Glosa do wyroku ETPCz w sprawie Hutten-Czapskiej niedziela, lis 8 2009 

  Glosa do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 19.06.2006r. w sprawie Hutten-Czapska v.Polska (sygn.akt 350014/97), opublikowanego w LEX 182154

 Sprawa Hutten-Czapska v.Polska dotyczyła tzw. szczególnego trybu najmu w kontekście naruszania prawa własności przez państwo polskie. Rozstrzyganie sporów z zakresu prawa własności przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (ETPCz) jest konsekwencją braku norm traktatowych regulujących kwestie ogólnej gwarancji prawa do własności. Traktat o Unii Europejskiej w art.6  przyjął formułę poszanowania praw ujętych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPCz). W prawie pierwotnym przyjęto zasadę zakazu ingerencji Unii w przepisy prawa krajowego państw członkowskich regulujące systemy prawa własności, nadając wyraz normatywny tej zasadzie w przepisie art.295 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej (TWE). Przepis ten stanowi, że  „Niniejszy Traktat nie narusza w żaden sposób przepisów Państw Członkowskich dotyczących reżimu własności mienia.” Teoretycznie oznacza to swobodę państw członkowskich w kształtowaniu systemów prawa własności[1], jednak Wspólnota Europejska wywodzi swoje prawo do gwarantowania prawa własności z faktu, że prawo własności jest uznane za jedno z praw podstawowych, należące do zasad ogólnych prawa wspólnotowego. W orzeczeniu z 1969 Stauder v. Stadt Ulm[2] uznano, że z tego powodu, obok ETPCz, również Trybunał Sprawiedliwości jest uprawniony do kontroli przestrzegania prawa do własności. W ramach acquis communautuaire Wspólnoty ochrona prawa własności opiera się na orzecznictwie ETPCz do art.1 Protokołu nr 1 EKPCz. Nie sposób nie zauważyć, że, mimo wyraźnego zapisu art.295 TWE, we wspólnotowym porządku prawnym rozstrzygane są zagadnienia wynikające z własności i w ten sposób Wspólnota Europejska wpływa na krajowe reżimy własności mienia. Z jednej strony odbywa się to poprzez orzeczenia ETPCz, który działa jak trzecia instancja, kontrolująca orzecznictwo państw członkowskich. Z drugiej strony ustawodawstwo krajowe musi uwzględniać wymogi zawarte w art.1 Protokołu nr 1, wprowadzając instytucję „interesu publicznego” jako przesłankę pozbawienia własności. W prawie polskim taka przesłanka, pod nazwą „cel publiczny”, znalazła się w przepisie art. 112 ust.1 ustawy z dnia 21.08.1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. nr 261 z 2004r., poz.2603, tekst jednolity), regulującym wywłaszczenie. W literaturze zwraca się uwagę na fakt, iż zasada nieingerencji jest realizowana niekonsekwentnie[3].  W tym zakresie nasuwa się porównanie z pojęciem creeping jurisdiction, przyjętym w nauce prawa morza na określenie praktyki państw nadbrzeżnych zawłaszczających obszary morza pełnego przed konwencjami genewskimi o prawie morza i konwencją o prawie morza z 1982r[4].  Wspólnota zawłaszczała prawo regulowania różnych aspektów korzystania z prawa własności, szczególnie w związku z ochroną środowiska[5].  ETPCz w glosowanej sprawie rozstrzygał, czy polskie regulacje prawne, ograniczające w ramach szczególnego trybu najmu możliwość ustalania przez właściciela nieruchomości lokalowej czynszu najmu, mieszczą się w granicach ustalonych w zdaniu trzecim art.1 Protokołu do EKPCz i tym samym nie stanowią naruszenia normy zawartej w przepisie zdania drugiego powołanego artykułu. Przedmiotowy przepis Protokołu stanowi co następuje: „Każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego. Powyższe postanowienia nie będą jednak w żaden sposób naruszać prawa państwa do stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych.” Utrwalone orzecznictwo Trybunału wypracowało, w oparciu o treść przepisu art.1 Protokołu, trzy podstawowe zasady ochrony prawa własności: poszanowanie własności, dopuszczalność pozbawienia własności oraz dopuszczalność kontroli korzystania z własności. W doktrynie słusznie podniesiono, że zasada druga i trzecia stanowią odstępstwo od zasady pierwszej[6], chociaż właściwszym słowem wydaje się być zaprzeczenie. Zasada poszanowania własności ma o tyle priorytet, że jeśli trudno jest przypisać zastosowany środek do kategorii dopuszczalności pozbawienia własności lub dopuszczalności kontroli korzystania z własności, to należy uznać, że doszło do naruszenia zasady poszanowania[7]. Zasada dopuszczalności pozbawienia własności powinna prima facie odnosić się do wszystkich uprawnień właścicielskich, a mianowicie prawa do posiadania (ius possidendi),  prawa do rozporządzania (ius disponendi) i prawa do korzystania i czerpania pożytków (ius utendi et fruendi). Taki punkt widzenia prowadzi do konkluzji, że pozbawienie własności następuje dopiero, gdy właściciel jest pozbawiony kumulatywnie całości uprawnień właścicielskich, składających się na klasyczną triadę uprawnień właścicielskich. Jednak zarówno przepis art.1 Protokołu, jak i orzecznictwo ETPCz zróżnicowało skutki ingerencji władczej w każde z uprawnień właścicielskich, nie traktując naruszenia posiadania właściciela jako pozbawienia własności i dopuszczając kontrolowanie własności, nawet jeśli w praktyce oznacza to pozbawienie możliwości korzystania z rzeczy i czerpania pożytków.   W glosowanej sprawie stan faktyczny był złożony. Obok pozbawienia posiadania,  właścicielka została ograniczona w sposób władczy w swoim prawie do korzystania i czerpania pożytków w przedmiotu własności. Dom, będący własnością rodziny p.Hutten-Czapskiej od 1936 roku, został objęty po raz pierwszy systemem tzw. publicznej gospodarki lokalami na podstawie przepisów dekretu z dnia 21.12.1945r. o publicznej gospodarce lokalami i kontroli najmu. Obowiązująca od 1.08.1974r. ustawa Prawo lokalowe wprowadziła nowy system, tzw. szczególny tryb najmu, którym w dalszym ciągu objęty był dom powódki. Istotą przedmiotowych systemów było udostępnianie  mieszkań osobom trzecim w drodze decyzji organu administracji państwowej oraz wyłączenie prawa właściciela lokalu, w tym również osób fizycznych, do ustalania wysokości czynszu za korzystanie z lokali usytuowanych w ich budynkach. W konsekwencji właściciel był obciążony  kosztami utrzymania przedmiotu własności, nie pokrywanymi wpływami z czynszu. Dysproporcje w różnych okresach wahały się od 60% do 30% pokrycia czynszami kosztów utrzymania. Kwestią do rozstrzygnięcia w tych okolicznościach faktycznych było, czy kontrola korzystania z własności była dopuszczalna. Rozstrzygnięcie negatywne skutkowałoby uznaniem naruszenia zasady poszanowania, chyba że sąd uznałby okoliczności stanowiące ratio legis przepisów regulujących szczególny tryb najmu za spełniające przesłanki dopuszczające, w świetle przepisu art.1 zdanie pierwsze Protokołu, pozbawienia własności. Sąd miał również do prejudycjalnego rozstrzygnięcia, czy doszło do pozbawienia własności i w przypadku uznania, że tak, ustalenia, czy przemawiał za tym w szczególności interes publiczny.  W przedmiocie pozbawienia posiadania sąd uznał (podzielając argumenty podniesione przez rząd polski), iż w stanie faktycznym sprawy nie doszło do pozbawienia właścicielki prawa do rozporządzania rzeczą poprzez czynność prawna, ponieważ w każdym przypadku mogła ona sprzedać rzecz będącą jej własnością. Również władze, mimo rozbudowanej legislacji w zakresie szczególnego trybu najmu, nie uzyskały prawa do transferu prawa własności, przysługującego powódce. W konsekwencji subsumpcja stanu faktycznego sprawy dotyczy normy zawartej w zdaniu trzecim. Trybunał uznał, że brak faktycznego władztwa nad rzeczą (corpus) nie stanowi ani de iure, ani de facto pozbawienia własności (expropriation[8]). W rozumieniu Trybunału, pozbawienie własności następuje tylko w przypadku naruszenia prawa do rozporządzania rzeczą (ius disponendi), na które składa się prawo do przeniesienia własności na inna osobę, prawo zrzeczenia się własności czy prawo rozporządzenia własnością na wypadek śmierci. W tym zakresie sąd nawiązuje do orzeczenia ETPCz z 23.09.1982 w sprawie Sporrong and Lonnroth v. Sweden[9], w której właściciele nieruchomości w centrum Sztokholmu zostali objęci wywłaszczeniem, kilkakrotnie prolongowanym oraz zakazem zabudowywania ich nieruchomości. Trybunał uznał, że w takiej sytuacji nie doszło do faktycznego wywłaszczenia (de facto expriopration) z uwagi na brak formalnego pobawienia prawa dysponowania nieruchomością. Trybunał nie uwzględnił faktu, iż zbycie nieruchomości obciążonej poważnymi ograniczeniami prawa własności było bardzo utrudnione. Zdaniem Trybunału, zakaz zabudowy stanowi formę regulowania korzystania z przedmiotu własności, a wywłaszczenie ingerencję w zasadę poszanowania mienia. Wyrok w tej sprawie stanowi rozstrzygnięcie, które w ukształtowało podejście ETPCz do problemu ochrony prawa własności, a uwzględniając również późniejsze orzeczenia ETPCz[10], można stwierdzić, że oddziaływanie tego wyroku ma miejsce również współcześnie. Nie sposób nie zauważyć, że tendencja ta ukształtowała się przede wszystkim w warunkach gospodarki rynkowej, w ramach której własność nie-państwowa jest usytuowana bardzo wysoko w hierarchii przedmiotów ochrony. Wyrok w sprawie p.Hutten-Czapskiej, obejmujący swoim stanem faktycznym okresy gospodarki nierynkowej i rynkowej, mieści się zatem w długoletniej i, jak można sądzić, „ponadustrojowej” tendencji orzecznictwa, opartej na bardzo wąskim rozumieniu pojęcia „pozbawienie własności”. Ustalenie, iż nie doszło do pozbawienia własności, zwalniało sąd z konieczności  identyfikowania interesu publicznego oraz warunków ustawowych dla dopuszczalności pozbawienia własności[11]. Trybunał przesądził w swojej konkluzji, że sprawa powinna być rozstrzygnięta w oparciu o normę, wyrażoną w zdaniu trzecim par.1 Protokołu, że państwa ma prawo do „stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych”[12]. Trybunał, w wyniku przeprowadzonej wykładni językowej, sformułował zasady, którymi kierował się rozstrzygając glosowaną sprawę. Wcześniej zasady te zostały sformułowane i zastosowane m.in. w rozstrzygnięciu sprawy Broniowski v. Poland[13]. Pierwsza zasada odnosi się do legalności (lawfullness), rozumianej w ten sposób, że kontrola korzystania z prawa własności może się odbywać tylko z poszanowaniem ustawy krajowej. Prawo państwa do kontroli korzystania z własności może wynikać tylko z ustawy, której przepisy w tym zakresie powinny być wystarczająco dostępne, precyzyjne i przewidywalne w stosowaniu[14]. W doktrynie postulaty wypracowane przez orzecznictwo rozumiane są w ten sposób, że dostępność to możliwość poznania treści przepisów mających zastosowanie w sprawie, precyzyjne sformułowanie tych przepisów pozwala na odczytanie z nich obowiązujących reguł postępowania, a ich przewidywalność – na uświadomienie ewentualnych konsekwencji podjętych działań[15]. Trybunał uznał, że zasada ta została zachowana przez polskie władze z tego względu, że każdorazowo kontrola własności odbywała się zgodnie z obowiązującymi w Polsce prawami. W tym kontekście należy uznać, iż Trybunał uznał, że termin „laws” oznacza „ustawy” w rozumieniu polskiej teorii źródeł prawa. Jak zatem oceniać te sytuacje, gdy ograniczenie prawa własności odbywa się nie tylko na poziomie ustawy, ale również z uwzględnieniem aktów prawnych niższego rzędu lub wręcz aktów, co do których istnieją uzasadnione wątpliwości co do ich normatywnego charakteru? Przykładem ilustrującym tego rodzaju wątpliwości jest treść przepisów art.33 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody[16], zgodnie z którymi zabrania się podejmowania działań „mogących w istotny sposób pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk gatunków roślin i zwierząt, a także w istotny sposób wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000”. Zakaz ten dotyczy zarówno obszarów wyznaczonych w formie rozporządzenia ministra właściwego do spraw ochrony środowiska[17] po wyczerpaniu trybu przewidzianego w przepisach art.art. 27 i 28 ustawy oraz obszarów projektowanych, znajdujących się na liście obszarów, co do której Komisja Europejska podejmuje decyzje zatwierdzającą. Z punktu widzenia praworządności sytuacja pierwsza nie pozostawi wątpliwości w kontekście prawidłowego stanowienia prawa i możliwości jego poznania (wątpliwości budzi tylko kwestia uprawnień właścicielskich w procesie tworzenia obszarów ochrony w świetle konwencji z dnia 25.06.1998r. o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska[18], zwanej  konwencją z Aarhus, oraz z ustawy z 3.10.2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko[19]). Rozporządzenie wykonawcze, wydane na podstawie ustawowej normy kompetencyjnej, zostaje prawidłowo opublikowane w organie promulgacyjnym, co skutkuje uzyskaniem mocy obowiązującej w polskim porządku prawnym w stosunku do wszystkich adresatów, w tym osób fizycznych, właścicieli nieruchomości objętych programem ochrony Natura 2000. Nikt nie może zasłaniać się nieznajomością prawa w tym zakresie. Istnienie hierarchicznej więzi kompetencyjnej pozwala uznać również rozporządzenie za jeden z desygnatów nazwy „laws”, użytej w art.1 Protokołu. W drugim przypadku mamy jednak do czynienia z sytuacją, gdy brak jest regulacji prawnej ustalającej tryb promulgacji projektowanej listy obszarów chronionych. To z kolei skutkuje obiektywnym brakiem wiedzy po stronie adresatów normy prawnej co do objęcia ich nieruchomości zakazami z przepisu art.33 ustawy o ochronie przyrody. Ten brak wynika, jak można przypuszczać, z realnej luki w prawie polegającej na nieokreśleniu w jakiej formie – spośród wymienionych w art.87 ust.1 Konstytucji – ma być publikowana projektowana lista obszarów Natura 2000. Można w tym kontekście sformułować zasadny zarzut co do dostępności przepisów, która stanowi element konstytuujący legalność kontroli państwa nad własnością. Druga zasada formułowana jest jako postulat poszukiwania uzasadnionego prawnie celu kontroli własności dokonywanej w interesie publicznym (legitimate aim in the general interest). W glosowanym wyroku Trybunał uznał za decydujące te okoliczności faktyczne sprawy, które wskazywały na istnienie w Polsce deficytu mieszkań, niewielkiej podaży mieszkań i w konsekwencji wysokich cen korzystania z mieszkań. Ustawodawstwo miało na celu ochronę socjalną najemców, w szczególności pozostających w trudnej sytuacji finansowej oraz zapewnienie stopniowego przejścia od najmu kontrolowanego przez państwo do w pełni rynkowych relacji miedzy właścicielami i najemcami w ramach zasadniczej reformy państwa po upadku komunizmu. Taki cel Trybunał uznał za uzasadniony prawnie. Trzecia zasada określana jest jako zasada „sprawiedliwej równowagi” (fair balance) i odnosi się do równowagi miedzy interesami powszechnego ogółu a wymaganiami ochrony podstawowych praw jednostki. Troska o zachowanie tej równowagi zawarta jest w przepisie art.1 Protokołu jako całości. Przepis wyraża implicite adresowany do sądu postulat każdorazowej oceny, czy z powodu działania lub braku działania państwa zainteresowana osoba musiała znosić nieproporcjonalne lub nadmierne obciążenia. W ocenie Trybunału naruszenie prawa własności w glosowanej sprawie polegało nie tyle na ustalanej poza właścicielem wysokości czynszu, ile na połączonym efekcie wadliwych przepisów o ustalaniu wysokości czynszu, różnych restrykcjach prawa właściciela do wypowiedzenia umowy najmu, ustawowo ustalanych obciążeniach finansowych właściciela i wreszcie na braku środków prawnych umożliwiających właścicielowi kompensowanie tych obciążeń kosztami utrzymania przedmiotu własności lub uzyskiwania subsydiów państwowych na konieczne naprawy. Analiza wcześniejszego orzecznictwa[20] wskazuje, że ograniczenia własności w związku z istnieniem interesu powszechnego w postaci deficytu mieszkaniowego były uznawane za uzasadnione. Jednak, zdaniem Trybunału, w sprawie p.Hutten-Czapskiej zakres ograniczeń był zdecydowanie większy. W sprawie Spadea and Scalabrino, mimo ograniczeń w zakresie eksmisji z wynajmowanych mieszkań, właścicielom pozostawiono prawo wypowiadania umowy najmu w drodze pisemnego wypowiedzenia. Z kolei w sprawie Mellacher and Others państwo ograniczało wielkość czynszu, jednak nigdy nie ustalało go poniżej kosztów utrzymania, a właścicielom przysługiwało prawo podniesienia czynszu w celu pokrycia koniecznych kosztów utrzymania przedmiotu własności. W sprawie polskiej doszło do nadmiernego obciążenia kosztami transformacji rynku mieszkaniowego jednej grupy społecznej, co jest niedopuszczalne niezależnie od tego, jak ważny jest interes innej grupy społecznej lub społeczeństwa jako całości. Trybunał orzekł, że państwo polskie nie zachowało sprawiedliwej równowagi pomiędzy interesem powszechnym a ochroną prawa własności i stwierdził naruszenie art.1 Protokołu nr 1 do EKPCz. Ponad wszelką wątpliwość Trybunał uznał, że wymienione w art.1 Protokołu przesłanki legalnej kontroli własności muszą być spełnione kumulatywnie ze wszystkimi konsekwencjami braku jednej z nich. Drugi wniosek dotyczy ustalenia przez Trybunał, że naruszenie zasady sprawiedliwej równowagi wynikać może z prób rozwiązania problemu społecznego, nawet o poważnym znaczeniu dla państwa i społeczeństwa, kosztem jednej, swoiście „wybranej”, grupy społecznej. Obecnie jedną z częściej pojawiających się przyczyn ograniczania prawa własności są potrzeby ochrony środowiska. Szczególnie dotkliwe dla właścicieli nieruchomości gruntowych są zapisy dwóch dyrektyw unijnych, zwanych potocznie siedliskową i ptasią[21], oraz implementującej je do prawa polskiego ustawy o ochronie przyrody. Powyżej wskazano na  naruszenie postulatu dostępności rozumianej jako możliwość poznania treści przepisów mających zastosowanie w sprawie. Właściciele nieruchomości nie mają możliwości poznania prawa w zakresie ich obowiązków wynikających z umieszczenia ich nieruchomości na liście projektowanej z tej racji, że brak jest właściwej, wymaganej postanowieniami Konstytucji promulgacji listy projektowanych obszarów Natura 2000. Swoista publikacja w tym zakresie dokonywana była poprzez stronę internetową Ministerstwa Środowiska, jednak i ona nie była wolna od błędów. Publikowano np. pod jedną nazwą dwa Standardowe Formularze Danych[22], różniące oznaczeniem areału oraz mapy w skali uniemożliwiającej w praktyce ustalenie, czy konkretna nieruchomość wchodzi w skład obszaru ochronnego. To z kolei nasuwa wątpliwości co do zachowania postulatu precyzyjności rozumianej jako możliwość odczytania z przepisów obowiązujących reguł postępowania. Można zatem zasadnie formułować zarzut  naruszenia zasady legalności. Podobny zarzut można sformułować w odniesieniu do zasady sprawiedliwej równowagi. Właściciele nieruchomości stanowią grupę społeczną, która została obciążona obowiązkami w zakresie ochrony środowiska w imię interesu społeczeństwa. Obowiązki te są tak sformułowane, że uniemożliwiają korzystanie i czerpanie pożytków z nieruchomości przy pozostawieniu uprawnienia do zbycia prawa własności nieruchomości, co wynika z treści powołanych wyżej przepisów art.33 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody. Należy zwrócić również uwagę, że właściciele nieruchomości nie są objęci normatywnie określonym systemem konsultacji[23]. Zgodnie z polskim prawem ustalanie obszarów ochrony specjalnej należy do kompetencji Ministra Środowiska, który zgodnie z art.28 ustawy o ochronie przyrody działa w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw  rolnictwa, ministrem właściwym do spraw rozwoju wsi i ministrem właściwym do spraw gospodarki wodnej. Przygotowanie projektu listy obszarów Natura 2000 wymaga zasięgnięcia opinii właściwych miejscowo rad gmin. Brak jest również procedury instancyjnej kontroli decyzji organów władzy, co skutkuje niemożnością odwoływania się właścicieli nieruchomości od swoistej decyzji dotyczącej ich nieruchomości. Ta okoliczność nie wpływa, jak wydaje się, na ocenę ograniczenia prawa własności w kontekście zasad art.1 Protokołu. W każdym razie Trybunał w glosowanej sprawie nie wskazywał, że brak zgody lub jakiejś formy konsultacji stanowi o naruszeniu zasad prawidłowej kontroli własności. Natomiast ewentualny zarzut właścicieli nieruchomości objętych ochroną w ramach Natura 2000  w sprawie o naruszenie art.1 Protokołu  byłby rozstrzygany w oparciu o normę, wyrażoną w zdaniu trzecim par.1 Protokołu,  analogicznie jak w przypadku sprawy Hutten-Czapskiej. I wtedy rozstrzygnięcie Trybunału w tej sprawie co do naruszenia zasady  „sprawiedliwej równowagi” mogłoby znaleźć zastosowanie.    

 

 


[1] I.Nakielska: Ochrona praw jednostki, pod red. Z.Brodeckiego, Warszawa 2004, s.169.

[2] Zbiór Orzeczeń 1969, s.419, I. Nakielska, op.cit. s.169. 

[3] Ibidem, s.169, C.Mik: Ochrona własności w prawie europejskim, (w) O prawach człowieka. W podwójną rocznicę Paktów. Księga Pamiątkowa w hołdzie Profesor Annie Michalskiej, pod red. T.Jasudowicza, Toruń 1996, s.226.

[4] Zob. J.Gilas: Status obszarów morskich, (w) Prawo morskie, pod red.J.Łopuskiego, Bydgoszcz 1996, s.301.

[5] Odbywało się to zarówno w formie prawa stanowionego np. Dyrektywy w sprawie ochrony dzikiego ptactwa 79/403/EWG, Dyrektywy w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej flory i fauny 92/43/EWG, Dyrektywy w sprawie oceny skutków niektórych publicznych i prywatnych przedsięwzięć dla środowiska 85/337/EWG (nowelizowana Dyrektywą 97/11/WE), jak i poprzez orzecznictwo Europejskiej Komisji Praw Człowieka i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka np. Herrick v. W.Brytania 11185/84, Guenther v. Szwecja 26265/95, Denev v. Szwecja 12570/86. 

[6] I.Nakielska, op.cit, s.148.

[7] Ibidem, s.149,

[8] Prawniczy język angielski posługuje się dwoma terminami: expropriation oznaczający władcze odebranie na cele publiczne własności bez odszkodowania i compulsary purchase oznaczający przymusową sprzedaż również na cele publiczne za zapłatą.

[9] Sygn.akt 7151/75 i 7152/75, Series A no.52/1982, p.24, także LEX 80830.

[10]  Wyrok ETPCz z 25.10.1990r. w sprawie Allan Jacobson v. Sweden, wyrok ETPCz z 30.10.1991r. w sprawie Wiesenger v. Osterreich (sygn.11796/85), wyrok ETPCz z 27.10.1994r. w sprawie Katte Klitsche de la Grande v. Italy (sygn.akt 12539/86), wyrok ETPCz z 23.04.1996r. w sprawie Phocas v. France (sygn.akt 17869/91).

[11] Trzecia przesłanka prawidłowego pozbawienia własności tzn. zgodność z  ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego, odnosi się do osób niebędących obywatelami danego państwa i właścicielami nieruchomości położonych w tym państwie.  Jako taka nie dotyczy traktowania przez dane państwo swoich własnych obywateli, wyrok ETPCz z 21.02.1986r. w sprawie James and Others v. the United Kingdom (sygn.akt 8793/79), Series A/1986, p.29, także LEX 81009.

[12] Trybunał przywołał w tym kontekście swoje dwa wcześniejsze wyroki, z dnia 19.12.1989r. w sprawie Mellacher and Others v.Austria (sygn.akt 10522/83) i z dnia 28.07.1999r. w sprawie Immobiliare Safii v.Italy (sygn.akt 22774/93).

[13] Wyrok ETPCz z 22.06.2002r. (sygn.akt 31443/96).

[14] Wyrok ETPCz w sprawie Malone v. Wielka Brytania (sygn.akt 8691/79).

[15] I.Nakielska, op.cit., s.164.

[16] Dz.U. nr 92 z 2004r., poz.880.

[17] Rozporządzenie Ministra Środowiska z 21.07.2004r. w sprawie obszarów specjalnej ochrony ptaków Natura 2000, Dz.U. nr 229 z 2004r., poz.2313, nie wydano jeszcze rozporządzenia określającego obszary ochrony siedliskowej.

[18] Dz.U. nr 78 z 2003r., poz.706

[19] Dz.U. nr 199 z 2008r., poz.1227.

[20] Wyrok ETPCz z dnia z dnia 28.09.1995r. w sprawie Spadea and Scalabrino v. Italy ( Series A nr 315–B)  lub cytowany wyżej w przypisie 12 wyrok w sprawie Mellacher and Others v. Austria.

[21] Dyrektywa 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych  oraz dzikiej flory i fauny i Dyrektywa 79/403/EWG w sprawie ochrony dzikiego ptactwa.

[22] Taka sytuacja miała miejsce dla obszaru ochrony siedliskowej np. Piaśnickie Łąki, raz oznaczone jako PLH 220021, drugi raz jako PLH 220001.    

[23] Narusza to postanowienia konwencji z Aarhus. W zakresie przygotowywania przepisów wykonawczych lub powszechnie obowiązujących aktów normatywnych konwencja posługuje się zwrotem niedookreślonym: „Każda ze stron będzie starać się promować rzeczywisty udział społeczeństwa (…) w przygotowywaniu przez władze publiczne przepisów wykonawczych i innych powszechnie obowiązujących aktów normatywnych”. W tym celu powinny być ustalone ramy czasowe umożliwiające rzeczywiste uczestnictwo, natomiast projekty aktów powinny być publikowane albo w inny sposób dostępne publicznie. Społeczeństwo powinno mieć możliwość zgłaszania uwag, a „rezultaty udziału społeczeństwa będą brane pod uwagę tak dalece, jak to jest możliwe”. Należy zwrócić uwagę, że uprawnienia przypisane społeczeństwu przysługują w takim samym zakresie osobom fizycznym, nawet pojedynczym, zgodnie z treścią art.2 ust 4 konwencji, który definiuje pojęcie społeczeństwo jako „jedną lub więcej osób fizycznych lub prawnych oraz, zgodnie z krajowym ustawodawstwem lub praktyką, ich stowarzyszenia, organizacje lub grupy”.

Prawne aspekty ustalania wartości nieruchomosci jako podstawy naliczania podatku od nieruchomości piątek, lis 6 2009 

 Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, przede wszystkim ustawą o podatkach i opłatach lokalnych i ustawą o podatku dochodowym od osób prawnych, nie ma możliwości, aby znajdujące się w ewidencji środków trwałych budowle, od których dokonuje się odpisów amortyzacyjnych stanowiących koszt uzyskania przychodu w podatku dochodowym od osób prawnych miały inną wartość dla potrzeb tego podatku, a inną wartość (ustaloną przez rzeczoznawcę) dla potrzeb podatku od nieruchomości. Ustawodawca ustanawiając zasadę przyjęcia wartości budowli dla wymiaru podatku od nieruchomości według wartości przyjętych do amortyzacji środków trwałych nie mógł wprowadzić dualizmu ustalenia podstawy opodatkowania w postaci wartości budowli, inaczej dla potrzeb podatku dochodowego i inaczej dla potrzeb podatku od nieruchomości. Z tego względu uznać należy, że organ podatkowy właściwy co do podatku od nieruchomości może ustalić wartość rynkową budowli dla potrzeb tego podatku tylko i wyłącznie w sytuacji gdy podatnik nie określi wartości budowli :     a/ jeżeli od budowli lub ich części, nie dokonuje się odpisów amortyzacyjnych, art.4 ust.5 ustawy,  b/ jeżeli w przypadkach określonych w ust.5 (budowle od których nie dokonuje odpisów amortyzacyjnych), po wykonaniu ulepszenia albo aktualizacji nie określił „nowej” wartości rynkowej ulepszonych lub aktualizowanych budowli,  c/  jeżeli podatnik nie określił wartości budowli, o których mowa w art.4 ust.1 pkt 3 ustawy. Zgodnie z art. 4 ust 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych podstawą opodatkowania dla budowli i ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, z zastrzeżeniem ust 4 i  5 jest  wartość , o której mowa w przepisach  o podatku dochodowym, ustalona na dzień 1 stycznia roku podatkowego, stanowiąca podstawę obliczania amortyzacji w tym roku, a w przypadku budowli całkowicie zamortyzowanych – ich wartość z dnia  1 stycznia roku, w którym dokonano ostatniego odpisu amortyzacyjnego.  Przy czym zgodnie z art. 4 ust 3 cyt. ustawy – jeżeli obowiązek podatkowy w zakresie podatku od nieruchomości powstał w ciągu roku podatkowego – podstawą opodatkowania jest wartość stanowiąca podstawę obliczania amortyzacji na dzień powstania obowiązku podatkowego. W art. 4 ust 5 ustawy ustawodawca wskazał, że jeżeli od budowli lub ich części, o których mowa w ust 1 pkt 3, nie dokonuje się odpisów amortyzacyjnych – podstawę opodatkowania stanowi ich wartość rynkowa określona przez podatnika. Natomiast w art. 4 ust 7 ustawy organ podatkowy – jeżeli podatnik nie określił wartości budowli o których mowa w ust 1 pkt 3 oraz w ust 5 lub podał wartość nie odpowiadającą wartości rynkowej- powoła biegłego, który ustali tą wartość. Zgodnie z zacytowanymi przepisami tylko i wyłącznie organ podatkowy może zlecić biegłemu wycenę wartości rynkowej budowli w wymienionych trzech  wypadkach: 1/ jeżeli podatnik nie określi wartości budowli, o których mowa w ust 1 pkt 3, 2/ jeżeli podatnik nie określi wartości rynkowej budowli, od których nie dokonuje odpisów amortyzacyjnych, 3/ nie określi wartości rynkowej ulepszonych lub aktualizowanych budowli, od których nie dokonuje odpisów amortyzacyjnych.  Na tle wykładni art.4 nie dochodzi i nie może dochodzić do konkurencyjności ustalania podstawy opodatkowani w ten sposób, że organ podatkowy nie kwestionuje ujęcia wartości budowli przyjętą w księgach podatkowych dla potrzeb dokonywania odpisów amortyzacyjnych w podatku dochodowym od osób prawnych a jednocześnie przypisuje sobie prawo ustalania podstawy opodatkowania przez ustalenie wartości tych samych budowli, ale już dla potrzeb podatku od nieruchomości. Normy art. 4 ust 1 pkt 1 i art. 4 ust. 5,6 i 7 wzajemnie się uzupełniają, co oznacza prawo do ustalania wartości rynkowej budowli wyłącznie w tych trzech wymienionych wypadkach, gdy ustawodawca wprowadza pojęcie wartości rynkowej. Norma art. 4 ust.1 pkt 3 ustawy pozostaje w stosunku nadrzędności do ust.5,6 i 7, ponieważ tylko i wyłącznie w przypadku, gdy podatek nie jest ustalany od wartości budowli ustalonej dla potrzeb podatku dochodowego następuje określenie wartości rynkowej budowli samodzielnie przez podatnika. Tam gdzie podatnik zgodnie z obowiązującymi przepisami podatku dochodowego od osób prawnych wprowadził środki trwałe do ewidencji i dokonuje od nich amortyzacji, to podstawa tej amortyzacji jest również podstawą do wyliczenia należnego budżetowi gminy podatku od nieruchomości. Natomiast gdy podatnik tego nie dokona, to znaczy nie ujawni środka trwałego w ewidencji lub nie określi wartości środka trwałego całkowicie zamortyzowanego (a więc takiego, od którego nie dokonuje odpisów amortyzacyjnych, bo wartość dla potrzeb podatku dochodowego wynosi 0)  lub organ kwestionuje wycenę wartości rynkowej takich całkowicie zamortyzowanych, ulepszonych, aktualizowanych środków trwałych  – to organ podatkowy może zlecić dokonanie takiej wyceny przez biegłego (art.4 ust.5,6 i 7 ustawy). Tą część wywodów potwierdza analiza treści uzasadnienia decyzji kasacyjnej SKO w Olsztynie z dnia 30.05.2006r (w sprawie MSG v. Burmistrz m.Pisz, niepublikowana),w którym organ II instancji nie pozostawia wątpliwości, że zgodnie z przepisami art.16a – 16 m ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, skoro podatnik wprowadził środek trwały (budowlę) do ewidencji środków trwałych i od wartości tak wprowadzonego środka trwałego dokonuje odpisów amortyzacyjnych, to art.4 ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych jest tylko bezpośrednim odesłaniem do ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych i tylko od przyjętych w ewidencji środków trwałych wartości może być wyliczany podatek od nieruchomości (str.4 i 5 uzasadnienia).  Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie zwróciło również uwagę organowi I instancji, że przepisy ustawy o podatkach i opłatach lokalnych nie regulują samodzielnie i w sposób kompletny zasad postępowania organu podatkowego w przypadku kwestionowania wartości budowli deklarowanych przez podatnika i  z pewnością zarówno normy dotyczące postępowania podatkowego zawarte w Ordynacji podatkowej jak również przepisy podatku dochodowego od osób prawnych mają znaczenie do wymiaru podatku od nieruchomości. Oznacza to, że organ podatkowy nie ma żadnego prawa badania wartości rynkowej budowli od jakich podatnik nalicza amortyzację, bo skoro budowle te w deklaracji podatku od nieruchomości ujawnił, to w tym zakresie podstawą opodatkowania jest wartość przyjęta do amortyzacji (art. 4 ust 1 pkt 3 ustawy). Organ może jedynie kwestionować wartość rynkową środków trwałych podaną (określoną) przez podatnika, co do których nie dokonuje odpisów amortyzacyjnych (art. 4 ust 7 w związku z art. 4 ust 5 ustawy). Jedynie więc, w zakresie podstawy opodatkowania środków trwałych, od których podatnik nie dokonuje odpisów amortyzacyjnych, a których wartość rynkową podał (określił), organ podatkowy może powołać biegłego dla określenia wartości rynkowej. Zgodnie z art. 4 ust 1 pkt 3 ustawy z dnia 31.10.2001 r. o podatkach i opłatach lokalnych, podstawę opodatkowania stanowi dla budowli lub ich części zawiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej „(…) wartość, o której mowa w przepisach o podatku dochodowym, ustalona na dzień 1 stycznia roku podatkowego, stanowiąca podstawę obliczenia amortyzacji w tym roku, nie pomniejszona o odpisy amortyzacyjne, a w przypadku budowli całkowicie zamortyzowanych – ich wartość z dnia 1 stycznia roku, w którym dokonano ostatniego odpisu amortyzacyjnego.” Z zacytowanego przepisu ustawy wynika, że podstawa opodatkowania budowli jest tożsama z podstawy amortyzacji środków trwałych, o których mowa w przepisach o podatku dochodowym. Tak więc, podatnik przede wszystkim zobowiązany jest prowadzić ewidencję środków trwałych dla potrzeb dokonania odpisów amortyzacyjnych w podatku dochodowym od osób prawnych, a dopiero tak prowadzona ewidencja (dla potrzeb podatku dochodowego) służy do określenia podstawy opodatkowania budowli w podatku od nieruchomości. Skoro zatem ewidencja środków trwałych z istoty swojej służy jako urządzenie księgowe do określenia podstawy opodatkowania w podatku dochodowym, a nie w podatku od nieruchomości i ustawa o podatku dochodowym reguluje sposób prowadzenia ewidencji oraz ujmowanie wartości początkowej środków trwałych, to na gruncie tej ustawy należy dokonać kontroli ksiąg podatkowych podatnika i w każdym razie do kontroli tych ksiąg uprawnione są organy podatkowe kontrolujące zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym. Tak więc organ nieuprawniony do kontroli zobowiązania w podatku dochodowym nie może określać czy księgi podatkowe prowadzone dla potrzeb podatku dochodowego zgodnie z przepisami o podatku dochodowego osób prawnych są prowadzone rzetelnie i prawidłowo. Zasada pewności prawa przesądza, że skoro ewidencja środków trwałych służy jako urządzenie do określenia podatku dochodowego oraz jest prowadzona w oparciu o przepisy podatku dochodowego to dopóty organy uprawnione do kwestionowania tych urządzeń na gruncie podatku dochodowego od osób prawnych, nie stwierdzą nierzetelności lub nieprawidłowości w takiej księdze, to organ podatkowy w właściwy dla podatku od nieruchomości nie może się na taką nierzetelność skutecznie powołać. Zgodnie z art. 16 g ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych w brzmieniu obowiązującym od 1.01.2003 r. za wartość początkową środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych „(…) uważa się w razie nabycia w postaci wkładu niepieniężnego (aportu) wniesionego do spółki kapitałowej, a także udziału w spółdzielni – ustaloną przez podatnika na dzień wniesienia wkładu lub udziału wartość poszczególnych środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, nie wyższą jednak od ich wartości rynkowej”. Tak więc, zgodnie z zacytowanymi przepisami, to do podatnika, a nie organu należy ustalenie wartości poszczególnych środków trwałych (w tym budowli), przy czym wartość ta nie może być wyższa niż wartość rynkowa. Podatnik dla określenia wartości rynkowej budowli trwale nieczynnych i całkowicie umorzonych (gazociągów, stacji redukcyjnych itp.) może powołać biegłego, który określi wartość rynkową tej części aportu na dzień jego wniesienia. Wartość pozostałych środków trwałych (w tym budowli), przyjmuje się według wartości netto tych środków. Wartość ta nigdy nie była kwestionowana przez organy podatkowe uprawnione do kontroli zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych i od wartości tej podatnik dokonuje odpisów amortyzacyjnych stanowiących koszt uzyskania przychodu w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Ustawodawca w art.16g ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych określił jedynie górna granicę ustalenia wartości początkowej środków trwałych i jest nią wartość rynkowa. Oznacza to na gruncie cytowanej ustawy, że organ podatkowy może kwestionować tylko i wyłącznie sytuację, w której podatnik ustali wartość początkową środków trwałych wyższa niż wartość rynkowa. Sytuacja odwrotna jest podatkowo neutralna, to znaczy za prawidłową wartość początkową środków trwałych uznać należy wartość niższą niż wartość rynkową. Na marginesie należy wspomnieć, że w interesie podatnika jest wprowadzenie najwyższej prawnie dopuszczalnej wartości początkowej środków trwałych albowiem im ta wartość jest wyższa tym odpisy amortyzacyjne obciążające koszty uzyskania przychodów są wyższa, co powoduje obniżenie ciężaru podatkowego.  Zgodnie z art. 193 ustawy Ordynacja podatkowa, księgi podatkowe prowadzona rzetelnie i w sposób niewadliwy stanowią dowód tego, co wynika z zawartych w nich zapisach (§1), a jeżeli organ podatkowy stwierdzi że księgi są prowadzone nierzetelnie lub w sposób wadliwy, to w protokole badania ksiąg określa za jaki okres i w jakiej części nie uznaje się ksiąg za dowód, tego co wynika z zapisów w nich zawartych.

Sprawa Hutten-Czapskiej- zastosowanie do ograniczenia własności w ramach Natura 2000 wtorek, lis 3 2009 

kognicja ETPCz

pozbawienie własności

Obecnie jedną z częściej pojawiających się przyczyn ograniczania prawa własności (sprawa Hutten-Czapska przed ETPCz) są potrzeby ochrony środowiska. Szczególnie dotkliwe dla właścicieli nieruchomości gruntowych są zapisy dwóch dyrektyw unijnych, zwanych potocznie siedliskowa i ptasią[1], oraz implementującej je do prawa polskiego ustawy o ochronie przyrody. Powyżej wskazano na  naruszenie postulatu dostępności rozumianej jako możliwość poznania treści przepisów mających zastosowanie w sprawie. Właściciele nieruchomości nie mają możliwości poznania prawa w zakresie ich obowiązków wynikających z umieszczenia ich nieruchomości na liście projektowanej z tej racji, że brak jest właściwej, wymaganej postanowieniami Konstytucji promulgacji listy projektowanych obszarów Natura 2000. Swoista publikacja w tym zakresie dokonywana była poprzez stronę internetową Ministerstwa Środowiska, jednak i ona nie była wolna od błędów. Publikowano np. pod jedną nazwą dwa Standardowe Formularze Danych[2], różniące oznaczeniem areału oraz mapy w skali uniemożliwiającej w praktyce ustalenie, czy konkretna nieruchomość wchodzi w skład obszaru ochronnego. To z kolei nasuwa wątpliwości co do zachowania postulatu precyzyjności rozumianej jako możliwość odczytania z przepisów obowiązujących reguł postępowania. Można zatem zasadnie formułować zarzut o naruszeniu zasady legalności. Podobny zarzut można sformułować w odniesieniu do zasady sprawiedliwej równowagi. Właściciele nieruchomości stanowią grupę społeczną, która została obciążona obowiązkami w zakresie ochrony środowiska w imię interesu społeczeństwa. Obowiązki te są tak sformułowane, że uniemożliwiają korzystanie i czerpanie pożytków z nieruchomości przy pozostawieniu uprawnienia do zbycia prawa własności nieruchomości, co wynika z treści powołanych wyżej przepisów art.33 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody. Należy zwrócić również uwagę, że właściciele nieruchomości nie są objęci normatywnie określonym systemem konsultacji[3]. Zgodnie z polskim prawem ustalanie obszarów ochrony specjalnej należy do kompetencji Ministra Środowiska, który zgodnie z art.28 ustawa o ochronie przyrody działa w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw  rolnictwa, ministrem właściwym do spraw rozwoju wsi i ministrem właściwym do spraw gospodarki wodnej. Przygotowanie projektu listy obszarów Natura 2000 wymaga zasięgnięcia opinii właściwych miejscowo rad gmin. Brak jest również procedury instancyjnej kontroli decyzji organów władzy, co skutkuje niemożnością odwoływania się właścicieli nieruchomości od swoistej decyzji dotyczącej ich nieruchomości. Ta okoliczność nie wpływa, jak wydaje się, na ocenę ograniczenia prawa własności w kontekście zasad art.1 Protokołu. W każdym razie Trybunał w glosowanej sprawie nie wskazywał, że brak zgody lub jakiejś formy konsultacji stanowi o naruszeniu zasad prawidłowej kontroli własności. Natomiast ewentualny zarzut właścicieli nieruchomości objętych ochroną w ramach Natura 2000  w sprawie o naruszenie art.1 Protokołu  byłby rozstrzygany w oparciu o normę, wyrażoną w zdaniu trzecim par.1 Protokołu, analogicznie jak w przypadku sprawy Hutten-Czapskiej. I wtedy rozstrzygnięcie Trybunału w tej sprawie co do naruszenia zasady  „sprawiedliwej równowagi” mógłby znaleźć zastosowanie.    


[1] Dyrektywa 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych  oraz dzikiej flory i fauny i Dyrektywa 79/403/EWG w sprawie ochrony dzikiego ptactwa.

[2] Taka sytuacja miała miejsce dla obszaru ochrony siedliskowej np. Piaśnickie Łąki, raz oznaczone jako PLH 220021, drugi raz jako PLH 220001.    

[3] Narusza to postanowienia konwencji z Aarhus. W zakresie przygotowywania przepisów wykonawczych lub powszechnie obowiązujących aktów normatywnych konwencja posługuje się zwrotem niedookreślonym: „Każda ze stron będzie starać się promować rzeczywisty udział społeczeństwa (…) w przygotowywaniu przez władze publiczne przepisów wykonawczych i innych powszechnie obowiązujących aktów normatywnych”. W tym celu powinny być ustalone ramy czasowe umożliwiające rzeczywiste uczestnictwo, natomiast projekty aktów powinny być publikowane albo w inny sposób dostępne publicznie. Społeczeństwo powinno mieć możliwość zgłaszania uwag, a „rezultaty udziału społeczeństwa będą brane pod uwagę tak dalece, jak to jest możliwe”. Należy zwrócić uwagę, że uprawnienia przypisane społeczeństwu przysługują w takim samym zakresie osobom fizycznym, nawet pojedynczym, zgodnie z treścią art.2 ust 4 konwencji, który definiuje pojęcie społeczeństwo jako „jedną lub więcej osób fizycznych lub prawnych oraz, zgodnie z krajowym ustawodawstwem lub praktyką, ich stowarzyszenia, organizacje lub grupy”.

Sprawa Hutten-Czapska- trzy przesłanki legalnego ograniczenia własności sobota, paź 31 2009 

Ustalenie, iż nie doszło do pozbawienia własności, zwalniał ETPCz z konieczności  identyfikowania interesu publicznego oraz warunków ustawowych dla dopuszczalności pozbawienia własności[1]. Trybunał przesądził w swojej konkluzji, że sprawa powinna być rozstrzygnięta w oparciu o normę, wyrażoną w zdaniu trzecim par.1 Protokołu, że państwa ma prawo do „stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych”[2]. Trybunał, w wyniku przeprowadzonej wykładni językowej, sformułował zasady, którymi kierował się rozstrzygając glosowana sprawę. Wcześniej zasady te zostały sformułowane i zastosowane m.in. w rozstrzygnięciu sprawy Broniowski v. Poland[3]. Pierwsza zasada odnosi się do legalności (lawfullness), rozumianej w ten sposób, że kontrola korzystania z prawa własności może się odbywać tylko z poszanowaniem ustawy krajowej. Prawo państwa do kontroli korzystania z własności może wynikać tylko z ustawy, której przepisy w tym zakresie powinny być wystarczająco dostępne, precyzyjne i przewidywalne w stosowaniu[4]. W doktrynie postulaty wypracowane przez orzecznictwo rozumiane są w ten sposób że dostępność to możliwość poznania treści przepisów mających zastosowanie w sprawie, precyzyjne sformułowanie tych przepisów pozwala na odczytanie z nich obowiązujących reguł postępowania, a ich przewidywalność na uświadomienie ewentualnych konsekwencji podjętych działań[5]. Trybunał uznał, że zasada ta została zachowana przez polskie władze z tego względu, że każdorazowo kontrola własności odbywała się zgodnie z obowiązującymi w Polsce prawami. W tym kontekście należy uznać, iż Trybunał uznał, że termin „laws” oznacza „ustawy” w rozumieniu polskiej teorii źródeł prawa. Jak zatem oceniac te sytuacje, gdy ograniczenie prawa własności odbywa się nie tylko na poziomie ustawy ale również z uwzględnieniem aktów prawnych niższego rzędu lub wręcz aktów, co do których istnieją uzasadnione wątpliwości co do ich normatywnego charakteru. Przykładem ilustrującym tego rodzaju wątpliwości jest treści przepisów art.33 ust. 1 i 2 o ochronie przyrody, zgodnie z którymi zabrania się podejmowania działań „mogących w istotny sposób pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych oraz siedlisk gatunków roślin i zwierząt, a także w istotny sposób wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000”. Zakaz ten dotyczy zarówno obszarów wyznaczonych w formie rozporządzenia ministra właściwego do spraw ochrony środowiska po wyczerpaniu tryby przewidzianego w przepisach art.art. 27 i 28 ustawy oraz obszarów projektowanych, znajdujących się na liście obszarów, co do której Komisja Europejska podejmuje decyzje zatwierdzającą. Z punktu widzenia praworządności sytuacja pierwsza nie pozostawi wątpliwości w kontekście prawidłowego stanowienia prawa i możliwości jego poznania (wątpliwości budzi tylko kwestią uprawnień właścicielskich w procesie tworzenia obszarów ochrony w świetle konwencji z dnia 25.06.1998r. o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska[6], zwanej  konwencją z Aarhus, oraz z ustawy z 3.10.2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko[7]). Rozporządzenie wykonawcze, wydane na podstawie ustawowej normy kompetencyjnej, zostaje prawidłowo opublikowane w organie promulgacyjnym, co skutkuje uzyskaniem mocy obowiązującej w polskim porządku prawnym w stosunku do wszystkich adresatów, w tym osób fizycznych, właścicieli nieruchomości objętych programem ochrony Natura 2000. Nikt nie może zasłaniać się nieznajomością prawa w tym zakresie. Istnienie hierarchicznej więzi kompetencyjnej pozwala uznać również rozporządzenie za jeden z desygnatów nazwy „laws”, użytej w art.1 Protokołu. W drugim przypadku mamy jednak do czynienia z sytuacją, gdy brak jest regulacji prawnej ustalającej tryb promulgacji projektowanej listy obszarów chronionych To z kolei skutkuje obiektywnym brakiem wiedzy po stronie adresatów normy prawnej co do objęcia ich nieruchomości zakazami z przepisu art.33 ustawy o ochronie przyrody. Ten brak wynika, jak można przypuszczać, z realnej luki w prawie polegającej nieokreśleniu w jakiej formie- spośród wymienionych w art.87 ust.1 Konstytucji- ma być publikowana projektowana lista obszarów Natura 2000. Można w tym kontekście sformułować zasadny zarzut co do dostępności przepisów, która stanowi element konstytuujący legalność kontroli państwa nad własnością. Druga zasada formułowana jest jako postulat poszukiwania uzasadnionego prawnie celu kontroli własności dokonywanej w interesie publicznym (legitimate aim in the general interest). W glosowanym wyroku Trybunał uznał za decydujące te okoliczności faktyczne sprawy, które wskazywały na istnienie w Polsce deficytu mieszkań, niewielkiej podaży mieszkań i w konsekwencji wysokich cen korzystania z mieszkań. Ustawodawstwo miała na celu ochronę socjalną najemców, w szczególności pozostających w trudnej sytuacji finansowej oraz zapewnienie stopniowego przejścia od najmu kontrolowanego przez państwo do w pełni rynkowych relacji miedzy właścicielami i najemcami w ramach zasadniczej reformy państwa po upadku komunizmu. Taki cel Trybunał uznał za uzasadniony prawnie. Trzecia zasad określana jest jako zasada „sprawiedliwej równowagi” (fair balance) i odnosi się do równowagi miedzy interesami powszechnego ogółu a wymaganiami ochrony podstawowych praw jednostki. Troska o zachowanie tej równowagi zawarta jest w przepisie art.1 Protokołu jako całości. Przepis wyraża implicite adresowany do sądu postulat każdorazowej oceny czy z powodu działania lub braku działania państwa zainteresowana osoba musiała znosić nieproporcjonalne lub nadmierne obciążenia. W ocenie Trybunału naruszenie prawa własności w glosowanej sprawie polegało nie tyle na ustalanej poza właścicielem wysokości czynszu, ile na połączonym efekcie wadliwych przepisów o ustalaniu wysokości czynszu, różnych restrykcjach prawa właściciela do wypowiedzenia umowy najmu, ustawowo ustalanych obciążeniach finansowych właściciela i wreszcie na braku środków prawnych umożliwiających właścicielowi kompensowanie tych obciążeń kosztami utrzymania przedmiotu własności lub uzyskiwania subsydiów państwowych na konieczne naprawy. Analiza wcześniejszego orzecznictwa[8] wskazuje, że ograniczenia własności w związku z istnieniem interesu powszechnego w postaci deficytu mieszkaniowego były uznawane za uzasadnione. Jednak, zdaniem Trybunału, w sprawie p.Hutten-Czapskiej zakres ograniczeń były zdecydowanie większy. W sprawie Spadea and Scalabrino, mimo graniczeń w zakresie eksmisji z wynajmowanych mieszkań, właścicielom pozostawiona prawo wypowiadania umowy najmu w drodze pisemnego wypowiedzenia. Z kolei w sprawie Mellacher and Others państwo ograniczało wielkość czynszu, jednak nigdy nie ustalało go poniżej kosztów utrzymania a właścicielom przysługiwało prawo podniesienie czynszu w celu pokrycia koniecznych kosztów utrzymania przedmiotu własności. W sprawie polskiej doszło do nadmiernego obciążenia kosztami transformacji rynku mieszkaniowego jednej grupy społecznej, co jest niedopuszczalne niezależnie od tego jak ważny jest interes innej grupy społecznej lub społeczeństwa jako całości. Trybunał orzekł, że państwo polskie nie zachowało sprawiedliwej równowagi pomiędzy interesem powszechnym i ochrona prawa własności i stwierdził naruszenie art.1 Protokołu nr do EKPCz.  Ponad wszelką wątpliwość Trybunał uznał, że wymienione w art.1 Protokołu przesłanki legalnej kontroli własności muszą być spełnione kumulatywnie z wszystkimi konsekwencjami braku jednej z nich. Drugi wniosek dotyczy ustalenia przez Trybunał, że naruszenie zasady sprawiedliwej równowagi wynikać może z prób rozwiązania problemu społecznego, nawet o poważnym znaczeniu dla państwa i społeczeństwa, kosztem jednej, swoiście „wybranej”, grupy społecznej.


[1] Trzecia przesłanka prawidłowego pozbawienia własności tzn. zgodność z  ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego, odnosi się do osób niebędących obywatelami danego państwa i właścicielami nieruchomości położonych w tym państwie.  Jako taka nie dotyczy traktowania przez dane państwo swoich własnych obywateli, wyrok ETPCz z 21.02.1986r. w sprawie James and Others v. the United Kingdom (sygn.akt 8793/79), Series A/1986, p.29, także LEX 81009.

[2] Trybunał przywołał w tym kontekście swoje dwa wcześniejsze wyroki, z dnia 19.12.1989r. w sprawie Mellacher and Others v.Austria (sygn.akt 10522/83) i z dnia 28.07.1999r. w sprawie Immobiliare Safii v.Italy (sygn.akt 22774/93).

[3] Wyrok ETPCz z 22.06.2002r. (sygn.akt 31443/96).

[4] Wyrok ETPCz w sprawie Malone v. Wielka Brytania (sygn.akt 8691/79).

[5] I.Nakielska: Ochrona praw jednostki,  pod redakcją Z.Brodeckiego, Warszawa 2004, s.164.

[6] Dz.U. nr 78 z 2003r., poz.706

[7] Dz.U. nr 199 z 2008r., poz.1227.

[8] Wyrok ETPCz z dnia z dnia 28.09.1995r. w sprawie Spadea and Scalabrino v. Italy ( Series A nr 315–B)  lub cytowany wyżej w przypisie 12 wyrok w sprawie Mellacher and Others v. Austria.

Sprawa Hutten-Czapska v. Polska- pozbawienie własności środa, paź 21 2009 

 ETPCz w glosowanej sprawie rozstrzygał czy polskie regulacje prawne, ograniczające w ramach szczególnego trybu najmu możliwość ustalania przez właściciela nieruchomości lokalowej czynszu najmu, mieszczą się w granicach ustalonych w zdaniu trzecim art.1 Protokołu do EKPCz i tym samym nie stanowią naruszenia normy zawartej w przepisie zdania drugiego powołanego artykułu. Przedmiotowy przepis Protokołu stanowi co następuje: „Każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego. Powyższe postanowienia nie będą jednak w żaden sposób naruszać prawa państwa do stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych.” Utrwalone orzecznictwo Trybunału wypracowało, w oparciu o treść przepisu art.1 Protokołu, trzy podstawowe zasady ochrony prawa własności: poszanowanie własności, dopuszczalność pozbawienia własności oraz dopuszczalność kontroli korzystania z własności. W doktrynie słusznie podniesiono, że zasada druga i trzecia stanowią odstępstwo od zasady pierwszej [1], chociaż właściwszym słowem wydaje się być zaprzeczenie. Zasada poszanowania własności ma o tyle priorytet, że jeśli trudno jest przypisać zastosowany środek do kategorii dopuszczalności pozbawienia własności lub dopuszczalności kontroli korzystania z własności, to należy uznać, że doszło do naruszenia zasady poszanowania[2]. Zasada dopuszczalności pozbawienia własności powinna prima facie odnosi się do wszystkich uprawnień właścicielskich, a mianowicie prawa do posiadania (ius possidendi),  prawa do rozporządzania (ius disponendi) i prawa do korzystania i czerpania pożytków (ius utendi et fruendi). Taki punkt widzenia prowadzi do konkluzji, że pozbawienie własności następuje dopiero, gdy właściciel jest pozbawiony kumulatywnie całości uprawnień właścicielskich, składających się na klasyczną triadę uprawnień właścicielskich. Jednak zarówno przepis art.1 Protokołu jak i orzecznictwo ETPCz zróżnicowało skutki ingerencji władczej w każde z uprawnień właścicielskich, nie traktując naruszenia posiadania właściciela jako pozbawienia własności i dopuszczając kontrolowanie własności, nawet jeśli w praktyce oznacza to pozbawienia możliwości korzystania z rzeczy i czerpania pożytków.   W glosowanej sprawie stan faktyczny był złożony. Obok pozbawienia posiadania,  właścicielka została ograniczona w sposób władczy w swoim prawie do korzystania i czerpania pożytków w przedmiotu własności. Dom, będący własnością rodziny p.Hutten-Czapskiej od 1936, został objęty po raz pierwszy systemem tzw. publicznej gospodarki lokalami na podstawie przepisów dekretu z dnia 21.12.1945r. o publicznej gospodarce lokalami i kontroli najmu. Obowiązująca od 1.08.1974r. ustawa prawo lokalowe wprowadziła nowy system tzw. szczególny tryb najmu, którym w dalszym ciągu objęty był dom powódki. Istotą przedmiotowych systemów było udostępnianie  mieszkań osobom trzecim w drodze decyzji organu administracji państwowej oraz wyłączenie prawa właściciela lokalu, w tym również osób fizycznych, do ustalania wysokości czynszu za korzystanie z lokali usytuowanych w ich budynkach. W konsekwencji właściciel był obciążony był kosztami utrzymania przedmiotu własności, nie pokrywanymi wpływami z czynszu. Dysproporcje w różnych okresach wahały się od 60% do 30% pokrycia czynszami kosztów utrzymania. Kwestią do rozstrzygnięcia w tych okolicznościach faktycznych było, czy kontrola korzystania z własności była dopuszczalna. Rozstrzygnięcie negatywne skutkowałoby uznaniem naruszenia zasady poszanowania, chyba że sąd uznałby okoliczności stanowiące ratio legis przepisów regulujących szczególny tryb najmu za spełniające przesłanki dopuszczające, w świetle przepisu art.1 zdanie pierwsze Protokołu, pozbawienia własności. Sąd miał również do prejudycjalnego rozstrzygnięcia czy doszło do pozbawienia własności i w przypadku uznania, że tak, ustalenia czy przemawiał za tym w szczególności interes publiczny.  W przedmiocie pozbawienia posiadania sąd uznał (podzielając argumenty podniesione przez rząd polski), iż w stanie faktycznym sprawy nie doszło do pozbawienia właścicielki prawa do rozporządzania rzeczą poprzez czynność prawna, ponieważ w każdym przypadku mogła ona sprzedać rzecz będącą jej własnością. Również władze, mimo rozbudowanej legislacji w zakresie szczególnego trybu najmu, nie uzyskały prawa do transferu prawa własności, przysługującego powódce. W konsekwencji subsumpcja stanu faktycznego sprawy dotyczy normy zawartej w zdaniu trzecim. Sąd uznał, że brak faktycznego władztwa nad rzeczą (corpus) nie stanowi ani de iure ani de facto pozbawienia własności (expropriation[3]). W rozumieniu sądu, pozbawienie własności następuje tylko w przypadku naruszenia prawa do rozporządzania rzeczą (ius disponendi), na które składa się prawo do przeniesienia własności na inna osobę, prawo zrzeczenia się własności czy prawo rozporządzenia własnością na wypadek śmierci. W tym zakresie sąd nawiązuje do orzeczenia ETPCz z 23.09.1982 w sprawie Sporrong and Lonnroth v. Sweden[4], w której właściciele nieruchomości w centrum Sztokholmu zostali objęci wywłaszczeniem, kilkakrotnie prolongowanym oraz zakazem zabudowywania ich nieruchomości. Trybunał uznał, że w takiej sytuacji nie doszło do faktycznego wywłaszczenia (de facto expriopration) z uwagi na brak formalnego pobawienia prawa dysponowania nieruchomością. Trybunał nie uwzględnił faktu, iż zbycie nieruchomości obciążonej poważnymi ograniczeniami prawa własności było bardzo utrudnione. Zdaniem Trybunału, zakaz zabudowy stanowi formę regulowania korzystania z przedmiotu własności, a wywłaszczenie ingerencję w zasadę poszanowania mienia. Wyrok w tej sprawie stanowi rozstrzygnięcie, które w ukształtowało podejście ETPCz do problemu ochrony prawa własności, a uwzględniając również późniejsze orzeczenia ETPCz[5], można stwierdzić, że oddziaływanie tego wyroku ma miejsce również współcześnie. Nie sposób nie zauważyć, że tendencja ta ukształtowała się przede wszystkim w warunkach gospodarki rynkowej, w ramach której własność nie-państwowa jest usytuowana bardzo wysoko w hierarchii przedmiotów ochrony. Wyrok w sprawie p.Hutten-Czapskiej, obejmującej swoim stanem faktycznym okresy gospodarki nierynkowej i rynkowej, mieści się zatem w długoletniej i, jak można sądzić, „ponadustrojowej” tendencji orzecznictwa, opartej na bardzo wąskim rozumieniu pojęcia „pozbawienie własności”. Ustalenie, iż nie doszło do pozbawienia własności, zwalniał sąd z konieczności  identyfikowania interesu publicznego oraz warunków ustawowych dla dopuszczalności pozbawienia własności[6].             

 


[1] I.Nakielska: Ochrona praw jednostki, pod red. Z.Brodeckiego, Warszawa 2004, s.148.

[2] Ibidem, s.149,

[3] Prawniczy język angielski posługuje się dwoma terminami: expropriation oznaczający władcze odebranie na cele publiczne własności bez odszkodowania i compulsary purchase oznaczający przymusową sprzedaż również na cele publiczne za zapłatą.

[4] Sygn.akt 7151/75 i 7152/75, Series A no.52/1982, p.24, także LEX 80830.

[5]  Wyrok ETPCz z 25.10.1990r. w sprawie Allan Jacobson v. Sweden, wyrok ETPCz z 30.10.1991r. w sprawie Wiesenger v. Osterreich (sygn.11796/85), wyrok ETPCz z 27.10.1994r. w sprawie Katte Klitsche de la Grande v. Italy (sygn.akt 12539/86), wyrok ETPCz z 23.04.1996r. w sprawie Phocas v. France (sygn.akt 17869/91).

[6] Trzecia przesłanka prawidłowego pozbawienia własności tzn. zgodność z  ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego, odnosi się do osób niebędących obywatelami danego państwa i właścicielami nieruchomości położonych w tym państwie.  Jako taka nie dotyczy traktowania przez dane państwo swoich własnych obywateli, wyrok ETPCz z 21.02.1986r. w sprawie James and Others v. the United Kingdom (sygn.akt 8793/79), Series A/1986, p.29, także LEX 81009.

Kognicja ETPCz w sprawach z zakresu prawa własności czwartek, paź 15 2009 

 Europejski Trybunał Praw Człowieka wydal w dniu 19.06.2006r.  wyrok w sprawie Hutten-Czapska v.Polska (sygn.akt 350014/97), opublikowany LEX 182154. Sprawa Hutten-Czapska v.Polska dotyczyła tzw. szczególnego trybu najmu w kontekście naruszania prawa własności przez państwo polskie. Rozstrzyganie sporów z zakresu prawa własności przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (ETPCz) jest konsekwencją braku norm traktatowych regulujących kwestie ogólnej gwarancji prawa do własności. Traktat o Unii Europejskiej w art.6  przyjął formułę poszanowania praw ujętych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (EKPCz). W prawie pierwotnym przyjęto zasadę zakazu ingerencji Unii w przepisy prawa krajowego państw członkowskich regulujące systemy prawa własności, nadając wyraz normatywny tej zasadzie w przepisie art.295 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej (TWE). Przepis ten stanowi, że  „Niniejszy Traktat nie narusza w żaden sposób przepisów Państw Członkowskich dotyczących reżimu własności mienia.” Teoretycznie oznacza to swobodę państw członkowskich w kształtowaniu systemów prawa własności[1], jednak Wspólnota Europejska wywodzi swoje prawo do gwarantowania prawa własności z faktu, że prawo własności jest uznane za jedno z praw podstawowych, należące do zasad ogólnych prawa wspólnotowego. W orzeczeniu z 1969 Stauder v. Stadt Ulm[2] uznano, że z tego powodu, obok ETPCz, również Trybunał Sprawiedliwości jest uprawniony do kontroli przestrzegania prawa do własności. W ramach acquis communautuaire Wspólnoty ochrona prawa własności opiera się na orzecznictwie ETPCz do art.1 Protokołu nr 1 EKPCz. Nie sposób nie zauważyć, że, mimo wyraźnego zapisu art.295 TWE, we wspólnotowym porządku prawnym rozstrzygane są zagadnienia wynikające z własności i w ten sposób Wspólnota Europejska wpływa na krajowe reżimy własności mienia. Z jednej strony odbywa się to poprzez orzeczenia ETPCz, który działa jak trzecia instancja, kontrolująca orzecznictwa państwa członkowskich. Z drugiej strony ustawodawstwo krajowe musi uwzględniać wymogi zawarte w art.1 Protokołu nr 1, wprowadzając instytucję „interesu publicznego” jako przesłankę pozbawienia własności. W prawie polskim taka przesłanka, pod nazwą „cel publiczny”, znalazła się w przepisie art. 112 ust.1 ustawy z dnia 21.08.1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. nr 261 z 2004r., poz.2603, tekst jednolity), regulującym wywłaszczenie. W literaturze zwraca się uwagę na fakt, iż zasada nieingerencji jest realizowana niekonsekwentnie[3].  W tym zakresie nasuwa się porównanie z pojęciem creeping jurisdiction, przyjętym w nauce prawa morza na określenie praktyki państw nadbrzeżnych zawłaszczających obszary morza pełnego przed konwencjami genewskimi o prawie morza i konwencją o prawie morza z 1982r[4].  Wspólnota zawłaszczała prawo regulowania różnych aspektów korzystania z prawa własności szczegolnie w związku z ochrona środowiska[5].

 


[1]I.Nakielska: Ochrona praw jednostki, pod red. Z.Brodeckiego, Warszawa 2004, s.169.

[2] Zbiór Orzeczeń 1969, s.419, I. Nakielska, op.cit. s.169. 

[3] Ibidem, s.169, C.Mik: Ochrona własności w prawie europejskim, (w) o prawach człowieka. W podwójną rocznicę Paktów. Księga Pamiątkowa w hołdzie Profesor Annie Michalskiej, pod red. T.Jasudowicza, Toruń 1996, s.226.

[4] Zob. J.Gilas: Status obszarów morskich, (w) Prawo morskie, pod red.J.Łopuskiego, Bydgoszcz 1996, s.301.

[5] Odbywało się to zarówno w formie prawa stanowionego np. Dyrektywy w sprawie ochrony dzikiego ptactwa 79/403/EWG, Dyrektywy w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej flory i fauny 92/43/EWG, Dyrektywy w sprawie oceny skutków niektórych publicznych i prywatnych przedsięwzięć dla środowiska 85/337/EWG (nowelizowana Dyrektywą 97/11/WE), jak i poprzez orzecznictwo Europejskiej Komisji Praw Człowieka i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka np. Herrick v. W.Brytania 11185/84, Guenther v. Szwecja 26265/95, Denev v. Szwecja 12570/86.

Źródła prawa wspólnotowego- prawo wtórne środa, paź 7 2009 

  Pojęcie prawa wtórnego obejmuje akty stanowione nie przez państwa członkowskie, a przez organy Wspólnot. Akty prawa wtórnego Wspólnot Europejskich (WE) zostały zawarte w art. 189 Traktatu WE i art. 161 Traktatu EURATOMU, jak również w art. 14 Traktatu EWWiS. Wyliczenie zawarte w tych artykułach nie jest wyczerpujące i w rezultacie mogą występować akty nie podpadające pod żadną z tych kategorii, zwane aktami sui generis. Charakterystyczne jest, że o rodzaju aktu decyduje jego treść i cel, a nie jego nazwa. Dlatego chcąc ustalić zakres i skutki prawne danej uchwały, należy jak to podkreśla Trybunał Sprawiedliwości: “brać pod uwagę nie tylko formę danego aktu, lecz również jego treść i funkcję w systemie traktatu” (wyrok wstępny z 17 grudnia 1970 r., sprawa S.A.C.E. p-ko Ministerstwu Finansów Republiki Włoskiej, sprawa 33/70). Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot może każdorazowo poddać akt pochodzący od organów Wspólnot rekwalifikacji i zaliczyć go do innej kategorii. Zgodnie z systematyką art. 189 Traktatu WE i art. 161 Traktatu EURATOM Parlament Europejski z Radą, oraz Komisja wydawać mogą: rozporządzenia, dyrektywy, zalecenia i opinie. Natomiast art. 14 Traktatu EWWiS wylicza trzy kategorie aktów, tzn.: decyzje, zalecenia i opinie. W istocie jednak zalecenia w systemie EWWiS w zależności od tego, czy są ogólne czy indywidualne, posiadają cechy odpowiednio rozporządzeń i decyzji.

 a. Rozporządzenia    Rozporządzenie (reglement) zgodnie z art. 189 Traktatu WE jest aktem normatywnym. W konsekwencji oznacza to, że: a/ Rozporządzenie ma charakter ogólny, zawiera normy prawne obowiązujące wszystkich, którzy znajdą się w sytuacji określonej przez hipotezę.- b/ Rozporządzenie obowiązuje we wszystkich swoich elementach. Wchodzi w życie po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich w terminie przez nie wskazanym lub dwudziestego dnia od ogłoszenia. W momencie wejścia w życie obowiązuje w całości, zarówno państwa członkowskie, jak i ich obywateli. c/Rozporządzenie jest bezpośrednio stosowane, tzn. staje się częścią porządku prawnego wszystkich państw członkowskich, uchylając tym samym de facto przepisy prawa krajowego sprzeczne z jego postanowieniami. Sądy poszczególnych krajów obowiązane są sankcjonować normy prawne rozporządzeń, stosować je w praktyce orzekania.            Rozporządzenia wydawane są przez Radę Wspólnoty i Komisję Wspólnoty.

a.a.Rozporządzenia Rady     Rada wydaje dwa rodzaje rozporządzeń rozporządzenia podstawowe (de base), które są uchwalane na podstawie bezpośrednich dyspozycji traktatów oraz rozporządzenia wykonawcze (de`execution), określające sposoby stosowania tych pierwszych. W praktyce Rada deleguje Komisję Wspólnoty do wydawania rozporządzeń wykonawczych. Rzadkością jest, aby sama Rada wydawała przepisy wykonawcze do uchwalonych przez siebie rozporządzeń podstawowych. Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości treść rozporządzenia podstawowego musi być “wyczerpująca i konkretna”. Trybunał Sprawiedliwości uznał także hierarchię rozporządzeń wspólnotowych: wykonawcze nie może zmienić podstawowego, chyba, że bazowe taką możliwość dopuszcza.

            Akty wykonawcze do rozporządzeń podstawowych dotyczyć mogą wyłącznie spraw ubocznych i nie mogą modyfikować ich materii (ETS, 17 grudnia 1979 r., sprawa 25/70).   Rozporządzenia podstawowe muszą być obowiązkowo opiniowane przez Parlament Europejski.

a.b.Rozporządzenia Komisji     Istnieją trzy rodzaje rozporządzeń wydawanych przez Komisję Wspólnoty: 1) Rozporządzenia wydawane przez Komisję na podstawie dyspozycji Traktatu Rzymskiego, art.10,22,91., 2) Rozporządzenia wydawane na mocy delegacji Rady Wspólnoty, art.155 Traktatu Rzymskiego. Dla ważności muszą spełniać dwie przesłanki. Komisja wydając je nie może przekroczyć zakresu delegacji, która musi być ściśle określona w rozporządzeniu podstawowym oraz nie ma prawa dokonania subdelegacji, np. powierzyć wydanie uregulowania państwu członkowskiemu (ETC z 13 czerwca 1958 r. w sprawie Meroni 9/56), 3) Na podstawie art.155 Traktatu Rzymskiego Komisja uprawniona jest do wydawania aktów prawnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania Wspólnoty. Akty te są z reguły aktami wykonawczymi do zarządzeń podstawowych uchwalanych przez Radę.

 b. Dyrektywy    W odróżnieniu od rozporządzeń dyrektywy nie mają charakteru normatywnego, za pomocą tej formy nie tworzy się aktów prawnych wiążących na terenie całej Wspólnoty. Cechą charakterystyczną dyrektywy jest to, że wymaga jedynie od tych, do których jest adresowana, aby podjęli środki konieczne dla osiągnięcia jednego z celów wyznaczonych przez Wspólnotę. Dyrektywa określa zadanie, które adresat musi zrealizować w nieprzekraczalnym terminie, lecz decyzję o wyborze środków i form realizacji pozostawia się władzom państwowym. Tego typu instrument prawny stanowi łagodniejszą formę ingerencji w krajowe struktury prawne i gospodarcze, a w szczególności pozwala państwom członkowskim na realizację przepisów wspólnotowych przy jednoczesnym uwzględnieniu swojej własnej, specyficznej sytuacji. Jednakże Trybunał Sprawiedliwości w jednym ze swych orzeczeń stwierdził, że “każde państwo członkowskie powinno wykonać dyrektywę w sposób, który w pełni odpowiada wymaganiom bezpieczeństwa prawnego i transformuje jej postanowienia w powszechnie obowiązujące przepisy prawa wewnętrznego, nie wypełnia skutecznie tej dyrektywy państwo przez wydanie zwykłego okólnika, który administracja wewnętrzna może dowolnie zmienić” (wyrok w sprawie Komisja p-ko Holandii z 1990 r., sprawa 339/87).  Głównym celem dyrektywy jest harmonizacja i koordynacja prawodawstwa państw członkowskich, polegająca na usuwaniu lub stopniowym niwelowaniu różnic istniejących pomiędzy przepisami państw członkowskich. W związku z tym istnieją próby podziału dyrektyw na: dyrektywy techniczne (dotyczące unii celnej, zasad konkurencji, podatków) i dostosowawcze wydawane na zasadzie art.100, 100 A Traktatu o Wspólnocie Europejskiej nakazujące wspólną legislację w zakresie rynku wewnętrznego. Dyrektywy przyjęte wspólnie przez Parlament Europejski oraz Radę, a także dyrektywy skierowane do wszystkich państw członkowskich są ogłaszane w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich i wchodzą w życie w terminie przez nie wskazanym lub dwudziestego dnia od ogłoszenia. Pozostałe dyrektywy są notyfikowane stronom, do których są skierowane i nabierają mocy obowiązującej w wyniku tej notyfikacji. Państwa członkowskie muszą wprowadzić nowe prawo krajowe, albo uchylić istniejące przepisy tak, aby były zgodne z zadaniami nakreślonymi przez daną dyrektywę. Kontrola wykonywania dyrektyw jest sprawowana przez instytucje wspólnotowe oraz przez sądy poszczególnych krajów.  1.  Komisja Wspólnot Europejskich w sposób stały kontroluje, czy państwa członkowskie wykonują zalecenia zawarte w dyrektywach. Państwo, które było adresatem dyrektywy ma obowiązek poinformowania Komisji o sposobie realizacji i podjętych środkach. Jeżeli państwo członkowskie nie wypełniło ciążących na nim obowiązków, Komisja może wystąpić z powództwem do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości o brak wprowadzenia prawa (art.169-171 Traktatu WE). 2.  Kontrola sądów krajowych. Dyrektywy kierowane są do państw członkowskich, które mają obowiązek przedsięwziąć odpowiednie środki w celu realizacji ich wykonania. Nie nakładają one bezpośrednio obowiązków, czy praw na obywateli. Jednakże gdyby w związku ze skierowaniem dyrektywy do państwa członkowskiego obywatele tego państwa mieliby nabyć odpowiednie uprawnienia lub obowiązki, a państwo nie wywiązałoby się ze swojego obowiązku podjęcia środków koniecznych do osiągnięcia celu wyznaczonego w dyrektywie, albo środki te byłyby niewystarczające i mogłyby doprowadzić do niekorzystnej sytuacji dla obywateli., w takich wypadkach mają oni prawo osobiście odwołać się od takiej dyrektywy do Trybunału Sprawiedliwości. Warunkiem koniecznym jest upływ czasu przewidzianego na zastosowanie dyrektywy w prawie krajowym oraz dostatecznie precyzyjne sformułowanie celów, które państwo członkowskie miało osiągnąć.  Również w przypadku, gdy dyrektywa nie zostanie wprowadzona do prawa krajowego w odpowiednim terminie, a zobowiązana osoba fizyczna czy przedsiębiorstwo zachowuje się zgodnie z jej dyspozycją, pomimo nie wprowadzenia jej w państwie członkowskim, to osoba ta nie może być pociągnięta do odpowiedzialności nawet, jeżeli jej zachowanie jest sprzeczne z prawem krajowym.  Dyrektywy są obecnie aktami prawnymi najczęściej wydawanymi przez Wspólnoty. Ma to miejsce w szczególności w związku z realizacją programu tworzenia jednolitego rynku wewnętrznego, a także integracji Wspólnoty z państwami stowarzyszonymi.  Dyrektywy pod względem regulacji i formy znacznie się różnią od polskich ustaw. Regulują w większości bardzo szczegółowe zagadnienia np. dotyczące jakości wody do picia, jakości kąpielisk. Dyrektywy są realizowane najczęściej w poszczególnych państwach członkowskich poprzez akty prawa wewnętrznego lub decyzje administracyjne.

c.Decyzje    Decyzje (decisions), zgodnie z art.189 Traktatu WE, obowiązują w całości tych, do których są kierowane. Decyzja jest aktem indywidualnym. Zawiera w sobie określenie obowiązku i adresata do którego jest kierowana. Jest aktem wiążącym w całości jej adresatów tj. zarówno państwa członkowskie, jak i podmioty indywidualne, czyli osoby fizyczne oraz inne formy organizacyjne tych osób. Warunkiem egzekwowania decyzji jest jej notyfikacja przez adresata. Brak notyfikacji, czyli przyjęcia jej do wiadomości, mimo że decyzja została opublikowana, powoduje niemożność przeprowadzenia egzekucji (orzeczenie ETS z 14 lipca 1972 r., sprawa 48/69). W przypadku gdy adresatem decyzji jest państwo notyfikują ją jego przedstawiciele akredytowani w Brukseli, a w przypadku osób fizycznych i innych ich form organizacyjnych, zawiadamiani są przez pocztę lub drogą dyplomatyczną. Ta kategoria prawna najbliższa jest decyzji administracyjnej w prawie krajowym, z tą odmiennością, że jej adresatem może być również państwo członkowskie.  Jeżeli decyzja zawiera zobowiązania pieniężne, wówczas stanowi tytuł egzekucyjny, o ile jej adresatem nie jest państwo członkowskie. Jej wykonanie odbywa się zgodnie z procedurą cywilną danego kraju, a wszelkie związane z tym czynności dokonywane są przez organy państwowe.  Decyzja różni się od rozporządzenia, tym że indywidualnie ustala krąg adresatów, którzy w rozporządzeniu wskazani są w sposób generalny.  Decyzja może nakazywać państwu również realizację celu, dla którego spełnienia będzie konieczne wydanie krajowych aktów prawnych i w tym wypadku jako środek ustawodawstwa pośredniego, zbliża się do dyrektywy. W zasadzie w odróżnieniu od dyrektywy decyzja jest wiążąca jako całość, a nie tylko jako rezultat, może więc precyzować jakie środki mają być zastosowane. Bezpośrednia skuteczność decyzji wynika z jej istoty, która podobnie jak akt administracyjny powinna zobowiązywać lub uprawniać adresata do określonego zachowania. W sytuacji gdy adresatem jest państwo członkowskie, a równocześnie decyzja nakazuje lub zezwala na wydanie krajowego aktu wykonawczego, to skutki prawne wobec obywateli wywołuje dopiero ten akt wewnątrz państwowy. Organami uprawnionymi do podejmowania decyzji jest Rada Wspólnoty bądź Komisja Wspólnoty. W praktyce większość decyzji podejmuje ta ostatnia. Komisja wydaje dwa rodzaje decyzji: 1.  Decyzje na podstawie przepisów Traktatu WE, np. przyznanie państwu członkowskiemu kontyngentu taryfowego (art.25), 2.  Decyzje na podstawie delegacji Rady w celu wykonania rozporządzeń podstawowych.  Decyzja podobnie jak inne akty Wspólnot podlega sądowej kontroli legalności pod względem formalnym. Skarga do Trybunału Sprawiedliwości na podstawie art.173 Traktatu WE może być wniesiona przez Radę, Komisję lub państwo członkowskie. Osoby fizyczne i prawne mogą zaskarżyć decyzję, jeżeli jest ona bezpośrednio do nich skierowana lub dotyczy ich bezpośrednio i indywidualnie, pomimo, że jest zaadresowana do innego podmiotu.

 d.Zalecenia i opinie     Zalecenia i opinie nie mają charakteru wiążącego, co skutkuje brakiem szczególnej klauzuli traktatowej do ich wydania. Brak wiążącego charakteru odróżnia w szczególności te uchwały od rozporządzeń, dyrektyw czy decyzji. Zalecenia są wydawane z własnej inicjatywy organu uchwałodawczego, podczas gdy opinia inspirowana jest zazwyczaj działalnością innej instytucji wspólnotowej. Ponadto zalecenie sugeruje adresatowi dość autorytatywnie określone rozwiązanie. Opinia jest mniej kategoryczna, zawiera ocenę sytuacji, metody, środki, które powinny być zastosowane, aby osiągnąć określone cele.  Zalecenia i opinie wydawane są przez: Parlament Europejski wspólnie z Radą, Radę oraz Komisję, która posiada także ogólne uprawnienia do ich formułowania (art.155 ust.2 Traktatu o WE). Rada w praktyce rzadko wydaje zalecenia i opinie, jeżeli tak czyni to ich adresatami są przede wszystkim państwa członkowskie. Najwięcej zaleceń i opinii wydaje Komisja, które są skierowane głównie do państw członkowskich, wyjątkowo do podmiotów prawa krajowego, a także Rada (art.113 ust.3 Traktatu o WE). Komisja swoje uprawnienia wywodzi z art. 155 Traktatu WE, który stanowi, że udziela ona zaleceń lub opinii w sprawach stanowiących przedmiot Traktatu, jeżeli Traktat wyraźnie to przewiduje lub jeżeli Komisja uzna to za niezbędne. Komisja ma uprawnienie do wydawania zarówno zaleceń i opinii kwalifikowanych, które stanowią konieczną przesłankę warunkującą podjęcie wiążących decyzji prawnych, np. skarga na delikty traktatowe wymaga uprzedniej opinii Komisji (art. 169 ust.2 i 3 Traktatu o WE), upoważnienie państwa członkowskiego do podjęcia środków zapobiegawczych przeciwko dumpingowi następuje dopiero po skierowaniu przez Komisję zalecenia do podmiotów stosujących praktyki dumpingowe o ich zaprzestanie ( art.91 Traktatu o WE), jak i na podstawie kompetencji ogólnych, gdy uzna to za celowe zaleceń i opinii zwyczajnych. Parlament Europejski ma także w wielu przypadkach prawo wydawania opinii. Często stanowią one niezbędny element procesu legislacyjnego. Tego rodzaju opinie kwalifikowane umożliwiają Radzie lub Komisji podjęcie aktów prawnie wiążących, bądź też innych, pozbawionych tego charakteru. Traktat WE nie precyzuje różnic między zaleceniami i opiniami. Przyjąć jednak można, że moc dyrektywalna zaleceń jest większa. Zalecenia sugerują wprost podjęcie działań przez adresata. Opinia wyraża stanowisko, ocenę stanu faktycznego a nie zawiera wprost dyrektyw postępowania.  Zalecenia są kierowane przez organy Wspólnot najczęściej wobec państw członkowskich. Organy zalecają państwom członkowskim aktywne działania w sprawach, które przekraczają zakres ich kompetencji. Nie mogą stanowić w tej kwestii aktów prawnie wiążących, a jedynie formalnie nie wiążące dyrektywy postępowania. Zalecenia Komisji i Rady zawierają wyraźną zachętę do dostosowania postępowania w państwach członkowskich do wskazanych dyrektyw. Opinie są aktami prawnymi, które w większości wypadków mają zastosowanie w stosunkach pomiędzy organami Wspólnoty, ale zdarzają się także opinie kierowane do państw członkowskich. W praktyce znaczenie regulacyjne zalecenia lub opinii wynika często z autorytetu instytucji wspólnotowej, która je wydaje. Zalecenia i opinie kierowane są “na zewnątrz” organów Wspólnoty, od momentu publicznego ich ogłoszenia funkcjonują w zakresie własnej dyspozycji i wchodzą w zastosowanie na podstawie swobodnych aktów przystąpienia państw, które wykorzystują je tworząc porządek prawny. Zalecenia i opinie nie podlegają sądowej kontroli legalności (art.173 traktatu o WE).

e.Decyzje sui generis  Istnieją również inne formy prawotwórcze tworzone przez Wspólnoty, a nie wymienione w art.189 Traktatu o WE, art.161 Traktatu o EURATOMIE, art.14 Traktatu o EWWiS zwane decyzjami sui generis. Należy tu wymienić np. uchwały nienazwane, rezolucje, deklaracje, konkluzje, programy Rady, memoranda, plany, projekty, komunikaty Komisji, deklaracje Parlamentu Europejskiego, decyzje nominacyjne, decyzje budżetowe.

Źródła prawa wspólnotowego- prawo pierwotne wtorek, paź 6 2009 

Źródła prawa Wspólnot w znaczeniu formalnym tworzą dwie grupy norm prawa wspólnotowego, to znaczy: prawo stanowione i prawo nie stanowione. Prawo stanowione powstaje w wyniku działania instytucji Wspólnot wyposażonych w kompetencje ustawodawcze lub samych państw członkowskich. Prawa niestanowione tworzą ogólne zasady prawa zwane inaczej common law Wspólnot. Istnienie tych zasad zależne jest od ich uznania przez Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot. W tym właśnie sensie tworzone są one przez sąd. Źródłem prawa Wspólnot mogą być także umowy międzynarodowe zawierane przez Wspólnoty i państwa członkowskie z krajami nie członkowskimi.  W ramach prawa  stanowionego tworzy się podział na: prawo pierwotne, którym są Traktaty założycielskie oraz inne umowy zawierane przez państwa członkowskie i prawo wtórne, którym są akty wydawane przez upoważnione instytucje Wspólnoty, czyli Komisję, Radę oraz Parlament Europejski.  Prawo pierwotne     Określenie prawo pierwotne przyjęło się dla aktów wymienionych poniżej, ponieważ są to źródła prawa ustanowione bezpośrednio przez państwa członkowskie, powołujące Wspólnoty do życia i stwarzające podstawy ich ustroju. Zawierają cele Wspólnot, określają ich struktury, organy i kompetencje. Wyznaczają kompetencje legislacyjne, administracyjne i sądownicze. Do podstawowych źródeł prawa wspólnotowego zalicza się traktaty konstytuujące powstanie Wspólnot Europejskich:  a/Traktat Europejski Wspólnoty Węgla i Stali (EWWiS) z 18 kwietnia 1951 r., b/ Traktat Paryski, wszedł w życie 25 lipca 1952 r. i ma moc obowiązywania przez 50 lat, c/ Traktat Europejski Wspólnoty Gospodarczej (EWG) z 25 marca 1957 r., d/ Traktat Rzymski, wszedł w życie 1 stycznia 1958 roku i obowiązuje przez czas nieograniczony, jego nazwa od Traktatu z Maastricht (TUE)  zostaje zastąpiona nowym określeniem – Europejska Wspólnota (EW)., e/ Traktat Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (EURATOM) z 25 marca 1957 r., wszedł w życie 1 stycznia 1958 r. i obowiązuje przez czas nieograniczony., e/ Traktat fuzyjny tworzący wspólną Radę i Komisję dla wszystkich Wspólnot z 8 kwietnia 1968 r., f/ Jednolity Akt Europejski podpisany w Luksemburgu 17 lutego 1986 r. i w Hadze 28 lutego 1986 r., który wszedł w życie 1 lipca 1987 r., g/ Traktat o Unii Europejskiej (TUE) podpisany w Maastricht 7 lutego 1992 r. a zawarty na czas nieokreślony, h/ Traktat ustanawiajacy Wspólnotę Europejską (TWE), zmieniony Traktatem Nicejskim z 11.12.2002r.  Do podstawowych źródeł prawa zalicza się również: a/ umowy o przystąpieniu nowych członków do Wspólnoty po 1957 r. (umowy asocjacyjne), b/ umowy o stowarzyszeniu.  Wspólnota Europejska wyposażona jest w swoje własne, suwerenne prawa, ograniczające suwerenność państw członkowskich. Np. Wspólnota Europejska Węgla i Stali ma prawo zarządzania całym przemysłem węgla i stali we wszystkich krajach członkowskich. EURATOM zajmuje się nadaniami i wykorzystywaniem energii atomowej. Wspólnota Gospodarcza ma obowiązek integrowania całości ekonomii, tworzenia wspólnego rynku.  Cechą charakterystyczną dla Wspólnot jest wykształcenie własnego porządku prawnego, niezależnego od systemów prawnych państw członkowskich. Prawo wspólnotowe jest skuteczne bezpośrednio w obrębie Wspólnoty i nie ma potrzeby wprowadzenia go do prawa wewnętrznego. Norma prawa wspólnotowego ma zastosowanie nie tylko w odniesieniu do państw członkowskich i ich organów, ale również bezpośrednio w stosunku do obywateli, gdyż każdy obywatel Wspólnot podlega porządkowi prawnemu swojego państwa i zarazem prawu wspólnotowemu, będąc jednocześnie obywatelem swojego kraju i Europejskiej Wspólnoty. Charakter Wspólnoty Europejskiej został określony w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. “W odróżnieniu od tradycyjnych umów międzynarodowych Wspólnota Europejska wykształciła swój własny system prawa zintegrowany z systemami praw państw członkowskich, wyposażona została we własne instytucje, mające osobowość prawną, reprezentujące Wspólnotę w stosunkach międzynarodowych, a nade wszystko Wspólnota wyposażona została w realną władzę wynikającą z ograniczenia kompetencji państw członkowskich przez przekazania ich Wspólnocie” (orzeczenie ETS w sprawie Costa – Enel, nr 6/64).

Ochrona konkurencji w żegludze morskiej-przepisy wykonawcze poniedziałek, paź 5 2009 

   Regulacja 4056/86  Ten akt prawny jest aktem wykonanwczym do art.85, zawierającym postanowienia dotyczące wydawania zarządzeń zakazujących i ustalających wyłączenie, postepowania skargowego, kar pieniężnych, żądań co do przekazywania Komisji Informacji, przeprowadzania czynności wyjaśniających a także utrzymywania kontaktów z krajowymi urzędami odpowiedzialnymi za ochronę konkurencji. Regulacja Rady 4056/86 ma zawężony zakres przedmiotowy, ponieważ reguluje trylko kwestie związane z międzynarodowym transportem morskim z portów lub do portów Wspólnoty innym niż usługi trampowe /tramp vessel sevices/. Odwołanie do międzynarodowego charakteru usług transportowych powoduje, że poza zakresem obowiązywania regulacji znalazły się przewozy kabotażowe w ramach państw członkowskich. Podobnie przewozy między  portami położonymi poza Wspólnotą. Z kolei morski charakter usług pozwolił Komisji twierdzić, iż tzw. taryfy multimodalne, określające jedną stawką usługi w ramach innych gałęzi transportu, nie mieszczą się w wyłączeniu blokowym, ponieważ dotyczą usług świadczonych transportem śródlądowym, który nie mieści się w pojęciu transport morski. Komisja na tej podstawie obciążyła 30 członków Far Eastern Freight Conference /FEFC/ karami pieniężnymi za ustalenie i opublikowanie taryfy obejmującej holowania śródlądowe. Regulacja zawiera również wyłączenie zakazu określone w art.85 Traktatu WE o charakterze blokowym. Dwa najistotniejsze wyłączenia dotyczą tzw. porozumień technicznych, przewidziane w art.2 oraz porozumień armatorskich konferencji liniowych, przewidzianych w art.3. Natomiast art.6 zawiera jeszcze zwolnienia dotyczące porozumień między konferencjami i użytkownikami transportu określającymi stawki, warunki i standardy jakościowe usług.

 1.Porozumienia techniczne Wspomniany wcześniej art.2 wprowadza wyłączenie dla porozumień o charakterze technicznym, opierając się na założeniu, iż tego rodzaju porozumienia nie wpływają ograniczająco na konkurencję. Aby dane porozumienie mogło być uznane na wyłączone spod zakazu naruszania konkurencji, powinno mieć na celu wyłącznie osiągnięcie poprawy technicznej lub kooperację. Regulacja określa również sześć sposobów osiągnięcia tego celu. Nie podlegają zatem zakazowi porozumienia, które a/wprowadzają standardy lub typy statków lub innych środków transportu tzw. standaryzacja techniczna,  b/wprowadzają wymianę statków lub przestrzeni ładunkowej, slotów, załóg,  c/dotyczą organizacji i wykonywania usług następczych lub uzupełniających w ramach transportu morski lub ustalających stawki,   d/koordynują rozkłady jazdy dla poszczególnych tras, e/umożliwiają konsolidacje przesyłek drobnicowych,  -tworzą lub wprowadzają zunifikowane zasady dotyczące struktur i warunków stosowania taryf transportowych. Przykładami takich porozumień technicznych są porozumienia wprowadzające wspólne standardy dla radiokomunikacji, dotyczące radarów i wyposażenia wpływającego na bezpieczeństwo żeglugi, regulujące standardy systemów komunikacji satelitarnej a także porozumienia co do wspólnej wielkości kontenerów, porozumienia między armatorami dotyczące morskich usług dowozowych dla przewoźników oceanicznych czy wreszcie porozumienia określające wielkości upustów związanych z ilością ładunku dla spedytorów. Jeśli takie porozumienie zawiera w swej treści elementy komercyjne, a nie wyłącznie techniczne, nie jest ono traktowane jak porozumienie techniczne, tym samym nie mieści się w zakresie przedmiotowym wyłączenia z art.2. Podlega wówczas obowiązkowi notyfikacji. Takie rozwiązanie ogranicza  jeszcze bardziej zakres stosowania art.2, jako że większość umów dotyczących np. wymiany slotów czy wspólnych rozkładów mają motyw komercyjny. Jednocześnie zakres ten zostaje rozszerzony na techniczne decyzje stowarzyszeń gospodarczych rekomendujących standardy techniczne lub bezpieczeństwa. Są one wówczas traktowane tak jakby ich członkowie zawarli bezpośrednio porozumienie o takiej treści.

 2.Konferencje liniowe  Konferencje liniowe armatorów jest przedmiotem dyskusji od lat. Same konferencje funkcjonują w żegludze od lat 70 ubiegłego stulecia. Powodem powołania konferencji była chęć uniknięcia nadmiernej konkurencji wynikającej z dublowania linii i wojen frachtowych. Stanowiły element stabilizujący w żegludze, jednak trudno nie zauważyć, iż w pewnym momencie stały się kartelami cenowymi, które mogą wpływać na konkurencji, nawet jeśli uwzględnić ograniczenie tego wpływu ze strony aramtorów nie-konferencyjnych. Legalność konferencji została potwierdzona  w znanym orzeczeniu Moghul Steamship v.McGregor,Dow & Co z 1892, w którym Izba Lordów odrzuciła zarzut konspieracji /action for conspiracy/ jako podstawę uznania konferencji za nielegalne. Również USA uznały w Shipping Act z 1916 roku dopuszczalność konferencji otwartych dla wszystkich, którzy spełniają określone przez konferencję kryteria i poddają się dyscyplinie konferencyjnej. W skali międzynarodowej konferencje liniowe są przedmiotem konwencji ONZ z 6.07.74r , która weszła w życie 6.10.83r. Kraje Wspólnoty mogły ratyfikować konwencję po przyjęciu Regulacji 954/79 z 15.05.79r. Porozumienie konferencji liniowej może być uznane za wyłączone blokowo, jeśli jest zawarte pomiędzy członkami konferencji, zdefiniowanej w art.1 (3)b jak następuje: „ grupa dwóch lub więcej przewoźników dysponujących statkami, którzy świadczą usługi   przewozu towarów na określonej trasie i którzy zawarli umowę, w ramach której działają w oparciu o powszechne lub zunifikowane stawki frachtowe /uniform or common freight rates/ i inne uzgodnione postanowienia uwzględniające zasady usług liniowych”.  Komisja, opierając się na zasadzie interwecjonizmu, wykazuje jednak skłonność do bardzo rygorystycznego interpretowania tego zapisu. Jeśli zatem stawki frachtowe nie są powszechne lub zunifikowane, art.3 Regulacji 4056/86 nie znajdzie zastosowania.  W swojej decyzji dotyczącej Transatlantic Agreement /TAA/, Komisja uznała, że ta umowa nie może korzystać z wyłączenia blokowego, ponieważ zawiera mechanizm umożliwiający przystąpienie do konferencji innego operatora, oferującego poza konferencją niższe stawki, tylko wtedy, gdy przyjmie stawki konferencyjne. Istnienie operatora oferującego niższe stawki wskazuje, zdaniem Komisji, iż konferencyjne stawki frachtowe nie są powszechne lub zunifikowane. Wyłączenie statuowane treścią art.3 w odniesieniu do konferencji liniowych jest uważane za wyjątkowo „łaskawe” w porównaniu do innych sektorów. Jednak restrykcyjna polityka Komisji w dużym stopniu tonizuje ten przywilej dla żeglugi morskiej. Nie można jednak nie zauważyć, iż prowadzi to do znacznego zwiększenia się liczby sporów, które zwisły zarówno przed samą Komisją jak organami sądowniczymi Wspólnoty.

 3. Umowy konsorcyjne Umowy konsorcyjne są definiowane jako  umowy między przewoźnikami, świadczącymi    usługi w ramach liniowych przewozów międzynarodowych wyłącznie towarów, głownie w kontenerach. Celem takich umów jest koopereacja poprzez wspólne zarządzanie usługami transportowymi, których standard ulega poprawie w porównaniu z usługami, które  świadczyłby indywidualnie  każdy uczestnik, gdyby konsorcjum nie istniało. Z porozumienia wyłączone jest ustalanie stawek /price fixing/. Tak rozumiane konsorcjum uważane było przez dłuższy czas za porozumienie techniczne i podlegało wyłączeniu z art.2 Regulacji 4056/86. Nie mniej jednak Komisja wyrażała przekonanie, iz umowy konsorcyjne nie zawsze zawierają wyłącznie techniczne co treści postanowienia. Aby uniknąć wątpliwości, a także zwolnić z obowiązku notyfikacji, Komisja przyjęła 20.04.1994 Regulację 870/95 dotyczącą stosowania art.85(3) Traktatu WE do pewnych kategorii umów pomiędzy przedsiębiorstwami żeglugi liniowej. Zawarto w niej listę działalności, które jeśli staną się przedmiotem umowy konsorcyjne, nie spowodują wyłączenia jej w zakresu obowiązywania art.2 Regulacji 4056/86. Lista ta obejmuje m.in. wymianę statków lub slotów, wspólne rozkłady, wynajem kontenerów, wspólne systemy dokumentacyjne. Bardzo istotnym jest wprowadzenie obowiązkowych postanowień umowy konsorcyjnej, określonych w art.8  Regulacji 870/95. Przede wszystkim, umowa nie może ograniczać uczestników w świadczeniu usług indywidualnie określonych w umowie z klientem. Dalej uczestnicy muszą mieć prawo do wystąpienia, bez żadnej sankcji natury finansowej z konsorcjum w każdym czasie, jeśli konsorcjum funkcjonuje dłużej niż 18 miesięcy, po złożeniu wypowiedzenia sześciomiesięcznego. Wreszcie, w umowie nie mogą znajdować się postanowienia, które będą ustalały warunki przewozu różne w zależności od kraju pochodzenia lub przeznaczenia, powodując straty po stronie użytkowników,  portów lub innych przewoźników. Wyjątkiem jest uzasadnienie ekonomiczne, przy czym obowiązek udowodnienia tego spoczywa na konsorcjum.

Ochrona konkurencji w żegludze morskiej-art.85 Traktatu WE sobota, paź 3 2009 

 Art.85- zakres przedmiotowy   Zasadniczym celem art.85 jest budowa systemu zapewniającego, iż „konkurencja na rynku wewnętrznym nie będzie naruszana”, jak to wyrazili twórcy Traktatu WE w treści art.3 (g). System stworzony w art.85 opiera się na trzech zasadach: a/ generalnym zakazie zawierania umów naruszających konkurencję /anti-competitive agreements/ wpływających na handel między państwami członkowskim,  b/uznaniu za nieważne ex lege umowy objęte zakazem w część naruszającej zakaz generalny,  c/ konwalidacji umów objętych zakazem generalnym, jeśli spełniają kryterium interesu publicznego. Dopuszczony przez art.85 (3) wyjątek od generalnego zakazu opiera się na założeniu, iż w niektórych przypadkach umowy, nawet zawierające postanowienia prima facie naruszające konkurencje, mogą w efekcie globalnym wywoływać skutki zgodne z celem określonym w art.3 (g) Traktatu WE. Konkretna umowa może zostać zweryfikowana z zastosowaniem kryterium interesu publicznego  poprzez wprowadzenie czterech warunków, które musi spełniać umowa, aby mogła korzystać z wyłączenia. Są to: a/musi przyczyniać się do poprawy produkcji i  dystrybucji lub stymulować rozwój techniczny, b/musi umożliwiać konsumentom sprawiedliwy udział w korzyściach wynikających z funkcjonowania umowy, c/nie mogą umożliwiać stronom eliminacji konkurencji między towarami na danym rynku,  d/nie mogą nakładać na strony ograniczeń, które nie są niezbędne do osiągnięcia wymienionych wyżej korzyści. W praktyce jednak częściej występują wyłączenia, dopuszczone przez decyzje Komisji Europejskiej, której przysługuje taka kompetencja na podstawie art.85 (3) Traktatu WE. Procedura występowania o takie zwolnienie została określona dla transportu morskiego w Regulacji 4056/86 i Regulacji wprowadzającej 4260/88. Dla transportu morskiego przyjęto domniemanie, iż każda umowa notyfikowana do Komisji uzyskuje zwolnienie na sześć lat, o ile Komisja, po wstępnej weryfikacji i publikacji w Dzienniku Urzędowym /OJL/, nie zgłosi poważnych wątpliwości. Dodatkowo Komisji przyznano prawo do wprowadzania wyjątków blokowych /bloc exemptions/, umożliwiające wyłączenie wszystkich umów zakwalifikowanych do danego rodzaju. Możliwym jest również wydawanie przez Komisję decyzji, na wniosek zainteresowanych, o kwalifikacji umowy jako objętej zakazem lub nie, w ramach tzw. negative clearance.

Następna strona »