciałbym wskazać na jedno z przyszłościowych zagadnień cząstkowych prawa morskiego w korelacji z prawem rzeczowym i prawem międzynarodowym publicznym. Szczegółowym przedmiotem analizy jest status prawny dna morskiego z punktu widzenia uprawnienia do korzystania. Status prawny dna z jednej strony jest formułowany w kategoriach bardzo tradycyjnych, sięgających w swoich korzeniach do koncepcji Grotiusza , z drugiej zaś jest przedmiotem konfliktu interesów bardzo współczesnych i przyszłościowych z najbardziej spektakularnym układaniem gazociągów podwodnych i mniej spektakularnymi, niemniej również ważnymi budową nowych portów i przystani morskich czy sztucznych wysp . Grocjusz postulował uznanie morza pełnego za wyłączony spod jurysdykcji jakiegokolwiek państwa obszar, na którym panowała wolność żeglugi, polegająca na tym, że morze pełne jest dostępne dla wszystkich (łącznie z państwami śródlądowymi) i żadne państwo nie może rozciągać na nie suwerenności. Drugim elementem grotiuszowskiej doktryny „mare liberum” była zasada zwierzchnictwa okrętowego, według której do państwo bandery należy wyłączna jurysdykcja nad statkiem, znajdującym się na obszarach, co do których nie można wskazać na istnienie zwierzchnictwa terytorialnego innego państwa. Asocjacje historyczne wskazują na przewagę w procesie kształtowania się statusu prawnego obszarów morskich czynnika publicznoprawnego w postaci państwa nadbrzeżnego lub państwa bandery. To państwo jako instytucja wyposażona w imperium miało faktyczna przewagę, dysponując nadto flotyllami okrętów wojennych zdolnymi wymuszać określone zachowania. Czynnik prywatnoprawny, uosabiany przez przedsiębiorców żeglugowych i właścicieli ładunku realizował swoje cele poprzez żeglugę handlową, dla której kwestia własności obszarów morskich była mniej istotna. Wystarczającą gwarancją dla handlu morskiego była wolność żeglugi na morzu pełnym i podległość prawu bandery. Konieczność podporządkowania się państwu nabrzeżnemu w na obszarach morskich przylegających do wybrzeża wymuszono była zasięgiem dział artylerii nadbrzeżnej i okrętów wojennych. Ta historyczna filozofia wyrażona w konstrukcji zwierzchnictwa terytorialnego w dużym stopniu determinuje współczesne prawo polskie dotyczące morza i dna morskiego. Przepis art. 2 ust. 2 i 3 ustawy o obszarach morskich RP i organach administracji morskiej stanowi, że morskie wody wewnętrzne i morze terytorialne wchodzą w skład terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (ust.2). Zwierzchnictwo terytorialne Rzeczypospolitej Polskiej nad morskimi wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym rozciąga się na wody, przestrzeń powietrzną nad tymi wodami oraz na dno morskie wód wewnętrznych i morza terytorialnego, a także na wnętrze ziemi pod nimi (ust.3). Analogiczny status ma lądowe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i również obejmuje uprawnienia publicznoprawne, przysługujące państwu. Lądowe terytorium państwa, na które składają się nieruchomości gruntowe, jest również przedmiotem uprawnień prywatnoprawnych ujętych w instytucje prawa rzeczowego. Na lądzie występuje zbieg uprawnień państwa i uprawnień właścicielskich, przy czym państwo może władczo ingerować w uprawnienie objęte własnością prywatną i samorządową w granicach określonych normą konstytucyjną. Uprawnienia związane z gruntami lądowymi mają charakter hybrydowy, publicznoprywatny. Również uprawnienia do przestrzeni powietrznej nad nieruchomościami gruntowymi mają taki charakter . 1.Korzystanie publicznoprawne z dna morskiego- ustawa o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej Ustawa z 21.03.1991r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej zawiera przepisy regulujące korzystanie z obszarów morskich, pasa nadbrzeżnego, portów i przystani morskich. Zakres terytorialny obowiązywania ustawy określono w art. 2 ustawy poprzez pojęcie „polskich obszarów morskich” . Ustawa nie reguluje uprawnień prawnorzeczowych do obszarów morskich, uznając zwierzchnictwo państwa jako źródło uprawnień, w tym również do korzystania. Uzasadnionym wydaje się być założenie, że korzystanie z obszarów morskich jest innym korzystaniem niż ius utendi z katalogu uprawnień właścicielskich. Nie można nie zauważyć, że na obszarach wód wewnętrznych i morza terytorialnego oraz dna morskiego pod tymi wodami preferowane są uprawnienia państwa bez wskazywania uprawnienia cywilnoprawne innych podmiotów. Reżim publicznoprawny obejmuje również szczególny rodzaj korzystania przez statki obce z wód morza terytorialnego państwa nadbrzeżnego, ustanowiony przepisem art.6 ustawy. Obce statki korzystają z prawa nieszkodliwego przepływu przez morze terytorialne Rzeczypospolitej Polskiej w celu przejścia przez nie bez wchodzenia na morskie wody wewnętrzne lub bez dobijania do urządzeń portowych albo znajdujących się poza morskimi wodami wewnętrznymi urządzeń redowych, wejścia lub opuszczenia morskich wód wewnętrznych, dobijania lub opuszczania urządzeń portowych albo redowych. Przepis art.7 ustawy dodaje do tego możliwość zatrzymania się i kotwiczenia. Zatrzymanie się lub kotwiczenie jest dozwolone wyłącznie, jeżeli wiąże się ze zwyczajną żeglugą lub jest konieczne ze względu na siłę wyższą albo inne niebezpieczeństwo lub też w celu udzielenia pomocy ludziom, jak również statkom morskim bądź powietrznym znajdującym się w niebezpieczeństwie. Obce statki rybackie podczas przepływu są obowiązane usunąć z pokładu sprzęt rybacki lub złożyć go w sposób wyłączający użycie. Ustawa o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej reguluje również stan prawny wód, dna morskiego i znajdującego się pod nim wnętrza ziemi poza granicą morza terytorialnego, tzw. wyłącznej strefy ekonomicznej, ustanowionej przez Polskę na podstawie przepisu art.14 ustawy w granicach określonych przez umowy międzynarodowe, przede wszystkim przez konwencję o prawie morza . Realizacja uprawnień państwa na obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej odbywa się poprzez tzw. prawa suwerenne. Zgodnie z treścią przepisu art. 17 ust.1 ustawy Rzeczypospolitej Polskiej przysługują w wyłącznej strefie ekonomicznej suwerenne prawa w celu rozpoznawania, zarządzania i eksploatacji zasobów naturalnych, zarówno żywych, jak i mineralnych, dna morza i wnętrza ziemi pod nim oraz pokrywających je wód, a także ochrona tych zasobów oraz suwerenne prawa w odniesieniu do innych gospodarczych przedsięwzięć w strefie. Przepis art.17 ust.2 przyznaje Polsce władztwo w zakresie: budowania i użytkowania sztucznych wysp, konstrukcji i innych urządzeń, badań naukowych morza oraz ochrony i zachowania środowiska morskiego. Trzecia grupa to uprawnienia przewidziane w prawie międzynarodowym (art.17 ust.3). Przyznane państwu w przepisie art. 22 ust.1 ustawy wyłączne prawo wznoszenia sztucznych wysp, wszelkiego rodzaju konstrukcji i urządzeń przeznaczonych do przeprowadzania badań naukowych, rozpoznawania lub eksploatacji zasobów, jak również w odniesieniu do innych przedsięwzięć w zakresie gospodarczego badania i eksploatacji wyłącznej strefy ekonomicznej, w szczególności wykorzystania w celach energetycznych wody, prądów morskich i wiatru może być delegowane na inne niż państwowe podmioty poprzez pozwolenie. Konstrukcje powstałe na podstawie pozwolenia podlegają wyłącznie prawu polskiemu. Każdorazowe pozwolenie ustala ich lokalizację oraz określającego warunki ich wykorzystania lub utrzymania na tych obszarach (art.23 ust.1 i art.26 ust.1 ustawy). Również na podstawie pozwolenia możliwe jest czasowe zajęcie morskich wód wewnętrznych lub morza terytorialnego w celu zrealizowania przedsięwzięć związanych z wykonywaniem infrastruktury transportowej, energetycznej lub służącej do uprawiania rekreacji, turystyki lub sportów wodnych (art.27r. ustawy). Odrębna regulacja, zawarta w przepisach art. 28 i następne ustawy, dotyczy zróżnicowanych terytorialnie uprawnień do prowadzenia badań naukowych. Badania naukowe na polskich morskich wodach wewnętrznych i morzu terytorialnym mogą być prowadzone przez obce państwa oraz obce osoby prawne i fizyczne, a także przez właściwe organizacje międzynarodowe, po uzyskaniu pozwolenia ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej, z zastrzeżeniem art. 32a. Badania naukowe w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej mogą być prowadzone przez obce państwa, obce osoby prawne i fizyczne oraz właściwe organizacje międzynarodowe po uzyskaniu pozwolenia ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej. Wniosek o wydanie pozwolenia, zawierający informacje o zamierzonych badaniach i ich program, powinien być przedstawiony nie później niż na trzy miesiące przed przewidywaną datą rozpoczęcia badań. Polskie osoby prawne i fizyczne mogą prowadzić badania naukowe na polskich obszarach morskich bez pozwolenia (art.31 ust.1 ustawy). Osoby te są obowiązane do informowania dyrektora właściwego urzędu morskiego o rejonie i sposobie prowadzenia badań na 14 dni przed ich rozpoczęciem oraz o zakończeniu badań. Do połowów prowadzonych w ramach badań naukowych stosuje się przepisy o rybołówstwie morskim. Poza zakresem regulacji w ustawie są poszukiwania, rozpoznawania i wydobywania zasobów mineralnych w polskich obszarach morskich. Zgodnie z przepisem art.34 ustawy stosuje się do nich odpowiednie przepisy prawa geologicznego i górniczego oraz przepisy dotyczące ochrony środowiska morskiego, bezpieczeństwa żeglugi i życia na morzu. Ustawa dopuszcza jeszcze uprawianie na polskich obszarach morskich turystyki oraz sportów wodnych, które mogą się odbywać na warunkach i w sposób zgodny z przepisami prawa polskiego oraz przeszukiwanie wraków statków lub ich pozostałości, które może być dokonywane przez osoby fizyczne, osoby prawne lub jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej wyłącznie po uzyskaniu pozwolenia dyrektora właściwego urzędu morskiego (art.35 i 35a ustawy). Polska ma również uprawnienie do stanowienia prawa w zakresie ochrony środowiska, które obowiązuje również na obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej (art.19 ustawy). Z wyłącznej strefy ekonomicznej mogą również korzystać państwa obce w zakresie wolności żeglugi i przelotu, układania kabli podmorskich i rurociągów oraz innych, zgodnych z prawem międzynarodowym, sposobów korzystania z morza, wiążących się z tymi wolnościami, z zastrzeżeniem przepisów ustawy (art. 18 ustawy). Dodatkowo państwa obce zobowiązane są stosować się do polskiego prawa dotyczącego ochrony środowiska (art.19 ustawy). Lista praw suwerennych ma charakter numerus clausus, co prowadzi do wyłączenia stosowania innych, nieobjętych listą praw, ograniczając tym samym zakres korzystania państwa nadbrzeżnego z wyłącznej strefy ekonomicznej. Państwo nadbrzeżne jest również wyłącznym podmiotem, które jest uprawniony do tworzenia, w granicach określonych w prawie międzynarodowym publicznym , nowych praw suwerennych. Na podstawie przepisu art.13a ustawy powstał również szczególny obszar w ramach wyłącznej strefy ekonomicznej, nazwany strefą przyległą do morza terytorialnego Rzeczypospolitej Polskiej, której granica wewnętrzna jest oddalona od linii podstawowej nie więcej niż 12 mil morskich, a zewnętrzna więcej niż 24 mile morskie od linii podstawowej . W strefie przyległej Rzeczpospolita Polska ma dodatkowe w stosunku do uprawnień w wyłącznej strefie ekonomicznej prawa do zapobiegania naruszaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej polskich przepisów celnych, skarbowych, dotyczących nielegalnej imigracji i sanitarnych, ścigania, zatrzymywania i karania sprawców naruszeń wymienionych wyżej przepisów, jeżeli miały one miejsce na terytorium lądowym, morskich wodach wewnętrznych, albo morzu terytorialnym Rzeczypospolitej Polskiej albo obowiązek ścigania, zatrzymania i karania sprawców wynika z prawa Unii Europejskiej lub umów międzynarodowych, których Rzeczpospolita Polska jest stroną. Konstrukcja przyjęta w ustawie opiera się na tzw. prawach suwerennych obowiązujących na obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej w przeciwieństwie do morza terytorialnego i wód wewnętrznych, gdzie państwu wykonuje nienazwane uprawnienia wynikające z suwerenność. Suwerenność rozumie się jako zdolność do samodzielnego i niezależnego sprawowania władzy politycznej nad określonym terytorium, grupą osób lub samym sobą. Władza sama może decydować o zakresie swojego działania, kierując się wyłącznie własną wolą. Status prawny wyłącznej strefy ekonomicznej ukształtowany jest na podobieństwo statusu terytorium państwa, wód wewnętrznych i morza terytorialnego, mimo że obejmuje obszar morza otwartego w ujęciu tradycyjnym. Jest efektem praktyki zwanej creeping jurisdiction , polegającej na faktycznym, a potem prawnym zawłaszczaniu obszarów morza pełnego przez państwa nadbrzeżne. Jako ratio legis zawłaszczaniu morza pełnego poza granicami morza terytorialnego uznaje się ochronę środowiska morskiego państwa nadbrzeżnego. Ustawa o obszarach morskich RP i organach administracji morskiej, którą można traktować w jako akt prawny kreujący swoisty ustrój obszarów morskich, dopuszcza korzystanie z tych terenów jako uprawnienie imperialne państwa nadbrzeżnego. Na gruncie doktrynalnym jako wniosek de lege ferenda, można rozważać dopuszczenie pełnego statusu prywatnoprawnego dna morskiego pod wodami wewnętrznymi i morza terytorialnego, tak aby dno morskie stało przedmiotem własności prywatnej. Pozwoliłoby to na włączenie do obrotu prawnego i pełne wykorzystanie instytucji prawa rzeczowego, ze służebnością przesyłu i hipoteką na czele, a także ochrony petytoryjnej i posesoryjnej. Zmieniony status uwzględniałby potrzeby i zobowiązania prawnomiędzynarodowe państwa poprzez formułę hybrydową, analogiczną do formuły uprawnień do nieruchomości lądowych i do przestrzeni powietrznej nad nieruchomościami gruntowymi. Postulat wydaje się tym bardziej uzasadniony, że de lege lata dopuszczone jest korzystanie z dna morskiego na podstawie użytkowania i użyczenia z zastosowaniem przepisów kodeksu cywilnego, jednak wyłącznym właścicielem może być tylko Skarb Państwa. Na gruncie doktrynalnym można rozważać również poszerzenie stosowania konstrukcji cywilnoprawnej na obszar wyłącznej strefy ekonomicznej, biorąc pod uwagę również ustawę z dnia 27.04.2001r. Prawo ochrony środowiska , obejmującą swoim zakresem obowiązywania również wyłączną strefę ekonomiczna. Ustawa wprowadza względną wolność korzystania ze środowiska, formułując w przepisie art.4 zasadę, że powszechne korzystanie ze środowiska przysługuje z mocy ustawy każdemu i obejmuje korzystanie ze środowiska, bez użycia instalacji, w celu zaspokojenia potrzeb osobistych oraz gospodarstwa domowego, w tym wypoczynku oraz uprawiania sportu, w zakresie wprowadzania do środowiska substancji lub energii, innych niż wymienione w przepisie art.4 pkt 1 ustawy rodzajów powszechnego korzystania z wód w rozumieniu ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne. Korzystanie ze środowiska wykraczające poza ramy korzystania powszechnego może być, w drodze ustawy, obwarowane obowiązkiem uzyskania pozwolenia, ustalającego w szczególności zakres i warunki tego korzystania, wydanego przez właściwy organ ochrony środowiska. Ustawa wprowadza również pojęcie zwykłego korzystania ze środowiska, którym jest takie korzystanie wykraczające poza ramy korzystania powszechnego, co do którego ustawa nie wprowadza obowiązku uzyskania pozwolenia, oraz zwykłe korzystanie z wody w rozumieniu przepisów ustawy – Prawo wodne. Poza wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym, do których stosuje się, na mocy zasady zwierzchnictwa terytorialnego, polskie prawo ochrony środowiska, stosowanie prawa ochrony środowiska przewidziane jest, na podstawie przepisu art. 19 ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, również w wyłącznej strefie ekonomicznej. Wykorzystanie ochrony środowiska jako uzasadnienia dla poszerzenia uprawnień państwa nadbrzeżnego nad obszarami poza morzem terytorialnym jest akceptowalne wśród społeczności międzynarodowej. Wątpliwości budzi natomiast powoływanie się na argumenty geologiczne, które wskazują na związek morfologiczny obszaru dna morskiego i podglebia pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym z dnem i podglebiem wyłącznej strefy ekonomicznej i poza nią. Konwencja o prawie morza dopuszcza możliwość poszerzenia obszaru wyłącznej strefy ekonomicznej ponad 200 mil morskich, jeśli dno pod wodami poszerzonej strefy jest przedłużeniem szelfu kontynentalnego . W przypadku dużych inwestycji przesyłowych w rodzaju Nord Stream 2 powstają wątpliwości co do charakteru stosunków między inwestorami i państwami nadbrzeżnymi, które sprowadzają sie do kwestii czy stosunki prawne powinny opierać się na umowach międzypaństwowych czy na umowach między korporacyjnych . Wskazane wyżej przepisy konwencji o prawie morza wyrażają wolę dalszego zawłaszczania obszarów morza pełnego z jednej strony, z drugiej zaś wskazują na utrzymującą się omnipotencję państwa w procesach zawłaszczania. Państwo zachowuje monopol na ustalanie zakresu działalności innych podmiotów, zarówno własnych jak i obcych, korzystając przy tym z instrumentów właściwych prawu cywilnemu (ograniczone prawa rzeczowe i prawo zobowiązaniowe) i prawu administracyjnemu (pozwolenia administracyjnoprawne). 2.Korzystanie cywilnoprawne z dna morskiego de lege lata Dno morskie jest szczególnym tworem nie tylko pod względem geologicznym czy biologicznym. Również jego status prawny jest swoisty. Co więcej, w ujęciu normatywnym dno morskie jest zróżnicowane w zależności od przynależności geograficznej jego części do określonego prawnie obszaru. Prawo wykreowało zatem różne „dna morskie”, które łączy związek geograficzny i faktyczny, a dzieli status prawny. Dno morskie jako całość bez wskazywania obszaru morskiego nie jest nieruchomością gruntową w rozumieniu przepisu art.46 par.1 kc. Wprawdzie jest bezspornie częścią powierzchni ziemskiej, jednak nie można mu przypisać cechy takiego wydzielania, że stanowi verba legis „odrębny przedmiot własności” . Pozwala to na sformułowanie konkluzji, że dno morskie wprawdzie jest przedmiotem materialnym, jednak, wobec braku wydzielenia, nie mieści się w zbiorze desygnatów nazwy nieruchomości gruntowe . W konsekwencji nie jest możliwe korzystanie z dna morskiego w rozumieniu prawa rzeczowego. Jednak w odniesieniu do dna morskiego pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym sytuacja faktyczna jest jakościowo inna. Ustawa o obszarach morskich RP i organach administracji morskiej w przepisie Art. 4 ustala, że morskimi wodami wewnętrznymi są część Jeziora Nowowarpieńskiego i część Zalewu Szczecińskiego wraz ze Świną i Dziwną oraz Zalewem Kamieńskim, znajdująca się na wschód od granicy państwowej między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec oraz rzeka Odra pomiędzy Zalewem Szczecińskim a wodami portu Szczecin, część Zatoki Gdańskiej zamknięta linią podstawową morza terytorialnego, część Zalewu Wiślanego, znajdująca się na południowy zachód od granicy państwowej między Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską na tym Zalewie, wody portów określone od strony morza linią łączącą najdalej wysunięte w morze stałe urządzenia portowe, stanowiące integralną część systemu portowego, wody znajdujące się pomiędzy linią brzegu morskiego ustaloną zgodnie z ustawą z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne a linią podstawową morza terytorialnego. I dalej w przepisie art. 5 ustawa ustala obszar morza terytorialnego jako pas wód morskich o szerokości 12 mil morskich (22 224 m), liczonych od linii podstawowej tego morza, którą stanowi linia łącząca odpowiednie punkty wyznaczające najniższy stan wody wzdłuż wybrzeża albo inne punkty wyznaczone zgodnie z zasadami określonymi w konwencji o prawie morza. Szczegółowy przebieg linii podstawowej w formie tekstowej i graficznej zgodnie z państwowym systemem odniesień przestrzennych, uwzględniając zasady określone w konwencji o prawie morza określi Rada Ministrów w rozporządzeniu. Z kolei zewnętrzną granicę morza terytorialnego stanowi linia, której każdy punkt jest oddalony o 12 mil morskich od najbliższego punktu linii podstawowej. Szczegółowy przebieg zewnętrznej granicy morza terytorialnego w formie tekstowej i graficznej, zgodnie z państwowym systemem odniesień przestrzennych, z uwzględnieniem umów międzynarodowych dotyczących granicy państwowej również określa Rada Ministrów w rozporządzeniu. . Wyniki wykładni językowej przepisów aktów prawnych dotyczących dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnego wskazują na istnienie uprawnień do korzystania z dna morskiego. Nasuwa się pytanie czy korzystanie z dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnego ma charakter hybrydowy, a więc z jednej strony są to uprawnienia charakterze cywilnoprawnym, prawnorzeczowym lub obligacyjnym, z drugiej uprawnienia publicznoprawne czy też należy uznać, że uprawnienia do korzystania z dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnego przez osoby trzecie ma źródło wyłącznie w imperium przysługującym państwu nadbrzeżnemu. W zasadzie tylko ustawa prawo wodne expressis verbis odwołuje się do kodeksu cywilnego jako źródła regulacji instytucji prawnych, z których wynika uprawnienie do korzystania z dna morskiego tj. użytkowania i użyczenia. Przepisy ustawy mają zastosowanie morskich wód wewnętrznych, a także do wód morza terytorialnego w zakresie planowania w gospodarowaniu wodami, ochrony przed zanieczyszczeniem ze źródeł lądowych oraz przed powodzią, a w pozostałym zakresie – w przypadkach w ustawie określonych (art.7) . Przepis art. 20 ust.1 przewiduje oddanie w użytkowanie gruntów pokrytych wodami, stanowiące własność Skarbu Państwa, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć związanych z energetyką wodną, transportem wodnym, wydobywaniem kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów lub wycinaniem roślin z wody, wykonywaniem infrastruktury transportowej, wykonywaniem infrastruktury przemysłowej, komunalnej lub rolnej, działalnością służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb, działalnością usługową służącą do innych celów niż określone powyżej i wykonywaniem infrastruktury telekomunikacyjnej. Warunkiem oddania w użytkowanie gruntów jest posiadanie przez użytkownika pozwolenia wodnoprawnego, jeżeli jest ono wymagane przepisami ustawy. Przepis art. 20 ust.7 stanowi, że w sprawach nieuregulowanych dotyczących użytkowania stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego. Natomiast grunty pokryte wodami, stanowiące własność Skarbu Państwa, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć innych niż określone w przepisie art.20 ust. 1 użycza się również na zasadach określonych przepisami kodeksu cywilnego. Takie odwołanie ma ten skutek, że kodeks cywilny stosuje się subsydiarnie w całości, a wiec nie tylko w zakresie regulacji użytkowania i użyczenia, ale również w zakresie ochrony praw podmiotowych przed naruszeniami. Umożliwia również wykorzystanie dorobku doktryny i orzecznictwa w zakresie korzystania z rzeczy. Jak się wydaje, wskazanie właśnie tego ograniczonego prawa rzeczowego nie było przypadkowe. Użytkowanie nie jest, zgodnie z przepisem art 254 kc, prawem zbywalnym, co, zdaniem ustawodawcy, miało zabezpieczyć kontrolę państwa nad korzystaniem z dna morskiego (taki sam cel ma nadanie umowie o ustanowienie użytkowania charakteru realnego).. Niemniej przepis ten statuuje tylko względną niezbywalność użytkowania, tzn. możliwość przeniesienia go na inną osobę w drodze czynności prawnej inter vivos. Użytkowanie ustanowione na rzecz osoby fizycznej jest niedziedziczne (art. 266 kc), zaś ustanowione na rzecz osoby prawnej wygasa z chwilą jej likwidacji (art. 284 w zw. z art. 266 kc). Użytkowanie może przejść na inne podmioty poprzez inne przypadki sukcesji uniwersalnej. Będzie tak przede wszystkim w razie przekształcenia, połączenia czy podziału użytkownika będącego osobą prawną lub jednostką, o której mowa w art. 331 kc. Nie ma również wątpliwości, że przekształcenie i łączenie spółek handlowych nie powoduje wygaśnięcia użytkowania (por. art. 494 i 553 kodeksu spółek handlowych) ustanowionego na rzecz spółki przekształcanej lub łączonej . Jednak w razie przejścia na inną osobę przedsiębiorstwa na nabywcę nie przechodzi użytkowanie, które wchodziło w skład przedsiębiorstwa . Również użytkowanie, które przysługuje wspólnikowi nie może być wniesione jako aport. W nauce prawa rzeczowego wyrażono pogląd, iż niezbywalność użytkowania oznacza także niemożność rozporządzania tym prawem w inny sposób, tzn. jego obciążenie innym prawem rzeczowym . Mimo uznawania przez niektórych autorów tego stanowiska za nietrafne od strony teoretycznej , to jednak nie można pominąć argumentu a maiori ad minus (jeśli zakazane jest większe, to tym bardziej zakazane jest mniejsze). Również ze względu na inne normy regulujące ograniczone prawa rzeczowe obciążenie użytkowania prawem rzeczowym będzie niemożliwe: zastaw i użytkowanie prawa może bowiem dotyczyć jedynie praw zbywalnych, z kolei służebność ani spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu nie może obciążać prawa (poza przypadkiem obciążenia służebnością gruntową użytkowania wieczystego), a hipoteka nie może mieć za przedmiot użytkowania (może być ustanowiona tylko na innej wierzytelności zabezpieczonej hipoteką tzw. subintabulat). Zakres użytkowania, jako prawa do używania i pobierania pożytków, nie obejmuje prawa do obciążania przez użytkownika samej rzeczy . Niezbywalność użytkowania wyklucza możliwość przeniesienia na inną osobą zarówno całego prawa, jak i jego części. Nie jest zatem możliwe zbycie przez użytkownika jedynie prawa do pobierania pożytków albo korzystania z rzeczy . Natomiast użytkownik może przenieść uprawnienie do wykonywania swojego prawa na inną osobę (acontrario z art. 300 kc), tzn. nie musi wykonywać swego prawa osobiście, lecz może oddać rzecz np. w najem, dzierżawę albo użyczenie . Przeniesienie uprawnienia do wykonywania użytkowania, odpłatnie lub nieodpłatnie, następuje na podstawie umowy obligacyjnej lub stosunku grzecznościowego (prekarium) a osoba, na którą użytkownik przeniósł prawo do wykonywania użytkowania, staje się posiadaczem zależnym rzeczy w zakresie prawa przysługującego użytkownikowi lub władcą prekaryjnym . Ustawa Prawo wodne w przepisie art.10 rozstrzyga również o prawie własności części obszarów morskich (pomija wyłączną strefę ekonomiczną), stanowiąc, że wody morza terytorialnego, morskie wody wewnętrzne wraz z morskimi wodami wewnętrznymi Zatoki Gdańskiej, stanowią własność Skarbu Państwa i mają status wód publicznych. Płynące wody publiczne podlegają względnemu wyłączeniu z obrotu cywilnoprawnego (art.10 ust.3). Równie szczególny status prawnorzeczowy mają grunty pod płynącymi wodami powierzchniowymi. Grunty pokryte wodami powierzchniowymi stanowią własność właściciela tych wód. Przez grunty pokryte morskimi wodami wewnętrznymi rozumie się grunty tworzące dna i brzegi w granicach linii brzegu (art.14) i jako takie również podlegają względnemu wyłączeniu z obrotu cywilnoprawnego. Skarb Państwa może oddać taki grunt w użytkowanie lub w użyczenie. Przepis art. 17 rozstrzyga kwestie prawnorzeczowe w sytuacji, gdy dochodzi do naturalnych przesunięć granicy wody. Jeżeli wody morza terytorialnego albo morskie wody wewnętrzne zajmą trwale, w sposób naturalny, grunt niestanowiący własności właściciela wody, grunt ten staje się własnością właściciela wody. Zgodnie z przepisem art. 18, wyspy oraz przymuliska powstałe w sposób naturalny na gruntach pokrytych wodami powierzchniowymi stanowią własność właściciela tych gruntów. Z kolei przepis art.19 stanowi, że grunt powstały na skutek trwałego, naturalnego lub sztucznego odkładu na obszarach wód morza terytorialnego lub morskich wód wewnętrznych pozostaje własnością Skarbu Państwa. Tak powstały nowy grunt może podlegać obrotowi cywilnoprawnemu na warunkach określonych w przepisach ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami . Ustawa prawo wodne przesądza o dopuszczeniu do obrotu tylko jednego rodzaju gruntu, określonego w przepisie art.19 ustawy. Zatem Skarb Państwa jako właściciel tego gruntu może go sprzedawać, obciążać ograniczonymi prawami rzeczowymi lub przekazywać korzystanie na podstawie tytułów zobowiązaniowych. Ograniczenia uprawnień właścicielskich , zawarte w przepisie art.20 ust.1 ustawy, nie stosuje się do gruntu z art.19 ustawy (tzw.pól refulacyjnych) z tego względu, że nie są to grunty pokryte wodami. Konstrukcja korzystania z dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnych przyjęta w ustawie prawo wodne ma zatem charakter cywilnoprawny i przez to powstaje kolizja z powołanymi wyżej przepisami ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i organach administracji morskiej. Analogiczna kolizja występuje z przepisem art.5 ust.1 ustawy o portach i przystaniach morskich , który wyłączył z obrotu prawnego akweny portowe, usytuowane zawsze na co najmniej na wodach wewnętrznych i obiekty infrastruktury portowej zapewniające dostęp do portu, które z kolei są trwale połączone z dnem morskim pod wodami wewnętrznymi. W kategoriach cywilnoprawnych stanowią, zgodnie z zasadą superficies solo cedit, część składową gruntu. Powołany przepis ustawy o portach i przystaniach morskich nie dopuszcza możliwości oddania gruntów stanowiących akweny portowe, również tych położonych pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym, w użytkowanie lub użyczenie. Kolizję z ustawą o portach i przystaniach morskich rozstrzyga merytoryczna norma kolizyjna, zgodnie z którą w odniesieniu do dna morskiego i połączonej z nim infrastruktury zapewniającej dostęp do portów w granicach administracyjnych portu stosuje się przepis ustawy o portach i przystaniach morskich. Konsekwencją in esse jest niemożność ustanowienia użytkowania lub oddania w użyczenie dna morskiego w granicach portów morskich. Ustanowienia użytkowania lub oddania w użyczenia stanowi ograniczenie obrotu z udziałem osób trzecich, a więc odnosi do rozporządzania rzeczą. Korzystanie przez właściciela jest również ograniczone w tym sensie, że właściciel tj. Skarb Państwa może korzystać z rzeczy tylko w zakresie określonym ustawami Prawo wodne i o ochronie środowiska. Ograniczenia statuowane przez ustawę o obszarach morskich i organach administracji morskiej mają charakter publicznoprawny i odnoszą się do państwa jako podmiotu korzystającego z imperium, a nie do Skarbu Państwa właściwego dla sfery dominium. Korzystanie z rzeczy jest atrybutem współkonstytuującym szereg praw, zarówno rzeczowych jak obligacyjnych. W doktrynie prawa cywilnego powszechnie przyjęty jest pogląd, że korzystanie jest uprawnieniem składającym się na tzw. stronę pozytywną prawa własności . Z kolei prawo własności jest tym prawem podmiotowym, które statuuje najszersze granice i najpełniejszą formę korzystania z rzeczy. Prawo wprowadza modyfikacje uprawnienia do korzystania z rzeczy poprzez albo wyłączenie lub ograniczenie korzystania. Ograniczenie korzystania może wynikać z czynności prawnej, z ustawy lub mieć charakter obiektywny. Przykładami ograniczenia wynikającego z zobowiązującej czynności prawnej są umowa najmu, umowa dzierżawy, umowa użyczenia lub umowy nienazwane, które wyłączają możliwość korzystania z rzeczy przez właściciela w czasie obowiązywania umowy i uprawniają dzierżawcę, najemcę czy użytkownika do wyłącznego korzystania z rzeczy. Również ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, formułującego uprawnienie do korzystaniu z rzeczy cudzej, stanowi o ograniczeniu korzystania z rzeczy przez właściciela. Przykładami są użytkowanie wieczyste, użytkowanie, służebności gruntowe i osobiste oraz spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Ograniczanie prawa własności prywatnej w formie ustawy jest jedyną konstytucyjnie dopuszczoną w przepisie art.63 ust. 2 Konstytucji RP możliwością ingerencji w uprawnienie do korzystania z rzeczy, niezależnie od typu własności. To uniezależnienie od typu własności ma zasadnicze skutki w przypadku własności prywatnej. Jako przykład można wskazać, obok przepisu art.20 ustawy prawo wodne czy art.5 ustawy o portach i przystaniach morskich, przepisy art.33 ust. 1 i 2 ustawy 16.04.2004r. o ochronie przyrody stanowią ingerencję w uprawnienia Skarbu Państwa do korzystania z dna morskiego, objętego ochroną siedliskową lub ptasią. Zabrania się podejmowania działań „mogących w istotny sposób pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk gatunków roślin i zwierząt, a także w istotny sposób wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000” . Zakaz ten dotyczy zarówno obszarów wyznaczonych w formie rozporządzenia ministra właściwego do spraw ochrony środowiska po wyczerpaniu tryby przewidzianego w przepisach art.art. 27 i 28 ustawy, jak i obszarów projektowanych, znajdujących się na liście obszarów, co do której Komisja Europejska podejmuje decyzję zatwierdzającą . Tym samym każdy, a więc również Skarb Państwa, właściciel gruntów objętych reżimem Natura 2000, również w odniesieniu do morskich obszarów ochrony ptasiej czy siedliskowej, może korzystać z gruntu tylko w granicach określonych w przepisie ustawy o ochronie przyrody. Na gruncie prawa cywilnego korzystanie jest postrzegane jako uprawnienie fundamentalne, jednak przepis art. 140 kc wskazuje tylko na pobieranie pożytków i innych dochodów jako szczególną postać korzystania z rzeczy. Chodzi przy tym zarówno o pożytki naturalne (tj. płody rzeczy i inne odłączone od niej części składowe, o ile według zasad prawidłowej gospodarki stanowią one normalny dochód z rzeczy), jak i pożytki cywilne (tj. dochody, które rzecz przynosi na podstawie stosunku prawnego). Brakuje normatywnego określenia innych przejawów korzystania z rzeczy. W doktrynie panuje powszechne przekonanie, że uprawnienie do korzystania z rzeczy ma nieco szersze znaczenie niż to wynika z brzmienia art. 140 KC; składa się nań nie tylko uprawnienie do pobierania pożytków (ius fruendi) i innych dochodów z rzeczy, lecz również uprawnienie do używania rzeczy (ius utendi), ewentualnie uprawnienie do jej zużycia (ius abutendi). Używanie rzeczy (usus) mieści się w pojęciu korzystania z rzeczy, będąc taką jego postacią, która nie polega ani na pobieraniu pożytków z rzeczy, ani innych dochodów . Usus dotyczy bowiem takich rzeczy, które ze swej istoty (ze swego społeczno-gospodarczego przeznaczenia) nie przynoszą dochodów, ale umożliwiają właścicielowi (ewentualnie innemu uprawnionemu) ich wykorzystywanie . Oznacza to również, że mimo względnego wyłączenia z obrotu cywilnoprawnego, dno morskie jest przedmiotem uprawnienia do korzystania, 3. Prawo międzynarodowe publiczne Prawo krajowe dopuszcza możliwość korzystania z dna morskiego i wód morskich na obszarach wód wewnętrznych i morza terytorialnego, posługując się konstrukcją hybrydową, na która składają się uprawnienia prywatnoprawne i publicznoprawne. Uprawnienia prywatnoprawne określa się poprzez numerus clausus i ustawodawca wybrał te instytucje, które pozwalają na daleko idącą kontrolę publicznoprawną. Natomiast na gruncie prawa międzynarodowego panującą konstrukcja jest wspólne dziedzictwo ludzkości (common heritage of mankind), która w swojej istocie (uprawnienia do morza otwartego i dna morskiego przysługują ludzkości jako całości) nie tworzy instytucji prawa cywilnego. Na gruncie konwencji o prawie morza zgłaszany jest postulat stopniowego przekształcania mórz znajdujących się poza obszarami podlegającymi jurysdykcji państw w rzeczywistą „rzecz wspólną” (res communis) dla dobra wszystkich narodów. Jest to nawiązaniem do utrwalonej i spetryfikowanej w przepisie art.136 konwencji o prawie morza koncepcji wspólnego dziedzictwa ludzkości w odniesieniu do obszaru dna morskiego i jego zasobów . Nadal duże znaczenie ma regulowanie korzystania przez państwa z obszarów morza pełnego w interesie wspólnoty międzynarodowej. Odpowiedniej koordynacji współpracy i współdziałania państw wymagają zwłaszcza bezpieczeństwo morskie, ochrona środowiska morskiego, badania naukowe związane ze zjawiskami zmian klimatu oraz te głębinowe z zakresu biologii i geofizyki mórz. . Konwencja zakazuje również długotrwałego poddawania obszarów morza pełnego i przestrzeni atmosferycznej nad nim suwerenności państw, szczególnie w odniesieniu do praktyk ogłaszania stref manewrów morskich i prób z bronią rakietową oraz ustalania w czasie wojny stref wojennych. Przepis art.141 konwencji ustala, że obszar (The Area) dna morskiego pod morzem pełnym jest dostępny i użytkowany wyłącznie przez państwa w celach pokojowych. Mimo postulowanej współpracy państw jako podstawy korzystania z obszarów dna pod morzem pełnym w dalszym ciągu istnieją spory w związku z międzynarodowym zarządzaniem obszarem dna morskiego i jego zasobami. Dotyczy to zwłaszcza korzystania z możliwości górnictwa podmorskiego w aspekcie potrzeby równoważenia interesów państw wysokorozwiniętych gospodarczo i państw zaliczanych do krajów rozwijających się . W konwencji o prawie morza zachowano dawną konstrukcję prawną zaliczania do terytorium państw nadbrzeżnych jedynie wód wewnętrznych i morza terytorialnego, a także uznano ich prawa suwerenne na szelfie kontynentalnym i w wyłącznej strefie ekonomicznej . Państwo wykonuje swoje kompetencje wyłączne i nazwane na obszarach morza pełnego, takich jak strefa przyległa i wyłączna strefa ekonomiczna. Obszar jest rzeczą wspólną, stanowiąc „wspólne dziedzictwo ludzkości”. Należy, ale nie jako przedmiot własności, do społeczności międzynarodowej, a państwa nie mogą go, w zasadzie w żadnej postaci, zawłaszczać. Uprawnienia do korzystania z dna morskiego, przede wszystkim poprzez wydobywanie tzw. konkrecji polimerycznych, wydaje Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego, która również wydaje regulacje dotyczące przyszłej działalności wydobywczej. Jednocześnie pojawiają się rozbieżności między państwami odnośnie do wyłączenia pewnych badań środowiska morskiego spod wyłącznej jurysdykcji państw nadbrzeżnych. Już obecnie w USA i Zjednoczonym Królestwie (UK) nie akceptują objęcia jurysdykcją państw nadbrzeżnych zwłaszcza badań o znaczeniu wojskowym czy pomiarów hydrograficznych, do których wykorzystywane są techniki satelitarne , niezależne od uprawnień do dna morskiego. Nie można jednak pominąć okoliczności, że, mimo że obecnie 95% państw nadbrzeżnych przyjęło wielkość 12 mil morskich jako maksymalną szerokość morza terytorialnego, to blisko 1/4 państw nadbrzeżnych wysuwa szersze roszczenie terytorialne na morzu ograniczające przestrzeganie zakresu wolności żeglugowych morza pełnego . 4.Konkluzje Odpowiedź na pytanie postawione w podtytule artykułu będzie się różnić w zależności od aspektu terytorialnego, a więc o jakie dno chodzi. Najbliżej pełnego wejścia do reżimu prawa rzeczowego są obszary dna morskiego pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym. W części to dno jest już objęte regulacjami cywilnoprawnymi, które jednak wymagają poszerzenia zakresu stosowania np. poprzez dopuszczenie do stosowania w odniesieniu do nieruchomości gruntowych na dnie takich instytucji jak sprzedaż nieruchomości gruntowych, służebności gruntowe, służebność przesyłu oraz hipoteka. Nabywanie nieruchomości gruntowych przez inwestorów umożliwiałoby budowę nowych portów morskich. Służebność przesyłu ma tę zaletę, że jest ściśle związane z własnością przedsiębiorstwa infrastrukturalnego, co skutkuje lepszym niż w przypadku użytkowania ograniczeniem obrotu. Hipoteka natomiast włączyłaby znaczne obszary gruntów do obrotu kredytowego. Natomiast dno morskie poza obszarami zwierzchnictwa państw nadbrzeżnych będzie traktowane w dalszym ciągu w kategoriach prawnomiędzynarodowych z bardzo silnym udziałem czynnika państwowego na szczeblu państwa nadbrzeżnego lub grupy państwa nabrzeżnych (np. poprzez join development zones – wspólnie użytkowanych stref ). czwartek, Sier 10 2017 

Przyszłość prawna dna morskiego

Czy dno morskie może stać się przedmiotem stosunków prawnorzeczowych?

 

Wstęp

Wyrażona w tytule księgi jubileuszowej idea pozwala na większą swobodę wypowiedzi z wykorzystaniem na gruncie doktrynalnym wnioskowania de lege ferenda. Nie roszcząc sobie prawa do formułowania prognoz co do przyszłości prawa jako takiego, chciałbym wskazać na jedno z przyszłościowych zagadnień cząstkowych prawa morskiego w korelacji z prawem rzeczowym i prawem międzynarodowym publicznym. Szczegółowym przedmiotem analizy jest status prawny dna morskiego z punktu widzenia uprawnienia do korzystania. Status prawny dna z jednej strony jest formułowany w kategoriach bardzo tradycyjnych, sięgających w swoich korzeniach do koncepcji Grotiusza[1], z drugiej zaś jest przedmiotem konfliktu interesów bardzo współczesnych  i przyszłościowych z najbardziej spektakularnym układaniem gazociągów podwodnych i mniej spektakularnymi, niemniej również ważnymi budową nowych portów i przystani morskich czy sztucznych wysp[2]. Grocjusz postulował uznanie morza pełnego za wyłączony spod jurysdykcji jakiegokolwiek państwa obszar, na którym panowała wolność żeglugi, polegająca na tym, że morze pełne jest dostępne dla wszystkich (łącznie z państwami śródlądowymi) i żadne państwo nie może rozciągać na nie suwerenności. Drugim elementem grotiuszowskiej doktryny „mare liberum” była zasada zwierzchnictwa okrętowego, według której do państwo bandery należy wyłączna jurysdykcja nad statkiem, znajdującym się na obszarach, co do których nie  można wskazać na istnienie zwierzchnictwa terytorialnego innego państwa. Asocjacje historyczne wskazują na przewagę w procesie kształtowania się statusu prawnego obszarów morskich czynnika publicznoprawnego w postaci państwa  nadbrzeżnego lub państwa bandery. To państwo jako instytucja wyposażona w imperium miało faktyczna przewagę, dysponując nadto flotyllami okrętów wojennych zdolnymi wymuszać określone zachowania. Czynnik prywatnoprawny, uosabiany przez przedsiębiorców żeglugowych i właścicieli ładunku realizował swoje cele poprzez żeglugę handlową, dla której kwestia własności obszarów morskich była mniej istotna. Wystarczającą gwarancją dla handlu morskiego była wolność żeglugi na morzu pełnym i podległość prawu bandery. Konieczność podporządkowania się państwu nabrzeżnemu w na obszarach morskich przylegających do wybrzeża wymuszono była zasięgiem dział artylerii nadbrzeżnej i okrętów wojennych.

Ta historyczna filozofia wyrażona w konstrukcji zwierzchnictwa terytorialnego w dużym stopniu determinuje współczesne prawo polskie dotyczące morza i dna morskiego. Przepis art. 2 ust. 2 i 3 ustawy o obszarach morskich RP i organach administracji morskiej stanowi, że morskie wody wewnętrzne i morze terytorialne wchodzą w skład terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (ust.2). Zwierzchnictwo terytorialne Rzeczypospolitej Polskiej nad morskimi wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym rozciąga się na wody, przestrzeń powietrzną nad tymi wodami oraz na dno morskie wód wewnętrznych i morza terytorialnego, a także na wnętrze ziemi pod nimi (ust.3). Analogiczny status ma lądowe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i również obejmuje uprawnienia publicznoprawne, przysługujące państwu. Lądowe terytorium państwa, na które składają się nieruchomości gruntowe, jest również przedmiotem uprawnień prywatnoprawnych ujętych w instytucje prawa rzeczowego. Na lądzie występuje zbieg uprawnień państwa i uprawnień właścicielskich, przy czym państwo może władczo ingerować w uprawnienie objęte własnością prywatną i samorządową w granicach określonych normą konstytucyjną. Uprawnienia związane z gruntami lądowymi mają charakter hybrydowy, publicznoprywatny. Również uprawnienia do przestrzeni powietrznej nad nieruchomościami gruntowymi mają taki charakter[3].

 

1.Korzystanie publicznoprawne z dna morskiego- ustawa o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej

 

Ustawa z 21.03.1991r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej zawiera przepisy regulujące korzystanie z obszarów morskich, pasa nadbrzeżnego, portów i przystani morskich.

Zakres terytorialny obowiązywania ustawy określono w art. 2 ustawy poprzez pojęcie „polskich obszarów morskich”[4]. Ustawa nie reguluje uprawnień prawnorzeczowych do obszarów morskich, uznając zwierzchnictwo państwa jako źródło uprawnień, w tym również do korzystania. Uzasadnionym wydaje się być założenie, że korzystanie z obszarów morskich jest innym korzystaniem niż ius utendi z katalogu uprawnień właścicielskich. Nie można nie zauważyć, że na obszarach wód wewnętrznych i morza terytorialnego oraz dna morskiego pod tymi wodami  preferowane są uprawnienia państwa bez wskazywania  uprawnienia cywilnoprawne innych podmiotów.

Reżim publicznoprawny obejmuje również szczególny rodzaj korzystania przez statki obce z wód morza terytorialnego państwa nadbrzeżnego, ustanowiony przepisem art.6 ustawy. Obce statki[5] korzystają z prawa nieszkodliwego przepływu przez morze terytorialne Rzeczypospolitej Polskiej w celu  przejścia przez nie bez wchodzenia na morskie wody wewnętrzne lub bez dobijania do urządzeń portowych albo znajdujących się poza morskimi wodami wewnętrznymi urządzeń redowych, wejścia lub opuszczenia morskich wód wewnętrznych, dobijania lub opuszczania urządzeń portowych albo redowych. Przepis art.7 ustawy dodaje do tego możliwość zatrzymania się i kotwiczenia. Zatrzymanie się lub kotwiczenie jest dozwolone wyłącznie, jeżeli wiąże się ze zwyczajną żeglugą lub jest konieczne ze względu na siłę wyższą albo inne niebezpieczeństwo lub też w celu udzielenia pomocy ludziom, jak również statkom morskim bądź powietrznym znajdującym się w niebezpieczeństwie. Obce statki rybackie podczas przepływu są obowiązane usunąć z pokładu sprzęt rybacki lub złożyć go w sposób wyłączający użycie.

Ustawa o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej reguluje również stan prawny wód, dna morskiego i znajdującego się pod nim wnętrza ziemi poza granicą morza terytorialnego, tzw. wyłącznej strefy ekonomicznej, ustanowionej przez Polskę na podstawie przepisu art.14 ustawy w granicach określonych przez umowy międzynarodowe, przede wszystkim przez konwencję o prawie morza[6]. Realizacja uprawnień państwa na obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej odbywa się poprzez tzw. prawa suwerenne. Zgodnie z treścią przepisu art. 17 ust.1 ustawy Rzeczypospolitej Polskiej przysługują w wyłącznej strefie ekonomicznej  suwerenne prawa w celu rozpoznawania, zarządzania i eksploatacji zasobów naturalnych, zarówno żywych, jak i mineralnych, dna morza i wnętrza ziemi pod nim oraz pokrywających je wód, a także ochrona tych zasobów oraz suwerenne prawa w odniesieniu do innych gospodarczych przedsięwzięć w strefie. Przepis art.17 ust.2 przyznaje Polsce władztwo w zakresie: budowania i użytkowania sztucznych wysp, konstrukcji i innych urządzeń,  badań naukowych morza oraz  ochrony i zachowania środowiska morskiego. Trzecia grupa to uprawnienia przewidziane w prawie międzynarodowym (art.17 ust.3). Przyznane państwu w przepisie art. 22 ust.1 ustawy wyłączne prawo wznoszenia sztucznych wysp, wszelkiego rodzaju konstrukcji i urządzeń przeznaczonych do przeprowadzania badań naukowych, rozpoznawania lub eksploatacji zasobów, jak również w odniesieniu do innych przedsięwzięć w zakresie gospodarczego badania i eksploatacji wyłącznej strefy ekonomicznej, w szczególności wykorzystania w celach energetycznych wody, prądów morskich i wiatru może być delegowane na inne niż państwowe podmioty poprzez pozwolenie. Konstrukcje powstałe na podstawie pozwolenia  podlegają wyłącznie prawu polskiemu. Każdorazowe pozwolenie ustala ich lokalizację oraz określającego warunki ich wykorzystania lub utrzymania na tych obszarach (art.23 ust.1 i art.26 ust.1 ustawy).

Również  na podstawie pozwolenia możliwe jest czasowe zajęcie morskich wód wewnętrznych lub morza terytorialnego w celu zrealizowania przedsięwzięć związanych z wykonywaniem infrastruktury transportowej, energetycznej lub służącej do uprawiania rekreacji, turystyki lub sportów wodnych (art.27r. ustawy). Odrębna regulacja, zawarta w przepisach art. 28 i następne ustawy, dotyczy zróżnicowanych terytorialnie uprawnień do prowadzenia badań naukowych. Badania naukowe na polskich morskich wodach wewnętrznych i morzu terytorialnym mogą być prowadzone przez obce państwa oraz obce osoby prawne i fizyczne, a także przez właściwe organizacje międzynarodowe, po uzyskaniu pozwolenia ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej, z zastrzeżeniem art. 32a. Badania naukowe w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej mogą być prowadzone przez obce państwa, obce osoby prawne i fizyczne oraz właściwe organizacje międzynarodowe po uzyskaniu pozwolenia ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej. Wniosek o wydanie pozwolenia, zawierający informacje o zamierzonych badaniach i ich program, powinien być przedstawiony nie później niż na trzy miesiące przed przewidywaną datą rozpoczęcia badań. Polskie osoby prawne i fizyczne mogą prowadzić badania naukowe na polskich obszarach morskich bez pozwolenia (art.31 ust.1 ustawy). Osoby te są obowiązane do informowania dyrektora właściwego urzędu morskiego o rejonie i sposobie prowadzenia badań na 14 dni przed ich rozpoczęciem oraz o zakończeniu badań. Do połowów prowadzonych w ramach badań naukowych stosuje się przepisy o rybołówstwie morskim. Poza zakresem regulacji w ustawie są poszukiwania, rozpoznawania i wydobywania zasobów mineralnych w polskich obszarach morskich. Zgodnie z przepisem art.34 ustawy stosuje się do nich odpowiednie przepisy prawa geologicznego i górniczego oraz przepisy dotyczące ochrony środowiska morskiego, bezpieczeństwa żeglugi i życia na morzu. Ustawa dopuszcza jeszcze uprawianie na polskich obszarach morskich turystyki oraz sportów wodnych, które mogą się odbywać na warunkach i w sposób zgodny z przepisami prawa polskiego oraz przeszukiwanie wraków statków lub ich pozostałości, które może być dokonywane przez osoby fizyczne, osoby prawne lub jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej wyłącznie po uzyskaniu pozwolenia dyrektora właściwego urzędu morskiego (art.35 i 35a ustawy).

Polska ma również uprawnienie do stanowienia prawa w zakresie ochrony środowiska, które obowiązuje również na obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej (art.19 ustawy). Z wyłącznej strefy ekonomicznej mogą również korzystać państwa obce w zakresie wolności żeglugi i przelotu, układania kabli podmorskich i rurociągów oraz innych, zgodnych z prawem międzynarodowym, sposobów korzystania z morza, wiążących się z tymi wolnościami, z zastrzeżeniem przepisów ustawy (art. 18 ustawy). Dodatkowo państwa obce zobowiązane są stosować się do polskiego prawa dotyczącego ochrony środowiska (art.19 ustawy).

Lista praw suwerennych ma charakter numerus clausus, co prowadzi do wyłączenia stosowania innych, nieobjętych listą praw, ograniczając tym samym zakres korzystania państwa nadbrzeżnego z wyłącznej strefy ekonomicznej. Państwo nadbrzeżne jest również wyłącznym podmiotem, które jest uprawniony do tworzenia, w granicach określonych w prawie międzynarodowym publicznym[7], nowych praw suwerennych.

Na podstawie przepisu art.13a ustawy powstał również szczególny obszar w ramach wyłącznej strefy ekonomicznej, nazwany strefą przyległą do morza terytorialnego Rzeczypospolitej Polskiej, której granica wewnętrzna jest oddalona od linii podstawowej nie więcej niż 12 mil morskich, a zewnętrzna więcej niż 24 mile morskie od linii podstawowej[8]. W strefie przyległej Rzeczpospolita Polska ma dodatkowe w stosunku do uprawnień w wyłącznej strefie ekonomicznej prawa do  zapobiegania naruszaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej polskich przepisów celnych, skarbowych, dotyczących nielegalnej imigracji i sanitarnych,  ścigania, zatrzymywania i karania sprawców naruszeń wymienionych wyżej przepisów, jeżeli  miały one miejsce na terytorium lądowym, morskich wodach wewnętrznych, albo morzu terytorialnym Rzeczypospolitej Polskiej albo obowiązek ścigania, zatrzymania i karania sprawców wynika z prawa Unii Europejskiej lub umów międzynarodowych, których Rzeczpospolita Polska jest stroną.

Konstrukcja przyjęta w ustawie opiera się na tzw. prawach suwerennych obowiązujących na obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej w przeciwieństwie do morza terytorialnego i wód wewnętrznych, gdzie państwu wykonuje nienazwane uprawnienia wynikające z suwerenność. Suwerenność rozumie się jako zdolność do samodzielnego i niezależnego sprawowania władzy politycznej nad określonym terytorium, grupą osób lub samym sobą. Władza sama może decydować o zakresie swojego działania, kierując się wyłącznie własną wolą.

Status prawny wyłącznej strefy ekonomicznej ukształtowany jest na podobieństwo statusu terytorium państwa, wód wewnętrznych i morza terytorialnego, mimo że obejmuje obszar morza otwartego w ujęciu tradycyjnym. Jest efektem praktyki zwanej creeping jurisdiction[9], polegającej na faktycznym, a potem prawnym zawłaszczaniu obszarów morza pełnego przez państwa nadbrzeżne.  Jako ratio legis zawłaszczaniu morza pełnego poza granicami morza terytorialnego uznaje się ochronę środowiska morskiego państwa nadbrzeżnego.

Ustawa o obszarach morskich RP i organach administracji morskiej, którą można traktować w jako akt prawny kreujący swoisty ustrój obszarów morskich, dopuszcza korzystanie z tych terenów jako uprawnienie imperialne państwa nadbrzeżnego. Na gruncie doktrynalnym jako wniosek de lege ferenda, można rozważać dopuszczenie pełnego statusu prywatnoprawnego dna morskiego pod wodami wewnętrznymi i morza terytorialnego, tak aby dno morskie stało przedmiotem własności prywatnej. Pozwoliłoby to na włączenie do obrotu prawnego i pełne wykorzystanie instytucji prawa rzeczowego, ze służebnością przesyłu i hipoteką na czele, a także ochrony petytoryjnej i posesoryjnej. Zmieniony status uwzględniałby potrzeby i zobowiązania prawnomiędzynarodowe państwa poprzez formułę hybrydową, analogiczną do formuły uprawnień do nieruchomości lądowych i do przestrzeni powietrznej nad nieruchomościami gruntowymi. Postulat wydaje się tym bardziej uzasadniony, że de lege lata dopuszczone jest korzystanie z dna morskiego na podstawie użytkowania i użyczenia z zastosowaniem przepisów kodeksu cywilnego, jednak wyłącznym właścicielem może być tylko Skarb Państwa.

Na gruncie doktrynalnym można rozważać również poszerzenie stosowania konstrukcji cywilnoprawnej na obszar wyłącznej strefy ekonomicznej, biorąc pod uwagę również ustawę z dnia 27.04.2001r. Prawo ochrony środowiska[10], obejmującą swoim zakresem obowiązywania również wyłączną strefę ekonomiczna. Ustawa wprowadza względną wolność korzystania ze środowiska, formułując w przepisie art.4 zasadę, że powszechne korzystanie ze środowiska przysługuje z mocy ustawy każdemu i obejmuje korzystanie ze środowiska, bez użycia instalacji, w celu zaspokojenia potrzeb osobistych oraz gospodarstwa domowego, w tym wypoczynku oraz uprawiania sportu, w zakresie wprowadzania do środowiska substancji lub energii, innych niż wymienione w przepisie art.4 pkt 1 ustawy rodzajów powszechnego korzystania z wód w rozumieniu ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne.   Korzystanie ze środowiska wykraczające poza ramy korzystania powszechnego może być, w drodze ustawy, obwarowane obowiązkiem uzyskania pozwolenia, ustalającego w szczególności zakres i warunki tego korzystania, wydanego przez właściwy organ ochrony środowiska. Ustawa wprowadza również pojęcie  zwykłego korzystania ze środowiska, którym jest takie korzystanie wykraczające poza ramy korzystania powszechnego, co do którego ustawa nie wprowadza obowiązku uzyskania pozwolenia, oraz zwykłe korzystanie z wody w rozumieniu przepisów ustawy – Prawo wodne. Poza wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym, do których stosuje się, na mocy zasady zwierzchnictwa terytorialnego, polskie prawo ochrony środowiska, stosowanie prawa ochrony środowiska przewidziane jest, na podstawie przepisu art. 19 ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, również w wyłącznej strefie ekonomicznej.

Wykorzystanie ochrony środowiska jako uzasadnienia dla poszerzenia uprawnień państwa nadbrzeżnego nad obszarami poza morzem terytorialnym jest akceptowalne wśród społeczności międzynarodowej. Wątpliwości budzi natomiast powoływanie się na argumenty geologiczne, które wskazują na związek morfologiczny obszaru dna morskiego i podglebia pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym z dnem i podglebiem wyłącznej strefy ekonomicznej i poza nią. Konwencja o prawie morza dopuszcza możliwość poszerzenia obszaru wyłącznej strefy ekonomicznej ponad 200 mil morskich, jeśli dno pod wodami poszerzonej strefy jest przedłużeniem szelfu  kontynentalnego[11]. W przypadku dużych inwestycji przesyłowych w rodzaju Nord Stream 2 powstają wątpliwości co do charakteru stosunków między inwestorami i państwami nadbrzeżnymi, które sprowadzają sie do kwestii czy stosunki prawne powinny opierać się na umowach międzypaństwowych czy na umowach między korporacyjnych[12].

Wskazane wyżej przepisy konwencji o prawie morza wyrażają wolę dalszego zawłaszczania obszarów morza pełnego z jednej strony, z drugiej zaś wskazują na utrzymującą się omnipotencję państwa w procesach zawłaszczania. Państwo zachowuje monopol na ustalanie zakresu działalności innych podmiotów, zarówno własnych jak i obcych, korzystając przy tym z instrumentów właściwych prawu cywilnemu (ograniczone prawa rzeczowe i prawo zobowiązaniowe) i prawu administracyjnemu (pozwolenia administracyjnoprawne).

 

2.Korzystanie cywilnoprawne z dna morskiego de lege lata

Dno morskie jest szczególnym tworem nie tylko pod względem geologicznym czy biologicznym. Również jego status prawny jest swoisty. Co więcej, w ujęciu normatywnym dno morskie jest zróżnicowane w zależności od przynależności geograficznej jego części do określonego prawnie obszaru. Prawo wykreowało zatem różne „dna morskie”, które łączy związek geograficzny i faktyczny, a dzieli status prawny.

Dno morskie jako całość bez wskazywania obszaru morskiego nie jest nieruchomością gruntową w rozumieniu przepisu art.46 par.1 kc. Wprawdzie jest bezspornie częścią powierzchni ziemskiej, jednak nie można mu przypisać cechy takiego wydzielania, że stanowi verba legis „odrębny przedmiot własności”[13]. Pozwala to na sformułowanie konkluzji, że dno morskie wprawdzie jest przedmiotem materialnym, jednak, wobec braku wydzielenia, nie mieści się w zbiorze desygnatów nazwy nieruchomości gruntowe[14]. W konsekwencji nie jest możliwe korzystanie z dna morskiego w rozumieniu prawa rzeczowego. Jednak w odniesieniu do dna morskiego pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym sytuacja faktyczna jest jakościowo inna. Ustawa o obszarach morskich RP i organach administracji morskiej w przepisie Art. 4 ustala, że morskimi wodami wewnętrznymi są część Jeziora Nowowarpieńskiego i część Zalewu Szczecińskiego wraz ze Świną i Dziwną oraz Zalewem Kamieńskim, znajdująca się na wschód od granicy państwowej między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec oraz rzeka Odra pomiędzy Zalewem Szczecińskim a wodami portu Szczecin,  część Zatoki Gdańskiej zamknięta linią podstawową morza terytorialnego, część Zalewu Wiślanego, znajdująca się na południowy zachód od granicy państwowej między Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską na tym Zalewie, wody portów określone od strony morza linią łączącą najdalej wysunięte w morze stałe urządzenia portowe, stanowiące integralną część systemu portowego,  wody znajdujące się pomiędzy linią brzegu morskiego ustaloną zgodnie z ustawą z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne a linią podstawową morza terytorialnego. I dalej w przepisie art. 5 ustawa ustala obszar morza terytorialnego  jako  pas wód morskich o szerokości 12 mil morskich (22 224 m), liczonych od linii podstawowej tego morza, którą stanowi linia łącząca odpowiednie punkty wyznaczające najniższy stan wody wzdłuż wybrzeża albo inne punkty wyznaczone zgodnie z zasadami określonymi w konwencji o prawie morza. Szczegółowy przebieg linii podstawowej w formie tekstowej i graficznej zgodnie z państwowym systemem odniesień przestrzennych, uwzględniając zasady określone w konwencji o prawie morza określi Rada Ministrów w rozporządzeniu. Z kolei zewnętrzną granicę morza terytorialnego stanowi linia, której każdy punkt jest oddalony o 12 mil morskich od najbliższego punktu linii podstawowej. Szczegółowy przebieg zewnętrznej granicy morza terytorialnego w formie tekstowej i graficznej, zgodnie z państwowym systemem odniesień przestrzennych, z uwzględnieniem umów międzynarodowych dotyczących granicy państwowej również określa Rada Ministrów w rozporządzeniu.[15].

Wyniki wykładni językowej przepisów aktów prawnych dotyczących dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnego wskazują na istnienie uprawnień do korzystania z dna morskiego. Nasuwa się pytanie czy korzystanie z dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnego ma charakter hybrydowy, a więc z jednej strony są to uprawnienia charakterze cywilnoprawnym, prawnorzeczowym lub obligacyjnym, z drugiej uprawnienia publicznoprawne czy też należy uznać, że uprawnienia do korzystania z dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnego przez osoby trzecie ma źródło wyłącznie w imperium przysługującym państwu nadbrzeżnemu.

W zasadzie tylko ustawa prawo wodne[16] expressis verbis odwołuje się do kodeksu cywilnego jako źródła regulacji instytucji prawnych, z których wynika uprawnienie do korzystania z dna morskiego tj. użytkowania i użyczenia. Przepisy ustawy mają zastosowanie morskich wód wewnętrznych, a także do wód morza terytorialnego w zakresie planowania w gospodarowaniu wodami, ochrony przed zanieczyszczeniem ze źródeł lądowych oraz przed powodzią, a w pozostałym zakresie – w przypadkach w ustawie określonych (art.7)[17]. Przepis art. 20 ust.1 przewiduje oddanie w użytkowanie gruntów pokrytych wodami, stanowiące własność Skarbu Państwa, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć związanych z energetyką wodną, transportem wodnym, wydobywaniem kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów lub wycinaniem roślin z wody, wykonywaniem infrastruktury transportowej, wykonywaniem infrastruktury przemysłowej, komunalnej lub rolnej, działalnością służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb, działalnością usługową służącą do innych celów niż określone powyżej i wykonywaniem infrastruktury telekomunikacyjnej. Warunkiem oddania w użytkowanie gruntów jest posiadanie przez użytkownika pozwolenia wodnoprawnego, jeżeli jest ono wymagane przepisami ustawy. Przepis art. 20 ust.7 stanowi, że w sprawach nieuregulowanych dotyczących użytkowania stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego. Natomiast grunty pokryte wodami, stanowiące własność Skarbu Państwa, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć innych niż określone w przepisie art.20 ust. 1 użycza[18] się również na zasadach określonych przepisami kodeksu cywilnego. Takie odwołanie ma ten skutek, że kodeks cywilny stosuje się subsydiarnie w całości, a wiec nie tylko w zakresie regulacji użytkowania i użyczenia, ale również w zakresie ochrony praw podmiotowych przed naruszeniami. Umożliwia również wykorzystanie dorobku doktryny i orzecznictwa w zakresie korzystania z rzeczy.

Jak się wydaje, wskazanie właśnie tego ograniczonego prawa rzeczowego nie było przypadkowe. Użytkowanie nie jest, zgodnie z przepisem art 254 kc, prawem zbywalnym, co, zdaniem ustawodawcy, miało zabezpieczyć kontrolę państwa nad korzystaniem z dna morskiego (taki sam cel ma nadanie umowie o ustanowienie użytkowania charakteru realnego).. Niemniej przepis ten statuuje tylko względną niezbywalność użytkowania, tzn. możliwość przeniesienia go na inną osobę w drodze czynności prawnej inter vivos. Użytkowanie ustanowione na rzecz osoby fizycznej jest niedziedziczne (art. 266 kc), zaś ustanowione na rzecz osoby prawnej wygasa z chwilą jej likwidacji (art. 284 w zw. z art. 266 kc). Użytkowanie może przejść na inne podmioty poprzez inne przypadki sukcesji uniwersalnej. Będzie tak przede wszystkim w razie przekształcenia, połączenia czy podziału użytkownika będącego osobą prawną lub jednostką, o której mowa w art. 331 kc. Nie ma również wątpliwości, że przekształcenie i łączenie spółek handlowych nie powoduje wygaśnięcia użytkowania (por. art. 494 i 553 kodeksu spółek handlowych)  ustanowionego na rzecz spółki przekształcanej lub łączonej[19]. Jednak w razie przejścia na inną osobę przedsiębiorstwa na nabywcę nie przechodzi użytkowanie, które wchodziło w skład przedsiębiorstwa[20].  Również użytkowanie, które przysługuje wspólnikowi nie może być wniesione jako aport.

W nauce prawa rzeczowego wyrażono pogląd, iż niezbywalność użytkowania oznacza także niemożność rozporządzania tym prawem w inny sposób, tzn. jego obciążenie innym prawem rzeczowym[21]. Mimo uznawania przez niektórych autorów tego stanowiska za nietrafne od strony teoretycznej [22], to jednak nie można pominąć argumentu a maiori ad minus (jeśli zakazane jest większe, to tym bardziej zakazane jest mniejsze). Również ze względu na inne normy regulujące ograniczone prawa rzeczowe obciążenie użytkowania prawem rzeczowym będzie niemożliwe: zastaw i użytkowanie prawa może bowiem dotyczyć jedynie praw zbywalnych, z kolei służebność ani spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu nie może obciążać prawa (poza przypadkiem obciążenia służebnością gruntową użytkowania wieczystego), a hipoteka nie może mieć za przedmiot użytkowania (może być ustanowiona tylko na innej wierzytelności zabezpieczonej hipoteką tzw. subintabulat). Zakres użytkowania, jako prawa do używania i pobierania pożytków, nie obejmuje prawa do obciążania przez użytkownika samej rzeczy[23]. Niezbywalność użytkowania wyklucza możliwość przeniesienia na inną osobą zarówno całego prawa, jak i jego części. Nie jest zatem możliwe zbycie przez użytkownika jedynie prawa do pobierania pożytków albo korzystania z rzeczy[24]. Natomiast użytkownik może przenieść uprawnienie do wykonywania swojego prawa na inną osobę (acontrario z art. 300 kc), tzn. nie musi wykonywać swego prawa osobiście, lecz może oddać rzecz np. w najem, dzierżawę albo użyczenie[25].  Przeniesienie uprawnienia do wykonywania użytkowania, odpłatnie lub nieodpłatnie,  następuje na podstawie umowy obligacyjnej lub stosunku grzecznościowego (prekarium) a osoba, na którą użytkownik przeniósł prawo do wykonywania użytkowania, staje się posiadaczem zależnym rzeczy w zakresie prawa przysługującego użytkownikowi lub władcą prekaryjnym[26].

Ustawa  Prawo wodne w przepisie art.10 rozstrzyga również o prawie własności części obszarów morskich (pomija wyłączną strefę ekonomiczną), stanowiąc, że wody morza terytorialnego, morskie wody wewnętrzne wraz z morskimi wodami wewnętrznymi Zatoki Gdańskiej, stanowią własność Skarbu Państwa i mają status wód publicznych. Płynące wody publiczne podlegają względnemu wyłączeniu z obrotu cywilnoprawnego (art.10 ust.3). Równie szczególny status prawnorzeczowy mają grunty pod płynącymi wodami powierzchniowymi. Grunty pokryte wodami powierzchniowymi stanowią własność właściciela tych wód. Przez grunty pokryte morskimi wodami wewnętrznymi rozumie się grunty tworzące dna i brzegi w granicach linii brzegu (art.14) i jako takie również podlegają względnemu wyłączeniu z obrotu cywilnoprawnego. Skarb Państwa może oddać taki grunt w użytkowanie lub w użyczenie. Przepis art. 17 rozstrzyga kwestie prawnorzeczowe w sytuacji, gdy dochodzi do naturalnych przesunięć granicy wody. Jeżeli wody morza terytorialnego albo morskie wody wewnętrzne zajmą trwale, w sposób naturalny, grunt niestanowiący własności właściciela wody, grunt ten staje się własnością właściciela wody. Zgodnie z przepisem art. 18,  wyspy oraz przymuliska powstałe w sposób naturalny na gruntach pokrytych wodami powierzchniowymi stanowią własność właściciela tych gruntów. Z kolei przepis art.19 stanowi, że grunt powstały na skutek trwałego, naturalnego lub sztucznego odkładu na obszarach wód morza terytorialnego lub morskich wód wewnętrznych pozostaje własnością Skarbu Państwa. Tak powstały nowy grunt może podlegać obrotowi cywilnoprawnemu na warunkach określonych w przepisach ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami[27].

Ustawa prawo wodne przesądza o dopuszczeniu do obrotu tylko jednego rodzaju gruntu, określonego w przepisie art.19 ustawy. Zatem Skarb Państwa jako właściciel tego gruntu może go sprzedawać, obciążać ograniczonymi prawami rzeczowymi lub przekazywać korzystanie na podstawie tytułów zobowiązaniowych. Ograniczenia uprawnień właścicielskich[28], zawarte w przepisie art.20 ust.1 ustawy, nie stosuje się do gruntu z art.19 ustawy (tzw.pól refulacyjnych) z tego względu, że nie są to grunty pokryte wodami.

Konstrukcja korzystania z dna morskiego w granicach wód wewnętrznych i morza terytorialnych przyjęta w ustawie prawo wodne ma zatem charakter cywilnoprawny i przez to powstaje kolizja z powołanymi wyżej przepisami ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i organach administracji morskiej. Analogiczna kolizja występuje z przepisem art.5 ust.1 ustawy o portach i przystaniach morskich[29], który wyłączył z obrotu prawnego akweny portowe, usytuowane zawsze na co najmniej na wodach wewnętrznych i obiekty infrastruktury portowej zapewniające dostęp do portu, które z kolei są trwale połączone z dnem morskim pod wodami wewnętrznymi. W kategoriach cywilnoprawnych stanowią, zgodnie z zasadą superficies solo cedit, część składową gruntu. Powołany przepis ustawy o portach i przystaniach morskich nie dopuszcza możliwości oddania gruntów stanowiących akweny portowe, również tych położonych pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym, w użytkowanie lub użyczenie. Kolizję z ustawą o portach i przystaniach morskich rozstrzyga merytoryczna norma kolizyjna, zgodnie z którą w odniesieniu do dna morskiego i połączonej z nim infrastruktury zapewniającej dostęp do portów w granicach administracyjnych portu stosuje się przepis ustawy o portach i przystaniach morskich. Konsekwencją in esse jest niemożność ustanowienia użytkowania lub oddania w użyczenie dna morskiego w granicach portów morskich.

Ustanowienia użytkowania lub oddania w użyczenia stanowi ograniczenie obrotu z udziałem osób trzecich, a więc odnosi do rozporządzania rzeczą. Korzystanie przez właściciela jest również ograniczone w tym sensie, że właściciel tj. Skarb Państwa może korzystać z rzeczy tylko w zakresie określonym ustawami Prawo wodne i o ochronie środowiska. Ograniczenia statuowane przez ustawę o obszarach morskich i organach administracji morskiej mają charakter publicznoprawny i odnoszą się do państwa jako podmiotu korzystającego z imperium, a nie do Skarbu Państwa właściwego dla sfery dominium.

Korzystanie z rzeczy jest atrybutem współkonstytuującym szereg praw, zarówno rzeczowych jak obligacyjnych. W doktrynie prawa cywilnego powszechnie przyjęty jest pogląd, że korzystanie jest uprawnieniem składającym się na tzw. stronę pozytywną prawa własności[30]. Z kolei prawo własności jest tym prawem podmiotowym, które statuuje najszersze granice i najpełniejszą formę korzystania z rzeczy. Prawo wprowadza modyfikacje uprawnienia do korzystania z rzeczy poprzez albo wyłączenie lub ograniczenie korzystania. Ograniczenie korzystania może wynikać z czynności prawnej, z ustawy lub mieć charakter obiektywny. Przykładami ograniczenia wynikającego z zobowiązującej czynności prawnej są umowa najmu, umowa dzierżawy, umowa użyczenia lub umowy nienazwane, które wyłączają możliwość korzystania z rzeczy przez właściciela w czasie obowiązywania umowy i uprawniają dzierżawcę, najemcę czy użytkownika do wyłącznego korzystania z rzeczy. Również ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, formułującego uprawnienie do korzystaniu z rzeczy cudzej, stanowi o ograniczeniu korzystania z rzeczy przez właściciela. Przykładami są użytkowanie wieczyste, użytkowanie, służebności gruntowe i osobiste oraz spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego.

Ograniczanie prawa własności prywatnej w formie ustawy jest  jedyną konstytucyjnie dopuszczoną w przepisie art.63 ust. 2 Konstytucji RP możliwością[31] ingerencji w uprawnienie do korzystania z rzeczy, niezależnie od typu własności. To uniezależnienie od typu własności ma zasadnicze skutki w przypadku własności prywatnej. Jako przykład można wskazać, obok przepisu art.20 ustawy prawo wodne czy art.5 ustawy o portach i przystaniach morskich, przepisy art.33 ust. 1 i 2 ustawy 16.04.2004r. o ochronie przyrody[32]  stanowią ingerencję w uprawnienia Skarbu Państwa do korzystania z dna morskiego, objętego ochroną siedliskową lub ptasią. Zabrania się podejmowania działań „mogących w istotny sposób pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk gatunków roślin i zwierząt, a także w istotny sposób wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000”[33]. Zakaz ten dotyczy zarówno obszarów wyznaczonych w formie rozporządzenia ministra właściwego do spraw ochrony środowiska po wyczerpaniu tryby przewidzianego w przepisach art.art. 27 i 28 ustawy, jak i obszarów projektowanych, znajdujących się na liście obszarów, co do której Komisja Europejska podejmuje decyzję zatwierdzającą[34]. Tym samym każdy, a więc również Skarb Państwa, właściciel gruntów objętych reżimem Natura 2000, również w odniesieniu do morskich obszarów ochrony ptasiej czy siedliskowej,  może korzystać z gruntu tylko w granicach określonych w przepisie ustawy o ochronie przyrody.

Na gruncie prawa cywilnego korzystanie jest postrzegane jako uprawnienie fundamentalne, jednak przepis art. 140 kc wskazuje tylko na pobieranie pożytków i innych dochodów jako szczególną postać korzystania z rzeczy. Chodzi przy tym zarówno o pożytki naturalne (tj. płody rzeczy i inne odłączone od niej części składowe, o ile według zasad prawidłowej gospodarki stanowią one normalny dochód z rzeczy), jak i pożytki cywilne (tj. dochody, które rzecz przynosi na podstawie stosunku prawnego).  Brakuje normatywnego określenia innych przejawów korzystania z rzeczy. W doktrynie panuje powszechne przekonanie, że uprawnienie do korzystania z rzeczy ma nieco szersze znaczenie niż to wynika z brzmienia art. 140 KC; składa się nań nie tylko uprawnienie do pobierania pożytków (ius fruendi) i innych dochodów z rzeczy, lecz również uprawnienie do używania rzeczy (ius utendi), ewentualnie uprawnienie do jej zużycia (ius abutendi). Używanie rzeczy (usus) mieści się w pojęciu korzystania z rzeczy, będąc taką jego postacią, która nie polega ani na pobieraniu pożytków z rzeczy, ani innych dochodów[35]. Usus dotyczy bowiem takich rzeczy, które ze swej istoty (ze swego społeczno-gospodarczego przeznaczenia) nie przynoszą dochodów, ale umożliwiają właścicielowi (ewentualnie innemu uprawnionemu) ich wykorzystywanie[36].

Oznacza to również, że mimo względnego wyłączenia z obrotu cywilnoprawnego,  dno morskie jest przedmiotem uprawnienia do korzystania,

  1. Prawo międzynarodowe publiczne

 

Prawo krajowe dopuszcza możliwość korzystania z dna morskiego i wód morskich na obszarach wód wewnętrznych i morza terytorialnego, posługując się konstrukcją hybrydową, na która składają się uprawnienia prywatnoprawne i publicznoprawne. Uprawnienia prywatnoprawne określa się poprzez numerus clausus i ustawodawca wybrał te instytucje, które pozwalają na daleko idącą kontrolę publicznoprawną.

Natomiast na gruncie prawa międzynarodowego panującą konstrukcja jest wspólne dziedzictwo ludzkości (common heritage of mankind), która w swojej istocie (uprawnienia do morza otwartego i dna morskiego przysługują ludzkości jako całości) nie tworzy instytucji prawa cywilnego. Na gruncie konwencji o prawie morza zgłaszany jest postulat stopniowego przekształcania mórz znajdujących się poza obszarami podlegającymi jurysdykcji państw w rzeczywistą „rzecz wspólną” (res communis)  dla dobra wszystkich narodów. Jest to nawiązaniem do utrwalonej i spetryfikowanej w przepisie art.136 konwencji o prawie morza koncepcji wspólnego dziedzictwa ludzkości w odniesieniu do obszaru dna morskiego i jego zasobów[37].

Nadal duże znaczenie ma regulowanie korzystania przez państwa z obszarów morza pełnego w interesie wspólnoty międzynarodowej. Odpowiedniej koordynacji współpracy i współdziałania państw wymagają zwłaszcza bezpieczeństwo morskie, ochrona środowiska morskiego, badania naukowe związane ze zjawiskami zmian klimatu oraz te głębinowe z zakresu biologii i geofizyki mórz.[38]. Konwencja zakazuje również długotrwałego poddawania obszarów morza pełnego i przestrzeni atmosferycznej nad nim suwerenności państw, szczególnie w odniesieniu do praktyk ogłaszania stref manewrów morskich i prób z bronią rakietową oraz ustalania w czasie wojny stref wojennych.  Przepis art.141 konwencji ustala, że obszar (The Area) dna morskiego pod morzem pełnym jest  dostępny i użytkowany wyłącznie przez państwa w celach pokojowych. Mimo postulowanej współpracy państw jako podstawy korzystania z obszarów dna pod morzem pełnym w dalszym ciągu istnieją spory w związku z międzynarodowym zarządzaniem  obszarem dna morskiego i jego zasobami. Dotyczy to zwłaszcza korzystania z możliwości górnictwa podmorskiego w aspekcie potrzeby równoważenia interesów państw wysokorozwiniętych gospodarczo i państw zaliczanych do krajów rozwijających się[39].

W konwencji o prawie morza zachowano dawną konstrukcję prawną zaliczania do terytorium państw nadbrzeżnych jedynie wód wewnętrznych i morza terytorialnego, a także uznano ich prawa suwerenne na szelfie kontynentalnym i w wyłącznej strefie ekonomicznej[40]. Państwo wykonuje swoje kompetencje wyłączne i nazwane na obszarach morza pełnego, takich jak strefa przyległa i wyłączna strefa ekonomiczna. Obszar jest rzeczą wspólną, stanowiąc „wspólne dziedzictwo ludzkości”. Należy, ale nie jako przedmiot własności, do społeczności międzynarodowej, a państwa nie mogą go, w zasadzie w żadnej postaci,  zawłaszczać. Uprawnienia do korzystania z dna morskiego, przede wszystkim poprzez wydobywanie tzw. konkrecji polimerycznych, wydaje Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego, która również wydaje regulacje dotyczące przyszłej działalności wydobywczej. Jednocześnie pojawiają się rozbieżności między państwami odnośnie do wyłączenia pewnych badań środowiska morskiego spod wyłącznej jurysdykcji państw nadbrzeżnych. Już obecnie w USA i Zjednoczonym Królestwie (UK) nie akceptują objęcia jurysdykcją państw nadbrzeżnych zwłaszcza badań o znaczeniu wojskowym czy pomiarów hydrograficznych, do których wykorzystywane są techniki satelitarne[41], niezależne od uprawnień do dna morskiego.

Nie można jednak pominąć okoliczności, że, mimo że obecnie 95% państw nadbrzeżnych przyjęło wielkość 12 mil morskich jako maksymalną szerokość morza terytorialnego, to blisko 1/4 państw nadbrzeżnych wysuwa szersze roszczenie terytorialne na morzu ograniczające przestrzeganie zakresu wolności żeglugowych morza pełnego[42].

 

4.Konkluzje

Odpowiedź na pytanie postawione w podtytule artykułu będzie się różnić w zależności od  aspektu terytorialnego, a więc o jakie dno chodzi. Najbliżej pełnego wejścia do reżimu prawa rzeczowego są obszary dna morskiego pod wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym. W części to dno jest już objęte regulacjami cywilnoprawnymi, które jednak wymagają poszerzenia zakresu stosowania np. poprzez dopuszczenie do stosowania w odniesieniu do nieruchomości gruntowych na dnie takich instytucji jak sprzedaż nieruchomości gruntowych, służebności gruntowe, służebność przesyłu oraz hipoteka. Nabywanie nieruchomości gruntowych przez inwestorów umożliwiałoby budowę nowych portów morskich. Służebność przesyłu[43] ma tę zaletę, że jest ściśle związane z własnością przedsiębiorstwa infrastrukturalnego, co skutkuje lepszym niż w przypadku użytkowania ograniczeniem obrotu. Hipoteka natomiast włączyłaby znaczne obszary gruntów do obrotu kredytowego.

Natomiast dno morskie poza obszarami zwierzchnictwa państw nadbrzeżnych będzie traktowane w dalszym ciągu w kategoriach prawnomiędzynarodowych z bardzo silnym udziałem czynnika państwowego na szczeblu państwa nadbrzeżnego lub grupy państwa nabrzeżnych (np. poprzez join development zones – wspólnie użytkowanych stref[44]).

[1] Grotius w swoje poglądy przedstawił rozprawie z 1609 roku zatytułowanej „Mare liberum”. Na temat kształtowania się doktryny Grocjusza w ramach doktryny immunitetu państwa pat.A.Gubrynowicz: Od Grocjusza do Laurenta. Kształtowanie się doktryny nieograniczonego immunitetu państwa w nauce prawa i orzecznictwie sądowym, Wolters Kluwer 2016, passim. Odmienny od Grocjusza pogląd przedstawił w 1635 prawnik angielski Jan Selden w traktacie „Mare clausum seu de domino maris (Morze zamknięte czyli o zwierzchnictwie morskim). Selden koncepcji morza pełnego i wolności mórz przeciwstawił koncepcję morza terytorialnego, poddanego władztwu państwa nadbrzeżnego, J.Łopuski: Podręczna encyklopedia prawa morskiego, Gdańsk 1982, s.60.

[2] W prawie polskim istnieje wyraźny zakaz budowy elektrowni wiatrowych na obszarach dna morskiego pod wodami wewnętrznymi i wodami morza terytorialnego, wyrażony w przepisie art.23 ust.1a ustawy o obszarach morskich RP i organach administracji morskiej (Dz.U. Nr 32, poz. 131, tj. z dnia 6 czerwca 2003 r., Dz.U. Nr 153, poz. 1502, tj. z dnia 21 czerwca 2013 r., Dz.U. z 2013 r. poz. 934, tj. z dnia 2 grudnia 2016 r., Dz.U. z 2016 r. poz. 2145,  ostatnia zmiana Dz.U. z 2017 r. poz. 32.)

[3] P.Lewandowski: Konstrukcja hybrydowa korzystania z przestrzeni powietrznej nad nieruchomościami gruntowymi, Zeszyty Naukowe WSAiB 17/2011, passim.

[4] Zgodnie z przepisem art. 2. 1. ustawy, obszarami morskimi Rzeczypospolitej Polskiej są:1)  morskie wody wewnętrzne, 2)  morze terytorialne, 3)  strefa przyległa, 4)  wyłączna strefa ekonomiczna- zwane dalej „polskimi obszarami morskimi”.

[5] Osobną kwestią jest korzystanie z morza terytorialnego przez okręty wojenne. Zgodnie z przepisem art.6 ust.3 ustawy, Minister Obrony Narodowej w formie rozporządzenia określa przepływ okrętów wojennych obcych państw przez polskie morze terytorialne oraz warunki ich wejścia na polskie morskie wody wewnętrzne.

[6] Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 10.12.1982r., (Dz.U. nr 59 z 2002r.,  poz. 543).

[7] Chodzi przede wszystkim o konwencję Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 10.12.1982r.

[8] Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy przebieg zewnętrznej granicy strefy przyległej w formie tekstowej i graficznej zgodnie z państwowym systemem odniesień przestrzennych, z uwzględnieniem zasad określonych w konwencji o prawie morza. Aktualnie obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14.02.2017r. w sprawie szczegółowego przebiegu linii podstawowej, zewnętrznej granicy morza terytorialnego i zewnętrznej granicy strefy przyległej Rzeczpospolitej Polskiej, Dz.U. z 2017r., poz.183.

[9] R.Beckman, T.Davenport: The EEZ Regime: Reflections after 30 years, LOSI Conferance Papers, UC Berkeley-Korea Institute of Ocean Science and Technology Conference Seul May 2012.

[10] Dz.U. Nr 62, poz. 627, tj. z dnia 4 lipca 2006 r. (Dz.U. Nr 129, poz. 902), tj. z dnia 23 stycznia 2008 r. (Dz.U. Nr 25, poz. 150), tj. z dnia 26 sierpnia 2013 r. (Dz.U. z 2013 r. poz. 1232)tj. z dnia 19 kwietnia 2016 r. (Dz.U. z 2016 r. poz. 672), wielokrotnie zmieniana  Dz.U. z 2016 r. poz. 2260, Dz.U. z 2016 r. poz. 2255, Dz.U. z 2016 r. poz. 1991, Dz.U. z 2016 r. poz. 1933, Dz.U. z 2016 r. poz. 1427, Dz.U. z 2016 r. poz. 1250, Dz.U. z 2016 r. poz. 903, Dz.U. z 2016 r. poz. 831, Dz.U. z 2015 r. poz. 1936, Dz.U. z 2015 r. poz. 478, M.P. z 2016 r. poz. 992. M.P. z 2016 r. poz. 718).

[11] Dania zgłosiła w trybie określonym w Aneksie II do konwencji o prawie morza roszczenia do położonego w pobliżu Arktyki obszaru ponad 895 tys.km.kw. oddalonego o ok.370 km od wybrzeży Grenlandii do Komisji ds. granic szelfu kontynentalnego ONZ. W spór zaangażowane są również Rosja, Kanada, Norwegia i USA. Na temat reżimu prawnego Arktyki pat. M.Środoń: Uwarunkowania powstania i rozwoju reżimu prawnego regionu Arktyki, 2015r., na WWW.lazarski.pl.

[12] Takie wątpliwości zgłasza rząd polski wobec inwestycji drugiego gazociągu na dnie Bałtyku.

[13] W przeciwieństwie do nieruchomości budynkowych oraz lokalowych, których samoistność wyznaczona jest właściwościami fizycznymi, samoistność nieruchomości gruntowych jest wyłącznie kategorią prawną. Granice takiej nieruchomości na powierzchni ziemi mogą być granicami naturalnymi lub sztucznymi, przy czym nie jest konieczne, aby były oznaczone w terenie. Wystarczy, jeżeli zostały oznaczone w sensie prawnym na planie i w związku z tym można je w terenie odtworzyć. Nieruchomość gruntowa jest jednak trójwymiarową bryłą, właściciel może bowiem korzystać zarówno z powierzchni ziemi, jak z podziemia i przestrzeni powietrznej nad powierzchnią. Na powierzchni granice nieruchomości gruntowej wyznacza przepis art. 46 § 1 kodeksu cywilnego, natomiast granice nieruchomości jako bryły wyznaczone są w przepisie art. 143 kc. Ibidem, s.20.

[14] Modyfikacja desygnatów nazwy rzecz polega na uznaniu ex lege, że przedmiot, mimo materialnego charakteru, nie jest rzeczą w  technicznym tego słowa znaczeniu[14]. Tak traktuje się na gruncie prawa cywilnego człowieka, części składowe rzeczy, res omnium communes jak woda płynąca, powietrze atmosferyczne, morze, dno morskie morza pełnego, złoża minerałów i zbiory rzeczy. Modyfikacja może również polegać na wyłączeniu z obrotu prawnego określonych rzeczy np. akweny portowe i obiekty infrastruktury portowej zapewniające dostęp do portu.

[15] Przebiegi obu linii określiło powołane już wyżej w przypisie 8 rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13 stycznia 2017 r. w sprawie szczegółowego przebiegu linii podstawowej, zewnętrznej granicy morza terytorialnego oraz zewnętrznej granicy strefy przyległej Rzeczypospolitej Polskiej.

[16] Dz.U. Nr 115, poz. 1229, tj. z dnia 18 listopada 2005 r. Dz.U. Nr 239, poz. 2019, tj. z dnia 10 stycznia 2012 r. Dz.U. z 2012 r. poz. 145, tj. z dnia 27 lutego 2015 r. Dz.U. z 2015 r. poz. 469, wielokrotnie zmieniany, Dz.U. z 2015 r. poz. 1590, Dz.U. z 2015 r. poz. 1642, Dz.U. z 2015 r. poz. 2295,  Dz.U. z 2016 r. poz. 352, Dz.U. z 2016 r. poz. 1250, Dz.U. z 2016 r. poz. 2260.

[17] Przepis ten należy uznać za superfluum. Skoro obszar wód wewnętrznych i morza terytorialnego stanowi terytorium państwa i podlega jego zwierzchnictwu, to obowiązujące na terytorium państwa prawo obowiązuje również na wymienionych obszarach.

[18]  Użyczenie jest umową nazwaną, regulowaną przepisami art.710 kc i następne. Na temat użyczenia zob. monografię A.Kaźmierczak: Umowa użyczenia w polskim prawie cywilnym, Warszawa 2008r.

[19] P.Książek: Komentarz do art.254 kc (w) Komentarz do kc pod redakcją K.Osajdy, Legalis 2016, pkt.1

[20] Ibidem, pkt 2, a także K.Zaradkiewicz: Komentarz do 254 kc (w) Komentarz do kc, Legalis 2011, pkt II, notka 9.

[21] Ibidem, pkt II notka 1.

[22] P.Książek, op.cit., pkt.4

[23] Ibidem, pkt 4.

[24] Ibidem, pkt 6.

[25] Ibidem, pkt 8 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23.4.2002 r., sygn.akt I SA 67/01, Legalis.

[26] Wyrok Sądu Najwyższego z 18.3.2005 r., sygn.akt II CK 526/04, w  Orzecznictwo Sądu Najwyższego 2/2006,  poz. 37).

[27] Dz.U. nr 115 z 1997r., poz. 741, z późniejszymi zmianami.

[28]Ustawa Prawo wodne ogranicza korzystanie również przez samego właściciela wprowadzając dwie możliwości: korzystania zwykłego i korzystania szczególnego. Przepis art.36 ust.1 stanowi, że właścicielowi gruntu przysługuje prawo do zwykłego korzystania z wód stanowiących jego własność oraz z wody podziemnej znajdującej się w jego gruncie. Prawo to nie stanowi prawa do wykonywania urządzeń wodnych bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Zwykłe korzystanie z wód służy zaspokojeniu potrzeb własnego gospodarstwa domowego oraz gospodarstwa rolnego z wyłączeniem nawadnianie gruntów lub upraw wodą podziemną za pomocą deszczowni, pobór wody powierzchniowej lub podziemnej w ilości większej niż 5 m3 na dobę, korzystanie z wód na potrzeby działalności gospodarczej, rolnicze wykorzystanie ścieków lub wprowadzanie do wód lub do ziemi oczyszczonych ścieków, jeżeli ich łączna ilość jest większa niż 5 m3 na dobę. Wyłączenia, określone przez ustawodawcę jako numerus clausus,  odnoszą się merytorycznie do korzystania z wód morskich. Z kolei korzystanie szczególne, uregulowane w art. 37,  jest korzystaniem z wód  wykraczające poza korzystanie powszechne lub zwykłe obejmującym w szczególności pobór oraz odprowadzanie wód powierzchniowych lub podziemnych, wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi, przerzuty wody oraz sztuczne zasilanie wód podziemnych, piętrzenie oraz retencjonowanie śródlądowych wód powierzchniowych, korzystanie z wód do celów energetycznych, korzystanie z wód do celów żeglugi oraz spławu, wydobywanie z wód kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów, a także wycinanie roślin z wód lub brzegu, rybackie korzystanie ze śródlądowych wód powierzchniowych.

[29] Dz.U. nr 9 z 1997r., poz.44 z późniejszymi zmianami.

[30] J.Ignatowicz, K.Stefaniak: Prawo rzeczowe, Warszawa 2009, s.65 i tam powołana literatura.

[31] Art. 65 ust.2 Konstytucji RP. Przepis statuuje również drugi wymóg, a mianowicie nienaruszanie istoty prawa własności. Prawo do korzystania z rzeczy należy do triady uprawnień właścicielskich, pojawia się zatem pytanie, czy ograniczanie korzystania jest w kategoriach prawa konstytucyjnego naruszaniem istoty prawa własności. W kategoriach prawa cywilnego uprawnienie do korzystania z rzeczy jest treścią prawa własności. Prawo konstytucyjne i prawo rzeczowe posługują się różnymi pojęciami, przy czym, o ile treść prawa własności jest określona w przepisie art.140 kc i w doktrynie prawa cywilnego (pat. A.Zbiegień-Tutrzańska, art.140 kc, Kodeks cywilny. Komentarz 2017, wyd. 15 pod red.K.Osajdy, Legalis, i tam wyczerpująco wskazana literatura), o tyle istota prawa własności, nie.

[32] Dz.U. nr 92 z 2004r., poz.880 z późniejszymi zmianami.

[33] Dyrektywa 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych  oraz dzikiej flory i fauny i dyrektywa 79/403/EWG w sprawie ochrony dzikiego ptactwa.

[34] W drugim przypadku mamy do czynienia z sytuacją, gdy brak jest właściwej publikacji obszarów projektowanych, co z kolei skutkuje obiektywnym brakiem wiedzy po stronie adresatów normy prawnej co do objęcia ich nieruchomości zakazami z przepisu art.33 ustawy o ochronie przyrody. Brak publikacji przewidzianej przez polskie prawo wynika, jak można przypuszczać, z realnej luki w prawie, polegającej na nieokreśleniu, w jakiej formie ma być publikowana projektowana lista obszarów Natura 2000. Konstytucja w przepisie art.87 enumeratywnie wymienia źródła prawa, w przepisie art. 88 ust.ust. 1 i 2 – wymóg ich publikacji, natomiast w przepisie art.93 ust. 2 formułuje normę, iż  zarządzenia wydawane przez m.in. ministrów mają charakter wewnętrzny i obowiązują tylko jednostki organizacyjne podległe organowi wydającemu zarządzenie. Istotnym zatem staje się pytanie, w jakim akcie prawnym Minister Środowiska określa obszary projektowane i w którym organie promulgacyjnym ma on być publikowany. Zasada „ignorantia iuris nocet” dotyczy normy prawnej, a nie wypowiedzi nawet organu kompetentnego, która nie spełnia warunków „dobrego prawa” w demokratycznym państwie prawnym. Ustawa o ochronie przyrody nie określa również, w jaki sposób właściciel nieruchomości ujętej w projektowanej liście obszarów, nie ponosząc znacznych kosztów, ma stwierdzić, że jego działania mogą pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych lub wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000. Osoba fizyczna będąca właścicielem nieruchomości objętej zapisami ustawy o ochronie przyrody nie ma wpływu na decyzję o włączeniu jej nieruchomości do obszaru specjalnej ochrony ptaków lub siedlisk, ponieważ ustawa przewiduje dyskrecjonalne uprawnienie w tym zakresie dla ministra właściwego do spraw środowiska. Tryb opiniowania projektu planu ochrony nie przewiduje również udziału właściciela nieruchomości prywatnej, w tym zakresie minister zobowiązany jest do uzyskiwania opinii rady gminy i działania w porozumieniu z innymi wymienionymi w ustawie ministrami. To z kolei narusza postanowienia Konwencji z Aarhus o dostępie do informacji i udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji i dostępie do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, ratyfikowanej przez Unię. Przepis art.8 Konwencji, dotyczący opracowywania przez władze publiczne wiążących przepisów pranych mogących mieć wpływ na środowisko, „zachęca strony do propagowania rzeczywistego udziału społeczeństwa na odpowiednim etapie opracowywania takich przepisów”.

[35] J.Nadler, Komentarz 2013 pod red. S.Gniewka, P.Machnikowskiego, art. 140, notka 11, Legalis, także starsza literatura A.Stelmachowski, System Prawa Prywatnego, t. 3, 2007, s. 235.

[36] Ibidem, s.235.

[37] L. Łukaszuk: Państwa współczesne a obszary morskie. Wybrane zagadnienia ( Państwo i terytorium w prawie międzynarodowym  2015, wyd. 1, Legalis.

[38] J.Łopuski:Wstęp do teorii współczesnego prawa morskiego (w) Prawo morskie pod redakcją J.Łopuskiego, Bydgoszcz 1996,  s. 29-30.

[39] R.Tarnacki: Badania i eksploatacja działek zarezerwowanych w obszarze przez spółki z krajów rozwiniętych i rozwijających się, Prawo morskie tom XXX/2014, s.56.,

[40] Nowym rozwiązaniem było rozciągnięcie suwerenności państw nadbrzeżnych na wody archipelagowe, J.Gilas: Status obszarów morskich (w) Prawo morskie pod red.J..Łopuskiego, Bydgoszcz 1996, s.317.

[41] L.Łukaszuk: Morskie badania naukowe z wykorzystaniem technik satelitarnych, Gdańskie Studia Prawnicze tom XXIX/2013, s.145.

[42] L.Łukaszuk: Państwa współczesne…, op.cit.

[43] Na temat służebności przesyłu pat.monografia P.Lewandowski: Służebność przesyłu w prawie polskim, Warszawa 2014.

[44] L.Łukaszuk: Państwa współczesne…, op.cit.

 

 

Glosa do postanowienia SN piątek, Lip 28 2017 

Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia  2.03.2017r., sygn. akt  V CSK 356/16

Teza odautorska:

Do wykazania przeniesienia posiadania (…) służebności przesyłu na uczestnika postępowania nie było konieczne udowodnienie przeniesienia przez jego poprzednika prawnego konkretnie oznaczonych urządzeń technicznych, lecz wykazanie, że urządzenia służące do przesyłu mediów w zakresie działalności przedsiębiorstwa infrastrukturalnego, znajdujące się wewnątrz, na lub ponad gruntem istniały w oznaczonym miejscu i były wykorzystywane do tego celu oraz że działanie to jest kontynuowane przez uczestnika (…). W przypadku linii energetycznej wystarczające jest wykazanie jej trwałego, niepodlegającego zmianom, przebiegu i lokalizacji na nieruchomości obciążonej, natomiast nie ma istotnego znaczenia skład techniczny urządzeń przesyłowych i protokolarne potwierdzenie ich przekazania następcy.

Glosowane postanowienie jest kolejnym[1] orzeczeniem Sądu Najwyższego, w którym dokonano ustaleń w przedmiocie nabycia służebności przesyłu poprzez zasiedzenie. Zarzut zasiedzenie[2] jest podnoszony w postępowaniach, prowadzonych w trybie nieprocesowym, o ustanowienie służebności przesyłu w sytuacji odmowy zawarcia umowy ustanawiającej taka służebność.

Stan faktyczny, stanowiący punkt wyjścia dla ustaleń Sądy Najwyższego, jest typowy dla spraw tego typu. Wnioskodawca jest właścicielem nieruchomości, którą nabył od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w dniu 28 maja 1997 roku. Przez tę nieruchomość przebiega wsparta na słupach linia energetyczna średniego napięcia L-279, wybudowana w 1932, a zmodernizowana w 1987 roku, której przebieg nad w/w działkami od tego czasu nie uległ zmianie. Linia stanowi własność uczestnika postępowania, będącego przedsiębiorcą przesyłowym energii elektrycznej. Elementy sieci elektroenergetycznej w przeszłości stanowiły środek trwały przedsiębiorstw państwowych.  Na podstawie zarządzenia nr 192/0/93 Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 9 lipca 1993 r., wydanego w oparciu o przepisy ustawy z dnia 5 lutego 1993 r. o przekształceniach własnościowych niektórych przedsiębiorstw państwowych o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa, ostatnie z przedsiębiorstw zostało przekształcone w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa pod nazwą Zakład Energetyczny ….. ….. S.A. w …… Państwowa nieruchomość gruntowa, nad którą przebiegała linia napowietrzna, decyzją Wojewody Jeleniogórskiego z dnia 6 sierpnia 1994 r. została przekazana z Państwowego Funduszu Ziemi do Agencji własności Rolnej Skarbu Państwa , od której w maju 1997 roku nabył ją w takim stanie wnioskodawca. W następnych latach po utworzeniu Zakładu Energetycznego …… …… S.A.. doszło do jej kolejnych przekształceń podmiotowo-kapitałowych  i aktualnie przedmiotowa linia energetyczna wchodzi w skład spółki akcyjnej ………..Dystrybucja S.A.

Z żądaniem ustanowienia służebności przesyłu wystąpił właściciel nieruchomości. Natomiast uczestnik postępowania podniósł zarzut zasiedzenia służebności przesyłu.

Sądy obu instancji w tych warunkach faktycznych uznały, że ustanowienie służebności przesyłu na nieruchomości na wniosek wnioskodawcy jest niemożliwe, gdyż spółka zasadnie podniosła zarzut zasiedzenia tego prawa. Uczestnik postępowania wykazał swoje następstwo prawne po przedsiębiorstwie państwowym, które przed wygaśnięciem obowiązywania zasady jednolitego funduszu własności państwowej zarządzało w imieniu Skarbu Państwa infrastrukturą energetyczną, mającą charakter trwały i widoczny w rozumieniu art.292 k.c.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że osoba prawna, która przed dniem 1 lutego 1989 r., mającIV CS status państwowej osoby prawnej, nie mogła nabyć (także w drodze zasiedzenia) ograniczonych praw rzeczowych, może do okresu samoistnego posiadania wykonywanego po dniu 1 lutego 1989 r. doliczyć okres posiadania Skarbu Państwa sprzed tej daty. Stanowisko to wyrażone zostało w szczególności właśnie w odniesieniu do przedsiębiorstw energetycznych i innych przedsiębiorstw przesyłowych, które do dnia 1 lutego 1989 r. korzystały ze służebności przesyłu w ramach zarządu mieniem państwowym w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, a więc w istocie były dzierżycielami w rozumieniu art. 338 k.c. Status dzierżyciela uniemożliwiał im nabycie na swoją rzecz poprzez zasiedzenie własności ani innych praw rzeczowych[3].

Formułowany przez Sąd Najwyższy jeszcze przed wejściem w życie przepisów ustanawiających służebność przesyłu pogląd, że urządzenia muszą być wykonane przez właściciela korzystającego z cudzej nieruchomości[4], a nie przez jej właściciela[5], zachował swoją aktualność również współcześnie[6] i może być zastosowany w przypadku służebności przesyłu. Sąd Najwyższy zmodyfikował pogląd doktryny, uznając, że urządzenie na pewno nie może być wykonane przez właściciela nieruchomości obciążonej, ale niekoniecznie musi je wykonać korzystający z urządzeń właściciel nieruchomości władnącej. Uwzględniając doktrynę i stanowisko Sądu Najwyższego, można zatem uznać, że tylko wybudowanie urządzenia przez właściciela nieruchomości obciążonej uniemożliwia ustanowienie służebności przesyłu w drodze zasiedzenia.

Wnioskodawca w glosowanej sprawie nie obalił ustaleń faktycznych w zakresie przekształceń podmiotowo-kapitałowych przedsiębiorstw państwowych od 1989 roku do chwili obecnej i nie podważył prawa własności uczestnika postępowania w stosunku do przedmiotowej linii energetycznej, przysługującego na podstawie następstwa prawnego po poprzedniku. Wnioskodawca pominął, że poza decyzją uwłaszczeniową lub komunalizacyjną o przeniesieniu posiadania w rozumieniu art.348 – 351 k.c. może także świadczyć zwykłe wydanie przedmiotu posiadania następcy podmiotu, który w dniu 5 grudnia 1990 r. został jego posiadaczem zależnym.

Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną opartą na podstawie naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art.292 k.c., art.3054 k.c., art.348 k.c., art.349 k.c., art.350 k.c., art.351 k.c., art.352 k.c. i art.176 k.c. przez przyjęcie, że wnioskodawca mógł automatycznie doliczyć do swojego okresu posiadania okres posiadania służebności przez Skarb Państwa, pomimo braku w aktach sprawy decyzji administracyjnej lub umowy cywilnoprawnej przenoszącej posiadanie urządzeń przesyłowych i służebności pomiędzy Skarbem Państwa a poprzednikiem prawnym uczestnika. Skarżący zarzucił też naruszenie art.3051 i art.3052 § 2 k.c. z uwagi przyjęcie, że uczestnik nabył tytuł prawny do korzystania z nieruchomości wnioskodawcy przez zasiedzenie, czego dotąd nie wykazał, a ponadto naruszenie art.7 k.c., art.6 k.c., art.172 k.c., art.292 k.c., art.352 k.c. i art.3054 k.c. polegające na stwierdzeniu, że poprzednik prawny uczestnika wszedł w posiadanie służebności w dobrej wierze co do nieruchomości należących do Skarbu Państwa, podczas gdy brak jest w aktach sprawy tytułu prawnego poprzednika prawnego uczestnika uzyskanego z momentem tzw. uwłaszczenia oraz przejściem prawa własności nieruchomości Skarbu Państwa na osoby trzecie. Zdaniem wnioskodawcy orzeczenie zapadło również z naruszeniem art.2, art.21 ust.1 i 2, art.64 ust.2 i 3 oraz  art.31 ust.1 Konstytucji w związku ze stwierdzeniem przez Sąd I instancji w drodze wykładni, że art.292 k.c. w zw. z art.285 k.c. pozwala na zasiedzenie służebności gruntowej o treści służebności przesyłu. Wnioskodawca wyraził  pogląd, że z uwagi na datę wprowadzenia tego prawa instytucja służebności przesyłu może być stosowana dopiero od dnia 3 sierpnia 2008 r., a stwierdzenie zasiedzenia tego rodzaju służebności w drodze wykładni przepisów art.292 k.c. w związku z art.285 k.c. narusza zasadę niedziałania prawa wstecz oraz zasadę zaufania obywateli do działań Państwa w zakresie stanowienia i stosowania prawa. Sąd Najwyższy uznał, że skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

W pierwszym rzędzie należy odrzucić zarzut niekonstytucyjności. Zarzut naruszenia Konstytucji poprzez niedopuszczalne ograniczenia prawa własności jest nietrafny, biorąc pod uwagę fakt, że przepisy art.285 k.c. i art.292 k.c., mimo że ograniczają prawo własności, nie zostały uznane za niezgodne z Konstytucją, ponieważ mieszczą się w granicach konstytucyjnych. Przepis art.64 Konstytucji dopuszcza ograniczenia prawa własności w ustawie i pod warunkiem, że nie narusza to istoty prawa własności.

Pozostałe argumenty skarżącego wnioskodawcy pomijają bogate i właściwe umotywowane orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach o zasiedzenie służebności przesyłu. Przede wszystkim należy wskazać na   uchwałę Sadu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2003 r.[7] wyrażającą pogląd o możliwości umownego nabycia przez przedsiębiorstwo energetyczne służebności gruntowej  w celu, o jakim mowa w art.285 § 2 k.c., również w przypadku, gdy przedsiębiorstwo prowadzi działalność w zakresie przesyłu energii elektrycznej. Sąd Najwyższy we wcześniejszych orzeczeniach[8] sformułował słuszny wniosek, że skoro możliwe jest umowne nabycie takiej służebności, to dopuszczalne jest także jej nabycie w drodze zasiedzenia na podstawie art.292 k.c. Za utrwalony w judykaturze uznać także należy pogląd o możliwości nabycia przez zasiedzenie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu, ustanawianej na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego, także przed wejściem w życie art.3051 – 3054 k.c[9]. Powyższe stanowisko orzecznictwa w pełni podziela też Sąd Najwyższy w składzie wydającym glosowane postanowienia.

Kwestią, którą rozstrzygnął Sąd Najwyższe w składzie orzekającym w glosowanej sprawie, było wykazanie i, jak podniósł to wnioskodawca, udowodnienie posiadania przez uczestniczącą w postępowaniu spółkę, wnoszącą, w odpowiedzi na żądanie ustanowienia przez sąd służebności przesyłu, zarzut zasiedzenia służebności przesyłu. Wnioskodawca wywodził, iż brak dowodu w postaci dokumentu, uniemożliwia uznanie poprzedników prawnych uczestnika i jego samego za posiadaczy. Tym samym nie jest możliwe łączne traktowanie okresu posiadania przez uczestnika i jego poprzedników prawnych. Takie rozumowanie pomija istotną okoliczność, która jest rozkład ciężaru dowodu. Zgodnie z treścią przepisu art.340 zdanie pierwsze kc, domniemywa się ciągłość posiadania. Przepis ten zawiera dwie normy: jedna odnoszącą się do ciągłości, druga do posiadania. Obie okoliczności nie wymagają przeprowadzenia dowodu przez podnoszącego zarzut zasiedzenia. Osiągnięcie przez wnioskodawcę celu, polegającego na uniemożliwieniu łącznego liczenia posiadania, wymaga obalenia domniemania.

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu glosowanego postanowienia wskazał, że w sytuacji, gdy przedmiot posiadania znajdował się w zarządzie państwowej osoby prawnej, to w relacjach zewnętrznych, przedsiębiorstwo państwowe, zgodnie z art.128 § 1 kc, występowało jako posiadacz[10].  Sąd Najwyższy podziela w związku z tym zapatrywanie, że skoro poprzednik prawny wnioskodawcy, jako państwowe przedsiębiorstwo energetyczne, wykonywał na podstawie art.128 § 2 k.c. w imieniu własnym względem zarządzanego mienia ogólnonarodowego w postaci linii napowietrznej uprawnienia płynące z własności państwowej według reguł prawa cywilnego, to granice tego wykonywania mieściły się w dyspozycji normy art.140 k.c. Tym samym poprzednik ten wykonywał władztwo nad przedmiotową linią napowietrzną, mogące prowadzić do zasiedzenia służebności gruntowej, z tym, że do czasu obowiązywania art.128 k.c. nabycie takiego prawa mogło nastąpić do jednolitego funduszu własności państwowej[11].

Ustalenie momentu początkowego posiadania ma również znaczenie dla ustalenia istnienia dobrej lub złej wiary posiadacza.   Powszechnie przyjętym jest pogląd, że  przyjęciu dobrej lub złej wiary posiadacza decyduje chwila na początku okresu posiadania prowadzącego do zasiedzenia służebności[12]. Uczestnik twierdził przy tym, że jego poprzednik wszedł w posiadanie w dobrej wierze.  Wnioskodawca, na którym w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu z mocy art.6 k.c., nie zdołał w toku sporu obalić przysługującego uczestnikowi domniemania dobrej wiary, wynikającego z treści art.7 k.c. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu glosowanego postanowienia uznał za  niesłuszny zarzut skarżącego wnioskodawcy, że na gruncie faktycznym sprawy nie przedstawiono dowodów uzyskania przez poprzednika prawnego spółki tytułu prawnego „uzyskanego z momentem tzw. uwłaszczenia”. W postępowaniu przed Sądem I oraz II instancji nie zostało przez wnioskodawcę podważone ustalenie faktyczne[13], że przedmiotowa linia napowietrzna na nieruchomości nabytej w roku 1997 przez wnioskodawcę została wybudowana w 1932 roku, a następnie rozbudowana w roku 1987. Ze swej istoty, z uwagi na charakter urządzeń widocznych na gruncie, linia ta służyła do przesyłu energii elektrycznej i była wykorzystywana do tego celu przez ówcześnie istniejące przedsiębiorstwa państwowe jako ich środek trwały. W dniu 1 lutego 1989 r. przedsiębiorstwa państwowe, sprawujące dotychczas zarząd mieniem Skarbu Państwa, poprzez modyfikację treści art.128 k.c. uzyskały zdolność do nabywania składników majątkowych na własność[14].

Nie można nie zauważyć, że niektóre zarzuty skarżącego wnioskodawcy, formułowane w skardze kasacyjnej, są co najmniej zaskakujące, tym bardziej, że są formułowane przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego. Twierdzenie skarżącego, że organ zarządzający Zakładem Energetycznym …… przed jego „uwłaszczeniem” mieniem Skarbu Państwa nie miał wiedzy ani świadomości, że linie energetyczne, którymi zarządza, eksploatuje zgodnie z prawem i nie wiedział, że z dniem 5 grudnia 1990 r. przedmiotowe urządzenia weszły w skład jego przedsiębiorstwa na zasadzie art.49 k.c. ani wiedzy o tym, że z tą datą został użytkownikiem wieczystym zarządzanej dotąd przez niego nieruchomości oraz że w związku z tym pozostawał w złej wierze, Sąd uznał za dowolne i niewynikające z ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Wnioskodawca kwestionował również okoliczności wejścia poprzednika prawnego uczestnika w posiadanie. Zakład Energetyczny……, prowadząc już jako kolejny podmiot państwowy działalność w zakresie przesyłu energii elektrycznej przy pomocy trwale zlokalizowanych urządzeń i uzyskując pozwolenie na rozbudowę istniejącej i zarządzanej przez siebie linii napowietrznej w 1987 roku, przebiegającej nad gruntem Skarbu Państwa z zasobu Państwowego Funduszu Ziemi, uzasadnione powody do pozostawania w przekonaniu, że przysługuje mu w tym zakresie uprawnienie do korzystania z nieruchomości, nad której powierzchnią usytuowane były urządzenia przesyłowe, dla potrzeb związanych z ich eksploatacją. Dobra wiara poprzednika prawnego uczestnika postępowania była uzasadniona świadomością, że przedmiotowe urządzenia przesyłowe zostały zainstalowane w ramach realizacji zadań państwowych, na nieruchomości Skarbu Państwa i za jego zgodą oraz że były przekazywane kolejnym podmiotom prowadzącym działalność przesyłową bez żadnego sprzeciwu poprzednika. Domniemanie dobrej wiary (art.7 k.c.), wynikające z tych okoliczności, nie zostało przez skarżącego podważone. Wnioskodawca podnosił, że takie okoliczności nie są wystarczające do przyjęcia, że poprzednik prawny uczestnika wszedł w posiadanie nieruchomości w granicach służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu w dobrej wierze. Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną nie podzielił tego zarzutu[15].

Niezasadnie wnioskodawca kwestionował również samo wykazanie przeniesienia posiadania uprawnień do konkretnych linii i urządzeń przesyłowych na uczestnika postępowania. W  sprawie nie została zanegowana okoliczność, że na nieruchomości gruntowej stanowiącej własność wnioskodawcy od lat przedwojennych do chwili obecnej przebiega energetyczna linia napowietrzna średniego napięcia oznaczona jako L-279 o niezmienionym przebiegu, ukształtowanym jeszcze w roku 1932 jako odcinek Kowary – Karpacz, wykorzystywana przez uczestnika postępowania, a wcześniej przez jego poprzedników prawnych – państwowe przedsiębiorstwa energetyczne – do przesyłu energii elektrycznej. Można założyć, że związane z tą linią poszczególne urządzenia w toku stałej eksploatacji podlegały zmianom technologicznymi modernizacji, jednak zmiany takie nie niweczą faktu, że linia ta istnieje, a jej wykorzystywanie do celów przesyłowych wymaga korzystania w odpowiednim zakresie z gruntu należącego do wnioskodawcy. Do wykazania przeniesienia posiadania tego rodzaju służebności na uczestnika postępowania nie było konieczne udowodnienie przeniesienia przez jego poprzednika prawnego konkretnie oznaczonych urządzeń technicznych, lecz wykazanie, że urządzenia służące do przesyłu mediów w zakresie działalności przedsiębiorstwa przesyłowego, znajdujące się wewnątrz, na lub ponad gruntem istniały w oznaczonym miejscu i były wykorzystywane do tego celu oraz że działanie to jest kontynuowane przez uczestnika, który przedstawił na tę okoliczność odpis księgi inwentarzowej wskazującej na posiadanie urządzeń technicznych do przesyłu energii . W przypadku linii energetycznej wystarczające jest wykazanie jej trwałego, niepodlegającego zmianom, przebiegu i lokalizacji na nieruchomości obciążonej, natomiast nie ma istotnego znaczenia skład techniczny urządzeń przesyłowych i protokolarne potwierdzenie ich przekazania następcy. Posiadaczem służebności jest ten, kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności. O tym charakterze przesądza sam fakt posiadania, które musi mieć pewne cechy stabilności[16]. Poprzednik prawny uczestnika legitymował się takim posiadaniem przedmiotowych urządzeń, o czym świadczy niekwestionowany fakt przesyłu energii przy ich użyciu, w ramach prowadzonej działalności.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną podzielił przy tym pogląd[17], że w przypadku posiadania w granicach służebności przesyłowej, wydanie rzeczy polega na przejęciu – bez sprzeciwu poprzednika – przedsiębiorstwa przesyłowego, zgodnie z przepisem art.352 kc w zw. z art.348 i art.176 kc), którego użyteczność jest zwiększana przez korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności gruntowej. Przejęcie w ten sposób posiadania jest czynnością faktyczną i jej wykazanie może nastąpić także w oparciu o domniemania faktyczne, zgodnie z  przepisem art.321 kpc, gdy wniosek o istnieniu i o przeniesieniu posiadania w zakresie służebności przesyłu da się wyprowadzić z innych ustalonych faktów. Skarżący poza zanegowaniem przeniesienia posiadania przez kolejnych posiadaczy tej samej służebności nie podniósł przy tym żadnych okoliczności, które fakt ten czyniłyby wątpliwym. Na gruncie faktycznym przedmiotowej sprawy nie ma przeszkód by, wobec ustalenia przejęcia przedmiotowej linii napowietrznej przez kolejne podmioty prawne, prowadzące przy jej użyciu działalność w zakresie przesyłu energii elektrycznej, stwierdzić kontynuację posiadania w zakresie tej samej służebności przez jej kolejnych posiadaczy, z zaliczeniem ich posiadania na podstawie przepisu art.176 § 1 kc w zw. z art.292 kc.

Poglądy Sądu Najwyższego, wyrażone przez skład orzekający w glosowanym postanowieniu,  zasługują na aprobatę, zarówno ze względu na nawiązanie do dotychczasowej linii orzecznictwa w sprawach służebności przesyłu w ogólności i zasiedzenia służebności przesyłu w szczególności, jak i sformułowanie właściwego rozwiązania kwestii momentu początkowego posiadania, od którego należy liczyć czas zasiedzenia służebności przesyłu i który określa dobrą lub złą wiarę posiadacza.

 

[1] Przed glosowanym postanowieniem w okresie 2017-215 Sąd Najwyższym wydał 22 orzeczenia w sprawach z związanych ze służebnością przesyłu. Już po glosowanym postanowieniu Sąd wydał dwa orzeczenia dotyczące służebności przesyłu: uchwałę Sądu Najwyższego z 13.04.2017r. w sprawie III CZP 3/17 (SN Orzecznictwo WWW.sn.pl) i uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 16.5.2017r. w sprawie  III CZP 101/16 (Biuletyn Sądu Najwyższego Izba Cywilna 6/17, s.3).

[2] W 2011r. został przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego projekt ustawy o zmianie ustawy- Kodeks cywilny, skierowany do Sejmu w dniu 7.11.2011r. Projekt nie został uwzględniony. W projekcie znalazł się art. 3, który stanowił, że do zasiedzenia służebności przesyłu wlicza się okres posiadania służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu istniejący przed wejściem w życie ustawy z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 116, poz. 731), jednakże nie więcej niż o połowę czasu wymaganego do zasiedzenia.

 

[3] P.Lewandowski: Służebność przesyłu w prawie polskim, Warszawa 2014, ss.13 i 159 oraz powołane tam  postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2006 r., I CSK 11/05; z dnia 10 kwietnia 2008 r., IV CSK 21/08; z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 171/08 i z dnia 10 grudnia 2010 r., III CZP 108/10 oraz wyroki z dnia 8 czerwca 2005 r., V CK 680/04 i z dnia 31 maja 2006 r., IV CSK 149/05.

[4] Pogląd taki sformułował już Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 kwietnia 2002 r. (sygn.akt V CKN 972/00, OSP 7-8/2003, poz.100).

[5] W wyroku z dnia 27 stycznia 2006 r., III CSK 38/05, OSP 2006, z. 10, poz. 114, Sąd Najwyższy uznał jednak, że do zasiedzenia służebności gruntowej prowadzi również korzystanie z urządzeń, które wybudował właściciel nieruchomości obciążonej, glosa krytyczna S. Rudnickiego, OSP 10/2006  i aprobująca M. Warcińskiego, Przegląd Sądowy 6/2009,  s. 127.

[6]  J. Ignatowicz, K. Stefaniuk: Prawo rzeczowe, Warszawa 2009, s. 233–234.

[7] Sygn.akt III CZP 79/02, OSNC 11/2003, poz.142

[8] Uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 9 sierpnia 2011 r. ( sygn.akt III CZP 10/11, OSNC  12/2011, poz.129) i  uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2013 r. (sygn.akt III CZP 31/13, OSNC 2/2014,  poz.11).

[9] Uchwały Sądu Najwyższego  z dnia 7 października 2008 r. (sygn.akt III CZP 89/08, Monitor Prawniczy 18/2014, poz.980),  z dnia 27 czerwca 2013 r. (sygn.akt III CZP 31/13, OSNC 2/2014, poz.11), z dnia 22 maja 2013 r. (sygn.akt III CZP 18/13,  OSNC 12/2013, poz.139) oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2016 r. (sygn.akt V CSK 224/15, LEX nr 1977833).

[10] Sąd Najwyższy odwołał się per analogiam do wcześniejszych ustaleń judykatury odnoszących się do nieruchomości oddanych w zarząd państwowym osobom prawnym (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn.akt V CSK 26/14, LEX nr 1648193, z dnia 21 maja 2015 r., sygn.akt IV CSK 468/14, LEX nr 1767490 i z dnia 12 lutego 2015 r., sygn.akt IV CSK 293/14, LEX nr 1663414) oraz wprost do posiadania w zakresie służebności przesyłu (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., sygn.akt I CSK 171/08, OSNC 1/2010, poz.15 i  z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn.akt IV CSK 183/11, LEX nr 1130302).

[11] Tak również Sąd Najwyższy w  uchwale z dnia 18 czerwca 1991 r. (sygn.akt III CZP 38/91, OSNC 10-12/1991, poz.118 i postanowieniu z dnia 13 stycznia 2016 r. (sygn.akt V CSK 224/15, LEX nr 1977833).

[12] W judykaturze tak m.in. nowsze postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r. (sygn.akt II CSK 520/13, LEX nr 1491129) i z dnia 7 maja 2014 r. (sygn.akt II CSK 472/13, LEX nr 1476956). Doktrynie nie ma głosów kwestionujących ten pogląd.

[13]   Warto zauważyć, że ponowne zakwestionowanie, w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię przepisów wskazanych w skardze kasacyjnej, ustalonej przez sąd niższej instancji okoliczności faktycznej, nie jest dopuszczalne, tak postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2005 r. (III CSK 13/05, OSNC 4/2006, poz.76) i z dnia 16 lutego 2007 r. (sygn.akt II UZ 62/06, OSNP 5-6/2008, poz.84) i z dnia 9 stycznia 2008 r. (sygn.akt III UK 88/07, LEX nr 448837). Sąd Najwyższy, zgodnie z art.39813 § 2 k.p.c., pozostaje związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego postanowienia.

[14] Zmiana dokonana ustawą z dnia 31 stycznia 1989 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz.U. nr 3 z 1989r., poz.11). Przepis art.128 k.c. został następnie z dniem 1 października 1990r. uchylony ustawą z dnia 28 lipca 1990r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz.U. nr 55 z 1990r., poz.321). Sąd Najwyższy w glosowanym postanowieniu,  że do tego czasu posiadające przedmiotowe urządzenia przesyłowe przedsiębiorstwo państwowe w ramach sprawowanego zarządu mieniem państwowym wykonywało na podstawie art.128 § 2 k.c. w imieniu własnym względem zarządzanych przez nie części tego mienia uprawnienia płynące z własności państwowej.

[15] Sąd Najwyższy mógł oprzeć się w tym zakresie na bogatym i umotywowanym orzecznictwie pat. m.in.  postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2015 r. (sygn.akt IV CSK 132/15, LEX nr 1974079), z dnia 4 czerwca 2014 r. (II CSK 520/13, LEX nr 1491129), z dnia 4 lipca 2014 r. (sygn.akt II CSK 551/13 OSNC 6/2015, poz.72), z dnia 9 stycznia 2014 r. (sygn.akt  V CSK 87/13, LEX nr 1448336), z dnia 14 listopada 2012 r., sygn.akt II CSK 120/12,  LEX nr 1267161), z dnia 5 lipca 2012 r. (sygn.akt IV CSK 606/11, LEX nr 1218193) i z dnia 8 stycznia 2009 r. (sygn.akt I CSK 265/08, LEX nr 523632).

[16] Taki pogląd sformułował Sąd Najwyższy już w wyroku z dnia 31 stycznia 1967 r., sygn.akt III CR 270/66, OSN 9/1967, poz.160). W glosowanym postanowieniu Sąd Najwyższy uznał, że i obecnie pogląd ten zachowuje swoja aktualność.

[17] Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w zachowującym aktualność wyroku z dnia z dnia 3 stycznia 1969 r., sygn.akt III CRN 271/68, OSNCP 19/1969, poz.177 i w nowszym postanowieniu z dnia 13 stycznia 2016 r., sygn.akt V CSK 224/15, LEX nr 1977833.

Przyczyny i skutki prawne ekologizacji bezpieczeństwa żeglugi morskiej Poniedziałek, Lu 13 2017 

Streszczenie

Regulacja ochrony morza przed zanieczyszczeniami ze statków obejmuje obszerny zbiór norm prawa międzynarodowego, zróżnicowanych ze względu na metodę regulacji. Więzi miedzy nimi mają charakter teleologiczny, nie pozwalają jednak na uznanie tego zbioru norm za system, przede wszystkim ze względu na brak cechy zupełności. Zbiór obejmuje prewencję, kontrolę, interwencję i odpowiedzialność. Taka konstrukcja interdyscyplinarna jest odpowiedzią prawnomiędzynarodową na transgraniczny, w dosłownym i przenośnym znaczeniu tego słowa, charakter problemu zanieczyszczeń środowiska morskiego. Pozwala na sformułowanie tezy, iż w wyniku ekologizacji bezpieczeństwo żeglugi staje się elementem większej kategorii pojęciowej tzw. bezpieczeństwa ekologicznego.        

 

  1. WSTĘP

W epoce pre-ekologicznej, trwającej do katastrofy Torrey Canyon w 1968r., normy prawne regulujące  stosunki prawne w żegludze morskiej wykorzystywały termin „bezpieczeństwo”  jako kryterium ocenne. Celem tych norm jest zapewnienie takiego stanu faktycznego, w którym załoga i statek nie stwarzają zagrożenia dla siebie i innych użytkowników dróg morskich. Wartością chronioną jest jednak albo statek i człowiek albo ładunek albo wreszcie port, nie środowisko morskie. Ochrona wymienionych wartości odbywała się nawet kosztem środowiska morskiego, a sytuacje kolizyjne, sprowadzające się do dylematu, co chronić, a co poświęcać, rozstrzygano na korzyść wartości ekonomicznych. Szczególnie ilustracyjna w tym zakresie jest konstrukcja ratownictwa morskiego, które, oparte na zasadzie „no cure-no pay” mogło być wręcz uznane  za anty-ekologiczne. Uzależnienie wynagrodzenia od skutku w postaci uratowania statku prowadziło do sytuacji, gdy zanieczyszczenie morza mogło być wręcz niezbędne dla realizacji celu nadrzędnego. Podobnie „anty-ekologiczne” skutki” miały zasady tradycyjnego prawa morza, ukształtowane pod wpływem doktryny Huiga de Groota, znanego jako Grotius[2]. Grotius w swojej rozprawie z 1609 roku zatytułowanej „Mare liberum” uznał morze pełne za wyłączony spod jurysdykcji jakiegokolwiek państwa obszar, na którym panowała wolność żeglugi, która polega na tym, że morze pełne jest dostępne dla wszystkich (łącznie z państwami śródlądowymi) i żadne państwo nie może rozciągać na nie suwerenności. Drugim elementem grotiuszowskiej doktryny „mare liberum” była zasada zwierzchnictwa okrętowego, według której do państwo bandery należy wyłączna jurysdykcja nad statkiem, znajdującym się na obszarach, co do których nie  można wskazać na istnienie zwierzchnictwa terytorialnego innego państwa. Koncepcja Grotiusa[3], funkcjonująca najpierw jako zwyczaj międzynarodowy, została spetryfikowana w konwencji genewskiej o morzu pełnym z 1958r. Klasyczne ujęcie zasady wolności mórz opierało się na dwóch principiach: po pierwsze, państwu nadbrzeżnemu przysługuje suwerenność tylko nad przyległymi wodami (do 12 mil morskich), poza tą strefą  tzw. morza terytorialnego, wody mają status morza otwartego, zaś statki podlegają tylko zwierzchnictwu państwa bandery; po drugie statkom obcym przysługuje prawo nieszkodliwego przepływu przez morze terytorialne, podczas którego jurysdykcja państwa nadbrzeżnego jest wyłączona tak długo, jak długo statek nie stwarza zagrożenia dla „pokoju, porządku i bezpieczeństwa państwa nadbrzeżnego”[4]. Ten stan prawny uniemożliwiał podjęcie jakichkolwiek działań przez państwo inne niż państwo bandery statku w sytuacji, gdy na morzu pełnym statek spowodował powstanie zagrożenia dla środowiska.

Obowiązujące w epoce pre-ekologicznej prawo cywilne w ogóle nie regulowało kwestii odpowiedzialności armatora zbiornikowca za szkody wyrządzone w okolicznościach faktycznych innych niż zderzenia statków (np. wejście na skały)[5]. Uszczerbek w postaci zanieczyszczenia obszarów morskich nie mógł być uznany w świetle obowiązującego wówczas prawa zarówno międzynarodowego jak i francuskiego (a także w świetle prawa większości państw świata) za szkodę. Jedynie uszkodzenia rzeczy w sensie technicznym, które były przedmiotem prawa własności, mogły być dochodzone przez ich właścicieli na zasadach ogólnych. W takiej sytuacji byli np. rybacy, których łodzie zostały zanieczyszczone ropą naftową lub właściciele budowli hydrotechnicznych zanieczyszczonych ropą naftową. Prawne pojęcie szkody, oparte na konstrukcji rzymskiej, obejmowało w niewielkim stopniu uszkodzenie środowiska morskiego[6], mimo że sam uszczerbek spowodowany rozlewem substancji niebezpiecznych w większym stopniu dotyczył właśnie środowiska morskiego niż  mienia osób fizycznych lub prawnych albo państw. Technicznie rzecz ujmując, uszczerbek w środowisku morskim polegał przede wszystkim na uszkodzeniu fauny i flory (impairment of marine environment), które nie stanowią przedmiotu prawa własności. Podjęte przez Francję i W. Brytanię działania przywracające stan środowiska morskiego sprzed wypadku nie mogły być przedmiotem roszczeń odszkodowawczych wobec sprawcy zanieczyszczenia, ponieważ państwa te nie były właścicielami wód terytorialnych w sensie cywilnoprawnym, a same wody nie były rzeczą w sensie technicznym. Tym samym nie było możliwość restytucji szkody w ramach odpowiedzialności cywilnej[7].

Ówczesny stan prawna miał  nieuświadamiany, niemniej proekologiczny efekt uboczny. Bezpieczny statek, ładunek lub port mniej narażały środowisko morskie na zagrożenia w myśl hasła „bezpieczny statek-czyste morze”. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na to, że taki związek przyczynowo- skutkowy, określany angielskim terminem „safety”, wynikał również z uwarunkowań czysto technicznych. Środowisko morskie jest szczególnym przedmiotem ochrony również w tym sensie, że nie można go zabezpieczyć ( w sensie  technicznym) przed działaniami z zewnątrz. W przeciwieństwie do języka polskiego, który wytworzył jeden termin „bezpieczeństwo”, w języku angielskim występują dwa terminy: „safety” i „security”. Pierwszy oznacza  stan, w którym otoczenie jest wolne od zagrożeń ze strony statku, drugi natomiast jest stanem, w którym statek nie jest narażony na zagrożenie ze strony otoczenia w tym sensie, że zabezpiecza statek, załogę, ładunek przed tzw.perrils of the sea.

Prawo międzynarodowe jako pierwsze dokonało identyfikacji problemów ochrony środowiska morskiego w skali globalnej i w ujęciu interdyscyplinarnym. Regulacja na poziomie prawa wewnętrznego ze względu na transgraniczny zakres zanieczyszczeń i pozapaństwowy status oceanu wszechświatowego w dużej mierze pełni rolę subsydiarną. Co nie oznacza, że ustawodawstwo wewnętrzne nie jest równie obszerne. Z ustaleń autora dokonanych w 2012r dla potrzeb innego artykułu[8] wynika, że liczba aktów prawnych w polskim systemie prawa regulujących kwestie bezpieczeństwa żeglugi wynosi 18, z tego 13 to rozporządzenia i dyrektywy Unii Europejskiej. Nie można pominąć aktów polskiego prawa wewnętrznego, które nie są dedykowane expressis verbis  bezpieczeństwu żeglugi, a odnoszą się do ochrony środowiska bez wskazań terytorialnych. W tym miejscu należy wymienić ustawę z dnia 16.04.2004r. o ochronie przyrody[9] oraz dyrektywę tzw. siedliskową[10] i dyrektywę tzw.ptasią[11]. Regulacja zawarta w tych aktach prawa uniemożliwia w praktyce zastosowanie przepisów innej regulacji prawa wewnętrznego, a mianowicie dyrektywę 2002/59/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 27 czerwca 2002 r. ustanawiająca wspólnotowy system monitorowania i informacji o ruchu statków i uchylająca dyrektywę Rady 93/75/EWG[12]. Dyrektywa wprowadziła do przepisu art.20 regulującego kwestie tzw. miejsca schronienia (place of refugee) „wytyczne IMO”[13], które mają być uwzględniane przez Państwa Członkowskie przy opracowywaniu planów przyjęcia zagrożonych statków na wodach pozostających pod ich jurysdykcji[14]. Z kolei na podstawie dyrektywy siedliskowej i ptasiej na obszarze dwóch województw zachodniopomorskiego i pomorskiego zostało utworzonych 40 obszarów specjalnej ochrony ptaków (OSO), natomiast 95 specjalnych obszarów ochrony siedliskowej (SSO) zostało przedłożonych do akceptacji Komisji Europejskiej. W zasadniczej swojej części obejmują one obszary położone na wybrzeżu, zatem można de lege lata przyjąć, iż nie ma faktycznej możliwości wskazywania naturalnych miejsc schronienia wzdłuż polskiego wybrzeża Morza Bałtyckiego.

Regulacja ochrony morza przed zanieczyszczeniami ze statków obejmuje obszerny zbiór norm prawa międzynarodowego, zróżnicowanych ze względu na metodę regulacji, tworzący tzw. quadrivium[15] ochrony prawnej środowiska. Więzi miedzy nimi mają charakter teleologiczny, nie pozwalają jednak na uznanie tego zbioru norm za system, przede wszystkim ze względu na brak cechy zupełności. Quadrivium obejmuje prewencję, kontrolę, interwencję i odpowiedzialność[16]. Quadrivium jako konstrukcja interdyscyplinarna jest odpowiedzią prawnomiędzynarodową na transgraniczny, w dosłownym i przenośnym znaczeniu tego słowa, charakter problemu zanieczyszczeń środowiska morskiego[17].

 

  1. PRZYCZYNY EKOLOGIZACJI- UJĘCIE DOKTRYNALNE

Dla potrzeb tego artykułu pod pojęciem „ekologizacja” rozumie się nadanie środowisku morskiemu takiego znaczenia prawnego, że staje się pełnowartościowym elementem współkonstytuującym (obok takich wartości jak człowiek, statek czy ładunek) bezpieczeństwo żeglugi morskiej. Przyczyną konstytuującą doktrynalną koncepcję ekologizacji w ramach quadrivium jest wypadek statku na morzu jako zdarzenie prawne. Oczywistą jest konstatacja, że poza konstrukcją przyjętą dla ochrony przed zanieczyszczeniami ze statków musza się znaleźć zanieczyszczenia z lądu, których odrębność, poza źródłem pochodzenia, wynika z ewolucyjnego charakteru degenerujących zmian w środowisku oraz zasadniczych trudności w identyfikacji sprawcy. Sytuacja prawna przed wypadkiem, w czasie wypadku i po wypadku statku jest zróżnicowana tak merytorycznie jak metodologicznie. Regulacja prawna obowiązków przed wypadkiem opiera się na metodzie administracyjnoprawnej, a więc na zakazach i nakazach obwarowanych sankcjami administracyjnymi. Środki prawne przysługujące w razie zaistnienia wypadku są z kolei przedmiotem regulacji, opartej na uprawnieniach państw wraz z sankcjami prawnomiędzynarodowymi w razie nadużycia tych uprawnień. Sytuacja powypadkowa należy natomiast do sfery prawa cywilnego z konstrukcją prawa podmiotowego względnego jako podstawy regulacji prawnej. Naturalną koleją rzeczy sytuacja przedwypadkowa jest objęta prewencją i kontrolą, sytuacja wypadkowa to domena interwencji, natomiast konsekwencje prawne powypadkowe to przede wszystkim odpowiedzialność odszkodowawcza sprawcy wobec uprawnionego, którym nie musi być poszkodowany w rozumieniu konwencjonalnej odpowiedzialności odszkodowawczej. W każdym z tych procesów ekologizacja wyraża się poprzez instytucje prawne, stworzone przede wszystkim przez prawo międzynarodowego publiczne w formie przepisów konwencyjnych.

Sam proces ekologizacji, rozciągnięty w czasie i w przestrzeni,  przejawia się w pięciu subprocesach historycznych : 1/ w procesie ekonomizowania użytkowania środowiska, 2/ w procesie wykorzystywania odpowiedzialności cywilnej w ochronie środowiska, na poziomie funkcjonalnym przede wszystkim w zakresie prewencji i restytucji, 3/ w procesie włączania środowiska do wartości prawnie chronionych, 4/ w procesie wykorzystywania ochrony środowiska jako jednego z kryteriów uznawania statku za bezpieczny, 5/ w procesie modyfikacji zasad swobody żeglugi, wolności mórz i monopolu zwierzchnictwa nad statkiem państwa bandery.

Ekonomizacja użytkowania środowiska jest procesem najdonioślejszym, przy czym wyraz normatywny ma najskromniejszy. Jej znaczenie jest porównywalne z uznaniem czasu jako wartości ekonomicznej. Podobny jest również punkt wyjścia. Czas nie był postrzegany jako kategoria ekonomiczna o określonej wartości („za czas się nie płaciło”), wystarczy przywołać przykłady trwających kilka pokoleń budów katedr w średniowiecznej Europie zachodniej. Środowisko również nie było uznawane za kategorię ekonomiczną („za środowisko też się nie płaciło”) i także przez długi czas nie można było ustalić wartości materialnej środowiska. Nadanie środowisku wartości również współcześnie ma w mniejszym stopniu wyraz materialny, bardziej jest ono doceniane jako wspólne dziedzictwo ludzkości, kreujące warunki dla komfortu życia człowieka. Niemniej należy uznać, iż dorobkiem czasów nam współczesnych jest swoiste „upodmiotowienia” środowiska i przyznanie mu określonych praw. W postaci normatywnej ten proces przejawia się w regulacji zawartej przede wszystkim w konwencji MARPOL[18] w zakresie prewencji. Armatorzy statków musza ponosić większe koszty inwestycji w nowe statki, ponieważ muszą uwzględniać takie wymagania konstrukcyjne jak podwójne burty czy systemy automatycznego rejestrowania zrzutów. Również konwencja o wyszkoleniu (STCW)[19] nakłada obowiązki szkolenia załóg w zakresie ochrony środowiska.

Ekonomizacja jako proces historycznie wcześniejszy doprowadziła do powstania swoistej kolizji wartości. Wytworzyło się przekonanie o niewyczerpalnych zasobach środowiska i priorytecie ekonomii na ekologia. Na płaszczyźnie politycznej wyraża się w sporze krajów rozwijających się, preferujących prymat ekonomii (zgodnie z rzymską premią „primum ditari deinde philosophari) i krajów rozwiniętych, które proces wzbogacania się mają już za sobą i chcą zajmować się, również w ujęciu finansowym, „wartościami niematerialnymi”.

Instytucjonalny wyraz procesu włączania odpowiedzialności cywilnej przejawia się w szeregu instytucji, które były znane od wieków, jednak uzyskały w regulacjach konwencyjnych nowy wyraz. Chodzi tu o pojęcie szkody ekologicznej, zasadę „polluter pays”[20], odpowiedzialności sprawcy i funduszu olejowego czy wreszcie kanalizacja odpowiedzialności.

Proces włączania środowiska do wartości prawnie chronionych wyrażał się w upowszechnianiu się, początkowo poprzez klauzule umowne w umowach o ratownictwo,  nowej  zasady wynagradzania „expences plus reward” i nowych standardach technicznych.

Proces wykorzystywania ochrony środowiska jako jednego z kryteriów uznawania statku za bezpieczny przejawia się w takich nowych instytucjach prawnych jak prawo kontroli statku w zakresie zgodności z wymaganiami środowiskowymi i prawo niewpuszczania statku substandardowego w zakres jurysdykcji państwa portu.

Modyfikacji zasad swobody żeglugi, wolności mórz i monopolu zwierzchnictwa nad statkiem państwa bandery następuje przede wszystkim poprzez instytucję interwencji na morzu pełnym państwa nadbrzeżnego w przypadku zagrożenia środowiska przez uszkodzony statek obcej bandery.

Doktryna, analizująca stany faktyczne związane przede wszystkim ze szkodami katastroficznymi[21], których degenerujący wpływ na środowisko morskie nie nadawał się  w zasadzie do subsumpcji de lega lata, z jednej strony wykazała nieprzydatność tradycyjnego, „nie-ekologicznego” prawa, z drugiej potrzebę ekologizacji za pomocą norm prawnych[22]. W warstwie filozoficznej koniecznym było odejście od aksjologii antropocentrycznej. Natomiast dla aksjologii ekologicznej  stosowne normy powinny być wyrażone za pomocą przepisów iuris cogentis jako podstawy regulacji, która powinna uwzględniać fakt, iż statek generuje dwa rodzaje zagrożenia dla środowiska. Jedno tzw. wypadkowe związane jest z ze zdarzeniami nadzwyczajnymi, w zasadzie nie przewidywalnymi, których skutki prawne uzależnione są od konstrukcji odpowiedzialności, a dokładnie od przyjętej zasady odpowiedzialności.  Drugi rodzaj to zagrożenie tzw. niewypadkowe, związane z normalną eksploatacją statku, w ramach której dopuszczalne jest dokonywanie zrzutów substancji niebezpiecznych do środowiska morskiego.

 

  1. SKUTKI PRAWNE EKOLOGIZACJI

Ramy normatywne ekologizacji bezpieczeństwa żeglugi stworzyły konwencje znane pod angielskojęzycznymi akronimami MARPOL 1973/1978, SOLAS 1974, COLREG 1972[23], INMARSAT 1976[24], STCW[25] oraz Intervention 1969[26]. Za podstawę prawną ekologizacji bezpieczeństwa żeglugi należy uznać przepis art.5.2 MARPOL 1973/1978, który statuuje zakaz używania statku w żegludze, „jeżeli statek nie odpowiada wymaganiom bezpieczeństwa żeglugi z punktu widzenia ochrony morza przed zanieczyszczeniem”. W warstwie wykonawczej ekologizacja w ramach prewencji znalazła wyraz w MARPOL 1973/1978, która przyjęła tzw. standardy technicznych i standardy ochronne. Każdy ze standardów pełni inną funkcję: standardy techniczne służą zmniejszeniu ryzyka powstania wypadku i ewentualnie (w dużo mniejszym zakresie) rozmiaru zanieczyszczenia, gdy do wypadku już dojdzie[27], standardy ochronne dotyczą tzw. normalnej eksploatacji statku, a ich funkcją jest ochrona środowiska przed zanieczyszczeniami „niewypadkowymi”[28].

Konsekwencją ukształtowania prewencji za pomocą norm bezwzględnie obowiązujących była konieczność stworzenia mechanizmów kontroli stosowania standardów. Podstawą przeszkodą dla sformułowania efektywnych norm w tym zakresie była dominacja zasady zwierzchnictwa państwa bandery na statkiem i zasady wolności mórz. MARPOL dokonał zasadniczej zmiany w tym zakresie, wprowadzając nową formę kontroli przestrzegania zasad konwencji, umożliwiającą kontrolę zgodności certyfikatu ze stanem rzeczywistym, wykonywaną nie tylko przez państwo bandery, ale także przez państwo nadbrzeżne lub państwo portu. Zakres uprawnień państwa portu obejmował uprawnienie do kontroli certyfikatu wymaganego przez MARPOL, uprawnienie do kontroli statku pod względem zgodności certyfikatu ze stanem rzeczywistym, uprawnienie do kontroli statku, co do którego istnieje podejrzenie, że dokonał nielegalnego zrzutu w jakimkolwiek miejscu, wreszcie, najistotniejsze uprawnienie do zatrzymania statku substandardowego lub niewpuszczenia statku substandardowego do portu[29]. MARPOL w pozostałym zakresie uprawnień kontrolnych oparł się na tradycyjnej konstrukcji uprawnień państwa bandery, zobowiązując je do wprowadzenia do prawa wewnętrznego norm statuujących zakazy i sankcje za naruszenie konwencji. Kolejnym, istotnym novum była regulacja w zakresie ścigania naruszeń konwencji na obszarach podległych zwierzchnictwu państwa-sygnatariusza przez statki podnoszące obce bandery. Państwo nadbrzeżne w przypadku naruszenia postanowień konwencji może albo same podjąć postępowanie przeciwko sprawcy albo przekazać odpowiednie dowody państwu bandery w celu podjęcia postępowania. Modyfikacja zwierzchnictwa okrętowego dokonana została postanowieniami konwencji dotyczącej interwencji na morzu pełnym w razie zanieczyszczenia olejami (Intervention 1969). Konwencja dopuściła możliwość zastosowania przez państwo nadbrzeżne wobec statków obcych poza morzem terytorialnym daleko idących środków, nie wyłączając środków prowadzących do zniszczenia statku i ładunku. Uprawnienia konwencyjne przyznano tylko państwo nadbrzeżnym, a nie w ogóle państwom innym niż państwo bandery. Zakres przedmiotowy uprawnień konwencyjnych był ograniczony tylko do zagrożeń związanych z przewozem substancji niebezpiecznych drogą morską. Niemniej wprowadzenie nawet tak ograniczonej formuły uprawnień państwa nadbrzeżnego stworzyło możliwość aktywnego przeciwdziałania niebezpieczeństwu zagrażającemu państwu nadbrzeżnemu[30]. Równie istotnym była ekologizacja odpowiedzialności cywilnej, dokonana poprzez regulację w  systemie konwencji CLC 1969/1984[31]. Odpowiedzialność cywilna jako instrument ochrony środowiska opierała się na zasadzie „zanieczyszczający płaci”, znanej pod angielskim skrótem PPP (Polluter Pays Principle) i zasadzie kanalizacji (channeling) odpowiedzialności, która pozwalała na obciążenie odpowiedzialnością wyłącznie „zanieczyszczającego”. Zasadniczą zmianą, która decyduje o proekologicznym charakterze konwencji CLC, było przyjęcie konstrukcji odpowiedzialność odszkodowawczej wobec każdej osoby, która podjęła działalność mającą na celu zapobieżenie lub zmniejszenie szkody powodowanej zanieczyszczeniem, niezależnie od tego niezależnie od tego, czy zastosowanie środków prewencyjnych miało miejsce na morzu pełnym, w wyłącznej strefie ekonomicznej  lub na obszarze morza terytorialnego. Równie proekologiczne było rozszerzenie pojęcia „środek zapobiegawczy” na te środki, które mogą zostać podjęte w przyszłości, jeśli ujawnią się dalsze skutku wydobycia się oleju do morza (actually undertaken or to be undertaken). Te zmiany w prawie spowodowały aktywizację funkcji prewencyjnej odpowiedzialności cywilnej w zakresie bezpieczeństwa żeglugi. Armator lub właściciel statku nie mógł już korzystać ze swoistego przywileju faktycznej indemnizacji mającego źródło z ponadnarodowego charakteru wszechoceanu i braku relacji prawnorzeczowych poszkodowanego i środowiska morskiego.

[1] Artykuł stanowi poszerzoną wersję referatu wygłoszonego przez autora na konferencji naukowej WSAiB i Pomorskiej Izby Adwokackiej Prawo transportowe-morze, ląd, powietrze (9-10.11.2016r.), w którym zawarto poglądy autora na kwestie ochrony środowiska morskiego i ich wpływ na bezpieczeństwo żeglugi, sformułowane we wcześniejszych publikacjach artykułowych i książkowych.

[2] Na temat kształtowania się doktryny Grocjusza w ramach doktryny immunitetu państwa pat.A.Gubrynowicz: Od Grocjusza do Laurenta. Kształtowanie się doktryny nieograniczonego immunitetu państwa w nauce prawa i orzecznictwie sądowym, Wolters Kluwer 2016, passim.

[3] Własny oryginalny pogląd przedstawił w 1635 prawnik angielski Jan Selden w traktacie „Mare clausum seu de domino maris (Morze zamknięte czyli o zwierzchnictwie morskim). Selden koncepcji morza pełnego i wolności mórz przeciwstawił koncepcję morza terytorialnego, poddanego władztwu państwa nadbrzeżnego, J.Łopuski: Podręczna encyklopedia prawa morskiego, Gdańsk 1982, s.60.

[4] Tak formułowały to przepisy art.art.14 -17 konwencji o morzu terytorialnym z 1958r. (peace, good order and security of the costal state).

[5] Z.Brodecki: Odpowiedzialność za zanieczyszczenie morza, Gdańsk 1983, s.10.

[6] Ibidem, s.33.

[7] W roku 1968 tylko jedno państwo mogło występować jako właściciel z roszczeniami cywilnoprawnymi z tytułu uszkodzenia wód morskich w obrębie jego terytorium. To był Związek Radziecki. Dekretem o ziemi z 26.10/8.11.1917r znacjonalizowano nie tylko ziemię, ale także wody morskie w obrębie terytorium Związku Radzieckiego i w efekcie uznano środowisko morskie za mienie państwowe w rozumieniu prawa cywilnego.

[8] P.Lewandowski: Kodeks morski o odpowiedzialności za szkody ekologiczne, Zeszyty Naukowe WSAiB 19/2012, s.110-111.

[9] Dz.U. nr  92 z 2004r., poz.880.

[10] Dyrektywa 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych  oraz dzikiej flory i fauny.

[11] Dyrektywa 79/403/EWG w sprawie ochrony dzikiego ptactwa.

[12] Dz.U.UE.L nr 208 z 2002r., s.10.

[13] Guidelines on Places of Refuge for Ships in Need of Assistance, IMO A.23/Res.949 5 March 2004, Assembly 23rd session

[14]Do polskiego prawa dyrektywa 2002/59/WE została transponowana na podstawie przepisu art.1 ustawy z dnia 20.04.2004r. o zmianie ustawy o bezpieczeństwie morskim oraz zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 93 z 2004r., poz.895). Przepis art.29a ust.1 zawiera normę kompetencyjną dla ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej do określenia w drodze rozporządzenia, planu udzielenia statkom znajdującym się w niebezpieczeństwie schronienia na polskich obszarach morskich. Minister Gospodarki Morskiej wydał rozporządzenie z dnia 14.09.2007r. w sprawie planu udzielania statkom znajdującym się w niebezpieczeństwie schronienia na polskich obszarach morskich (Dz.U. nr 178 z 2007r., poz.1260).

[15]Czwórdroże, termin określający w średniowieczu grupę czterech nauk: arytmetykę, geometrię, astronomię i muzykę.

[16] Europejska Agencja ds. bezpieczeństwa (EMSA) posługuje się terminem żegluga wysokiej jakości, która ma zapewnić ochronę środowiska poprzez skuteczne usuwanie odpadów ze statków, ograniczenie zanieczyszczenia powietrza i kontrolę złomowania statków. EMSA zaleca w tym kontekście prawidłowe szkolenie marynarzy, zwalczanie zanieczyszczeń ropą i produktami ropopochodnymi i poprawę systemu monitorowania statków, dokument EMSA zatytułowany Żegluga wysokiej jakości- bezpieczeństwo mórz- czystość oceanów,  WWW.emsa.europa.eu?about/download/104/14/23.

[17]P.Lewandowski: Quadrivium bezpieczeństwa ekologicznego środowiska morskiego (w) Bezpieczeństwo w administracji i biznesie we współczesnym świecie, pod red. M.Chrabkowskiego, C.Tatarczuka, J.Tomaszewskiego, Gdynia 2011, s.504-505.

[18] Międzynarodowa konwencja o zapobieganiu zanieczyszczeniu morza przez statki 1973/1978, ratyfikowana przez Polskę (Dz.U. nr 17 z 1987r., poz.101).

[19] Konwencja o bezpieczeństwa życia na morzu (Dz.U nr 61 z 1984r., poz.61).

[20] OECD: The Polluter pays principle. Definition-Analysis-Implementation, 1975, s.11.

[21] Z.Brodecki: Odpowiedzialności za zanieczyszczenie morza, Gdańsk 1983, s.19.

[22] Ibidem, s.10.

[23] Konwencja o zapobieganiu zderzeniom na morzu (Dz.U. nr 15 z 1977r., poz.61).

[24] Konwencja o ustanowieniu systemu morskiej łączności satelitarnej (Dz.U nr 7 z 1980r., poz.19).

[25] Konwencja o wymaganiach w zakresie wyszkolenia marynarzy, wydawania im świadectw oraz pełnienia wacht (Dz.U. nr 39 z 1984r., poz.201).

[26] Międzynarodowa konwencja dotycząca interwencji na morzu pełnym w razie zanieczyszczenia olejami Dz.U. nr 35 z 1976, poz.207, załącznik).

[27] Standardy techniczne obejmują wymagania dotyczące sposobu nawigacji i urządzeń nawigacyjnych (standardy nawigacyjne, navigational standards), wymagania konstrukcyjne dotyczące statku i urządzeń portowych (standardy konstrukcyjne, design standards, uregulowane w SOLAS i MARPOL). SOLAS dotyczyła wyposażenia statków w środki zapewniające  bezpieczną, z punktu widzenia ochrony życia na morzu, żeglugę.) Standardy techniczne obejmują rownież  wymagania dotyczące wyszkolenia i kwalifikacji osób obsługujących transport substancji niebezpiecznych (standardy wyszkolenia, training and personel standards, uregulowane w STCW). Standardy nawigacyjne formułowały w pierwszym rzędzie przepisy SOLAS pod nazwa „Bezpieczeństwo żeglugi” i dotyczyły separacji tras żeglugowych dedykowanych statkom przewożącym substancje niebezpieczne. Dodatkową i o charakterze ius cogens regulację w tym zakresie zawierał COLREG.

[28] Standardy ochronne (discharge standards) zawarte są w MARPOL i służą zapobieganiu zanieczyszczeniom eksploatacyjnym. Standard ochronny może przybrać postać standardu emisyjnego, który wyznacza parametry ilościowe i jakościowe samego zrzutu lub standardu jakości wody, który z kolei wyznacza poziom zanieczyszczenia zbiornika. MARPOL, przyjęła konstrukcję mieszaną, oparta na zakazie zrzutu  na określonych akwenach i prawie do zrzutu, wyznaczonym przez standardy emisyjne, D.M.Collins: The Tanker’s right of harmless dicharge and protection of the marine environment (w:) Journal of Maritime Law and Commerce, vol.18, no.2 April 1987, s.275.

[29] P.Lewandowski: Prawna ochrona wód morskich i śródlądowych przed zanieczyszczeniami, Gdańsk 1996, s.101-102.

[30]Do działań proekologicznych w ramach interwencji jako trzeciego elementu quadrivium zalicza się również nową, wykształcona już w epoce po wielkich katastrofach, instytucję tzw. ratownictwa morz, W.Adamczak: Ratownictwo morza-nowy problem prawny, (w) Wybrane zagadnienia prawa morskiego, Prace Instytutu Morskiego nr 653, Gdańsk 1980, s.44.

[31]Międzynarodowa konwencja o odpowiedzialności cywilnej za szkody spowodowane zanieczyszczeniami olejowymi, ratyfikowana przez Polskę (Dz.U. z 1976r., nr 32, poz.184).

Odwołanie od uchwały Rady Wydziału, odmawiającej nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego piątek, Wrz 23 2016 

Uchwała wraz z uzasadnieniem została opublikowana na stronie Wydziału Prawa i Administracji U.G.  prawo.ug.edu.pl   w zakładce Działalność naukowa-Postępowania naukowe-Postępowania habilitacyjne

Gdynia 29.07.2016r.

Centralna Komisja do Spraw Stopni

i Tytułów Naukowych

za pośrednictwem

Rady Wydziału Prawa i Administracji

Uniwersytetu Gdańskiego

Wnoszący odwołanie: Piotr Lewandowski

ul…

..-… G

Odwołanie

od uchwały nr 54/2016 Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 13.06.2016r. w sprawie odmowy nadania dr. Piotrowi Lewandowskiemu stopnia naukowego doktora habilitowanego w dziedzinie nauk prawnych w dyscyplinie prawo

Wnoszę o :

1/ uchylenie uchwały nr 54/2016 Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 13.06.2016r. w sprawie odmowy nadania dr. Piotrowi Lewandowskiemu stopnia naukowego doktora habilitowanego w dziedzinie nauk prawnych w dyscyplinie prawo, podjętej w toku niezgodnego z przepisem art.10 kpa, art.36 par.1 kpa, art.73 par.1 kpa, art.138 kpa, art.145 par.1 pkt 4, art.156 par.1 kpa, a także art.18a pkt 10 ustawy o stopniach i tytułach naukowych i art.41 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej postępowania w sprawie nadania dr. Piotrowi Lewandowskiemu stopnia naukowego doktora habilitowanego,

2/ przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania radzie wydziału wskazanej przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych,

3/ zbadanie recenzji prof. dr hab. S. K. pod kątem zgodności z kryteriami oceny osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień naukowy doktora habilitowanego, określonych w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1.09.2011r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego (Dz.U. Nr 196 z 2011r., poz.1165),

4/ w przypadku stwierdzenia, iż recenzja prof. dr hab. S. K. nie spełnia wymagań określonych w powołanym wyżej rozporządzeniu, powołanie nowego recenzenta,

5/ udostępnienie dokumentacji zebranej w toku postępowania, łącznie z protokołem z posiedzenia komisji habilitacyjnej.

 

UZASADNIENIE

Ad/ 1.  Powołane w petitum odwołania w punkcie 1 przepisy regulują prawa strony do czynnego udziału w każdym postępowaniu administracyjnym, łącznie z postępowaniem o nadanie stopnia naukowego doktora habilitowanego. W toku postępowania, trwającego od sierpnia 2014r. z naruszeniem wszystkich terminów ustawowych,  nie miałem możliwości zapoznania się z aktami sprawy ani uczestniczenia w nim osobiście, mimo, że takie uprawnienia przysługują mi na podstawie przepisów rangi ustawowej. Jedynie raz, w dniu 14.03.2016r. zostałem zaproszony na posiedzenie komisji habilitacyjnej, jednak po ponad dwugodzinnym oczekiwaniu przed salą posiedzeń komisji habilitacyjnej oświadczono mi, że komisja nie będzie ze mną rozmawiać oraz że nie poda mi wyniku głosowania. Przepis art.18a pkt 10 ustawy o stopniach i tytułach naukowych przewiduje możliwość wysłuchania wnioskodawcy o jego osiągnięciach i planach naukowych. Dwie recenzje pozytywne i jedna negatywna, budząca jednak wątpliwości zarówno co do wymogów formalnych, jak i merytorycznych, tworzą przypadek szczególny, uzasadniający wysłuchanie wnioskodawcy.

Ad/ 2. Przepis art.21 ust.2 ustawy o stopniach i tytułach naukowych uprawnia Centralną Komisję do wydania takiej decyzji. Wniosek o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania innej radzie wydziału wskazanej przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych wynika z wątpliwości co merytorycznej trafności motywów zaskarżanej uchwały, zawartych w pkt. V uzasadnienia uchwały. Takie wątpliwości budzi przede wszystkim zarzut licznych błędów terminologicznych o charakterze podstawowym ze wskazaniem na zamienne używanie pojęć „przedsiębiorstwo” i „przedsiębiorca” oraz „zapis” i „przepis”. W tekście głównym słowo (a nie termin z zakresu prawa spadkowego) „zapis” występuje 10 razy, za każdym razem w takim kontekście, że nie można mieć wątpliwości merytorycznych co do znaczenia, w jakim zostało użyte. Natomiast pojęcie prawne „przepis” występuje 706 razy, również w takich kontekstach, że nie ma wątpliwości co do wiedzy autora w zakresie terminologii prawniczej. W przypadku pojęć „przedsiębiorca” i „przedsiębiorstwo”, pierwsze z nich występuje 80 razy w tekście głównym, a drugie 32 razy, w tym również w związkach frazeologicznych np. „właściciel przedsiębiorstwa” lub „wchodzi w skład przedsiębiorstwa”. Podstawowym pojęciem doktrynalnym, przyjętym i wyjaśnionym na ss.55-65 monografii, jest „przedsiębiorca infrastrukturalny”, uznane za prawidłowe przez recenzenta wydawcy monografii dr.hab. B.Rakoczego. W kwestii wyboru definicji legalnej „przedsiębiorcy” w monografii przyjęto stanowisko prof.W.J.Katnera.

Podobne wątpliwości budzi zarzut „poważnych mankamentów warsztatowych”, w tym głównie „rażące pominięcia w zakresie literatury” i „niewystarczające uwzględnienie dorobku judykatury” . W monografii wykorzystano 134 (w tym komentarze do kodeksu cywilnego S.Rudnickiego, K.Pietrzykowskiego, A.Kidyby, E.Gniewka, W.Popiołka i P.Machnikowskiego, które stanowią fundamentalne pozycje polskiej doktryny prawa rzeczowego) pozycje literatury naukowej oraz 181 orzeczeń sądowych.

Pozostałe zarzuty mają inny charakter, niemniej również nie są w pełni zrozumiałe. Zarzucono, że monografia nie zawiera uwag prawnoporównawczych z zakresu prawa europejskiego i państw ościennych, a zawiera ustalenia w zakresie prawa rzymskiego. Autor monografii, formułując tytuł pracy, wskazał na prawo polskie jako przedmiot badań. Wyłączenie prawa europejskiego wynika z faktu, iż prawo rzeczowe jest przekazane kompetencji państw członkowskich. Możliwym jest oczywiście napisanie oddzielnej pracy stanowiącej przegląd regulacji państw obcych w zakresie służebności, nie to jednak było zamiarem autora. Pozostałe zarzuty wydają się nie do końca prawidłowo formułowane. Jako autor wyrażam przekonanie, że monografia „Służebność przesyłu w prawie polskim” zajmuje się na pewno p o d s t a w o w y m i  problemami „łączącymi się z prowadzeniem urządzeń przesyłowych na nieruchomościach prywatnych”. Natomiast zarzut, że pominięto problemy przechodzenia „urządzeń na własność przedsiębiorstwa przesyłowego i wynikających stąd rozliczeń pomiędzy właścicielem nieruchomości a przedsiębiorstwami przesyłowymi”, jest nieczytelny w kontekście istoty służebności przesyłu, jaką jest korzystanie z cudzej nieruchomości. Podobnie zarzut „jednostronnego i fragmentarycznego podejścia do zagadnienia prawnego” jest zaskakujący w kontekście monograficznego charakteru ocenianej pracy.

Takie zarzuty mogłyby się odnosić do pracy poświęconej korzystaniu z cudzej nieruchomości przez przedsiębiorców przesyłowych, które niekoniecznie musi opierać się na służebności przesyłu.

Ad/ 3. Wniosek o zbadanie recenzji prof. dr hab. S. K. wynika z wątpliwości formalnych i merytorycznych.

Treść recenzji p.prof. dr hab.Stanisławy Kalus nie stanowi oceny dorobku wnioskodawcy. Recenzja dotyczy tylko monografii, natomiast nie zawiera oceny z zakresie pozostałego dorobku naukowego, dydaktycznego czy działalności popularyzatorskiej.

   W treści recenzji znajdują się również sformułowania oczywiście błędne. Pozycji artykułowych mających związek z prawem cywilnym jest co najmniej 19 oraz rozdział 4 monografii „Prawna ochrona wód morskich i śródlądowych przez zanieczyszczeniem” liczący 30 stron (poz.5 wykazu publikacji), a nie, jak twierdzi recenzentka, 7. Lektura takich pozycji jak „Sozologiczne aspekty ratownictwa morskiego” (poz.1 wykazu publikacji), „Odpowiedzialność za szkody jądrowe w transporcie morskim” (poz.2 wykazu publikacji), „Rzymska koncepcja szkody a szkoda ekologiczna” (poz.20 wykazu publikacji) czy „Kodeks morski o odpowiedzialności za szkody ekologiczne” (poz.30 wykazu publikacji) pozwala zauważyć, że są one zdecydowanie cywilnoprawne.   Recenzentka zarzuca także niepodanie daty publikacji poz.27, pomimo że podano numer zeszytu i rok wydania 17/2011.

   W recenzji zarzucono również brak publikacji autorstwa samej recenzentki, przy czym wskazywane są publikacje sprzed ponad dziesięciu lat lub o nienaukowym charakterze (Vademecum. Przewodnik dobrych praktyk do ustanawiania oraz wyceny służebności infrastruktury technicznej dla zakładów sieciowych – cytuję tytuł za recenzją, s.5 recenzji). Można jednak wskazać, że bibliografia wykorzystana przy pisaniu monografii obejmuje 134 pozycje, w tym również wskazywaną przez recenzentkę monografię G.Matusika.

Recenzentka zarzuca natomiast, że praca nie zawiera uwag prawnoporównawczych z zakresu prawa europejskiego i państwa ościennych, a zawiera ustalenia w zakresie prawa rzymskiego. Każdy autor ma prawo do określania granic pola naukowych rozważań, z czego autor recenzowanej monografii skorzystał, uzasadniając swoje decyzje badawcze.

Autor recenzowanej monografii krytycznie odnosi się do samej instytucji nowego prawa rzeczowego, która, w jego ocenie, nie spełnia oczekiwań obrotu gospodarczego. Zaproponował wykorzystanie konstrukcji „interesu publicznego” jako podstawy regulacji prawnej. Wskazał również na dwa powody, dla których należałoby powołać nowe ograniczone prawo rzeczowe (s.14 monografii). Wobec pominięcia tych powodów w procesie tworzenia służebności przesyłu, uzasadnionym i logicznym było sformułowanie tezy o niedokonaniu przez ustawodawcę istotnej i korzystnej zmiany sytuacji prawnej przedsiębiorców infrastrukturalnych. Autor wyraził pogląd doktrynalny (s.16 monografii), że  nowelizacja kodeksu cywilnego nie była konieczna, a nie, jak podaje recenzentka, że ustanowienie służebności przesyłu było błędne (s.3 recenzji). Preferowanie przez autora monografii interesu publicznego wcale nie oznacza pomijania interesu prywatnego, ani tego, że autor odmawia innym wyrażania innego poglądu. Jest wyrazem poglądu autora wyrażonego i uzasadnianego w treści monografii.

Niezrozumiałe jest uznanie przez recenzentkę za „zupełnie nie do przyjęcia” tezy, dość oczywistej, że „przyjęcie zasady numerus clausus ograniczonych praw rzeczowych oznacza wyłączenie udziału stron w tworzeniu praw rzeczowych” (s.3 recenzji). Recenzentka wskazuje, że strony nie mogą powołać ograniczonego prawa rzeczowego, którego nie przewidział ustawodawca, natomiast dozwolony jest udział stron w kształtowaniu jego treści. Autor monografii jest również takiego zdania. Po wskazaniu na ograniczone działanie zasady swobody umów w prawie rzeczowym, przedstawił dalsze, zajmujące w monografii s.35 i, w szerszym zakresie, ss.90-95, wywody dotyczące zakresu swobodnego działania stron przy ustalaniu treści służebności przesyłu.

Biorąc pod uwagę powyższe, wnoszę jak w petitum odwołania.

Funkcjonowanie umów dzierżawy na czas nieokreślony obszarów portowych w świetle dyrektywy Parlamentu I Rady 2014/23/UE z 26.02.2014r. w sprawie udzielania koncesji piątek, Gru 18 2015 

W tekście najpierw wskazano stosowne postanowienia dyrektywy (treść postanowienia zapisana jest kursywą), a poniżej dodano komentarz.

Preambuła

(11) Koncesje są umowami o charakterze odpłatnym, poprzez które co najmniej jedna instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający powierza wykonanie robót budowlanych, lub świadczenie usług i zarządzanie nimi, co najmniej jednemu wykonawcy. Przedmiotem takich umów jest nabycie roboty budowlanej lub usługi w drodze koncesji, za które wynagrodzeniem jest prawo do eksploatacji obiektu budowlanego lub korzystania z usług lub to prawo wraz z odpłatnością. Takie umowy mogą, ale nie muszą, pociągać za sobą przekazanie własności na rzecz instytucji zamawiających lub podmiotów zamawiających, ale instytucje zamawiające lub podmioty zamawiające zawsze osiągają korzyści z danych robót budowlanych lub usług.

w związku z (21)

(15) Ponadto pewne umowy, których przedmiotem jest prawo wykonawcy do eksploatacji – na mocy prawa publicznego lub prywatnego – pewnych domen publicznych lub zasobów, takich jak grunty lub wszelka własność publiczna, zwłaszcza w sektorze morskim lub w zakresie portów żeglugi śródlądowej lub portów lotniczych, na podstawie których państwo, instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający ustanawia wyłącznie ogólne warunki ich wykorzystania, nie nabywając przy tym konkretnych robót budowlanych lub usług, nie powinny w rozumieniu niniejszej dyrektywy kwalifikować się jako koncesje. Jest to z reguły przypadek umów dotyczących domen publicznych lub najmu gruntu, zawierających na ogół warunki dotyczące wejścia w posiadanie przez najemcę, planowane zastosowanie gruntu, obowiązki właściciela i najemcy w zakresie utrzymania przedmiotu najmu, czas trwania najmu oraz przekazania własności właścicielowi, kwotę najmu i opłaty powiązane, które uiszcza najemca.

(21) Termin „podmioty prawa publicznego” był wielokrotnie analizowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wiele z jego wyjaśnień jest kluczowych dla pełnego zrozumienia tego pojęcia. Należy zatem wyjaśnić, że podmiot działający w zwykłych warunkach rynkowych, mający na celu wypracowanie zysku i ponoszący straty wynikające z prowadzenia działalności nie powinien być uważany za „podmiot prawa publicznego”, ponieważ potrzeby w interesie ogólnym, do zaspokajania których ten podmiot został założony lub zaspokajanie których jest jego zadaniem, można uważać za potrzeby o charakterze przemysłowym lub komercyjnym. Podobnie, warunek dotyczący źródła finansowania danego podmiotu także został przeanalizowany przez Trybunał, który stwierdził, że finansowany „w przeważającej części” oznacza w części większej niż połowa, oraz że finansowanie takie może obejmować wpłaty od użytkowników, które są nakładane, obliczane i ściągane zgodnie z przepisami prawa publicznego.

 

Artykuł 5. Definicje. Do celów niniejszej dyrektywy mają zastosowanie następujące definicje:

1)  „koncesje” oznaczają koncesje na roboty budowlane lub koncesje na usługi, jak określono w lit. a) i b) poniżej:

  1. a) „koncesja na roboty budowlane” oznacza umowę o charakterze odpłatnym zawieraną na piśmie, za pomocą której co najmniej jedna instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający powierza wykonanie robót budowlanych co najmniej jednemu wykonawcy, w zamian za wynagrodzenie stanowiące albo wyłącznie prawo do eksploatacji obiektu budowlanego będącego przedmiotem umowy, albo takie prawo wraz z płatnością;
  2. b) „koncesja na usługi” oznacza umowę o charakterze odpłatnym zawieraną na piśmie, za pomocą której co najmniej jedna instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający powierza świadczenie usług – innych niż wykonanie robót budowlanych, o których mowa w lit. a) – i zarządzanie tymi usługami co najmniej jednemu wykonawcy, w zamian za wynagrodzenie stanowiące albo wyłącznie prawo do wykonywania usług będących przedmiotem umowy, albo takie prawo wraz z płatnością.

Udzielenie koncesji na roboty budowlane lub usługi wiąże się z przeniesieniem na koncesjonariusza ryzyka operacyjnego związanego z eksploatacją tych obiektów lub wykonywaniem tych usług i obejmującego ryzyko związane z popytem lub z podażą, albo oba te rodzaje ryzyka. Uznaje się, że koncesjonariusz przejmuje ryzyko operacyjne, jeśli w normalnych warunkach funkcjonowania nie ma gwarancji odzyskania poniesionych nakładów inwestycyjnych lub kosztów poniesionych w związku z eksploatacją obiektów budowlanych lub wykonywaniem usług będących przedmiotem koncesji. Część ryzyka przeniesiona na koncesjonariusza obejmuje rzeczywiste narażenie na wahania rynku, tak aby jakiekolwiek potencjalne szacowane straty ponoszone przez koncesjonariusza nie były jedynie nominalne ani nieistotne;

2)  „wykonawca” oznacza każdą osobę fizyczną lub prawną, podmiot publiczny lub grupę takich osób lub podmiotów, w tym tymczasowe stowarzyszenia przedsiębiorstw, które oferują wykonanie robót budowlanych lub obiektu budowlanego, dostawę produktów lub świadczenie usług na rynku;

3)  „kandydat” oznacza wykonawcę, który ubiegał się o zaproszenie lub został zaproszony do udziału w postępowaniu o udzielenie koncesji;

4)  „oferent” oznacza wykonawcę, który złożył ofertę;

5)  „koncesjonariusz” oznacza wykonawcę, któremu udzielono koncesji;

6)  „pisemne” lub „na piśmie” oznacza każde wyrażenie złożone ze słów lub cyfr, które można odczytać, powielić, a następnie przekazać, w tym informacje przesyłane i przechowywane za pomocą środków elektronicznych;

7)  „wykonanie robót budowlanych” oznacza wykonanie albo zarówno zaprojektowanie, jak i wykonanie robót budowlanych związanych z jednym z rodzajów działalności określonych w załączniku I, lub obiektu budowlanego, lub realizację, za pomocą dowolnych środków, obiektu budowlanego odpowiadającego wymogom określonym przez instytucję zamawiającą lub podmiot zamawiający mające decydujący wpływ na rodzaj lub projekt obiektu;

8)  „obiekt budowlany” oznacza wynik całości robót budowlanych w zakresie budownictwa lub inżynierii lądowej i wodnej, który może samoistnie spełniać funkcję gospodarczą lub techniczną;

9)  „środki elektroniczne” oznaczają sprzęt elektroniczny do przetwarzania (w tym także kompresji cyfrowej) i przechowywania danych, które są przesyłane, przekazywane i odbierane za pomocą przewodów, fal radiowych, środków optycznych lub innych środków elektromagnetycznych;

10)  „prawo wyłączne” oznaczają prawo przyznane przez właściwy organ państwa członkowskiego za pomocą dowolnych przepisów ustawodawczych, wykonawczych lub opublikowanych przepisów administracyjnych, zgodnych z Traktatami, które skutkuje zastrzeżeniem wykonywania działalności dla jednego wykonawcy oraz które wywiera istotny wpływ na możliwość wykonywania wspomnianej działalności przez innych wykonawców;

11)  „prawo specjalne” oznacza prawo przyznane przez właściwy organ państwa członkowskiego za pomocą dowolnych przepisów ustawodawczych, wykonawczych lub opublikowanych przepisów administracyjnych, zgodnych z Traktatami, które skutkuje zastrzeżeniem wykonywania działalności dla dwóch lub więcej wykonawców oraz które wywierają istotny wpływ na możliwość wykonywania wspomnianej działalności przez innych wykonawców;

12)  „dokumenty koncesji” oznaczają wszelkie dokumenty, które wytworzyła lub do których odwołuje się instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający w celu opisania lub ustalenia elementów koncesji lub postępowania, w tym ogłoszenie o koncesji, wymogi techniczne i funkcjonalne, proponowane warunki umowy koncesji, formaty przedstawiania dokumentów przez kandydatów i oferentów, informacje na temat mających ogólne zastosowanie obowiązków oraz wszelkie dokumenty dodatkowe;

13)  „innowacje” oznaczają wdrażanie nowego lub znacznie udoskonalonego produktu, usługi lub procesu, w tym między innymi procesów produkcji, budowy lub konstrukcji nowej metody marketingowej lub nowej metody organizacyjnej w działalności przedsiębiorczej, organizowaniu pracy, lub relacjach zewnętrznych m.in. po to, by pomóc rozwiązać wyzwania społeczne lub wspierać strategię „Europa 2020”.

Artykuł 6. Instytucje zamawiające.

  1. Do celów niniejszej dyrektywy „instytucje zamawiające” oznaczają państwo, władze regionalne lub lokalne, podmioty prawa publicznego lub stowarzyszenia złożone z co najmniej jednej takiej instytucji lub z co najmniej jednego takiego podmiotu prawa publicznego inne niż takie władze, podmioty lub stowarzyszenia prowadzące jeden z rodzajów działalności, o których mowa w załączniku II i udzielające koncesji do celów wykonywania jednego z tych rodzajów działalności.
  2. „Władze regionalne” obejmują wszystkie organy jednostek administracyjnych wymienione w sposób niewyczerpujący w klasyfikacji na poziomie NUTS 1 i 2, o której mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1059/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady) .
  3. „Władze lokalne” obejmują wszystkie organy jednostek administracyjnych wchodzących w zakres NUTS 3 oraz mniejszych jednostek administracyjnych, o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1059/2003.
  4. „Podmioty prawa publicznego” oznaczają podmioty, które posiadają wszystkie poniższe cechy:
  5. a) zostały utworzone w konkretnym celu zaspokajania potrzeb w interesie ogólnym, które nie mają charakteru przemysłowego ani handlowego;
  6. b) posiadają osobowość prawną; oraz
  7. c) są finansowane w przeważającej części przez państwo, władze regionalne lub lokalne lub inne podmioty prawa publicznego; lub których zarząd podlega nadzorowi ze strony tych podmiotów lub władz; lub ponad połowa członków ich organu administrującego, zarządzającego lub nadzorczego została wyznaczona przez państwo, władze regionalne lub lokalne, lub przez inne podmioty prawa publicznego.

Artykuł 7. Podmioty zamawiające.

  1. Do celów niniejszej dyrektywy „podmioty zamawiające” oznaczają podmioty prowadzące jeden z rodzajów działalności, o których mowa w załączniku II, i udzielające koncesji do celów prowadzenia jednego z tych rodzajów działalności, i które są jednym z następujących podmiotów:
  2. a) państwo, władze regionalne lub lokalne, podmioty prawa publicznego lub stowarzyszenia złożone z co najmniej jednej takiej instytucji lub z co najmniej jednego takiego podmiotu prawa publicznego;
  3. b) przedsiębiorstwa publiczne zdefiniowane w ust. 4 niniejszego artykułu;
  4. c) podmioty inne niż te, o których mowa w lit. a) i b) niniejszego ustępu, lecz które działają na podstawie praw specjalnych lub wyłącznych przyznanych w celu wykonywania jednego z rodzajów działalności, o których mowa w załączniku II.
  5. Podmioty, którym przyznano prawa specjalne lub prawa wyłączne w drodze procedury zapewniającej odpowiednie upublicznienie i których przyznanie opierało się na obiektywnych kryteriach, nie stanowią „podmiotów zamawiających” w rozumieniu ust. 1 lit. c). Procedury takie obejmują:
  6. a) procedury udzielania zamówienia z uprzednim zaproszeniem do ubiegania się o zamówienie spełniające wymogi dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/24/UE oraz dyrektywy 2014/25/UE, dyrektywy 2009/81/WE lub niniejszej dyrektywy;
  7. b) procedury, których podstawę stanowią inne unijne akty prawne wymienione w załączniku III, zapewniające odpowiednią uprzednią przejrzystość w zakresie przyznawania zezwoleń w oparciu o obiektywne kryteria.
  8. Komisja jest uprawniona do przyjmowania aktów delegowanych zgodnie z art. 48 w odniesieniu do zmian wykazu unijnych aktów ustawodawczych zawartego w załączniku III, w przypadku gdy takie zmiany okażą się konieczne w związku z uchyleniem lub zmianą tych aktów lub ze względu na przyjęcie nowych aktów prawnych.
  9. „Przedsiębiorstwo publiczne” oznacza każde przedsiębiorstwo, na które instytucje zamawiające mogą wywierać bezpośrednio lub pośrednio dominujący wpływ na mocy ich prawa własności, udziału finansowego we wspomnianym przedsiębiorstwie lub poprzez zasady określające jego działanie. Dominujący wpływ ze strony instytucji zamawiających zakłada się w następujących przypadkach, w których te instytucje bezpośrednio lub pośrednio:
  10. a) posiadają większość subskrybowanego kapitału przedsiębiorstwa;
  11. b) kontrolują większość głosów związanych z udziałami w danym przedsiębiorstwie lub z wyemitowanymi przez nie akcjami;
  12. c) mogą powoływać ponad połowę członków organu administrującego, zarządzającego lub nadzorczego tego przedsiębiorstwa.

 

Powołane wyżej przepisy określają zakres przedmiotowy i podmiotowy dyrektywy. Posługując się wykładnią językową należy uznać, że umowa dzierżawy lub aneksy do istniejących umów dzierżawy  n i e   m i e s z c z ą  się w zakresie przedmiotowym dyrektywy. Umowa dzierżawy nie jest ani umową o roboty budowlane ani o usługi.

Należy zwrócić uwagę na swoiste, inne niż w przypadku polskiego systemu prawa, rozumienie terminu „koncesja” przyjęte w dyrektywie. Polskie prawo sytuuje koncesje wśród decyzji administracyjnych, a więc działań władczych (związanych lub uznaniowych), podejmowanych przez organ państwowy w ramach stosunku o charakterze subordynacyjnym. Dyrektywa nazywa koncesją umowę zawieraną przez dwa podmioty z różnych reżimów prawnych, z których jeden (zamawiający) ma szczególne, publicznoprawne przymioty, drugi zaś może podmiotem prawa prywatnego. W treści dyrektywy znajdują się przepisy wpływające na zasadę swobody umów, w ten sposób, że podmiot zamawiający dokonuje wyboru wykonawcy z określonym trybie (zamówienia publiczne), następnie że treść umowy powinna zawierać określone treści (wartość usług lub robót budowlanych) oraz w zakresie formy czynności prawnej (pisemna). W tej części, która nie jest uregulowana szczególnym przepisami dyrektywy, stosuje się zasadę swobody umów w rozumieniu prawa krajowego.

Treść normatywna zawarta w pkt.(15) preambuły wyraźnie na to wskazuje, formułując odrębnie warunki wykorzystania gruntów w sektorze morskim (a więc m.in. w portach morskich), odpowiadające essentialia negotii umowy dzierżawy, określone w przepisie art.693 par.1 kc.

W zakresie podmiotowym dyrektywy mieści się ZMP… S.A. jako przedsiębiorstwo publiczne,  jeśli państwo lub władze lokalne, bezpośrednio lub pośrednio, posiadają większościowy udział w kapitale akcyjnym ZMP… S.A., kontrolują większość głosów związanych z akcjami w ZMP…, mogą powoływać ponad połowę członków zarządu lub rady nadzorczej ZMP….

Dyrektywy ustanawia zatem obowiązki ciążące na ZMP… w zakresie działalności inwestycyjnej w ramach obowiązków wynikających z ustawy o portach i przystaniach morskich.

Podmioty działające na terenie portów S……. i Ś….. mieszczą się w zakresie podmiotowym dyrektywy tym sensie, że są osobą prawną, która może oferować wykonanie robót budowlanych lub obiektu budowlanego, dostawę produktów lub świadczenie usług na rynku. Występowanie jako dzierżawca, postulujący zmianę umowy dzierżawy nadaje tym podmiotom inny niż wykonawca w rozumieniu dyrektywy charakter prawny, niemieszczący się w zakresie podmiotowym pojęcia „wykonawca”.

 

Artykuł 4. Swoboda określania usług świadczonych w ogólnym interesie gospodarczym.

  1. Niniejsza dyrektywa nie ogranicza swobody państw członkowskich w zakresie określenia, w zgodzie z prawem unijnym, co uważają za usługi świadczone w ogólnym interesie gospodarczym, w jaki sposób usługi te powinny być zorganizowane i finansowane, zgodnie z zasadami pomocy państwa, oraz jakim szczegółowym wymogom powinny podlegać. Niniejsza dyrektywa nie ma również wpływu na sposób, w jaki państwa członkowskie organizują swoje systemy zabezpieczenia społecznego.
  2. Zakres niniejszej dyrektywy nie obejmuje usług o charakterze niegospodarczym świadczonych w interesie ogólnym.

Ten przepis nie odnosi się do sytuacji prawnej dzierżawy terenów portowych.

Artykuł 10. Wyłączenia dotyczące koncesji udzielanych przez instytucje zamawiające i podmioty zamawiające.

  1. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji na usługi udzielanych instytucji zamawiającej lub podmiotowi zamawiającemu zgodnie z art. 7 ust. 1 lit. a) lub stowarzyszeniu takich instytucji lub podmiotów, na podstawie prawa wyłącznego. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji na usługi udzielonych wykonawcom na podstawie prawa wyłącznego, które zostało przyznane zgodnie z postanowieniami TFUE i unijnym aktami prawnymi określającymi wspólne zasady dostępu do rynku mającymi zastosowanie do rodzajów działalności, o których mowa w załączniku II.
  2. Na zasadzie odstępstwa od akapitu drugiego ust. 1 niniejszego artykułu, jeżeli w unijnych przepisach sektorowych, o których mowa w tym akapicie, nie określono obowiązków w zakresie przejrzystości mających zastosowanie do danego sektora, stosuje się postanowienia art. 32. W przypadku gdy państwo członkowskie przyznaje wykonawcy wyłączne prawo do wykonywania jednego z rodzajów działalności, o których mowa w załączniku II, informuje o tym Komisję w terminie jednego miesiąca od przyznania tego wyłącznego prawa.
  3. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji na usługi transportu lotniczego świadczone w oparciu o udzieloną koncesję w rozumieniu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1008/2008 22) lub do koncesji na usługi publiczne w zakresie transportu pasażerskiego w rozumieniu rozporządzenia (WE) nr 1370/2007.
  4. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji, których instytucja zamawiająca lub podmiot zamawiający ma obowiązek udzielić lub które ma obowiązek zorganizować, zgodnie z procedurami innymi niż określone w niniejszej dyrektywie, ustanowionymi przez:                                             a) instrument prawny tworzący zobowiązania na mocy prawa międzynarodowego, taki jak umowa międzynarodowa zawarta zgodnie z TFUE między państwem członkowskim a co najmniej jednym państwem trzecim lub jego jednostkami terytorialnymi i obejmująca roboty budowlane, dostawy lub usługi przeznaczone na potrzeby wspólnej realizacji lub eksploatacji projektu przez ich sygnatariuszy;                         b) organizację międzynarodową.

 5. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji udzielanych przez instytucję zamawiającą lub podmiot zamawiający zgodnie z przepisami dotyczącymi zamówień określonymi przez organizację międzynarodową lub międzynarodową instytucję finansującą, gdy przedmiotowe koncesje są w całości finansowane przez tę organizację lub instytucję. W przypadku koncesji współfinansowanych w przeważającej części przez organizację międzynarodową lub międzynarodową instytucję finansującą strony uzgadniają mające zastosowanie procedury udzielania zamówień.

6. Państwa członkowskie informują o wszelkich instrumentach prawnych określonych w akapicie pierwszym niniejszego ustępu lit. a) Komisję, która może skonsultować się z Komitetem Doradczym ds. Zamówień Publicznych, o którym mowa w art. 50.

7.Niniejszy ustęp nie ma zastosowania do koncesji w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa, o których mowa w dyrektywie 2009/81/WE

8.Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa, o których mowa w dyrektywie 2009/81/WE, regulowanych:    a) szczególnymi zasadami proceduralnymi zgodnie z umową międzynarodową lub porozumieniem zawartym między jednym lub wieloma państwami członkowskimi a jednym lub wieloma państwami trzecimi;                                   b) szczególnymi zasadami proceduralnymi na podstawie zawartej umowy międzynarodowej lub zawartego porozumienia międzynarodowego związanych ze stacjonowaniem wojsk i dotyczących przedsiębiorstw państwa członkowskiego lub państwa trzeciego;                                                                                                   c) szczególnymi zasadami proceduralnymi organizacji międzynarodowej, zakupującej do swoich celów lub do koncesji, które muszą być udzielane przez państwa członkowskie zgodnie z tymi zasadami. 

9. Niniejsza dyrektywa ma zastosowanie do udzielania koncesji w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa, o czym mowa w dyrektywie 2009/81/WE, z wyjątkiem:                                                                                                                     a) koncesji, w przypadku których stosowanie niniejszej dyrektywy zobowiązałoby państwo członkowskie do dostarczenia informacji, których ujawnienie uznaje ono za sprzeczne z jego podstawowymi interesami bezpieczeństwa, lub koncesji, których udzielanie i realizacja są uznane za poufne lub którym muszą towarzyszyć szczególne środki bezpieczeństwa, zgodnie z przepisami ustawowymi, wykonawczymi i administracyjnymi obowiązującymi w danym państwie członkowskim, pod warunkiem że państwo członkowskie ustaliło, że ochrona podstawowych interesów w zakresie bezpieczeństwa nie może zostać zagwarantowana przez mniej inwazyjne środki, takie jak środki, o których mowa w ust. 7;                                                     b) koncesji udzielanych w ramach programu współpracy, o którym mowa w art. 13 lit. c) dyrektywy 2009/81/WE;                                                                                      c) koncesji udzielanych przez rząd innemu rządowi, odnoszących się do robót budowlanych i usług bezpośrednio związanych ze sprzętem wojskowym lub sprzętem newralgicznym lub robotami budowlanymi i usługami przeznaczonymi specjalnie na cele wojskowe, bądź robotami budowlanymi i usługami mającymi newralgiczny charakter;                                                            d) koncesji udzielonych w państwie trzecim, realizowanych podczas rozmieszczenia sił poza terytorium Unii, w przypadku gdy względy operacyjne wymagają udzielenia tych koncesji wykonawcom usytuowanym w strefie prowadzenia działań; oraz                                                                                              e) innych koncesji, w odniesieniu do których przewidziano wyłączenie na podstawie niniejszej dyrektywy.

10. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji, które nie są w inny sposób wyłączone na mocy ust. 6, w stopniu, w jakim ochrona istotnych interesów w zakresie bezpieczeństwa danego państwa członkowskiego nie może zostać zagwarantowana przez mniej inwazyjne środki na przykład przez nałożenie wymogów mających na celu ochronę poufnego charakteru informacji udostępnianych przez instytucję zamawiającą lub podmiot zamawiający w trakcie postępowania o udzielenie koncesji zgodnie z niniejszą dyrektywą 

11. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji na usługi w zakresie:                                                                                                                                          a) nabycia lub najmu gruntów, istniejących budynków lub innych nieruchomości lub praw do nich, bez względu na sposób finansowania;           b) nabycia, opracowania, produkcji lub koprodukcji materiałów do audycji przeznaczonych na potrzeby audiowizualnych usług medialnych lub radiowych usług medialnych, udzielanych przez dostawców audiowizualnych lub radiowych usług medialnych, lub koncesji dotyczących czasu antenowego lub dostarczania audycji, udzielanych dostawcom audiowizualnych lub radiowych usług medialnych. Do celów niniejszej litery terminy „audiowizualne usługi medialne” i „dostawca usług medialnych” mają to samo znaczenie co odpowiednio w art. 1 ust. 1 lit. a) i d) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/13/UE 23) . Termin „audycja” ma to samo znaczenie co w art. 1 ust. 1 lit. b) tej dyrektywy, ale obejmuje także audycje radiowe i materiały do audycji radiowych. Ponadto, do celów niniejszego przepisu, termin „materiały do audycji” ma to samo znaczenie co termin „audycja”;                                               c) usług arbitrażowych i pojednawczych;                                                                  d) każdej z następujących usług prawnych:

(i) zastępstwa prawnego klienta, wykonywanego przez prawnika w rozumieniu art. 1 dyrektywy Rady 77/249/EWG 24)  w:

postępowaniu arbitrażowym lub pojednawczym toczącym się w państwie członkowskim, państwie trzecim lub przed sądami, trybunałami krajowymi lub przed międzynarodową instancją arbitrażową lub pojednawczą, lub

postępowaniu sądowym toczącym się przed sądami, trybunałami lub przed organami publicznymi państwa członkowskiego lub państwa trzeciego lub przed międzynarodowymi sądami, trybunałami lub instytucjami;

(ii) porad prawnych udzielanych w ramach przygotowywania dowolnego z postępowań, o których mowa w ppkt (i) niniejszej litery, lub w przypadku gdy istnieją konkretne przesłanki i duże prawdopodobieństwo, że sprawa, której dotyczą porady, stanie się przedmiotem takich postępowań, pod warunkiem że porada jest udzielana przez prawnika w rozumieniu art. 1 dyrektywy 77/249/EWG;

(iii) usług poświadczania i uwierzytelniania dokumentów, które to usługi muszą świadczyć notariusze;

(iv) usług prawnych świadczonych przez powierników lub wyznaczonych opiekunów lub innych usług prawnych, których wykonawcy są wyznaczani przez sąd lub trybunał danego państwa członkowskiego lub wyznaczani z mocy prawa w celu wykonania konkretnych zadań pod nadzorem takich trybunałów lub sądów;

(v) innych usług prawnych, które w danym państwie członkowskim są związane – nawet okazjonalnie – z wykonywaniem władzy publicznej;                                 e) usług finansowych związanych z emisją, sprzedażą, zakupem lub zbyciem papierów wartościowych lub innych instrumentów finansowych w rozumieniu dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady 25) , usług banku centralnego oraz operacji przeprowadzanych z Europejskim Instrumentem Stabilności Finansowej i Europejskim Mechanizmem Stabilności;                              f) pożyczek, bez względu na to, czy wiążą się one z emisją, sprzedażą, zakupem lub zbyciem papierów wartościowych lub innych instrumentów finansowych;           g) usług w dziedzinie obrony cywilnej, ochrony ludności i zapobiegania niebezpieczeństwom, świadczonych przez organizacje lub stowarzyszenia o charakterze niekomercyjnym i objętym następującymi kodami CPV: 75250000-3, 75251000-0, 75251100-1, 75251110-4, 75251120-7, 75252000-7, 75222000-8, 98113100-9 oraz 85143000-3 z wyjątkiem usług transportu sanitarnego pacjentów;                                                                                                                        h) usługi dotyczące kampanii politycznych, objętych kodami CPV 79341400-0, 92111230-3 i 92111240-6, o ile udzielane są przez partię polityczną w kontekście kampanii wyborczej; 

12. Niniejsza dyrektywa nie ma zastosowania do koncesji na usługi prowadzenia loterii objęte kodem CPV 92351100-7, udzielone przez państwo członkowskie wykonawcy na podstawie prawa wyłącznego. Do celów niniejszego ustępu pojęcie „prawa wyłącznego” nie obejmuje praw wyłącznych, o których mowa w art. 7 ust. 2. Przyznanie takich praw wyłącznych ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. 

13. Niniejsza dyrektywa nie dotyczy koncesji udzielanych przez instytucje zamawiające na potrzeby prowadzenia ich działalności w państwie trzecim, w warunkach, w których nie zachodzi fizyczne wykorzystanie sieci lub obszaru geograficznego w obrębie Unii.

Literalna wykładnia przepisu art.10 ust.8 lit.a wskazuje na ograniczony tylko do prawa własności i najmu zakres wyłączenia. Jednak z treści zawartej w sformułowaniu ”(…)lub innych nieruchomości lub praw do nich(… ) można wywnioskować, że również inne prawa rzeczowe (użytkowanie wieczyste, użytkowanie) lub zobowiązaniowe (dzierżawa, użyczenie) do nieruchomości nie są objęte dyrektywą.

 

Następna strona »